• Nowy jingiel Bing.com – trzeba mieć poczucie humoru

    Microsoft wyłonił zwycięzcę na jingiel dla serwisu Bing.com. Wszyscy którzy chcieli wziąć udział w konkursie mieli do 31 lipca wgrać swoje nagranie na Youtube do kanału Bing-a. Następnie internauci poprzez głosowanie wybierali zwycięzcę.

    No i wybrali…autor poniższego utworu oprócz chwały i sławy dostanie również 500 dolarów. Przed odsłuchem ostrzegam, że należy do tego utworu zachować równie duży dystans co jego autor do samego siebie.



  • Microsoft Bing atakuje kolejnym spotami reklamowymi (tym razem dobrym)

    Pojawiły się dwa nowe odsłony Bing.com czyli nowej wyszukiwarki Microsoftu. Pierwsza reklama Bing mnie nie zachwyciła, może była za długa, może było za dużo informacji w jednym spocie. Nie wiem.

    Dwie nowe produkcje są moim zdaniem o wiele lepsze. Pokazują w dość ciekawy sposób jak bardzo nieużyteczne są wyniki wyszukiwania bazujące na słowach kluczowych i jak dużo informacji musimy przefiltrować zanim trafimy na to czego naprawdę szukamy. W spotach tych Bing ma być rozwiązaniem tego problemu ponieważ nie jest to tylko wyszukiwarka ale również system który pozwoli nam podejmować decyzje.



  • Największą zaletą Bing jest to, że nie zrobiło go Google.

    Bing.com to dziś temat numer jeden. Nie codziennie Microsoft uruchamia kolejną wersję wyszukiwarki. Jeszcze bardziej niecodzienne jest natomiast to, że nowy produkt od “wstrętnego monopolisty” jakim jest MS przyjęty jest bardzo dobrze przez internautów i zagraniczną prasę. Jeśli ktoś jeszcze nie zagłębił się w tajniki bing to polecam przeczytać materiał opublikowany w dzienniku internautów.

    Testowałem prze chwilę Bing i zauważyłem, że wyniki sporo różnią się od tego co prezentuje Google. Microsoft zupełnie w inny sposób indeksuje treść (a może mi się tylko tak wydaje), użyłem fragmentu zdania z tytułu notki na engadget.com i niestety bing nie znalazł poprawnie źródła informacji. Moje inne testy kończyły się z różnym skutkiem – od bardzo dobrych wyników do bardzo dziwnych. Możliwe, że w wersji angielskiej przeglądarka spisuje się znacznie lepiej. Nie o tym jednak chciałem pisać.