Poniższy wpis jest autorstwa Piotra Peszki, który odpowiada na diss Radosława Muszyńskiego. Przypomnę też, że wszystko zaczęło się od tego wpisu.
Czytając zapowiedź Grzegorza spodziewałem się bomby atomowej. Tego, że będę musiał kupić sobie psa i wytresować go w poszukiwaniu własnych kości. Niestety jestem rozczarowany – strzały są z patyka i znosi je raz w wyliczanki, a raz w prywatne wycieczki. Główna ofensywa poszła w kierunku porównania Dawid vs Goliat i kto ma większego (szacun za dlugość wpisu) mijając się o lata świetlne i kilka niezrozumień z komentowanym tekstem. To na tyle w kwestii “ciętej riposty wujka Mietka”. Przejdźmy do sedna, może w końcu będzie diss
Czytaj dalej…
- Schaffashoes z oficjalnym oświadczeniem &...
Kto tu jest Antyweb? Diss na Facebokka ficzeryzm dworski.
Autorem poniższego wpisu jest Radosław „Riu” Muszyński, jest to reakcja na tekst Piotra „Facebooka ficzeryzm dworski”, który wczoraj pojawił się na Antyweb.
Na G+ Panowie umówili się na „ustny pojedynek”, oto i jest więc jego początek (bo Piotr zapowiedział, że odpowie). Swoją drogą pierwszy raz chyba publikuję „Diss” na tekst z Antyweb – ale zdrowa krytyka jeszcze nikomu nie zaszkodzi. Zapraszam więc do tekstu Radka, z którym osobiście się w wielu punktach nie zgadzam:
Czytaj dalej…
Facebooka ficzeryzm dworski
Autorem tekstu jest Piotr Peszko, pasjonat uczenia się, fan e-learningu poszukujacy nowych rozwiązań dla starych problemów. Autor bloga o edukacji i pomysłodawca konferencji educamp.
“O, stokroć szczęśliwy, Który tych cieniów w czas zna kształt prawdziwy!” napisał kiedyś Mikołaj Sęp Szarzyński i jakże przyszłościowe było to stwierdzenie, jakże prawdziwe i pasujące do sytuacji. Ambitni programiści Facebooka ścigają się ze wszystkimi możliwymi serwisami społecznościowymi o ilość dostępnych funkcjonalności. Idąc w szranki z Google + bawią się w “wszyscy mają mambę, mam i ja”. Niestety cały serwis zgubił gdzieś swój “kształt prawdziwy”, a w zamian za to atakuje kilkoma strumieniami informacji, a nowe funkcje pojawiają się w iście gołębim rytmie.
Czytaj dalej…
Facebook wypowiedział wojnę szkodliwym linkom
Facebook borykał się z problemem linków prowadzących do szkodliwych stron od dawna. Wystarczyło wejść na taką stronę i kliknąć gdziekolwiek, aby ona „ukradła” nasze „Lubię to!” i bez naszej wiedzy i zgody umieściła link na naszej ścianie. Znajomi ciekawi czym chcemy się z nimi podzielić również klikają i proces się powtarza. Ci, którzy nie kliknęli na początku, gdy widzą, że nagle wszyscy znajomi udostępniają to samo, w końcu ulegają ciekawości, co też takiego rewelacyjnego zawiera ta strona. Mechanizm prosty i skuteczny. Teraz Facebook chce zabezpieczyć swoich użytkowników przed tego typu zagrożeniami. Czytaj dalej…
22% pracodawców znalazło pracowników przez social media. Czas uporządkować swój stream?
Wykorzystywanie internetu w procesie rekrutacji nie jest niczym zaskakującym. Sieć pełna jest firm, które oferują serwisy rekrutacyjne, ułatwiające kontakt pracodawcy z pracownikiem i vice versa. Do największych takich portali w Polsce należy Pracuj.pl, ale wirtualnych ścian z ogłoszeniami o pracę jest znacznie więcej. Czytaj dalej…
Pomijanie niewygodnych kwestii szkodzi wizerunkowi Facebooka
Przed konferencją f8 internet, przynajmniej ten z branży IT, huczał na temat domysłów czym będą nowe funkcje Facebooka i jak będą działać. Teraz, po konferencji nadal huczy i o dziwo wciąż w znacznej mierze są to domysły i spekulacje, ale tym razem skupiają się na kwestii bezpieczeństwa i prywatności, które to zagadnienia nie zostały poruszone w trakcie wystąpienia Marka Zuckerberga. Wciąż nie ma pełnej jasności zostaną zrealizowane nowe czasowniki poszerzające funkcjonalność „Lubię to!” i jak to wpłynie na nasz profil i to co się na nim znajdzie. Takie podejście może się na Facebooku zemścić. Czytaj dalej…
Zyski Zyngi spadły o 95%; mistrzowie gier casual mają się czym martwić?
Zynga to synonim sukcesu pośród firm zbierających, często dosłownie, żniwo na serwisach społecznościowych. W przypadku tej firmy szczególnie na Facebooku, gdzie zaproszenia z FarmVille/CityVille/Mafia Wars/Adventure World doprowadzają niemal każdego do szału.
Nie ma jednak w dzisiejszych czasach nietykalnych tytanów – nawet taki może zanotować… Nie, straty nie – ale drastyczny spadek zysków.
Nowe profile na Facebooku – do kogo właściwie są skierowane? Lans czy marketing, oto jest pytanie?
Tak, wiem. Od wczorajszego wieczora słowo Timeline jest odmieniane przez wszystkie przypadki, we wszystkich możliwych konfiguracjach na chyba wszystkich możliwych serwisach poświęconych internetowi. Poziom nasycenia sieci nowościami od FB powoli osiąga masę krytyczną, po wybuchu której każda wzmianka o tym będzie kwitowana krótkim: „no nie, znowu?!”. W nadziei, że moment ten jeszcze nie nadszedł chciałbym dorzucić swoje trzy grosze.
Nie będę jednak skupiał się na funkcjonalności nowego profilu ani na wymienianiu jego wad i zalet i porównywaniu z Google Plus (choć o G+ kilka słów paść może). Chciałbym się zastanowić, do kogo właściwie Mark Zuckerberg kieruje tą niemałą zmianę profilu?
„Like” na emeryturę, czyli o co chodzi z tymi nowymi „przyciskami” Facebooka
W jednym z ostatnich artykułów na temat Facebooka, tym o planowanych zmianach, mogliście przeczytać o tym, że przycisk „like” zamieni się w formy czasownikowe – „przeczytałem”, „przesłuchałem” i tak dalej. O co dokładnie z tym chodzi i jakie ma to znaczenie? Manipulacyjne, rzecz jasna. Albo marketingowe (choć to jeden pieron). Wiadomo, że nie każdy może coś lubić, bo, jak czytamy na Mashable, implikuje to pewne bliższe powiązania (i przywiązania) z tym, co „lajkujemy”. Nowe wersje facebookowych przycisków to zmienią. W pewnym sensie… Czytaj dalej…
Timeline – To gruba linia, którą Facebook oddziela się od Google+
Nie będzie tu liczb, statystyk, tylko moje spojrzenie na kierunek, jaki obrały dwa, wiodące globalnie, serwisy społecznościowe. Na dzisiejszej konferencji f8, Facebook przedstawił swoją nową wizję profili użytkowników, mających być swoistą osią czasu naszego życia.
Relacja z f8 – Facebook zaprezentował istotne zmiany
Konferencja zaczęła się od kilku żartów i sobowtóra Marka Zuckerberga na scenie. Dalej już prawdziwy Mark Zuckerberg zaczął swoje przemówienie od podania informacji, że kilka dni temu pół miliarda ludzi używało Facebooka w ciągu jednego dnia. Ta liczba robi wrażenie. Chwile później przystąpił do przedstawienia pierwszej ważnej, nowej funkcji – Timeline. Czytaj dalej…
Zuckerberg bogatszy od założycieli Google. Szaleństwo przed f8 trwa
[f8 na żywo]
Osobisty majątek Zuckerberga został oszacowany na 17,5 miliarda dolarów, co daje mu 14 miejsce na liście najbogatszych ludzi w Ameryce Forbesa. W zeszłym roku znajdował się na 35 pozycji, obecnie przeskoczył założycieli Google - Sergeya Brina i Larrego Pagea – podał serwis Mashable. W sieci trwa szaleństwo na temat przewidywań co wydarzy się na konferencji f8, która zacznie się lada minuta. Zmiany jakie ma wprowadzić Facebook z rangi najważniejszych od czasu „Like” awansowały do rangi najważniejszych od czasu powstania serwisu i mają podobno całkowicie odmienić największy serwis społecznościowy na świecie. Czytaj dalej…
Obudziłem się aby zobaczyć, że znów namieszano na Facebooku…
Janek zbierał wczoraj plotki na temat konferencji f8 i tego, co ma zmienić się w najbliższym czasie na Facebooku. Na efekty nie trzeba było długo czekać, gdyż już dziś po obudzeniu się i szybkim przeglądzie co się w sieci zmieniło, zaobserwować można szereg widocznych na pierwszy rzut oka modyfikacji. I, eufemizując, nie jest to najlepsza zmiana w światowym internecie.
Zynga prezentuje w co będziesz wkrótce grał: Mafia Wars 2
Gry Zyngi można kochać lub nienawidzić. Ale i tak się w nie gra. Jako osoba powiązana szczególnie z rynkiem konsolowym długo nie mogłem przekonać się do klikanych symulacji dojenia krowy (aczkolwiek polecam zbliżoną tematycznie, konsolową serię Harvest Moon, wciąga!), ale aby móc wyrobić sobie opinię – spróbowałem. Na CityVille rzuciłem jedynie okiem. Szczególnie zainteresowała mnie ostatnia propozycja – coraz bardziej przypominające „klasyczną” grę Adventure World.
Facebook wprowadzi największe zmiany od czasu przycisku „Like”?
Wygląda na to, że na najbliższej konferencji f8, która odbędzie się w czwartek 22 września, Facebook wstrząśnie swoją społecznością. W sieci aż huczy od plotek, że zmiany które chce wprowadzić Facebook są największe i najbardziej znaczące od czasu wprowadzenia przycisku „Like”, czyli naszego „Lubię to!”. Zapowiadane zmiany dotyczą profili, dodania nowych przycisków mających współpracować z wspomnianym „Like” oraz uruchomienia nowej platformy multimedialnej. Po takim odświeżeniu Facebook ma szansę zarówno przyciągnąć kolejnych użytkowników, jak również ponownie rozbudzić zainteresowanie u tych, którzy zdążyli się już Facebookiem znudzić. Czytaj dalej…
Facebook za bardzo zapatrzył się na Google+
Facebook nigdy nie był łatwym w obsłudze serwisem. Wystarczy zajrzeć w ustawienia dotyczące prywatności aby się o tym przekonać. Mnogość opcji, funkcji i ustawień powoduje że 80% użytkowników w ogóle z nich nie korzysta i do nich nie zagląda.
Niezależnie jednak od tego jak bardzo FB jest zagmatwanym serwisem to trzeba przyznać, że wszelkie wprowadzane zmiany były przemyślane i widać było jasno jakie są kierunki rozwoju serwisu.
Czytaj dalej…
Facebookowi nie spieszy się na giełdę
Facebook wyceniany obecnie na około 60 miliardów dolarów chce wejść na giełdę, jednak nie teraz. Początkowe założenia mówiły, że debiutu giełdowego tego najpopularniejszego serwisu społecznościowego na świecie możemy spodziewać się jeszcze w tym roku. Tak się jednak nie stanie. Nie jest to związane z wahaniami na giełdzie, który to powód opóźnienia swojego debiutu podawał Groupon. Zuckerberg twierdzi, że przyczyną opóźnienia jest fakt, że zależy mu na rozwoju produktu, a nie zarobieniu fury pieniędzy. Ciekawe. Czytaj dalej…
Co zmieni przycisk subskrybcji na Facebooku? Czy Google+ ma jeszcze coś do zaoferowania?
Jeżeli ktokolwiek ma jeszcze wątpliwości co do tego, że Facebook kopiuje funkcje z Google+, to ostatnia „nowość” powinna go ich zupełnie pozbawić. Jak już się dowiedzieliśmy, wkrótce obok przycisku „Dodaj do znajomych” w profilach użytkowników pojawi się drugi, zatytułowany „Subskrybuj”. Jak może to wpłynąć na rywalizację z Google+? Czytaj dalej…
Facebook wprowadza subskrypcje. Nie trzeba będzie „przyjaźnić się” na siłę?
Google+ naprawdę sporo zamieszał swoim nagłym pojawieniem się w sieci. Efekty potęgowało ciągłe dopieszczanie poszczególnych usług Google’a, na przykład w kwestii interfejsu. Gdyby tego było mało, serwis giganta wyszukiwarek zdobył pierwsze dziesięć milionów użytkowników zaledwie w 16 dni. Nic dziwnego, że Facebook się przejął i zaczął odpowiadać nowymi funkcjami na posty typu 9 powodów by przesiąść się z Facebooka na Google+. Tym razem w serwisie Zuckerberga pojawi się możliwość subskrybowania wybranych użytkowników. Czytaj dalej…
Facebook zaczyna auto-grupować; czy jeszcze ma to sens?
Na Facebooku grupy obecne są od dawna. Na dodatek oferują w zasadzie więcej funkcji, niż nazwany (roboczo, przeze mnie, właśnie teraz) „objawieniem grupowania” Google+. Mimo to jednak patrzymy na Kręgi, jak na wzór tego typu usługi. Najwidoczniej prostota obsługi i natychmiastowość wystarczyły.
Teraz Facebook chce jednak nieco nadrobić i rozpoczął automatyczne tworzenie „smart-groups”.
