Kindle wygrało na moich wakacjach

Wróciłem właśnie z dwu tygodniowych wakacji. Jak podczas każdego dłuższego wyjazdu zabrałem ze sobą dość pokaźną ilość tak zwanej elektroniki użytkowej zaczynając od smartphona, kamery, aparatu fotograficznego, poprzez tablet, laptop a kończąc właśnie na Kindle.

Oczywiście nie zamierzałem tego sprzętu wykorzystywać do pracy, lapotp był głównie przyrządem dla dzieci do oglądania bajki na dobranoc, tablet natomiast zapewniał wszelkiego rodzaju gry. Aparat i kamera wiadomo. Telefon raczej jako zabezpieczenie bo praktycznie nie korzystałem, natomiast zdecydowanym wakacyjnym hitem był i jest dla mnie Kindle
Czytaj dalej…

[Aktualizacja] eBooki zakupione w Amazon przeczytasz w przeglądarce internetowej, również na iPadzie

Amazon od początku nie był chętny oddawać 30% swojego zysku Apple, tylko dlatego, że książki miałby być kupowane poprzez aplikację uruchamiana na iPadzie. Chociaż Amazon jeszcze nie ogłosił tego oficjalnie, właśnie uruchomił  Kindle Cloud Reader. Nowy serwis ma umożliwić kupowanie i czytanie książek w chmurze, czyli w podobny sposób, jak Google Books. Webaplikacja kompatybilna jest przede wszystkim z przeglądarkami Safari i Chrome, a więc możliwe jest kupienie i czytanie książki na iPadzie, jak i na zwykłym komputerze. Czytaj dalej…

Kindle Active Content, czyli gry i aplikacje na Kindle – dla mnie rewelacja

Kindle to potężna platforma. Nie jest to tylko czytnik książek elektronicznych od Amazona, który doczekał się już trzeciej generacji, ale przede wszystkim usługa, dzięki której dziesiątki milionów użytkowników na całym świecie mają możliwość czytania książek na swoich urządzeniach elektronicznych – od smartfona, po tablet, aż do komputera stacjonarnego. Sam jestem szczęśliwym użytkownikiem nie tylko usługi, urządzenia, ale także i infrastruktury tego amerykańskiego giganta – jednym kliknięciem kupuję książki i po kilkunastu sekundach mam je na swoim Kindle. Niedawno trafiłem na pewną nowość w księgarni dla Kindle – Kindle Active Content. W te pędy dorwałem nowy rodzaj treści – okazało się, że czytnik od Amazona nie będzie już tylko czytnikiem, ale gigant chce pozwolić użytkownikom zamienić go w kalendarz, notatnik czy urządzenie do grania. Jak dla mnie rewelacja! Czytaj dalej…

Amazon zaczyna wypożyczać e-podręczniki, póki co tylko w USA

AmazonPodczas gdy polscy politycy prześcigają się w zaopatrywaniu uczniów w laptopy (teoretycznie, rzecz jasna), w świecie książek cyfrowych nadal trwa rewolucja. Jej tempo zwiększy się już wkrótce wraz z upadkiem sieci księgarni Borders, która prawdopodobnie już w tym tygodniu ogłosi bankructwo, tymczasem jednak warunki wciąż dyktuje Amazon. W maju tego roku ilość sprzedawanych przez niego ebooków przebiła ilość sprzedawanych książek papierowych, a teraz gigant wkracza na rynek podręczników uniwersyteckich, uruchamiając program Kindle Textbook Rental. W skrócie, Amazon rozpoczyna wypożyczanie cyfrowych wersji podręczników dla stutendów. Czytaj dalej…

Kindle teraz dwa miesiące na baterii – sztuczne podwojenie czasu pracy ze względu na nowego Nooka

Jakiś czas temu Grzegorz pisał o uruchomieniu Kindle w wersji Wi-Fi z reklamami za 114 dolarów. Niedawno do wersji sponsorowanej przez reklamodawców dołączył też model z 3G, który kosztuje 164 dolary. W materiałach promocyjnych pojawiła się informacja na temat tego, że urządzenie bez włączonego internetu działa aż dwa miesiące na jednym ładowaniu, podczas gdy zawsze była mowa o miesiącu. Blogosfera zainteresowała się tematem. Okazało się jednak, że w Kindle nie pojawiła się wcale nowa, pojemniejsza bateria, a po prostu Amazon zmienił wzór wyliczania czasu pracy na baterii ze względu na konkurencję ze strony firmy Barnes & Noble z nowym czytnikiem Nook. Czytaj dalej…

Lendle pozwoli zarobić na wypożyczaniu książek z Kindle

Lendle, serwis zajmujący się wypożyczaniem (w obie strony) zaproponował użytkownikom nową usługę – wypożyczanie książek za pieniądze. Dzięki tej opcji każdy użytkownik usługi Kindle będzie mógł wypożyczyć innemu użytkownikowi książkę, którą zakupił, zarabiając jednocześnie trochę grosza. Główną ideą twórców serwisu jest w tym przypadku stworzenie społeczności osób pożyczających sobie książki elektroniczne, co – w zamyśle twórców – spowoduje przekonanie wydawców i samego Amazona do tego, że funkcjonalność wypożyczania tego typu treści ma sens. Czytaj dalej…

Amazon nie pomylił się stawiając na ebooki – sprzedaje ich teraz więcej niż tradycyjnych książek

Ciekawych czasów dożyliśmy. Jeszcze przecież nie tak dawno książki elektroniczne były traktowane jako dziwactwo dla naprawdę fanatycznych czytelników. Parę lat później okazało się, że jeden z największych sklepów na świecie ogłasza, że sprzedaż ebooków przebiła sprzedaż książek papierowych (i tym razem chodzi zarówno o te w miękkiej jak i w twardej okładce).

Trzeba przyznać, że Amazon dość ciężko pracowała aby osiągnąć taki wyniki. Dobra strategia związana z systematyczną obniżką cen Kindle, bardzo duże wsparcia marketingowe (świetnie wypromowany produkt i marka) oraz założenie, że w końcu sprzedaż ebooków nabierze rozpędu i zrównoważy niską cenę Kindle – wszystko to przyczyniło się do osiągnięcia tego wyniku.
Czytaj dalej…

Popularność książek elektronicznych rośnie – czy ebooki zdominują rynek książki?

W wakacje zeszłego roku Amazon mówił, że sprzedaje więcej ebooków niż książek z twardą okładką (tzw. hardcovers), na początku tego roku informował już natomiast, że ebooki pobiły sprzedaż książek z miękką okładką (tzw. paperbacks). Jeszcze moment i książka elektroniczna pobije w rankingu książkę tradycyjną. Gdyby tego było mało, sam Kindle – czytnik książek elektronicznych od Amazona – był najlepiej sprzedającym się produktem w tej najpopularniejszej księgarni internetowej w okresie bożonarodzeniowym – był bardzo często wybierany jako prezent „na gwiazdkę” i do teraz pozostał bestsellerem. Rosnący trend zauważa jednak nie tylko sam Amazon, ale i inni gracze, którzy inwestują w ten rozwijający się rynek. Czytaj dalej…

Kindle już za 114$ ale z reklamami – rewelacyjny pomysł!

Amazon kontynuuje swoją agresywną politykę cenową odnośnie Kindle. Tym razem wpadł na pomysł (i go zrealizował) związany z mało inwazyjnymi reklamami, które pozwolą jeszcze bardziej obniżyć cenę najtańszego modelu czytnika Kindle do 114 dolarów (schodząc z 139$ czyli mamy 25$ oszczędności). Oczywiście wersja bez reklam jest i będzie tez cały czas dostępna.

Reklamy te mają być emitowane automatycznie przez Amazona ale co warto podkreślić będą one wyświetlane tylko w menu urządzenia i na wygaszaczu ekranu a nie podczas czytania książek.

Czytaj dalej…

Kindle rewolucją dla niezależnych autorów? – historia Johna Locke

Amazon daje ogromne możliwości niezależnym twórcom, temat ten przewijał się ostatnio w komentarzach na Antyweb. Jeden z czytelników, jednocześnie autor dwóch książek dostępnych na Kindle, potwierdził ten stan rzeczy – samodzielne wydawanie książek w postaci cyfrowej w sklepie Amazona naprawdę się opłaca, a przynajmniej znacznie bardziej niż w formie fizycznej przy pośrednictwie dowolnego wydawnictwa. O tym, że dzięki Kindle powstała nowa nisza (dzięki której niezależni twórcy mogą w końcu zarobić prawdziwe pieniądze na swoich książkach, a samo publikowanie jest naprawdę proste) mówi historia Johna Locke. Od początku publikował on jedynie książki elektroniczne, które w ciągu roku trafił do TOP10 Amazona, a od początku tego roku sprzedał aż 350 tysięcy kopii swoich książek. Czytaj dalej…

Premiera nowego iPada 2 marca (?) a ja właśnie zamówiłem Kindle

Plotki mówią o tym, że iPad 2 premierę swoją będzie miał 2 marca, właściwie chyba wszystko już wiadomo na temat tego urządzania lub mówiąc inaczej nie trudno jest zgadnąć czym będzie różnił się od wersji pierwszej. Kamera (jedna a może dwie), cieńszy, lepszy wyświetlacz (lub nie), lepsza rozdzielczość i szybszy. Pytanie tylko czy to wystarczy aby godnie stawić czoła nadchodzącym konkurentom i świetnie zapowiadającemu się Androidowi 3.0 dedykowanemu tabletom?

Ja tymczasem zamiast zbierać pieniądze na nowy sprzęt postanowiłem zainwestować 200 dolarów i kupić Kindle. No dobra nawet bez tej inwestycji i tak nie kupiłbym iPad 2, po prostu wersja którą posiadam sprawdza się świetnie i nie specjalnie czuję tera potrzebę dość kosztownego upgradu.
Czytaj dalej…

Zysk z publikacji w Amazon Kindle nie zawsze tak duży jak się wydaje

O Amazon Kindle Grzegorz pisał już w 2007 roku. Od tamtego czasu Amazon mocno promował swój czytnik książek elektronicznych w reklamach czy też poprzez wprowadzanie do życia coraz to ciekawszych pomysłów. W 2010 roku cena małego modelu (6-calowego) spadła do 139 dolarów, co spowodowało ogromny boom na to urządzenie – obecnie najpopularniejszy na świecie czytnik książek elektronicznych. Kindle to jednak nie tylko czytnik, ale także i oprogramowanie, które pozwala użytkownikom na zakup i przeglądanie publikacji elektronicznych m.in. na komputerze PC, Macintoshu, iPadzie czy Androidzie. Ponad rok temu Grzegorz pisał o nowych pomysłach Amazona na Kindle, m.in. o zwiększeniu procentowego udziału w zyskach ze sprzedaży publikacji dla wydawców. Jednak jak na prawdę wyglądają zarobki wydawców współpracujących z Amazonem w ramach usługi Kindle? Czytaj dalej…

Już niedługo pożyczanie książek na Kindle! Dobry ruch Amazona

Amazon ogłosił ostatnio bardzo ciekawe plany związane z Kindle. Po pierwsze niedługo wszystkie gazety i magazyny dostępne na urządzeniu Kindle będzie dostępne też dla użytkowników aplikacji kindel, także będziemy mogli na naszych urządzeniach mobilnych cieszyć się z treści, które do tej pory były zarezerwowane tylko dla posiadaczy czytników Amazona. Dzięki temu opłaconą treść będzie dla nas dostępna niezależnie od tego czy mamy iPhona czy też telefon z Androidem.
Czytaj dalej…

Kindle jest seksi – przynajmniej na tej reklamie

Kindle z Ipadem porównywać jest trudno. Jedyne co łączy te dwa urządzenia to tak naprawdę możliwość czytania książek. Dla Kindle to funkcjonalność podstawowa, dla Ipada jedna z wielu (choć bardzo istotna z punktu widzenia Apple). Nie dziwne więc, że Amazon decydując się na reklamę porównawczą pokazując, że jego sprzęt jest lepszy jeśli chodzi o konsumpcje książek – nawet w słoneczny dzień. Tak czy inaczej urocza reklam i wbrew pozorom nie pozbawiona sensu. Ci którzy naprawdę potrzebują narzędzia głównie do czytania książek nie powinni inwestować w Ipada.
Czytaj dalej…

Nowy Kindle w cenie od 139 dolarów ma być urządzeniem dla każdego

Amazon odświeża swój czytnik ebooków czyli Kindle. Nowa wersja jest dostępna w cenie od 139 dolarów za model z samym WIFI i 189 dolarów za model z WIFI i 3G. Nowy Kindle będzie miał tak samo jak poprzednik 6 calowy ekran przy czym samo urządzenie będzie mniejsze aż o 21% i o 17% lżejsze od poprzedniej wersji. To jednak nie wszystko – poprawiono w nowej wersji parametry baterii która teraz będzie teraz działać o 50% dłużej (miesiąc czasu czytania, 10 dni przy włączonym non stop WIFI). Nowe urządzenie będzie też szybsze od poprzedniej wersji o ponad 20% choć wydaje mi się, że w przypadki czytników ebooków nie jest to akurat najważniejszy parametr. Dla mnie najciekawszą informacją jest jednak wprowadzenie jako eksperymentu bazującej na WebKit przeglądarki internetowej.
Czytaj dalej…

Czytacie ebooki? Amazon twierdzi, że sprzedają się lepiej niż tradycyjne książki

Amazon oświadczył dziś, że sklep zaczął sprzedawać więcej ebooków niż książek w tradycyjnej drukowanej postaci. Z opublikowanych informacji można wyczytać, że w ostatnim kwartale na każde 100 sprzedanych książek papierowych przypada 143 sprzedanych ebooków. Przy okazji dowiedzieliśmy się również, że ostatnia obniżka ebook readera Kindle do poziomu 189$ spowodowała trzykrotny wzrost sprzedaży tego urządzenia. Mamy więc idealnie skrojoną informację prasową. Nośny temat interesujący praktycznie każdego razem z realizacją celów marketingowych czyli pokazaniem, że Kindle sprzedaje się dobrze.
Czytaj dalej…

Aplikacja Kindle na iPada – to będzie ciekawe

Amazon ogłasza zestaw aplikacji na urządzenia typu tablet PC z wyraźnym zaznaczeniem, że celują również w iPada. Kindle to w chwili obecnej chyba lider jeśli chodzi o narzędzie do czytania książek w elektronicznej formie. Co więcej Amazon ma doświadczenie zarówno w sprzedaży książek i całym biznesie z tym związanym jak również w budowie interfejsu do wygodnego czytania.

Wyobraźmy sobie teraz sytuację w której użytkownicy iPada, masowo przesiadają się z natywnej aplikacji iBooks na aplikację Kindle, która wykorzystuje wszystkie zalety tego urządzenia. Dochody ze sprzedaży książek idą nie do tej kieszeni co trzeba, a co gorsza jest to wyłom w strategii Apple związanej z tabletami.
Czytaj dalej…

Amazon szuka dla Kindle nowych możliwości

Wiele osób krytykowało mnie ostatnio za porównywanie produktu Amazon-a z tabletami twierdząc, że jest to narzędzie dedykowane do jeden podstawowej funkcji, którą doskonale realizuje. Nie da się jednak ukryć, że nadchodzący bum na urządzenia typu tablet może wpłynąć również na pozycję Kindle. Owszem może tablety nie będą posiadały tak doskonałego ekranu do czytania książek, ale za to będą wielofunkcyjne co z pewnością będzie jednym z decydujących elementów podczas procesu zakupu sprzętu.

Amazon ma więc doskonały czytniki ebooków, tablety z tym od Apple na czele będą miały resztę funkcjonalności. Układ taki jak widać nie do końca odpowiada Amazonowi, który odczuwa chyba realne zagrożenie dla swojego produktu i reaguje.

Czytaj dalej…

Dlaczego nie kupię Kindle i podobnych

Jeszcze rok temu zacierał bym ręce i niecierpliwie czekał na dostawę readera ebook-ów. Gdyby oczywiście rok temu urządzenie to było dostępne w Polsce (a jak wszyscy wiemy nie było). Teraz jednak nie mam już w planach zakupów czytnika ebook-ów. Przede wszystkim zniechęca mnie to czego w porównaniu do tableta takiemu urządzeniu brakuje. Uważam też, że w przyszłym roku będzie boom jeśli chodzi o Tablety – głównie dzięki windows 7, Android OS oraz jeśli plotki się potwierdzą Tabletowi Apple.
Czytaj dalej…

Iphone mnie dopadł

Wiadomo, że każdy facet to takie duże dziecko które potrzebuje od czasu do czasu kupić sobie zabawkę. No i mnie również dopadła chęć na zabawkę – padło na Iphona. Wcześniej długo zastanawiałem się nad jakimś czytnikiem do ebook-ów ale zniechęciła mnie niedostępność kindle lub sprzętu sony (na allegro pojawia się od czasu do czasu jedna sztuka).

Zdecydowałem się na iphona i muszę przyznać, że żałuję iż dopiero teraz. Każdy kto się jeszcze waha (bo nie ma 3G, bo jest drogi) powinien zapomnieć o swoich wątpliwościach. Pietyzm z jakim zrobiony jest ten telefon, łatwość korzystania i bardzo szybki proces uzależnienia są czymś co każdego powinno przekonać.

Obawy moje budziło wszystko co jest związane z odblokowywaniem blokady sim – po prostu nie mam czasu na taką zabawę. Okazuje się jednak, że teraz odblokowanie jest procesem trywialnym, który bez problemu wykona każdy kto umie czytać ze zrozumieniem.

Kończę piątkowy off topic i wracam do poszukiwania przydatnych aplikacji (bo na te prawdziwe perełki pisane na bazie SDK zapewne trzeba jeszcze chwilę poczekać).