• Aplikacje mobilne to spory rynek pracy, przynajmniej w USA

    W Stanach Zjednoczonych rynek aplikacji mobilnych wygenerował już blisko pół miliona miejsc pracy. Jeszcze w roku 2007 liczba ta wynosiła dokładnie zero. Wszystko zaczęło się zatem w momencie ujawnienia przez Apple telefonu iPhone, za sprawą którego kupowanie aplikacji na urządzenia mobilne stało się realnie powszechne. Pracę zapewniają również firmy tworzące aplikacje na potrzeby mediów społecznościowych, a także giganci produkujący gry, tacy jak Zynga czy Electronic Arts. Wszystko to sprawia, że aplikacje napędzają rynek pracy w USA i obecnie dają zatrudnienie większej liczbie osób niż portale czy sklepy internetowe.

  • Czekam aż model zaproponowany przez App Store wywrze wpływ na formę sprzedaży aplikacji dla Windows

    Nie ulega wątpliwości, że za sukcesem iPada stoi nie tylko dotykowy interfejs oraz rozmiar i forma jaką przybrał. Jak każdy hardware, bez oprogramowania tablet jest martwy. Z samym systemem wciąż można zrobić na nim bardzo niewiele. Dopiero instalacja odpowiedniej ilości aplikacji umożliwia wykorzystanie go w odpowiedni sposób. Można się spierać czy pełna kontrola App Store przez Apple jest słusznym podejściem, mimo wszystko ta popularna baza aplikacji ma jedną niezaprzeczalną zaletę – ceny.

  • Płatne aplikacje się sprzedają

    Autorem tego gościnnego wpisu jest Tomasz Kolinko z Motivapps

    Ach, gdybym miał dolara za każdym razem, gdy ktoś (np. Piotr ze Spidersweb) próbuje uśmiadomić mi, że bezpłatne aplikacje na iPhone to przyszłość…Wyobraźcie sobie, że wrzucacie darmową aplikację do sklepu. Zrobiłem tak z Tête à Tête, pół roku temu.

  • Za to właśnie kochamy/nienawidzimy iPhone’a (*niepotrzebne skreślić)

    Co najbardziej lubimy w iOS? Oferowane przez system funkcje, wygląd interfejsu użytkownika, a może integrację ze sprzętem? Powodów może być wiele – tak samo jak wielu jest użytkowników urządzeń z nadgryzionym jabłkiem. Deweloperzy mają jeden, dla którego uwielbiają iOS. Pieniądze.

    Z tego samego też powodu wielu użytkowników nad iOS przedkłada Androida. Liczba darmowych aplikacji w Android Markecie jest znacznie większa, niż w App Store. W połączeniu z stosunkowo niską ceną telefonów i tabletów z Androidem sprawia to, że mobilny system Google’a jest coraz bardziej popularny. Z punktu widzenia deweloperów liczą się jednak przede wszystkim przychody uzyskane ze sprzedaży aplikacji.

  • Chcesz stworzyć aplikację na iOS – przygotuj się na drogę przez mękę [infografika]

    No More Fart Apps!Zastanawiasz się, jak zarobić dodatkowe pieniądze i myślisz o tworzeniu aplikacji na smartfony? Z jednej strony to dobry pomysł – co rusz słyszymy o interesujących inicjatywach. App Store czy Android Market przynoszą deweloperom niemałe dochody. Najpierw jednak trzeba aplikację umieścić w e-sklepie. A to może być naprawdę trudne…

    Ile jest „pierdzących” aplikacji w App Store? Około 600. Innowacyjności deweloperom dla systemów mobilnych najwyraźniej nie brakuje. Co dzień pojawiają się kolejne, z których ledwie nikły procent wart jest zainteresowania, a jeszcze mniej zainstalowania w smartfonie czy tablecie. Któż jednak nie chciałby tworzyć aplikacji mobilnych? Dla osób przymierzających się do takiej pracy jeden z deweloperów (Frédéric Descamps) zamieścił zabawną infografikę.

  • Cena nie gra roli – Google zrobi wszystko, by dogonić App Store

    10 mld pobrań aplikacji z e-sklepu Google’a to dobry powód do podsumowań. Twórcy Android Marketu odwalili kawał dobrej roboty, w krótkim czasie zbliżając się do wyniku dotychczas niekwestionowanego lidera – App Store. Teraz świętują oferując tanie aplikacje w e-sklepie. Ale mordercza walka o pozycję na rynku wymaga ofiar. Google nie zarabia dużo na Android Markecie, a co więcej, rezygnuje z części należnych mu opłat na rzecz deweloperów.

    Android Market dogonił App Store firmy Apple – to już fakt. Co prawda nie pod względem całkowitej liczby pobrań (App Store – 20 mld), ale jeżeli chodzi ściągnięcia aplikacji w ciągu miesiąca, różnice między dwoma sklepami nie są duże. Dziś na rynku pozostali tylko dwaj gracze. Ani Amazon, ani tym bardziej Microsoft niewiele znaczą w porównaniu z konkurentami. Google zapłacił jednak za dorównanie App Store dużą cenę.

  • Apple wycofuje się rakiem z… wczorajszych decyzji [to po subskrypcji]

    Wczoraj informowałem Was o tym, że Apple rozpoczyna w swoim App Store sprzedaż aplikacji “na abonament” – więcej szczegółów na ten temat możecie przeczytać w oryginalnym tekście. Ba, analitycy i znawcy rynku gier już zaczęli wieścić kolejny wielki sukces firmy. Sam byłem trochę bardziej sceptyczny.

    Nie minęła jednak doba, a już zaszły w temacie radykalne zmiany. Nie wiadomo dlaczego, ale firmie z Cupertino ten pomysł po głębszym przemyśleniu się chyba jednak nie spodobał. Przyznaję, że w swoich wątpliwościach tę możliwość pominąłem.

  • Może i Android jest popularniejszy, ale to App Store generuje największe zyski [raport Piper Jaffray]

    Do ciekawych informacji dotarł Gene Munster, analityk firmy Piper Jaffray. Okazuje się bowiem, że chociaż system Android bije dziś rekordy popularności wśród smartfonów, nie wszystko jest takie różowe, jak by wyglądało na pierwszy rzut oka. Platforma z aplikacjami dla systemu, Android Market, wciąż jest daleko w tyle pod względem zysków za App Store – analogicznym rozwiązaniem dla urządzeń z iOS.

  • Jelly Defense – polska produkcja w czołówce płatnych gier w App Store

    Jelly Defense to gra na iPhone’a i iPada polskiego studia iDreams, które ma swoją siedzibę w Gliwicach. Jak nazwa sugeruje, jet to produkcja typu tower defense, czyli polega na zbudowaniu takiej wirtualnej infrastruktury, żeby nie dopuścić wroga do naszej bazy. Wygląda na to, że gra cieszy się dużą popularnością, bo zajmuje bardzo dobre 13 miejsce wśród płatnych gier w App Store według serwisu AppShopper i 20 miejsce jeśli chodzi o wszystkie płatne aplikacje w App Store US. Myślę, że zasługuje, żeby przyjrzeć się jej bliżej.

  • Amazon App Store na tle przejętego przez Operę Handstera – nie jest najlepiej, a tablet już w drodze

    Amazon pcha się na rynek tabletów z Androidem, chcąc ograniczyć użytkowników po raz kolejny do swojego własnego ekosystemu. O ile w przypadku Kindle takie rozwiązanie sprawdza się świetnie, gdyż liczba książek elektronicznych w księgarni Amazona jest ogromna, o tyle App Store nie prezentuje się najlepiej. Nie tylko na tle samego Android Marketu, ale również i konkurencyjnych sklepów z aplikacjami dla Androida. Gigant musi się postarać, zwłaszcza w obliczu ostatniego przejęcia Handstera przez Operę.

  • Windows 8 z App Store – Microsoft potwierdził

    Microsoft potwierdził istnienie sklepu z aplikacjami w kolejnej edycji systemu Windows. Ma to najprawdopodobniej związek z przygotowywaniem platformy pod kątem współpracy z tabletami, ale również z tym, że Linux i Mac OS już mają tego typu rozwiązania. Co już wiadomo na temat App Store w Windows 8?

  • Zwroty urządzeń z Androidem na poziomie aż 30% – 40%. Nie jest tak kolorowo jak się wydaje?

    Wiele się mówi o niewątpliwym sukcesie Androida. Grzegorz podał wcześniej informacje, że aktywowanych jest pół miliona urządzeń z Androidem dziennie. Takie statystki robią wrażenie. Tym bardziej, że Android nie do końca jest systemem dla każdego. No właśnie, to o czym nie wszyscy wiedzą to ilość zwrotów urządzeń z Androidem, która sięga aż do 40% podczas gdy zwroty iPhona 4 to zaledwie 1,7%. Czyli nie do końca jest aż tak kolorowo z Androidem, jak się na pierwszy rzut oka wydaje.

    Do tego artykułu ukazało się sprostowanie (29.07.2011): Czytelnicy Antyweb mieli rację – zwroty Androida nie mogą być tak wysokie.

  • Google+ na iPhone wreszcie dostępny

    Po problemach z akceptacją, wreszcie aplikacja obsługująca Google+ trafi na iOS. Pobrać ją można pod tym adresem. Aplikacja obsługuje kręgi, strumienie i komunikator Huddle. Jest również możliwość przesyłania zdjęć prosto z telefonu na G+. Patrząc po tym jak dużą wagę Google przykłada do integracji zdjęć z swoim nowym serwisem społecznościowym, ( w tym nielimitowana ilość obrazów do wielkości 2048 x 2048, o której pisał Szymon Barczak) jest to kluczowa funkcja, zwłaszcza w iPhone, który ma całkiem przyzwoity wbudowany aparat. Poniżej zrzuty ekranu z App Store:

  • Rośnie głód na aplikacje – rośnie i ich cena

    Badania przeprowadzone przez Gene Munstera z banku inwestycyjnego Piper Jaffray wskazują, że bardzo poważnie rośnie konsumpcja aplikacji mobilnych na urządzeniach Apple. W minionym roku statystyczny posiadacz jednego z modeli kompatybilnych z App Store pobrał 51 programów. Obserwując obecne trendy, w 2011 ta liczba ma wzrosnąć aż o 61%, do 83.

  • W odpowiedzi na instagrama – Snapeee to sama słodycz

    Instagram już na dobre zadomowił się w świadomości posiadaczy urządzeń z systemem iOS. Darmowa, prosta, szybka ale i funkcjonalna aplikacja do robienia zdjęć, dzięki której każde z nich wygląda chociaż przyzwoicie i można je pokazać znajomym było tym, na co wielu fotografów-amatorów czekało. Japończykom potrzebne było jednak coś więcej, a najlepiej coś odpowiednio słodkiego.