Gmail Themes – takie fajne, że nie można nie wspomnieć

Pewnie wszyscy już wiedzą, że wczoraj (w Polsce właściwie w nocy) Google wprowadziło Themes do Gmail. Nie muszę chyba tłumaczyć co to jest. Wystarczy spojrzeć na screeny na oficjalnym blogu Gmaila. Do wyboru jest na razie 31 wzorców. Większość z nich jest dosyć prosta (zmiana kolorów liter, dodanie zdjęcia w tle), choć trafiają się też żywe theme, których kolory zmieniają się wraz z pogodą lub porą dnia (odpowiednio oczywiście do naszej lokalizacji). Właśnie sprawdziłam i dynamiczny wzorzec jest tylko jeden. Nazywa się Tree. Nad tym dopasowaniem do pogody to muszą jeszcze popracować, bo pokazały się jasnobłękitne kolory, a u mnie za oknem szaruga.

Żeby zobaczyć nowe kolorki w Google trzeba mieć ustawiony angielski jako język wyświetlania (choć nie u wszystkich ta usługa będzie widoczna już dziś – Google zapewnia jednak, że najdalej za kilka dni każdy będzie mógł zmieniać Themes). Mnie brakuje jeszcze możliwości tworzenia własnych wzorców (tak jak aplikacji do iGoogle), albo nawet ustawienia własnego zdjęcia jako tła.

Czytaj dalej…

GMail konkurencją dla Skype?

Jak można nie kochać usługi pocztowej Google? Ma ona oczywiście czasem gorsze dni (zdarzają się zwisy), ale kto nie ma? Dzisiaj na blogu oficjalnym blogu GMail przeczytałem wiadomość, że Google rozszerza funkcjonalność swojej poczty o możliwość wideo rozmów z dźwiękiem. Sam testowałem już tą funkcje i moje pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Poniżej możecie zobaczyć jak to działa w praktyce. Czytaj dalej…

Kalendarz i dokumenty w Gmail…w końcu

Jakieś dwa tygodnie temu pisałam o moich małych marzeniach względem Gmaila. Chciałam, żeby dodano takie funkcjonalności jak ma poczta Zenbe (czyli możliwość korzystania z kalendarza bez konieczności otwierania nowego okna bądź nowej karty). Od kilku dni jest to już możliwe, dzięki nowym gadżetom z Gmail Labs.

Czytaj dalej…

Test mobilnego Gmail

Przez kilka ostatnich tygodni miałem ograniczony dostęp do komputera, a co za tym idzie, również do sieci. Pocztę odbierać jednak trzeba, chociażby co kilka dni, dlatego uzbrojony w swoją Nokie E51 wszedłem na stronę Google i wyszukałem klienta Gmail w Javie przeznaczonego dla komórek. Ściągnąłem wtedy wersje bodajże 1.01. Muszę powiedzieć, że była to bardzo funkcjonalna, szybka i stabilna aplikacja, dzięki której nie czułem tak naprawdę różnicy w sposobie dostępu do skrzynki. Ostatnio natomiast pojawiła się nowa wersja mobilnego Gmail z numerem 2.0, której test przeczytać możecie poniżej. Czytaj dalej…

Kolejne wodotryski w Gmailu

Jakiś czas temu pisałam o dowcipnym produkcie Google Labs, który chroni nas przed wysyłaniem „niezrównoważonych” maili, czyli Mail Googles. W tym tygodniu internetowy gigant dodał kolejne dwie funkcje do Gmaila, które pomogą przyśpieszyć i ubarwić pisanie e-maili.

Pierwszy gmailowy gadżet to Canned responses. Funkcja ta umożliwia tworzenie prostych szablonów maili, a właściwie treści maili. Jeżeli często odpisujemy np. „Jasne, nie ma sprawy”, możemy ustawić ten tekst jako szablon i zaoszczędzić czas na pisaniu tej odpowiedzi za każdym razem.

Jednak na tym nie koniec. Google chce nam pomóc jeszcze bardziej i wręcz wysyłać za nas maile. Wystarczy stworzyć filtr (tak jak dotychczas) i dla określonej grupy osób lub słów kluczowych ustawić gotową odpowiedź, którą Google za nas wyśle. Nawet nie będziemy musieli otworzyć tej wiadomości.

Czytaj dalej…

Metoda na Gmail – czyli inbox pod kontrolą

Ostatnio pisałem o tym, że mój Gmail i jego zawartość nie należą do najbardziej uporządkowanych grup informacji z jakimi mam do czynienia.

W komentarzach do tamtego newsa dostałem bardzo ciekawe porady i opisy jak sobie radzicie z porządkowaniem gmail (dzięki wielkie a tych którzy mają podobny problem i nie czytali gorąco zachęcam do zapoznania się z poradami).
Czytaj dalej…

Google i maile, których żałujemy

Nie wiem czy Was to kiedyś spotkało, ale pracowników Google widocznie tak. Chodzi o maile wysłane na ogół późnym wieczorem lub w środku nocy, których nazajutrz już się żałuje. Żeby pomóc sobie i innym Google postanowiło wprowadzić usprawnienie, które powinno powstrzymać nas od wysłania takowego maila. Jest to nowa funkcja, dostępna od niedawna w Google Labs, o nazwie Mail Googles. Czytaj dalej…

Nowa wersja Hotmaila

W tym tygodniu Microsoft wypuszcza nowa wersję swojej usługi emailowej, czyli Windows Live Hotmail. Zmiany dotyczą głównie interfejsu, szybkości oraz zwiększenia pojemności skrzynki. Nowy interfejs ma być szybszy i bardziej przejrzysty (oby nie oznaczało to ich wersji Gmaila, jeśli wiecie co mam na myśli), dzięki czemu mamy być bliżej naszych maili i kontaktów (tak przynajmniej twierdzi Microsoft).

Chciałam się przyjrzeć tym nowościom, ale niestety na moim koncie nie są one jeszcze widoczne. Jeśli rzeczywiście wszystko działa szybciej i jest prostsze to świetnie. Szkoda tylko, że nie używam konta Hotmail jako głównego (ani nawet pobocznego). Chociaż muszę przyznać, że to chyba było moje pierwsze konto pocztowego (to, albo Polbox). Niestety w miarę pojawiania się innych dostawców, oferujących przede wszystkim więcej miejsca, właściwie bez dłuższego zastanawiania się zrezygnowałam z Hotmaila. I o ile się orientuję to nie byłam osamotniona?

Czytaj dalej…

Burdel w Gmailu – jak sobie z tym radzić?

Nie wiem czy to tylko moja przypadłość (może za dużo czas spędziłem z różnego rodzaju outlookami) ale nadal nie radzę sobie z organizacją poczty w Gmailu. Bardzo lubię pocztę od Google za to jak obsługuje przychodzące wiadomości, za to jak sprytnie buduje wątki i za możliwości konfiguracyjne jakie daje.
Do tej pory jednak nie udało mi się w jakiś sprytny sposób wykorzystać tagów. Mój inbox mimo iż teoretycznie uporządkowany (dzięki tagom) nadal przypomina choinkę w burdelu. Wszystko jest kolorowe i teoretycznie dobrze pooznaczane ale nadal tworzy się bałagan, który jest coraz większy i większy.

Rozumiem zbieżność funkcjonalną tagów oraz katalogów – niestety nie potrafię tego jakoś racjonalnie wykorzystać. Główną zaletą katalogów była dla mnie możliwość przesuwania do nich poczty i w ten sposób czyszczenia inboxu. Teraz wprawdzie można to robić przez archiwizację ale nie do końca otrzymuję efekt jaki bym chciał. Nie potrafię na przykład wymyślić odpowiedniej metody na zarządzanie statusami maili (do przeczytania, do zrobienia, trzeba odpowiedzieć, na później itp).
Czytaj dalej…

Postbox – narzędzie do zarządzania prywatnymi informacjami

Autorem tekstu jest Aleksandra Biolik
Jednym z finalistów TechCrunch 50, konferencji organizowanej przez Micheala Arringtona, jest Postbox, czyli desktopowy program do zarządzania pocztą. Jeden z członków jury TC50 – Tim O’Reilly – określił Postboxa jako narzędzie do zarządzania prywatnymi informacjami. I chyba nie bez przyczyny.

Pierwszą ważną zmianą jaką proponuje Postbox jest ulepszony interfejs do wyszukiwania plików w mailach. W celu odszukania interesującego nas dokumentu nie musimy przeglądać listy maili, wystarczy przełączyć się na widok plików, w których każdy dokument (PDF, JPG, itp.) jest wyświetlony jako thumbnail. Wygląda to tak jak w poczcie oferowanej przez Zenbe. Używam jej od jakiegoś czasu i przyznaję, że jest to duże usprawnienie. Poczta może stać się miejscem do przechowywania plików.
Czytaj dalej…

Gmail coraz bezpieczniejszy

W dniu wczorajszym, na blogu oficjalnym usługi Gmail pojawiła się notka dotycząca nowych funkcji poczty, mających zwiększyć bezpieczeństwo użytkowników. Erwin D’Souza pisze w niej o tym, że developerzy Google są świadomi jak użytkownicy Gmail korzystają ze swojej poczty. Wielu z nich przegląda swoją skrzynkę za pośrednictwem kilku komputerów dziennie lub nawet korzystając z urządzeń mobilnych umożliwiających przeglądanie internetu.

Pierwszą z nowych funkcji jest możliwość zdalnego wylogowania z otwartych sesji poczty. Funkcja ta przydatna jest w szczególności, gdy jak wspomniałem korzystamy z kilku stanowisk. Gdy przypadkowo zostawimy, na którymś z nich zalogowany Gmail, możemy bez problemu sprawdzić to i wylogować wszystkie sesje naciskając jeden przycisk.
Czytaj dalej…

Tajemniczy kwadrat w Gmail

Od kilkunastu dni, w sieci pojawiają się plotki dotyczące tajemniczego kwadratu, który od jakiegoś czasu obecny jest w lewym, górnym rogu aplikacji Gmail. Cała sprawa powoli urasta do rangi wielkiej publicznej tajemnicy, gdyż nikt nie jest w stanie określić przeznaczenia kwadratu o wymiarach 10×10 pikseli, w połowie ciemno-szarego, a w połowie jasno-szarego.
Czytaj dalej…

Największa instalacja Gmail dla instytucji na 1,5 miliona kont.

Kiedy google zaczynało ze swoją pocztową kilka lat temu Microsoft z pewnością nie spodziewał się, że będzie to zagrożenie dla jego usług i systemów klasy enterprise. Tym bardziej, więc bolesnym jest cios, który właśnie został wymierzony przez Google.

NSW Department of Education, który był właścicielem największej na świecie instalacji outlooka / exchangea (1,5 miliona kont pocztowych dla studentów), postanowił zmienić system pocztowy na Gmail. System pocztowy Microsoftu kosztował NSW 33 miliony dolarów a jego instalacja trwała od 2003 roku (!).
Czytaj dalej…

Gmail Labs – użytkownicy testują nowe funkcje Gmail!


Gmail Labs będzie przede wszystkim miejscem gdzie pracownicy Google będą mogli tworzyć nowe dodatki i rozszerzenia od poczty google. Wszystko to będzie działo się pod okiem użytkowników, którzy będą mogli testować wybrane dodatki.

Internauci, którzy w Gmail mają ustawiony język Angielski (US lub UK) powinni już widzieć nową zakładkę o nazwie „Labs” gdzie znajdą opublikowane do testów dodatki. W pierwszym zestawie testowych funkcjonalności ma znaleźć się aż 13 rozszerzeń i poprawek, oto ich lista :

  • a module for quick links (saved searches, important messages)
  • superstars (additional star icons)
  • pictures in Gmail chat
  • fixed width font
  • custom keyboard shortcuts
  • mouse gestures
  • random signature
  • signature tweaks (places the signature before the quoted text)
  • custom date format
  • muzzle (hide the status of your contacts in Gmail chat)
  • play Snake inside Gmail
  • email addict (blocks the screen for 15 minutes)
  • hide unread count

Użytkownicy testujący nowe rozwiązania dla Gmail będą mogli podzielić się swoimi wrażeniami oraz znalezionymi błędami bezpośrednio z deweloperami. Google na bazie informacji od użytkowników oraz popularności danego dodatku będzie decydować czy stanie się on oficjalnie częścią Gmail.


Krótki wywiad z Gmail product managerem

Wszyscy wiemy, że Google namawia swoich pracowników do tego aby 20% swojego czasu pracy poświęcali na projekty nie związane z ich codziennymi obowiązkami. Dzięki temu każdy pracownik (deweloper) Google ma szansę na pokazanie własnych pomysłów oraz własnych innowacji praktycznie bez ograniczeń.

W przypadku Gmail Labs będzie podobnie – każdy pracownik Google będzie miał dostęp do pełnego kodu tej aplikacji i będzie mógł zbudować rozszerzenie czy też funkcjonalność mającą wpływ na praktycznie każdy element Gmaila.

Mam nadzieję, że Gmail Labs wraz z testującym użytkownikami doprowadzą do tego, że wkrótce pojawią się w Gmail funkcje do tej pory dostępne jedynie dzięki rozszerzeniom i różnego rodzaju dodatkom do przeglądarek.

Zmiana wyglądu Gmail już niedługo

Plotki głoszą, że już niedługo (w przyszłym miesiącu) Google ma zamiar wprowadzić zestaw 12 theme dla gmail. Google chyba nareszcie zauważyło fakt, że ludzie potrzebują odmiany i sami zmieniają wygląd swojej poczty gmail przy użyciu takich narzędzi jak Greasemonkey (czy narzędzi do podmiany plików CSS).

Ja nadal zastanawiam się kiedy skończy się moda na mało przyjazne „etykiety” i zostaną wprowadzone standardowe katalogi – które chyb wszyscy przyjęli by z zadowoleniem.

Spamerzy radzą sobie z Bloggerem automatycznie.

Spamerzy od dawna korzystają z serwisu blogowego google wykorzystując go do swoich celów. Tym razem opracowali dość sprytny sposób automatycznego zakładania kont na google bloggerze, zalet takiego rozwiązania chyba nie trzeba tłumaczyć.

Jak to robią ? – z tego co opisuje firma Websense zajmująca się security, do zakładania blogów w sposób automatyczny w pierwszym kroku wykorzystywana jest sieć tak zwanych komputerów zombi (botnets) – czyli zainfekowanych złośliwym oprogramowaniem pozwalającym przejąć kontrolę nad komputerem.

Do komputerów, które są pod kontrolą spacerów wysyłany jest specjalny kod, który automatycznie przeprowadza z tych komputerów rejestrację na bloggerze. Nie jest jasne jak spamerzy radzą sobie z zabezpieczeniem obrazkowym przy rejestracji, czyli z CAPTCHA.

Jedna z teorii mówi nawet o tym, że CAPTCHA jest po prostu odczytywana przez ludzi, którym płaci się za każdą poprawnie przesłaną odpowiedź (czyli opis tego co jest na obrazku).

Ostatnio było dość głośno o sukcesach, spamerów jeśli chodzi o walkę z captcha na gmail (wcześniej padł Yahoo, Microsoft i wielu innych), tam z tego, co można było przeczytać wykorzystywana była metoda „siłowa”, czyli masowe zakładanie kont (nawet do 20 tysięcy prób na dzień) i praktycznie zgadywanie kodów graficznych – okazało się, że efektywność tej metody to aż 20%

Niezależnie od tego jakiej metody używają spamerzy do łamania CAPTCHA widać, że jest potrzeba opracowania nowej technologii broniącej przed automatyczną rejestracją.

Google dzielnie walczy z tego typu zjawiskami tworząc systemy klasyfikujące blogi i określające, które z nich należą do spamerów i są w tych celach wykorzystywane.

Opracowanie i wdrożenie mechanizmów automatycznie rejestrujących (w tym przypadku) blogi wymaga chyba dość sporych umiejętności i jest prawdopodobnie dość czasochłonne – ciekawy jestem jakie pieniądze zarabiają spamerzy tworzący takie rzeczy?

G-Archiver wysyłał hasła użytkowników do twórcy programu

Serwis Coding Horror opublikował informacje o tym, że program do archiwizacji poczty gmail o nazwie g-archiver oprócz spełniania swojej funkcji miał również „zaszyte” w programie polecenie do wysyłania haseł i loginów użytkowników na adres skrzynki pocztowej autora programu (Johna Terry).

Coding Horror został o powyższym fakcie poinformowany przez jednego z czytelników który przejrzał kod programu i znalazł funkcję wysyłającą hasła i loginy na na sztywno wpisaną nazwę skrzynki pocztowej (hasło również było zaszyte w programie). Czytelnik sprawdził tą skrzynkę i okazało się, że zawiera ona ponad 1,700 maili z danym użytkowników programu g-archiver, przerażony zablokował skrzynkę a o całym fakcie poinformował Coding Horror.



Trudno jest arbitralnie stwierdzić jak tego typu kod znalazł się w programie g-archiver – czy stworzył go autor programu czy też został gdzieś „po drodze” dodany.

Historia ta jest ciągle żywa w komentarzach na Coding Horror (164 komentarze oraz 173 blog reactions).

G-archiver to również przykład na to jak bardzo trzeba być ostrożnym w korzystaniu z programów i serwisów w których podajemy dane dotyczące dostępu do jakichkolwiek naszych zasobów w internecie.

Oczywiście jeśli ktoś z was jest użytkownikiem tego feralnego programu polecam jego szybką deinstalacje i zmianę hasła w gmail na nowe (przy okazji warto sprawdzić wszelkie ustawienia naszej poczty takie jak forward itp).