Po udostępnieniu w tym tygodniu, nowej wersji serwisu Delicious.com, zacząłęm się zastanawiać na ile przydatne w dobie serwisów społecznościowych czy też synchronizacji zakładek w chmurze, są takie usługi, gromadzenia zakładek do stron internetowych i dzielenia się nimi ze znajomymi? Wczoraj natknąłem się jeszcze na nowy serwis tego typu Snip.it
- Niezależni programiści ogołocili Samsunga...
Założyciele YouTube kupili sobie Delicious. Zostaję i czekam na efekty
Nie uciekaj z Delicious. Jest spora szansa, ze serwis wreszcie ruszy z kopyta, zamiast wegetować. Nowi właściciele Chad Hurley i Steve Chen mogą tchnąć w niego nowe życie. To ostatnia szansa, bo nie licząc redesignu serwisu, od odejścia twórców Delicious z Yahoo! w praktyce nic się na nim nie zmieniło. Yahoo! nie potrafiło uczynić z Delicious części swojego ekosystemu, ani zapewnić swobody i zasobów potrzebnych, aby twórcy rozwijali go jako samodzielny produkt – na koniec straciło również założycieli. Dla porównania, Google nawet zabijając zakupione produkty, potrafiło zatrzymać twórców – co często było jednym z głównych celów akwizycji. Czytaj dalej…
Uciekaj z Delicious zanim będzie za późno – teraz jest ku temu świetna okazja
Delicious, jeden z największych serwisów z zakładkami w chmurze, który swego czasu przejęty został przez Yahoo, ma zostać zamknięty. A przynajmniej tak mówi internet. Inne źródła mówią natomiast o tym, że serwis ten wyniesie się po prostu z Yahoo. Jak by nie było, jeśli jesteś użytkownikiem Delicious i trzymasz tam wszystkie swoje zakładki ze względu na łatwość synchronizacji poprzez dodatki takie jak Delicious Bookmarks, przestań. To nie 2003 rok, przeglądarki mają już opcję synchronizacji swoich ustawień, w tym najnowszy Firefox. To najwyższa pora na wyemigrowanie z serwisu, którego przyszłość nie jest pewna, do lokalnego zbioru zakładek synchronizowanego przez serwer twórcy przeglądarki. Zwłaszcza, że teraz jest to banalne. Czytaj dalej…
To koniec szans ma.gnolia.com – historia z morałem ale bez szczęśliwego zakończenia.
ma.gnolia.com było to serwis działający podobnie do delicious (bookmarking) czyli mogliśmy w nim gromadzić i zarządzać naszymi ulubionymi linkami. Nie wiem jak wyglądała popularność tego serwisu ale z pewnością była to jedna z stron, która kojarzona była z trendem web 2.0 (serwis istniał chyba od 4 lat).
To co przytrafiło się magnoli to chyba największy koszmar każdego administratora. Na początku padła baza danych a potem okazało się, że backup-u nie ma (to znaczy system backupowy był ale działał niepoprawnie). Autor serwisu wraz z firmą specjalizującą się w odzyskiwaniu danych starał się wydobyć z uszkodzonej bazy dane użytkowników – niestety 17 lutego ogłosił iż dane ostatecznie przepadły.
Czytaj dalej…
Dwa problemy z serwisami Yahoo.
Niestety mój ulubiony Flickr zawiódł mnie boleśnie. Otóż cięższe i większe obrazki umieszczam na Flickr a potem linkuję do nich na blogu (mam konto PRO więc nie mam obaw o transfer ilość itp). Wczoraj przeglądając jakiś archiwalny wpis na AW zobaczyłem, że zamiast oryginalnego obrazka mam obrazek zastępczy z napisem image unavailable.
Czytaj dalej…
Nowy Delicious.com!
Od dawna zapowiadana nowa wersja jednego z najbardziej znanych serwisów bookmarkingowych czyli Delicious stała się faktem. Wiele osób wątpiło czy tak naprawdę doczekamy się nowej odsłony serwisu – szczególnie po tym jak jego twórca opuścił szeregi Yahoo.
Poza nowym wyglądem serwis przesiadł się też na bardziej przyjazną domenę czyli delicious.com, poprzednia domena była dość ciężka do zapamiętania a wielu użytkowników myliło się przy wprowadzaniu jej nazwy (del.icio.us).
Czytaj dalej…
Yahoo krwawi coraz mocniej – odchodzą twórcy Delicious i Flickr
Joshua Schachter twórca serwisu bookmarkingowego delicious właśnie postanowił rozstać się z firmą yahoo (Yahoo kupiło ten serwis w 2005 roku). Na początku tego tygodni z Yahoo rozstał się założyciel i twórca serwisu Flickr. Mam jedynie nadzieję, że Yahoo będzie w stanie w jakiś sposób zapanować bez tych ludzi nad rozwojem moich ulubionych serwisów (chociaż premiera nowych delicji odkładana jest już chyba kilka miesięcy).
Diigo odsłona 3 – konkurencja dla Delicious
Podczas gdy wszyscy ciągle czekają na nową odsłonę najbardziej znanego systemu bookmarkingowego jakim jest del.icio.us, jego konkurent czyli Diigo właśnie pokazał nam się w trzeciej odsłonie.
Diigo to serwis bookmarkingowy gdzie możemy organizować, dzielić się oraz oczywiście znajdować odnośniki do nowych i ciekawych miejsc w internecie. Diigo to jednak nie tylko bookmarking – dokładny opis funkcjonalności można obejrzeć poniżej.
Przyznam szczerze, że pierwsze spotkanie z Diigo robi bardzo duże wrażenie – funkcjonalnie delicje przy Diigo to przestarzały i bardzo ograniczony serwis.
Żeby przedstawić wszystkie funkcjonalności nowego Diigo trzeba by pewnie napisać kilka storn tekstu. Wymieniać można by chociaż by takie możliwości jak:
- Tworzenie list (z tematycznie pogrupowanymi odnośnikami)
- Tworzenie tak zwanych watchlist czyli definiowanie słów kluczowych dla których będziemy śledzić nowo dodane odnośńiki.
- Dashboard w którym możemy śledzić ostatnio dodane przez nas linki, odnośniki dodane przez naszych przyjaciół, wiadomości wysłane do nas itp.
- Znajdowanie przyjaciół o takich samych zainteresowaniach, tworzeni grup, tagów dla grup itp.
- Odkrywanie nowych odnośników – system sugeruje nam odnośnik innych osób na bazie naszych ulubionych linków
- Mamy też toolbar dla FF dzięki któremu możemy dodawać w łatwy sposób nowe linki do Diigo, możemy również komentować nowo dodane serwisy itp
- Mamy jeszcze mnóstwo funkcjonalności, których nie zdążyłem ani obejrzeć ani zrozumieć
Generalnie rozpoznanie wszystkich funkcji i możliwości Diigo podczas jeden wizyt jest praktycznie niemożliwe, funkcjonalności jest tak dużo, że nawet toolbar do FF ma kilkanaście (o ile nie kilkadziesiąt) funkcji.
Moim zdaniem Diigo to funkcjonalny nokaut dla startego Delicious, mamy tutaj praktycznie wszystko co można wymyślić dla serwisu bookmarkingowego, naprawdę autorzy wykazali się inwencją tworząc 3 wersje Diigo.
Czy w związku z tym porzucę Delicious ? Na razie jeszcze nie – główną przewagą (moim zdaniem) Delicji nad Diigo w chwili obecnej jest toolbar, który zastąpił u mnie funkcjonalność „ulubionych” (a tego w diigo nie znalazłem).
Zastanawiam się też czy na pewno serwis jednak bookmarkingowy potrzebuje aż tylu funkcji (przy delicjach tylko dodaje linki i korzystam z toolbara) – rozumiem, że można rozwinąć niektóre elementy serwisu ale w diigo w pewnych momentach nie wiedziałem gdzie jestem i do czego dana opcja służy.
Bardzo ciekawy jestem waszych wrażeń (jeśli już korzystaliście z Diigo) i opinii na temat tego serwisu?
