• Google wykorzystuje Wave w nowym Google Shared Spaces

    Google Wave jako projekt został zamknięty ale Google obiecało, że wykorzysta technologię stworzoną przy okazji tego projektu w innych miejscach i usługach. Tak też powoli się dzieje – w Google Labs pojawił się po cichu produkt o nazwie Google Shared Spaces. Jest to próba wykorzystania gadżetów jakie zostały stworzone dla Wave ale tylko gadżetów – nie mam tutaj głównego mechanizmu łączącego je w całość.

  • Google poprawia Gmail i robi miejsce na fragmenty Wave?

    Wczoraj Google zaprezentowało użytkownikom odświeżony Gmail. Zmiany jakie zaszły moim zdaniem nieco bardziej porządkują interfejs użytkownika co robi go bardziej czytelnym. Przede wszystkim zmieniła się pozycja odnośników do zadań i kontaktów, które to zostały przeniesione do lewego górnego rogu tuż nad sekcją z pocztą. Kolejna istotna zmiana to linki zaznaczania (Wszystkie, Żadne, Przeczytane, Nieprzeczytane, Oznaczone gwiazdką), które znajdowały się nad wiadomościami, są teraz opcjami w menu rozwijanym obok przycisku Archiwizuj.

  • Na uratowanie Google Wave nie ma szans ale można kupić koszulkę

    Rozczarowani użytkownicy Google Wave rozpoczęli akcję protestacyjna mającą na celu ochronienie tego produktu przed planowanym wyłączeniem. Na stronie savegooglewave.com znajdziemy informacje o celu protestu, możliwość jego poparcia, argumenty użytkowników za utrzymaniem serwisu itp. Nie zabrakło też gadżetów takich jak znaczki i koszulki.

    Niestety po liczbie osób protestujących widać dlaczego Google zdecydowało się na wyłączenie tej usług. Nikt nie będzie utrzymywał dość wymagającej technologicznie aplikacji dla dosłownie garstki zapaleńców którzy zdążyli się w jakiś sposób przyzwyczaić do tego narzędzia.

  • Żegnamy Google Wave!

    Pamiętacie jeszcze Google Wave – narzędzie do komunikacji i współpracy online? Google ogłosiło właśnie, że zamyka ten projekt. Przyczyną tak jak w przypadku wielu internetowych projektów był brak zainteresowania ze strony użytkowników. Wave będzie więc utrzymywane tylko do końca tego roku po czym usługa zostanie wyłączona.

    Jeśli ktoś z was korzystał wcześniej z Google Wave do podanego przez Google powodu zakończenia projektu z łatwością doda jeszcze kilka. Moim zdaniem Wave był za bardzo innowacyjnym projektem, który nie miał jasno sprecyzowanego przeznaczenia. W Wave można było zrobić prawie wszystko, co związane jest z komunikacją online. Problem w tym, że nie było łatwo skorzystać z tego narzędzia czy też znaleźć własny sposób na jego wykorzystanie.

  • Google Wave – ciekawe zmiany! Widgety widoczne dla wszystkich

    O Google Wave regularnie zapominam na długie tygodnie, zaglądam do tego narzędzia tylko wtedy kiedy przeczytam, że Google wprowadziło jakieś zmiany. Do tej pory jednak nie mogłem znaleźć zastosowania dla Wave (chodzi oczywiście o moje potrzeby), teraz po ostatnich poprawkach w API wydaje mi się, że wreszcie to narzędzie może się do czego przydać. Jedną z najważniejszych rzeczy jaką wprowadziło Google jest możliwość podglądu publicznych wave-ów dla osób nie posiadających konta w tym serwisie (absurdem, był że wcześniej nie było takiej możliwości).

  • SAP Constellation w chmurze – usprawni pracę projektowe

    SAP-a z racji swoich zajęć zawodowych znam aż za dobrze i jedno co można na pewno powiedzieć o interfejsach systemów ERP tej firmy to to, że użyteczność i ergonomia w nich nie istnieje. Oczywiście nie są to narzędzia w których cechy te są priorytetem, zastanawiam się natomiast jak będzie wyglądał nowy produkt SAP o nazwie Constellation. Ma to być narzędzie usprawniające pracę grup projektowych pozwalając na dostęp do danych transakcyjnych (z tej opcji będą mogły korzystać również firmy które chcą mieć dostęp przez internet do np. raportów z swoich systemów ERP, CRM itp) i informacji umieszczonych w różnego rodzaju źródłach. Cechą, która charakteryzuje Constellation to działanie w tak zwanej chmurze.

  • Wave – czasami nie rozumiem Google.

    Początkowo byłem urzeczony Google Wave – wyobrażałem sobie, nowo powstające interfejsy, integrację z Gmail. Widziałem i chyba nadal widzę potencjał tego narzędzia. Można je wykorzystać na kilkadziesiąt różnych sposobów i co najważniejsze możemy na bazie tej platformy tworzyć nowe produkty.

    Potencjał więc jest. Natomiast to co robi Google a właściwie czego nie robi jest dla mnie niezrozumiałe. Produkt jest dostępny dla testujących czyli tych co mieli szczęście dostać zaproszenie. To tak jakby rozdać komuś szachy i powiedzieć, że gdzieś na świecie jest kilkaset osób z którymi można zagrać. Świetnie tylko bez partnera i znajomych Wave traci jeszcze więcej niż gra w szachy w którą można ostatecznie grać samemu.

  • Zrozumieć Google Wave

    Googl Wave to narzędzie o na razie bliżej nie sprecyzowanym przeznaczeniu. Wiemy, że to coś duże do czego Google planuje się przywiązać na dłużej.Wiemy też, że Google będzie udostępniało Wave, jako niezależny produkt, który każdy będzie mógł sobie zaimplementować.
    Na razie jednak Google Wave wydaje się być trudne, poznania tego narzędzia nie ułatwia fakt, ze cały czas jest ono w zamkniętych testach dostępnych tylko na zaproszenia. Nie możemy wiec sprawdzić możliwości tego produktu w szerszym gronie znajomych ani też zacząć używać go bardziej intuicyjnie jako narzędzia do komunikacji.

  • Google Wave i pierwsze dodatki.

    Po pierwszej fali entuzjazmu jaką wzbudziły otwarte testy i pierwsze zaproszenia do Google Wave teraz wszyscy zastanawiają się do czego to właściwie jest i co ja mam z tym zrobić? Prawda jest taka, że mając na liście w Wave ok 30-40 znajomych mam ten sam dylemat. Od czasu do czasu można zagadnąć i cieszyć się “super chatem” wraz z jego dodatkami. Tak naprawdę jednak Wave rozwinie skrzydła (moim zdaniem) kiedy zostanie udostępniony publicznie i będzie dostępny dla wszystkich naszych znajomych. Integracja z Gmail to kolejna sprawa, która przed startem musi być wyjaśniona – czy nasze kontakty są wspólne czy nie, jeśli tak to czy można zapoczątkować wave z gmaila itp.

  • Google Wave – wytłumaczone

    Z Wave bawię się od wczoraj i przyzna, że dziwne to doświadczenie poznawać coś tak nowego. Nie wszystko jest jeszcze dla mnie zrozumiałe, nie wiem jak odnaleźć się w publicznych dyskusjach i jak efektywnie wykorzystać to narzędzie. Z drugiej strony jest już wiele podpowiedzi na temat – co można zrobić z Wave. Jedną z wskazówek jest np: FAQ Wave tworzone przez kilkadziesiąt osób na raz. To jednak nie wszystko w Wave możemy tworzyć roboty, które automatycznie wykonywać będą pewnego rodzaju funkcje, Wave można embadować do wpisów na naszym blogu, możemy połączy Wave z komunikatorem itp. Jednym słowem jest co poznawać i czego się uczyć.

  • Google Wave w akcji i 5 zaproszeń do rozdania!

    Moje zaproszenie do Googl Wave czekało na mnie w wersji testowej tego produktu czyli sandbox-sie. Jeśli ktoś z was był użytkownikiem wersji developerskiej to polecam zalogowanie się dzisiaj bo na pewno na was też czeka zaproszenie. Jeśli chodzi o sam produkt to trzeba przyznać, że wydajnościowo jest znaczna poprawa w porównaniu do “piaskownicy”. Choć już po 15 minutach używania zobaczyłem innowacyjny komunikat o błędzie i konieczności odświeżenia strony.

  • Pytanie dnia : kto dostał (dostanie) zaproszenie do Google Wave?

    Dzisiaj Google miało rozdać 100 tysięcy zaproszeń do swojego nowego produktu o nazwie Google Wave. Jeśli ktoś jeszcze nie słyszał o Wave to odsyłam do opisuj jaki kiedyś zamieściłem na temat tej usługi (w skrócie jest to inna nie mylić z innowacyjną forma komunikacji miksująca email, z chatem i różnego rodzaju dodatkami).

    Na Twitterze i innych komunikatora można znaleźć dzisiaj tysiące pytających o to czy ktoś może zaprosić do Wave. Według informacji od Google każdy zaproszony będzie mógł zgłosić do 8 kandydatów. Nie oznacza to jednak, że otrzymają oni automatycznie zaproszenia (z tego co zrozumiałem).

  • Moje pierwsze testy Google Wave (Screencast)

    Google Wave rozbudziło we mnie nadzieję na to, że pojawi się w internecie coś nowego przełomowego co zmieni sposób komunikacji między ludźmi jednocześnie optymalizując czas jaki spędzamy na korzystaniu z poczty czy komunikatorów. Bardziej szczegółowy opis tego czym mam być Wave oraz jakie możliwości będzie dawał znajdziecie w moim wcześniejszym poście.

    Dziś dzięki uprzejmości Marka Mikuliszyna miałem okazję przetestować wczesną wersję Google Wave. W obecnej chwil Wave jest bardzo niestabilną platformą z dużymi problemami wydajnościowymi. Podczas testów dość często napotykałem komunikaty o błędzie po których trzeba było odświeżyć cały serwis. Testowy Wave nie jest też zintegrowany z innymi usługami Google jak Gmail, kontakty czy kalendarz.

  • Video pokazujące Google Wave w akcji

    O nowym narzędziu do komunikacji od Google już pisałem. Trudno dokładnie i precyzyjnie określić czym będzie Google Wave, znalazłem jednak gdzieś w sieci prostą definicję mówiącą o połączeniu poczty, komunikatora i dokumentów w jednym narzędziu.

    Na blogu Google Blogoscoped, pojawiły się trzy filmy pokazujące Google Wave w akcji. Jest to jeszcze wczesna beta tego narzędzia i posiada ona sporo błędów, mimo to nagrania które obejrzałem według mnie świadczą o tym, że Goolge zrobiło coś naprawdę dużego (potencjał tego narzędzia widać już teraz). Oczywiście na początku interfejs wydaje się nieczytelny, a sam sposób płynnego przechodzenia od maila do rozmowy może być niezrozumiały. Jeśli jednak dzięki Wave osiągniemy efekt w postaci optymalizacji czasu poświęcanego na komunikację to z pewnością szybko przyzwyczaimy się do nowego interfejsu.

  • Google Wave – filmy z prezentacji.

    Pojawiły się już filmy z prezentacji nowego produktu Google o nazwie Wave (pisałem o nim wczoraj). Polecam obejrzeć pierwszy materiał na którym są omówione i pokazane możliwości tej platformy. Bardzo ciekawie wygląda na przykład integracja z twitterem , która jest możliwa dzięki dodatkom (a warto przypomnieć, że takie dodatki będzie można tworzyć samemu ponieważ system będzie miał otwarty dla developerów kod)