Do zamkniętych beta testów Disqusa (system komentarzu używany na Antyweb) zapisałem się już jakiś czas temu i całkowicie o tym zapomniałem. Kilka dni przypomnieli mi jednak o tym fakcie aktywując na moim koncie nowy ładny interfejs komentarzy. Od razu dodam, że jest on aktywowany dla użytkownika ale nie dla strony z komentarzami, dlatego też widzę go tylko ja a nie czytelnicy Antyweb.
Czytaj dalej…
- Niezależni programiści ogołocili Samsunga...
Google zamierza powalczyć z Disqus i Facebookiem o nasze komentarze
Wszystko wskazuje na to, że wczorajsze nagłe pojawienie się linka do sklepu Play firmy Google nie jest końcem zmian, z jakimi będziemy mieli do czynienia. Z pewnego źródła wiemy, że gigant z Mountain View pracuje nad szeregiem nowych dodatków do Google+, w tym nad nową platformą komentarzy, która w niedalekiej przyszłości może ukraść Facebookowi, Disqus i innym spore grono użytkowników.
Nowa platforma komentarzy miałaby zostać podpięta pod wyszukiwarkę, serwis społecznościowy Google+ oraz pozostałe usługi sieciowe Google. Oznacza to jeszcze większą inteGrację – czy to się nam podoba, czy też nie. Czytaj dalej…
Oto dlaczego warto używać pseudonimów na forach internetowych
Możliwość komentowania tekstów publikowanych w sieci to zarazem wielka zaleta jak i duży problem. Zaleta, bo prowadzone przez internautów dyskusje są często bardzo interesujące. A kłopot, bo zaraz zlatują się trolle. Może więc najlepszy rozwiązaniem byłoby to wprowadzone w Chinach – wymuszać na internautach podawanie prawdziwego imienia i nazwiska?
Zwolennicy pełnej jawności w sieci nie będą zadowoleni z najnowszego raportu na temat użytkowników for internetowych. Z badań wynika bowiem, że korzystanie z pseudonimów jest… dobre. I to nie tylko dlatego, że możemy ukryć swoją tożsamość przed innymi. Czytaj dalej…
A Ty kim jesteś by oceniać mnie?
Emil Oppeln-Bronikowski napisał dla Antyweb bardzo ciekawy felieton dotyczący zdolności przyjmowania krytyki. Osobiście z tą umiejętnością jest u mnie dość średnio i niestety mam sobie wiele do zarzucenia. Polecam więc felieton Emila każdemu kto w sieci coś tworzy i ma do czynienia z krytykanctwem i krytykami:
Facebook pod tym względem jest okrutny
Idiotyczne komentarze zdarzają się wszędzie, nie ma na to lekarstwa i nie ma też sposobu aby z tym walczyć. Facebook obnaża jednak naszych wybitnie uzdolnionych komentatorów w sposób absolutnie brutalny. Przykład z Walla Antyweba z dzisiaj. Wrzuciłem link do mobilnej gry, flipery które w moim odczuciu są rozrywką nieśmiertelną i sprawiają się dobrze również na przenośnych urządzeniach. Wiecie taki zabijacz czasu.
Czytaj dalej…
Komentarze z Facebooka w wyszukiwarce Google
Do tej pory specjaliści od SEO lub po prostu posiadacze własnych stron internetowych raczej nie musieli się martwić tym, że Google obniży ich pozycję ze względu na komentarze pod wpisami. Rozwiązania takie jak Disqus czy facebookowy system komentarzy rozwiązywały ten problem. Teraz się to zmieni, bo wyszukiwarka Google zaczęła je również indeksować. Czytaj dalej…
Jeden z powodów dla których nie wybrałem DISQUS
Poniższy obrazek to jeden z powodów dlaczego nie korzystam na blogu z gotowych systemów komentarzy typu DISQUS.
Czytaj dalej…
Comcha.org – z pomysłem spóźnionym o kilka lat
Nowy polski startup comcha.org chce nam dać możliwość prowadzenia dyskusji (chat) i komentarzy przypisanych do dowolnej strony w Internecie, nawet takiej która sama nie ma własnego systemu komentarza czy chata gdzie użytkownicy mogliby rozmawiać.
Czytaj dalej…
Google Reader jako kolejne miejsce na dyskusje – niestety.
Jednym z bardziej interesujących zjawisk w internecie jest decentralizacja komentarzy czy też dyskusji dotyczących danej konkretnej treści. Jeszcze niedawno dyskusja funkcjonowała na bazie komentarzy pod artykułami. Dość niedawno zaczęła nam uciekać na różnego rodzaju serwisy społecznościowe i agregatory treści, chwilę później do internetu wpadł rozszalały Twitter a zaraz zanim friendfeed ze swoją wizją lifestreamingu. Oba te serwisy dołożyły swoje trzy grosze stając się ważnymi źródłami opinii i dyskusji. Wszystko to powoli (bardzo powoli) przeciętny właściciel treści zaczyna jak mówi młodzież „ogarniać” i śledzić – chociaż nadal uważam, że są tutaj spore możliwości do usprawnień.
Jednym słowem dyskusja już dawno nie skupia się wokół miejsca gdzie się narodziła, – nie wiem czy trend ten mi się do końca podoba bo jak osoba która wyraża swoją opinię w internecie lubię wiedzieć co o niej sądzą inni (dla mnie to esencja blogowania). Tym bardziej wiec nie podoba mi się, że do „demolowania” dyskusji włącza się niepotrzebnie Google z swoją nową funkcją dla Google Readera.
Na blogu zespołu tworzącego ten popularny czytniki RSS można przeczytać iż jedną z ulubionych funkcji autorów tej aplikacji jest możliwość współdzielenia wpisów znajomym. Przyznam, że dla mnie jest to jednak z bardziej zbędnych funkcji czytnika o której potrafię zapomnieć na całe miesiące.
Usprawnione komentarze na antyweb
Dzięki koledze Przemkowi (bardzo dziękuje za pomoc) udało się na Antyweb zainstalować usprawnienia w komentarzach ( dokładnie jest to encouraged commentary). Dodatek ten bazujący na jQuery pozwala na kilka ciekawych rzeczy.
Przede wszystkim będą na stronie z komentarzami możemy zaznaczyć wybrany kawałek treści czyjegoś komentarza lub nawet postu do którego są komentarze. Po zaznaczeniu pojawi się mały przycisk „skomentuj” dzięki niemu możemy wkleić wybrany przez nas fragment tekstu do swojego komentarza jako cytat do którego chcemy się odnieść.
Czytaj dalej…
Dyskusja i komunikacja w internecie – co będzie dalej?
Jeśli popatrzymy na ostanie kilka lat wstecz to zobaczymy jak ciekawie i zarazem dynamicznie ewoluował sposób komunikacji i dyskusji w internecie. Ja pamiętam, że zaczynałem od grup dyskusyjnych i ICQ, to były dwa podstawowe narzędzia do komunikacji i dyskusji -oczywiście gdzieś między nimi był zawsze email (polboxowy na początku oczywiście). Grupy dyskusyjne były strasznie wciągające – sam nawet założyłem jedną czy dwie. Pamiętam też dyskusje i sprzeczanie się o to czy fora dyskusyjne są lepsze od grup dyskusyjnych – jak zwykle zawsze były dwa obozy wytykające sobie nawzajem wady i zalety swoich ulubieńców.
To w co nie dałem się wciągnąć to różnego rodzaju chaty i IRC – nigdy nie miałem chyba na to czasu, ale pamiętam też pierwsze chaty gdzie rozmówców reprezentowały postacie 3d – to było coś co przez chwile mnie zainteresowało. Potem powstawały kombinacje chatów i mini chaty dołączane do for dyskusyjnych itp.
Czytaj dalej…
FriendFeed oddaje komentarze
Niedawno Marcin Jagodziński pisał o wyciekaniu komentarzy (czy też ich decentralizacji) poza główne źródło informacji czyli np:.
Na naszym blogu pojawia się notka i powstają do niej komentarze, w przypadku kiedy notka wpadnie na wykop tam również ktoś ją komentuje, pojawia się na blipie i pojawiają się jeszcze nowsze komentarze, na końcu wszystko zbierze flaker i tam jeszcze jakiś złośliwiec potrafi coś skomentować :)
Ten przydługi korowód potencjalnych źródeł komentarzy tworzy pewien problem (opisany w poście Marcina), który dostrzegł serwis FriendFeed i postanowił zrobić pierwszy krok w celu poprawienia sytuacji.
Otóż głównym źródłem informacji dla serwisu Lifestreamingowego takiego jak FriendFeed jest Twitter (podobnie jak u nas sytuacja z Flakermi i Blipem). Informacje pojawiające się na twiterze, zbierane są również przez FriendFeed i tam są również komentowane, jednak od niedawna komentarze takie można oddać z powrotem do Twittera. Wygląda to tak jak na poniższym obrazku:

W ten sposób nieco „pasożytujący” na twitterze serwis, pomaga jednocześnie aby dyskusje na jeden i ten same temat trafiały do pierwotnego źródła.
Moim zdaniem FriendFeed zrobił krok w bardzo dobrym kierunku pokazując innym, że można w pewien sposób zaradzić na problem rozproszonej dyskusji. Idąc dalej w tym kierunku można wyobrazić sobie, że twitter też będzie w stanie oddać komentarze do ich źródła itp.
Może okazać się, że przy odrobinie dobrej woli (i dobrej myśli technicznej) można by zebrać wszystkie komentarze w jednym miejscu. Będzie to z pewnością trudny i długotrwały proces ale kto wie – może się uda?
Outsourcing komentarzy – Disqus wygrywa z konkurencją
Swojego czasu opisywałem start dwóch serwisów (Intense Debate i Disqus) mających zapewnić nam lepsze (lepiej wyglądające, lepsze funkcjonalnie i lepiej zarządzane) systemy komentarzy dla naszych blogów. Oba systemy zapowiadały się dość ciekawie i był bardzo zbliżone funkcjonalnie.
W tym tygodniu serwis Disqus ogłosił iż udało mu się pozyskać $500 tysięcy dolarów dofinansowania od Union Square Ventures. Dodatkowo serwis wypuścił nową wersję swojego systemu komentarzy w którym zrezygnował z część nieco niezrozumiałych funkcjonalności (forum które tworzone było na bazie naszych komentarzy z bloga)..
Disqus na tle konkurentów staje się wyróżniającym systemem obsługującym komentarz, ostatnio serwis pochwalił się swoimi statystykami z których możemy wyczytać iż wspiera on już ponad 4 tysiące blogów oraz 60 tysięcy komentatorów. Serwis miesięcznie odwiedza około 125 tysięcy unikalnych użytkowników (ale nie wiem jak jest to liczone i czy komentarz na blogu jest wizytą liczoną na konto serwisu czy nie)

Przyznam, że gdyby nie fakt że komentarze trzymane są na serwerach Disqus (wprawdzie można je importować i eksportować, wprowadzać zmiany w wyglądzie itp.) to chyba skorzystał bym z takiej usługi.
Na pewno warto przyjrzeć się z bliska ofercie Disqus – ponieważ system ten wyrasta na dominujący w tej kategorii dlatego może bardzo szybko zyskać popularność na bazie której będzie budować dodatkowe funkcjonalności i to nie tylko skupiające się na komentarzach.
