Krzysztof Kononowicz nie wymyśliłby lepszego rozwiązania. Skoro tak bardzo męczą nas niechciane e-maile, spam, idiotyczne zaproszenia, niepotrzebne komentarze – dlaczego w ogóle nie zrezygnować z poczty e-mail? Absurd? Skądże znowu, pomysł jest do zrealizowania, poza tym istnieją przecież znacznie mniej męczące odpowiedniki tradycyjnej poczty e-mail.
Wszyscy to znamy, w większym lub mniejszym stopniu. Niechciana poczta. Nie mówię o prymitywnym spamie w rodzaju propozycji powiększenia penisa, ale o męczących, niepotrzebnych e-mailach, które otrzymujemy każdego dnia. Często pochodzą one nawet od znajomych, którzy zamiast skontaktować się w bardziej cywilizowany sposób (Facebook, Google+, komunikator), wolą wysłać tradycyjny list. Rozwiązanie tego problemu jest bardzo proste – zlikwidować. Po prostu zlikwidować e-mail.





Historia poczty elektronicznej sięga wczesnych lat 70 kiedy to Ray Tomlinson wymyślił usługę przesyłania wiadomości tekstowych między komputerami. Dziś po ponad 40 latach email nadal jest jedną z najpopularniejszych form komunikacji w internecie (no i jakie firmy wyrosły na usłudze poczty elektronicznej). Jeszcze kilka lat temu miały go wykończyć komunikatory (pamiętam takie artykuły), teraz podobno zagrozić ma mu komunikacja wewnątrz serwisów społecznościowych takich jak Facebook. Osobiście nie widzę szans aby na chwilę obecną cokolwiek skutecznie wyparło email bez radykalnej rewolucji technologicznej.
Dzisiejsze
Mając 400 milionów użytkowników i ich prywatne dane trzeba przykładać największą wagę do tego w jaki sposób przeprowadza się proces zmiany kodu. Oczywiście błędy zdarzają się każdemu. Gorzej jeśli ujawnienia ukrytych adresów email zdarza się firmie która niedawno zapowiedziała, że prywatności w internecie nie jest w modzie. Ostatnio Facebookowym developerom omsknęła się ręka i do systemu produkcyjnego trafił kod, który spowodował że
Autorem tekstu jest Gniewomir Świechowski
Pojawiły się plotki o tym jakoby
Dzisiaj Google miało rozdać 100 tysięcy zaproszeń do swojego nowego produktu o nazwie Google Wave. Jeśli ktoś jeszcze nie słyszał o Wave to odsyłam do
Pewnie wszyscy już wiedzą, że wczoraj (w Polsce właściwie w nocy) 


Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.
