Inna strona nowych mediów – z wyrazami szacunku

Powyższy obrazek jest dobrym przykładem na to, że społeczność (nawet ta duża i ta z za oceanu) czasami potrafi zaskakiwać spontanicznością. Zapewne wszyscy słyszeli o ostatnim wypadku samolotu, który szczęśliwie wylądował w rzece Hudson. Wydarzenie to można nazwać cudem ponieważ tak naprawdę nikomu z 150 osobowej załogi nic się nie stało. Główny pilot dzięki któremu ta cała akcja się udała został natychmiast okrzyknięty (i słusznie) bohaterem.

Jeszcze kilka lat temu cała ta sytuacja zakończyłaby się na kilku wywiadach z załogą samolotu, pilot trafił by na okładki kilku gazet i czasopism i po tygodniu nikt już nie pamiętał by jak się nazywał. Tak by było kilka lat temu – co się dzieje teraz? Ktoś zakłada pilotowi konto na Facebook i ludzie zaczynają dziękować mu za to co zrobił oraz dołączać do grona jego fanów (chcą w ten sposób okazać szacunek)

Czytaj dalej…