• Google będzie nagradzał za błędy znalezione w Chromium OS, Chrome 18 dostanie akcelerację 2D Canvas

    • Data: 10.02.2012 13:00
    • Jan Rybczyński
    • 1 komentarz »

    Od czasu uruchomienia programu polegającego na wynagradzaniu za znalezione błędy w przeglądarce Chrome minęły już ponad dwa lata. Google chwali się, że w tym czasie wypłacił ponad 300 tysięcy dolarów nagród. Podejście Google było inspiracją dla innych firm, a nawet dla innych oddziałów firmy z Mountain View, z czasem nagradzane były również luki znalezione w web aplikacjach. Teraz rusza nowy program, który dotyczy systemu operacyjnego Chromium OS.

  • Urządzenie “made by Google” już wkrótce, to streamer muzyki. Czy Google powinno wchodzić na rynek sprzętowy?

    Google pracuje nad nowym gadżetem. Ma to być… hmm, system domowej rozrywki, pozwalający na streaming muzyki na różnych domowych urządzeń z centralnego huba. A wszystko ma działać na Androidzie. Aha, no i ma jeszcze mieć logo nadgryzionego G na srebrnej obudowie. Zatrudniony niedawno Simon Prakash może jednak zajmować się nie oprogramowaniem, a faktycznie sprzętem, zaś samo Google chyba na poważnie chce konkurować z Apple.

  • Powitajmy Chrome 17. To wciąż przeglądarka, której używam najchętniej

    Właśnie pojawiła się nowa, stabilna wersja przeglądarki Chrome. Nowe wydanie to przede wszystkim dwie zmiany, jeszcze bardziej rozbudowane przewidywanie i prerenderowanie stron, co ma jeszcze przyśpieszyć działanie, jak również poprawa bezpieczeństwa, choć wydawałoby się, że pierwsza zmiana stoi w pewnej sprzeczności z drugą. Najwyraźniej chwilowo pomysły na przyśpieszenie samego generowania storn się skończyły i Google szuka optymalizacji gdzie indziej.

  • Ile jest warta Twoja prywatność? Google wycenia ją na 25 dolarów

    Czy zdecydowalibyście się dobrowolnie i świadomie oddać któremuś z największych koncernów branży IT informacje na temat swoich poczynań w internecie? A co gdyby ów koncern chciał Wam się za to odpłacić? Google wkrótce uruchomi nowy projekt, w ramach którego za przesyłanie informacji na temat odwiedzanych stron www uczestnicy będą mogli otrzymać kupon do sklepu Amazon na 25 dolarów. Kuszące?

  • Prawdziwe gogle od Google, czyli minikomputer na Twojej głowie

    Laptopy, netbooki, tablety, smartfony… wszystko to nadal duże urządzenia. A gdyby zmieścić minikomputer w zegarku albo okularach? Do tej pory podjęto wiele prób stworzenia podobnego produktu, teraz jednak możemy wreszcie doczekać się projektu naprawdę wartego uwagi. Za realizację pomysłu na „inteligentne okulary” zabrało się bowiem Google, zapowiadając minikomputer do noszenia na naszej głowie, który może działać pod systemem Android i posiadać wbudowany moduł GSM, Wi-Fi i Bluetooth.

  • Google Chrome najbezpieczniejszą przeglądarką wg niemieckich urzędników

    Nasze bezpieczeństwo w sieci w sporej części uzależnione jest od przeglądarki internetowej jakiej używamy, a także jej aktualności. Co jednak jest lepsze? Firefox, Safari, a może Chrome? To właśnie ta ostatnia przeglądarka, zaprojektowana i stworzona przez Google, została uznana za najbezpieczniejszą w poradniku na temat cyber bezpieczeństwa w Windows autorstwa Niemieckiego Urządu Federalnego ds. Bezpieczeństwa Informacji.

    Na stronach niemieckiego urzędu opublikowano poradnik dla konsumentów, podpowiadający jak dbać o bezpieczeństwo w sieci na komputerach z zainstalowanym systemem operacyjnym Microsoft Windows. Jak tłumaczą urzędnicy, dokument powstał w reakcji na rosnącą popularność internetu, a tym samym bankowości elektronicznej, e-commerce oraz e-administracji.

  • Nowa polityka prywatności Google budzi zastrzeżenia również w UE

    Zostały już tylko 3 tygodnie do momentu, w którym nowa polityka prywatności Google wejdzie w życie. Nowe zasady polegają na integracji regulaminów różnych usług tej firmy. Przy okazji tych zmian okazało się, że Google po prostu chce mieć więcej swobody w penetracji naszej aktywności, a informacje w ten sposób zdobyte przekuć na reklamy, z których przecież żyje.

  • Google podkrada pracownika Apple do tajnego projektu. Nowa seria produktów Google, czy raczej spójny ekosystem?

    Jak donosi VentureBeat, Google podkradło właśnie wielkiemu jabłku pracownika – niejakiego Simona Prakasha, dyrektor ds. integralności produktu. Po co? Jak wieść gminna niesie, do tajnego, googlowskiego projektu. VentureBeat sugeruje jakiś tajny projekt związany z zakupioną Motorolą, choć ja osobiście nie byłbym taki pewny odnośnie tej spekulacji – Google raczej ma coś bardziej “tradycyjnego” w planach, bo tajne projekty jakoś tak… “nie brzmią” :).

  • Nastolatek wykrył błędy w kodzie Google, Microsoftu, Apple i Facebooka

    Piętnastoletni Cim Stordal jest dosyć przeciętnym nastolatkiem – lubi grać w gry komputerowe i airsofta, pracuje w sklepie z rybami. Cim ma jednak interesujące hobby, interesuje go bowiem odnajdywanie błędów w kodach źródłowych serwisów znanych wszyskim użytkownikom internetu. Co najciekawsze, odnosi w tym spore sukcesy i na swoim koncie ma już oficjalnie potwierdzone ujawnienie błędów w kodzie Google, Facebooka, Apple i Microsoftu.

  • Blogger też już cenzuruje Twoje wpisy. Powolny koniec wolności słowa w sieci?

    Twitter chce cenzurować wpisy, o czym wspomniał ostatnio Kamil. Google nie chce być gorsze, że tak to ujmę, dlatego postanowiło wprowadzić cenzurowanie wpisów publikowanych na swojej największej platformie blogowej – Blogger, znany też jako Blogspot, wprowadziło mechanizm blokowania treści w określonych krajach świata – z tego względu, że niektóre treści mogą być nielegalne w danym kraju. Ale nie jest to cezura całkowita, na szczęście.

  • Facebook testuje nową galerię zdjęć. Pomysł wziął od Google?

    Po obowiązkowej “osi czasu” dla wszystkich, powinniście przygotować się na kolejne zmiany w najpopularniejszym serwisie społecznościowym. Facebook testuje już nową przeglądarkę galerii zdjęć, która powinna przypaść do gustu szczególnie posiadaczom komputerów z ekranem panoramicznym. Pokazywane na ekranie obrazki będą większe, a komentarze wyświetlane będą z boku zdjęcia, a nie pod nim, jak to miało miejsce dotychczas. Na pierwszy rzut oka testowana przez Facebooka przeglądarka zdjęć przypomina jednak do złudzenia… serwis Google+.

  • Google Docs teraz dostępne również offline na systemie Android. Dlaczego tak późno?

    Google w sposób ciągły udoskonala swoje aplikacje webowe i usługi. Tym razem dodał możliwość zapisania dokumentów aby były dostępne również bez podłączenia do sieci, a zmiany synchronizowały się automatycznie w trakcie jej ponownej dostępności. Mimo wszystko nie jest to kosmiczna technologia, ani nie wiąże się bezpośrednio z wrażliwymi elementami takimi jak zmiana wyglądu czy interfejsu. Powstaje pytanie, czemu funkcja pojawiła się dopiero teraz?

  • Google Maps skazane na 0,5 mln euro kary za to, że są… darmowe! Darmowość jest nielegalna nawet bez ACTA?

    Gdy już przestałem się śmiać, a brzuch przestaje powoli boleć, mogę napisać tego newsa. Czy można oskarżyć kogoś, że tworzy niezdrową konkurencję, mającą na celu wykończenie podobnych firm, stosując prostą strategię dawania za darmo? Jak widać, można – we Francji na pewno. Google zostało skazane na karę pół miliona euro za to, że Google Maps są… darmowe. I to wszystko jeszcze bez ACTA – no jakbym Pratchetta czytał…

  • Google tłumaczy się z polityki prywatności przed Kongresem, uspokaja użytkowników Google Apps

    Na Kongres USA można dużo narzekać, bez względu na narodowość czy poglądy polityczne, ale w niektórych rzeczach Kongres się sprawdza. Na przykład, w trzymaniu Google krótko. I dbaniu o to, co by Google dalej trzymało się zasady “don’t be evil”. Po wprowadzeniu nowej polityki prywatności, Google dostało od Kongresu kilka uwag, przez co musiało się wczoraj tłumaczyć oficjalnym pismem, informując, że wcale nie robią nic złego. Przy okazji, wytłumaczyło użytkownikom Google Apps, że nowa PP ich nie dotyczy.

  • Jednak szerszy komentarz od Google się nam należy po wczorajszej akcji

    Wracaj jeszcze do wczorajszej akcji w której jednym cięciem Google odfiltrowało kilkadziesiąt serwisów w tym kilka od bardzo liczący się na polskim rynku graczy.

    Rozumiem, że internet to dobro wspólne o które trzeba dbać i też rozumiem pozycję Google w tej całej zabawie. Wyszukiwarka z zasięgiem na poziomie ponad 90% rozdaje w naszym kraju karty.
    Google wprawdzie twierdzi, że nie jest panem i władcą internetu bo przecież są też inne wyszukiwarki ale umówmy się nasz megapanel jasno pokazuje sytuację w Polsce.