• Cyfrowe podręczniki od Apple będą sukcesem? Amerykański rząd może w tym pomóc

    Ledwo kilkanaście dni temu Apple zaprezentowało światu swój pomysł na elektroniczne podręczniki, a właściwie swój model ich sprzedaży, gdyż sama idea nowa nie jest. Intensyfikacja działań tej firmy na rynku oświatowym wywołała sporo różnych komentarzy i polemik, nie tylko dotyczących samych działań firmy, ale również pomysłu na digitalizację oświaty. Po drodze jednak Apple zdążyło się pochwalić pierwszymi dobrymi wynikami swoich e-podręczników. I wygląda na to, że będzie tylko lepiej.

  • Nie zgadzam się, tablet może sprawdzić się w szkołach

    W piątek Jan Rybczyński na łamach Antyweba umieścił artykuł, w którym w ciekawy sposób argumentował, dlaczego uważa, że tablety nie sprawdzą się w szkołach. O ile z wieloma przedstawionymi argumentami w tym wpisie jestem skłonny się zgodzić, o tyle mam odmienne zdanie co do przydatności tabletów w systemie edukacji.

  • Dlaczego uważam, że tablet w szkołach się nie sprawdzi

    Przy okazji mojego wczorajszego komentarza do konferencji Apple, na której ogłoszono nowe narzędzia do tworzenia materiałów edukacyjnych na iPada wywiązała się dyskusja czy moja sceptyczna opinia jest tylko narzekaniem, czy faktycznie tablet nie najlepiej nadaje się do szkoły. Padało stwierdzenie, że również w Polsce uczniowie korzystają z iPadów z dobrym skutkiem, że chodzi o zainteresowanie uczniów poprzez pokazanie atrakcyjnych wizualnie materiałów. Padły również zarzuty, że to asekuracyjne malkontenctwo bo przecież chodzi o wdrożenie nowych technologii do edukacji. Postanowiłem szerzej wyjaśnić czemu uważam, że tablety do szkół nadają się umiarkowanie i skąd mój sceptycyzm w tej kwestii. Tym razem jednak nie będę się skupiał na Apple (choć będę się do niego odwoływał), lecz na szerszej koncepcji tabletu w szkole.

  • OLPC XO 3.0 już jest! Fundacja prezentuje tani tablet edukacyjny dla dzieci


    Podejrzewam, że przynajmniej część z Was miała okazję słyszeć o fundacji One Laptop Per Child. Natomiast dla tych, którzy nie znają tej organizacji, śpieszę z wyjaśnieniem, że zajmuje się ona opracowywaniem komputerowych rozwiązań edukacyjnych przeznaczonych dla dzieci. Najbardziej znanym dziełem fundacji jest charakterystyczny, biało-zielony laptop zaprezentowany w 2007 roku. Mniej, więcej 2 lata temu, szef OLPC – Nicholas Negroponte poinformował, że kierowana przez niego instytucja pracuje nad tabletem edukacyjnym. XO 3.0 (bo tak nazywa się urządzenie) zostanie zaprezentowany podczas startujących jutro, targów CES 2012 w Las Vegas.

  • Raspberry Pi – komputer za 25 dolarów już w styczniu trafi do sprzedaży

    Obserwując wyrastające jak grzyby po deszczu, niezależne projekty sprzętowe, odnoszę wrażenie że historia przemysłu komputerowego, a nawet technologicznego, zatacza koło. Ponownie mamy bowiem sytuację, w której grupki technologicznych entuzjastów, wykorzystują dostępną na rynku technologię i komponenty, aby stworzyć własną konsolę do gier, komputer w formie klucza USB też komputer za 25 dolarów, tak jak w opisywanym poniżej przypadku.

  • Bookstep – ciekawy startup edukacyjny, czyli ebooki, self-publishing i e-learning w jednym

    Elektroniczne podręczniki wydają się być przyszłością edukacji. Dzięki cyfrowemu formatowi dana książka może być szybko zaktualizowana i rozpowszechniona w ułamku sekundy. Przeczytać można ją na komputerze, tablecie, czytniku czy smartphonie. Może zawierać dźwięk, obraz, film. Zalet jest wiele, ale chyba najważniejszą jest fakt, że w dużo większym stopniu odpowiadają one potrzebom współczesnej młodzieży, która i tak szuka potrzebnych jej informacji w internecie. Choć rynek edukacyjnych ebooków dopiero się rozwija, to pojawia się coraz więcej ciekawych projektów z nim związanych. Dzisiaj kilka słów o jednym z nich.

  • Ciufcia, największy polski serwis z zabawami edukacyjnymi dla dzieci, wydał aplikację na iPada

    Choć zabawy z urządzeniami elektronicznymi nie powinny zastępować standardowych klocków i innych zabawek, potrafią być bardzo pomocne. Dawkowane w odpowiedniej ilości pomagają trenować skupienie, dają dziecku zajęcie i przy okazji mogą czegoś nauczyć. Potrzebę stworzenia serwisu dla rodziców z najmłodszymi dziećmi zauważyła Ciufcia, tworząc serwis specjalnie dla nich. Problem pojawia się kiedy podróżujemy i nie mamy dostępu do internetu, a każdy rodzic wie, że podróż potrafi się dziecku dłużyć. Dlatego powstała aplikacja na iPada, która bawi i uczy najmłodszych użytkowników tabletów.

  • Pierwsza generacja taniego, indyjskiego tabletu wyprzedana. Druga już wkrótce

    Pamiętam gdy prawie 1,5 roku temu, po raz pierwszy pisałem o projekcie taniego, edukacyjnego tabletu, stworzonego przez indyjski rząd, wspólnie z tamtejszymi inżynierami. Wielkie wątpliwości wzbudzała we mnie cena końcowa urządzenia, którą autorzy określili na 35 dolarów. Choć stworzenie produktu w tej cenie było możliwe, to zaoferowany produkt byłby po prostu wolny i mało użyteczny dla uczniów i studentów. Ostatecznie, projekt doszedł jednak do skutku, choć w nieco innej formie niż ta, pierwotnie zakładana.

  • E-podręczniki w Ostrowie Wielkopolskim – analiza bardzo ciekawego projektu

    Zwolennikiem wprowadzania nowych technologii do edukacji jestem od dawna. Trudno nie doceniać ich roli – usprawniają proces nauczania i dostosowują go do wymogów współczesności. Mocno również kibicuje jak najszybszemu wprowadzeniu elektronicznych podręczników i stosownych urządzeń do polskich szkół, czemu dałem wyraz dwa tygodnie temu na łamach „Litera lubi cyfrę”. Dlatego z naprawdę dużą radością powitałem projekt, którego celem jest dostarczenie uczniom z Ostrowa Wielkopolskiego edukacyjnych ebooków i czytników.

  • Książki w przyszłości czyli jak zmienia się rynek [infografika]

    Ponad rok temu opublikowałem na Antyweb wpis na temat problemów z jakimi boryka się polski rynek cyfrowych książek. Pisałem wtedy między innymi o dość ignoranckim i zachowawczym podejściu polskich wydawców, dystrybutorów oraz prawodawcy, do tematu ebooków. Z satysfakcją stwierdzam jednak, że w czasie minionym od wspomnianego wpisu, zaszło wiele pozytywnych zmian. Dzisiaj chciałbym jednak spojrzeć bardziej globalnie na temat cyfrowej książki. Pomoże mi w tym bardzo ciekawa infografika.

  • Za wodą iPad, u nas ciepła woda i mydło

    Autorem tekstu jest Piotr Peszko, pasjonat uczenia się, fan e-learningu poszukujacy nowych rozwiązań dla starych problemów. Autor bloga o edukacji i pomysłodawca konferencji educamp.

    Dwie edukacyjnie interesujące informacje zbiegły się idealnie w czasie. Pierwsza to wchodzące w życie rozporządzenie MEN, a druga to kampania promocyjna iPada 2, który ma być super narzędziem edukacyjnym. Po krótkiej lekturze tego, co proponuje ministerstwo przypomniał mi się dowcip z czasów Radia Erewań: Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody? Odpowiedź brzmi: Tak, to prawda, tylko że nie w Moskwie, lecz w Leningradzie, i nie na Placu Czerwonym, a na Placu Rewolucji, i nie samochody, a rowery, i nie rozdają, a kradną.

  • Najwyższy czas, aby edukacja stała się cyfrowa

    Abstrahując od zagrożeń związanych z personalizacją treści w sieci, sam mechanizm jest już czymś, do czego już dawno jako internauci się przyzwyczailiśmy. Amazon rekomenduje nam produkty na bazie poprzednich zakupów czy listy życzeń, Filmaster poleca nam warte obejrzenia przez nas filmy, czy w końcu samo Google personalizuje nam wyniki wyszukiwania, a nawet reklamy. Z personalizacją jesteśmy na ty. Oświata jest jednak zacofana w tym temacie. Dzieciaki są przyzwyczajone do tego, że wszystko jest do nich dopasowane, ponieważ wykorzystują na codzień nowe technologie, podczas gdy szkoła wciąż narzuca schematy. Najwyższy czas z tym skończyć i przenieść edukację na postać cyfrową.

  • m-Learning gotowy do startu

    Autorem tekstu jest Piotr Peszko, pasjonat uczenia się, fan e-learningu poszukujacy nowych rozwiązań dla starych problemów. Autor bloga o edukacji i pomysłodawca konferencji educamp.

    Danie ideom możliwości wyjścia poza mury klasztorów i wyzwolenie ich z zamykanych na kłódkę manuskryptów sprawiło, że druk wywołał niezłe zamieszanie i kilka rewolucji. Kolejna burza informacyjna przyszła razem z internetem, teraz aby się czegoś dowiedzieć i nauczyć wystarczy sięgnąć do kieszeni.

  • Zamiast laptopów, rozdać uczniom eReadery

    Na początku czerwca, Szymon Barczak pisał o projekcie rozdania laptopów wszystkim polskim uczniom uczęszczającym do pierwszej klasy szkoły podstawowej. W pełni podzielam jego zdanie, że taki nieprzemyślany projekt nie mógł przynieść nic dobrego. Szkoły nie są przygotowane na taką rewolucję, zazwyczaj nie mają odpowiedniej  infrastruktury ani pomysłu, co później z tymi laptopami zrobić. Skończyłoby się zapewne na tym, że w większości przypadków przenośne komputery nie zostałby w ogóle wykorzystane, a już na pewno nie do celów edukacyjnych. Nie wspominając o tym, że projekt przewidywał ledwie 400zł na jednego laptopa i nie było w nim mowy o serwisie tych urządzeń.

  • Strony na tabelkach trzymają się mocno… w polskich szkołach

    Dzieciak sąsiadów poprosił mnie parę dni temu o pomoc w przygotowaniu strony na informatykę. Uznając, że skoro mam mocny komputer, ale z mojej jaskini nie słychać nocami wrzasków o litość i wybuchów, to najwidoczniej muszę być właściwą osobą. Chwilę później, już oglądając zalecenia od prowadzącego zajęcia o wytrzeszcz oczu przyprawiła mnie informacja, że strony mają być budowane na… tabelkach. Jak widać, przez ostatnie 10 lat nic się nie zmieniło w programie nauczania hist… znaczy się informatyki.