Wyniki ankiety o reklamie w RSS-ach.

Zamykam właśnie ankietę na temat reklam w kanałach RSS. To, że zjawisko to niedługo przybierze na sile obserwuje z pewnością każdy kto korzysta z RSS-ów do ułatwienia sobie codziennego przeglądania news-ów.

Niektóre blogi czy też serwis bardzo ostrożnie podchodzą do reklamy w RSS-ach nie chcą nachalnymi formami zniechęcić swoich czytelników. Są jednak też takie serwis, które nie mają skrupułów. Przykładem tego mogą być RSS z bloga wired.com – gdzie reklama w czytniku zajmuje więcej miejsca niż sama treść.
Czytaj dalej…

Feedcompare.com czyli Alexa na bazie RSS-ów

Feedcompare.com to prosta w użyciu i ciekawa zabawka. Jak sama nazwa wskazuje ten ajaxowy mini serwis pozwala nam porównać nasze statystyki RSS do wyników innych serwisów. Warunek jest jeden feedy muszą być serwowane przez serwis feedburner.com

Zarówno działaniem jak i samym pomysłem Feedcompare bardzo przypomina serwis Alexa z tym, że tutaj porównujemy RSS a dane są raczej pewne. Ciekawe jest to, że możemy dzięki temu serwisowi podejrzeć ilość subskrybentów kanału RSS serwisu, który nie blikuje na swojej stornie takich informacji.
(z tego co rozumiem wystarczy być użytkownikiem Feedburnera i już nasze statystyki mogą być porównywane z innym serwisami

W celu porównania serwisu należy podać nazwę konta w feedburner lub link do kanału RSS. Testując przez chwilę tę aplikację nie ze wszystkich serwisów udało mi się wyciągnąć statystyki (oczywiście korzystały one z FB) – możliwe, że to jakieś błędy wieku dojrzewania tego serwisu.


Przykład porównanie dla blogów Antyweb, Yashke, Webstop i Techkultura

Reklamy w RSS – zło konieczne? [ankieta]

Od dłuższego już czasu można zaobserwować, że blogerzy zaczynają stosować reklamy w RSS-ach (feedburner ma nawet niedługo dostarczyć adsense dla RSS-ów). Rozmawiałem z kilkoma osobami na ten temat i opinie są dość skrajne.

Można powiedzieć, że reklamy w rss-ach to skutek tego, że czytamy treści z blogów głównie przez czytnik RSS. Inni z kolei twierdzą, że reklama w rss-ach jest bardzo rażąca i wolą nie publikować całego news-a poprzez RSS. Wymuszają w ten sposób wizytę na blogu (przez co mają więcej odsłon a reklamodawcy widzą sens reklamowania się na stronie).

Oczywiście ważna jest forma reklamy, na jaką zdecyduje się dany bloger czy autor serwisu internetowego – jeśli jest to reklama nawiązująca do tematu bloga czy konkretnego wpisu a jej format jest odpowiednio dobrany (czytaj nie inwazyjny) to czemu nie?

W dzisiejszych czasach może okazać się, że czytnik RSS jest dużo częściej w użyciu niż przeglądarka internetowa jeśli chodzi o przeglądanie newsów – lub też sprowadzamy przeglądarkę do roli czytnika RSS-ów. W takim przypadku należy chyba liczyć się z tym, że reklamy będą podążały za naszymi czytnikami newsów – niezależnie od tego, co to będzie.

Nie wiadomo jak skuteczne są reklamy w RSS-ach ale są serwisy których „na żywo” wręcz nie da się czytać. Przykładem tutaj może być znany blog mashable – oglądanie go przez przeglądarkę jest dość męczące zważywszy na to jak jest on obklejony reklamami (to jest chyba przykład jak można przesadzić z reklamą na blogu). Wolę, więc czytać mashable przez czytnik nawet gdyby pod wpisem miał wstawić 3 dodatkowe reklamy.

[poll id="20"]