Nasi też mogą – digitalizacja europejskiego dorobku kulturalnego

W zeszłym tygodniu głośno było w internecie o inicjatywie Google, dzięki której udostępnione zostały w sieci archiwalne zdjęcia (na razie tylko 2 mln) z magazynu Life. Projekt jest rewelacyjny i jak większość osób podkreślała, to m.in. za takie dokonania uwielbiamy Google.

To uwielbienie ma czasem swoje ograniczenia i bywa szczególnie silne w Europie. Objawiło się to np. w momencie ogłoszenia (grudzień 2004) przez Google projektu cyfryzacji światowych zasobów bibliotecznych. Wówczas powstała w Europie idea stworzenia Europejskiej Biblioteki Cyfrowej, żeby nikt już nie bał się, że digitalizacja Google zagrozi europejskim wspomnieniom (jeden z zarzutów opierał się na twierdzeniu, że zapisy wiedzy starego kontynentu zostaną zniekształcone).

Europejska Biblioteka powstała w marcu 2005 roku i gromadzi cyfrowe zbiory z 48 narodowych bibliotek w Europie. Jak możemy się dowiedzieć na stronach tej biblioteki, jest była ona podstawą dla tworzenia Europejskiej Biblioteki Cyfrowej – Europeany. Która mam nadzieję działa lepiej niż Europejska Biblioteka. Próbowałam kilka razy coś znaleźć i za każdym razem wyszukiwanie zostało przerwane.

Czytaj dalej…