Google talk dla iPhone

Google talk to komunikator internetowy, który akurat w moim przypadku zaczyna wypierać inne tego typu programy. Google postanowiło przystosować Google Talk do telefonu iPhone i muszę przyznać, że przynajmniej dla mnie jest to dobra wiadomość.
Czytaj dalej…

Nowy Google Reader dla Iphone.

Na oficjalnym blogu Google Reader można przeczytać o tym, iż team tworzący tę aplikację właśnie przygotował całkowicie nową wersję mobilną dedykowaną telefonowi Iphone. Poprzednia mobilna wersja GR została stworzona jeszcze w 2006.

Co nowego mamy w nowej wersji GR dla Iphone – głównie poprawiona została funkcjonalność oraz szybkość działania aplikacji.

Pierwsze wejście na stronę mobilnego GR trwa trochę dłużej niż w starej wersji za to później gdy wszystkie informacje zostaną załadowane to dalsze przeglądanie RSS-ów odbywa się już praktycznie bez przeładowywania strony (co z pewnością zaoszczędzi nam cennych kilo bajtów za które płacimy).



W nowej wersji będziemy mieli dostępne praktycznie wszystkie funkcje google readera takie jak oznaczanie „gwiazdką”, udostępnianie, przeglądanie tylko nie przeczytanych wiadomości itp.

Jeśli chodzi o wygląd naszych RSS-ów to tutaj wiele się nie zmieniło – cały czas mamy do czynienia trybem „list view” z tym, że co ważne przejście z listy do pojedynczego wpisu nie generuje nam kolejnego przeładowania strony.

W chwili obecnej nowa wersja mobilna Google Reader jest w fazie beta (dlatego nie będziemy na nią jeszcze automatycznie przekierowywani) – jeśli ktoś z was chce przetestować nowy GR na swoim telefonie musi udać się pod adres google.com/reader/i

Udostępniaj więcej i łatwiej w Google Reader.

Każda zmiana w narzędziu Google Reader bardzo mnie cieszy ponieważ jest to jeden z serwisów, z którego codziennie regularnie korzystam. Tym razem zespół tworzący GR odda do dyspozycji użytkowników kilka ciekawych funkcjonalność.

Najważniejszą i chyba najciekawszą jest nowy bookmarklet (czyli guzik który montujemy na pasku z bookmarkami). Działanie tego guzika zbliżone jest do dodawania linków do serwisów takich jak delicje, z tym że w tym przypadku możemy po prostu dodać pojedynczy wpis do naszego czytnika lub możemy go wprost dodać do naszych „udostępnianych linków” w czytniku . Podczas dodawania nowego znaleziska do Google Readera możemy też je skomentować i wybrać opis jaki ma się przy nim pojawić (zaznaczmy fragment strony przed udostępnieniem jej w Google Reader)


Dodawanie strony do shared items dzięki nowemu bookmarkletowi.

W celu skorzystania z nowych opcji w Google Reader niestety trzeba przełączyć swój domyślny język w aplikacji na angielski (a przynajmniej na chwilę obecną nie widzę nowych opcji przy ustawionym jako domyślnym języku polskim).

Nowe opcja udostępniania stron internetowych jest o tyle ciekawa, że daje nam możliwość dodania do „your stuff” stron których nie subskrybujemy, a nawet takich które nie mają kanałów RSS (nie znalazłem jak na razie możliwości usunięcia czegoś z menu „your stuff” ?).

Kolejną nowością w Google Readers jest możliwość udostępnienia danego wpisu z subskrybowanych kanałów dodając jednocześnie komentarz. Opcja ta pozwoli nam na opisanie na przykład dlaczego udostępniamy taką treść i co jest w niej według nas ciekawego.

Moim zdaniem nowe funkcje GR są bardzo przydatne, często trafiam na artykuł lub stronę do której chciałbym później wrócić ale nie koniecznie chę ją dodawać do ulubionych na delicjach lub w innym serwisie bookmarkingowym.

Warto też zwrócić uwagę, że dzięki nowym funkcjom ( ewidentnie promującym ideę dzielenia się naszymi zasobami i znaleziskami) na znaczeniu zyskują takie serwisy jak readburner czy rssmeme, które budą rakingin popularnych treści na bazie tego co udostępniamy w google reader.

Odrodzony ReadBurner

Historia serwisu ReadBurner jest bardzo krótka, był to pierwszy serwis, który korzystał z udostępnianych przez użytkowników Google Readera wpisów po to, aby zbudować ranking na bazie tego ile osób dany news udostępniło. Niedługo po uruchomieniu autor zdecydował się wyłączyć serwis, a chwilę później kupił go chyba jeden z autorów na mashable.

W każdym razie ReadBurner działa na identycznych zasadach co RSSmeme z tym, że nowa odsłona serwisu która ukazała się wczoraj dodaje kilka ciekawych funkcjonalności.

Nowy ReadBurner to przede wszystkim nowy wygląd, nowy układ treści oraz więcej informacji na głównej stronie. Informacje zostały podzielone na kategorie, pokazywane są powiązane wpisy oraz mamy blok boczny z najbardziej popularnymi informacjami z tego tygodnia itp.



ReadBurner udostępnia również możliwość komentowania wpisów – co moim zdaniem jest kompletnie niepotrzebną w tym przypadku funkcjonalnością. Trwa dyskusja (na blogach) na temat na temat tego czy komentarze powinny wracać do źródła informacji i czy ich rozpraszanie poprzez serwisy agregujące (i podobne) treść jest problemem.

Podsumowując – jeśli tylko ReadBurner pozyska więcej użytkowników którzy zechcą się podzielić swoim feedem (z udostępnianymi newsami) to ma szansę stać się kolejnym małym źródełkiem dostarczającym coś więcej niż zagregowane newsy.