Google upubliczniło informacje o atakach na infrastrutkruę firmy jakie miały miejsce jakiś czas temu. Na oficjalnym blogu firmy, ukazała się notka informująca iż mają dowody na to, że celem ataku były konta gmail obrońcy praw człowieka w Chinach. Atakowano zresztą nie tylko infrastrukturę firmy Google. I teraz najważniejsze, Google postanowiło że natychmiast zaprzestaje dalszego cenzurowania jakie do tej pory było stosowane w wyszukiwarce Google.cn.
-
Google kończy z cenzurą w Chinach! Czy to koniec Google.cn?
- Data: 13.01.2010 1:35
- 3,729 odsłon
- Komentarzy: 38 »
czytaj całość » Komentarzy: 38 » -
Czy czas już przenieść dolinę krzemową?
- Data: 02.03.2009 21:11
- 2,289 odsłon
- Komentarzy: 19 »
BusinessWeek opisuje dzisiaj dość ciekawe zjawisko jakiego właśnie jesteśmy świadkiem w Stanach Zjednoczonych. Emigranci (szczególnie ci dobrze wykształceni) zaczynają opuszczać US, w poszukiwaniu lepszego miejsca pracy (często w macierzystym kraju). Jeszcze w 2006 roku w kolejkach po 120 tysięcy wiz czekało blisko 1 milion wykwalifikowanych specjalistów (inżynierów, naukowców, lekarzy, naukowców). Dlaczego “odpływ” dobrze wykwalifikowanych pracowników jest problemem chyba nie trzeba tłumaczyć. Dlaczego dotyczy to również Silicon Valley pokazują statystyki. Otóż 52% firm technologicznych w SV było stworzonych przez emigrantów, zagraniczni specjaliści w US stanowią aż 24% (naukowców i inżynierów). Warto wspomnieć iż to obcokrajowcy założyli w stanach firmy takie jak Google, Intel, eBay czy Yahoo.
-
Lenovo OPhone – Android z Chin
- Data: 17.12.2008 15:29
- 1,981 odsłon
- Komentarzy: 6 »
HTC G1 przetarł szlak na rynku telefonów komórkowych, torując Androidowi drogę do zaistnienia w kolejnych modelach komórek. Choć Lenovo OPhone dostępny będzie prawdopodobnie wyłącznie w Chinach, warto o nim wspomnieć z powodu jego interesującego wyglądu. -
Google w Chinach i trochę inna rzeczywistość
- Data: 22.09.2008 9:44
- 5,392 odsłon
- Komentarzy: 11 »

Chińskie Google trochę inaczej prezentuje nam rzeczywistość. Na powyższym obrazku możemy zobaczyć jak Google idealnie potrafi się dostosować do wymogów Chińskich władz.Wszyscy wiemy co wydarzyło się na placu Tiananmen. Wyniki wyszukiwania w image.google.cn jest dużo różny od tego co znajdziemy chociażby w image.google.pl.
Wprawdzie na Chińskie stronie Google Images jest teraz kilka zdjęć z wydarzeń z placu tiananmen ale wydaje się, że to chwilowa niedoskonałość cenzury.
Obrazki z wynikami wyszukiwania pochodzą z serwisu rssmeme.com
-
Youku.com uzyskał zgodę Chin na działalność
- Data: 10.07.2008 21:50
- 1,902 odsłon
- Komentarzy: 3 »
Chiński serwis wideo – Youku.com otrzymał rządową licencję na działalność. Firma poinformowała, że Departamnt ds. Administracji Radia, Kina i Telewizji zatwierdził zgromadzone w serwisie treści oraz będzie kontrolował pojawiające się w przyszłości pliki.Youku.com jest jednym z trzech największych chińskich serwisów wideo. Poza nim do niedawna funkcjonował tam jeszcze 56.com (obecnie na stronie głównej pojawia się informacja o aktualizacji systemu) oraz nadal działa Tudou.com. Youku.com jest jednak jedynym serwisem posiadającym formalną zgodę chińskich władz na działalność w internecie jako serwis z plikami wideo.
-
Chińscy internauci kochają Chiny
- Data: 16.04.2008 19:47
- 1,833 odsłon
- Komentarzy: 14 »
Chińscy internauci na znak protestu przeciwko “nagonce” związanej z olimpiadą w ich kraju masowo umieszczają ikonę i napis Love China ((L)China) w komunikatorze MSN (widocznie popularnym w ich kraju).

W wielu komentarzach do tego “zjawiska” można przeczytać, że tak naprawdę chińscy internauci będą odciętymi od wolnych mediów nie znają prawdziwych powodów protestów jakie w tej chwili dotyczą igrzysk oraz znicza olimpijskiego.
Czy na taki efekt liczyli wszyscy protestujący przeciwko olimpiadzie w Chinach? – manifest i jednoczenie z krajem wyrażane przez chińskich internautów to z pewnością “woda na młyn” dla władzy w tym kraju (ciekawe czy miało one coś wspólnego z tą akcją?)
Więcej o proteście można przeczytać na techcrunch
-
Yahoo mówi rządowi Chińskiemu nie ! – a nasza blogosfera?
- Data: 23.03.2008 1:19
- 2,208 odsłon
- Komentarzy: 12 »
Yahoo sprzeciwiło się publikacji na łamach swojego serwisu zdjęć 19 osób które brały udział w protestach jakie odbyły się w stolicy tybetu Lhasa. Publikacji zdjęć domagał się rząd chiński który opublikował je we wszystkich podległych mu serwisach internetowych. Zdjęcia o których mowa pochodzą z ulicznego systemu monitorującego.Jak widać amerykański koncern stara się nie powtórzyć błędów, jakim jest współpraca z rządem chiński – całkiem niedawno kilku dysydentów chińskich pozwał koncern do sądu za udostępnianie władzom w chinach treści prywatnych korespondencji.
Sytuacja Tybetu oraz nadchodząca olimpiada w Chinach wywołują coraz więcej dyskusji nie tylko w tradycyjnych mediach ale również w polskiej blogosferze.
Powstaje wiele akcji protestacyjnych przeciwko niewoleniu Tybetu takich jak freetibet.pl, powstają też mniej racjonalne pomysły takiej jak Domnika Kaznowskiego pod hasłem “Nie oglądam, Nie zabijam” czyli protest w formie nie oglądania i komentowania olimpiady.Mam tylko nadzieję, że nasza blogosfera nie przesadzi i jak to się mówi “nie przedobrzy” bo o ile prowadzenie serwisu takiego jak freetibet.pl ma szansę być zauważone i traktowane poważnie (o ile ktoś nie wyskoczy z bojkotem całej olimpiady) przez media o tyle hasła w stylu wyrzućmy chińskie produkty czy nie oglądajmy olimpiady moim zdaniem poważnie traktowane nie będą.
Dłużej, szerzej i bardziej dobitniej o formach protestu i ich skuteczności napisał Bartek Raciborski na swoim blogu. Muszę przyznać, że zgadzam się jego opinią i argumentami jakie przedstawił – to co mogą zrobić blogerzy w sprawie Chin, Chińczyków i Tybetu to nie zapomnieć i pisać nawet wtedy kiedy inne media już przestaną.
-
W POPRZEDNIM TYGODNIU
Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.
