Google udostępnia API dla Hangouts rzucając wyzwanie konkurencji

Ciekawym uzupełnieniem dla otworzenia się serwisu społecznościowego Google+ dla wszystkich, o czym poinformował Grzegorz Marczak, jest udostępnienie API dla Hangouts. Dla osób nie korzystających z G+ przypomnę, że Hangouts to nowa jakość jeśli chodzi o wideo-rozmowy, które można prowadzić bezpośrednio z poziomu przeglądarki. Na dodatek swoją funkcjonalnością (możliwość uczestniczenia naprawdę dużej ilości osób w wideokonferencji i nie tylko, więcej w artykule Grzegorza) Hangouts deklasuje konkurencję. To dopiero początek, po udostępnieniu API możemy spodziewać się znacznie więcej. Czytaj dalej…

Muzyka dzięki API – czyli 5 serwisów, które nie odkrywają koła na nowo

Obserwujący mnie na G+ wiedzą już, że pracuję nad własnym serwisem wraz z ze znajomym programistą. Podczas pracy, szukając koniecznych danych i inspiracji trafiłem na kilka serwisów które robią cudowne rzeczy korzystając z powszechnie dostępnych w sieci API. Zamiast dewelopować od początku, wykorzystują już wykonaną pracę, aby przedstawić dane w nowy, innowacyjny i użyteczny sposób.  Czytaj dalej…

Google Buzz API i pierwsze aplikacje!

Goole Buzz to produkt, którego start był w moim przekonaniu jednym wielkim falstartem. Zaczynając od tego w jaki sposób google udostępniło informacje o naszych znajomych z kontaktów gmail a kończąc na braku jakichkolwiek narzędzi dla społeczności. Po pierwszych tygodniach działania serwisu ludzie sami zaczęli wymyślać sposoby na szybsze dodawanie treści do Buzz (własne guziki na blogach, liczniki itp). Dopiero miesiąc temu Google doszło do wniosku, że jest to coś na tyle przydatnego że przygotują takie narzędzia.
Czytaj dalej…

Otwartość kierunkiem na przyszłość.

Treść, wartości intelektualne, prawa autorskie, rywalizacja, konkurencja – to wszystko czynniki które wpływają na to, że internet postrzegany jest jako zagrożenie, a jeśli już mamy internetowy biznes to staramy się jak najlepiej naszą własność zabezpieczyć a wszelkie dziury uszczelnić tak aby nie było żadnych „przecieków”.

Przykładów jak skutecznie pozbawić się wszystkich pozytywnych aspektów otwartości jest bardzo wiele w polskim internecie. Wystarczy spojrzeć na pierwszy lepszy (lub gorszy) portal i poszukać miejsca gdzie w jakiś automatyczny czy też pół automatyczny sposób moglibyśmy się z takim portalem zintegrować, skorzystać z jego potencjału do zrobienia czegoś nowego itp. Brak otwartości to również problem naszych serwisów społecznościowych. Nasza Klasa nasz lider na skalę europejską nie planuje otwarcia się na zewnętrzne aplikacje i wykorzystania potencjału internautów.
Czytaj dalej…

Polski serwis Gamedesire – międzynarodowy sukces i API

Po notce na temat API dostałem od GameDesire informacje na temat ich serwisu. Okazuje się, że jest to polska platforma z grami online która w tej chwili ma ponad 13 milionów zarejestrowanych użytkowników.

GameDesire występuje w ponad 30 wersjach językowych i dzięki temu skupia użytkowników z całego świata. Jednym z elementów sukcesu Gamedesire jest wykorzystanie API od takich serwisów jak Facebook, Hi5, Bebo czy też Friendster. Serwis w tej chwili współpracuje z największymi portalami w polsce (gryoneline.wp.pl, gramy.interia.pl – korzystają z zasobów Gamedesire).



Modelem biznesowym są oprócz reklam wirtualne pieniądze, które są niezbędne po to aby móc zagrać w niektóre gry.

Mamy więc międzynarodowy serwis wywodzący się z polski, wykorzystujący API i mający dobry pomysł na biznes. Myślę, że GameDesire to bardzo dobry przykład na to, że również polskie serwisy odnoszą sukces na świecie i na to, że potrafimy wykorzystywać szansę jaką daje API od dużych serwisów społecznościowych.

Czy tworzenie API w Polsce ma sens ?

Zagraniczne serwisy społecznościowe przeważnie wyposażone są już na starcie w coś co się nazywa API (dzięki temu możemy tworzyć dodatkowe aplikacje do na przykład Facebook, czy też tworzyć nowe aplikacje na bazie danych serwisu, który udostępnia API).

W Polsce z API jest gorzej – wprawdzie mamy takie serwisy jak Blip do którego coraz to powstaje nowy serwis który właśnie z dobrodziejstw API korzysta. Niestety Blip to wyjątek, który nie potwierdza reguły.

Pytanie jakie chciałem głośno postawić to czy w naszych warunkach tworzenie dla serwisu interfejsu dla programistów ma sens? Przykładowy Facebook doczekał się tysięcy programów i dodatków tworzony dzięki API – czy słyszeliście o jakichś polskich aplikacjach do FB? Ja słyszałem tylko o jednej.

Oczywiście to, że nie powstają polskie dodatki do FB nie przesądza jeszcze niczego, ale czy nie dziwne jest, że w naszym kraju nikt nie chce spróbować powalczyć o chociażby ułamek promila bazy użytkowników tak dużego serwisu.

Sięgając na Polskie „poletko” – przypominam sobie jak podczas jakiegoś spotkania Maciek Popowicz (Nasza-klasa) powiedział, że nie budują API do serwisu bo nie widzą za bardzo w tym sensu (cytuję z głowy więc mam nadzieję, że nic nie przekręciłem).

Wydaje mi się, że jest w tym brutalnym stwierdzeniu dużo prawdy. Przede wszystkim nie widać chętnych (oprócz przypadku Blipa) do korzystania z API, co gorsza nie widać też dobrych pomysłów na to jak API wykorzystać.

Mam w tej dziedzinie jakiś problem czy też jakąś blokadę. Z pewnością jednym z jej elementów jest to, że nasze pomysły bardzo rzadko wychodzą poza obszar naszego kraju (i dlatego, mało kto myśli o tworzeniu rozszerzeń do FB czy Myspace), ale co z naszymi rodzimymi produkcjami. Czy nikt nie ma dobrego pomysłu na aplikację do Fotki czy też na przykład Naszej Klasy (gdyby zdecydowała się na API)?

Czy więc mamy do czynienia z zaklętym kręgiem w którym serwisy nie tworzą API bo nie ma dla kogo, a developerzy nie wykorzystują API bo mało który serwis je udostępnia?

Bardzo ciekawy jestem waszych opinii na ten temat – bo możliwe, że całkowicie błądzę z moimi pytaniami i próbami wyciągnięcia wniosków.

Zdjęcie od p373

New York Times szykuje API


Wszyscy zdają sobie sprawę, że papierowe gazety powoli będą ustępować ich elektronicznym wersjom. Od dłuższego czasu widzimy jak nasze gazety – Rzeczpospolite i inne wydania walczą o klientów, dodając do gazet coraz to nowsze elementy (CD z muzyką, filmy itp).

Ten sam trend obserwowany jest na całym świecie i dotyka nawet takich tytułów jak New York Times. NYT postanowił walczyć z swoim przeznaczeniem i zdecydował się na podjęcie kolejnych (zbudował wcześniej aplikację dla Facebooka czy tez odświeżył swoją sekcję technologiczną) działań mających na celu umocnienie swojego serwisu internetowego. Pierwszym z dużych kroków jakie ma podjąć NYT w walce o swoją przyszłości jest stworzenie API dla swojego portalu.

API w NYT ma dostarczyć wewnętrznym developerom możliwość lepszej organizacji danych. Oczywiście, oprócz tego, API ma być być typowym otwarciem portalu na świat – potencjał serwisu takiego jak NYT z inwencją zewnętrznych developerów oraz użytkowników jest również czymś, na co liczą twórcy API.

W wywiadzie dla mediabistro.com przedstawiciel NYT oświadczył jednocześnie, że NYT nie ma zamiaru stać się kolejnym Facebookiem oraz że kierunek rozwoju, jaki przybrali, jest nieco odmienny:

We don’t want to be Facebook. Facebook is Facebook. We’ll probably do something a little bit different. We’d like it to be like the email an article, only much more robust than that.

Ciekawe czy krok z API, który robi NYT, zostanie w jakiś sposób zauważony wśród naszych serwisów wywodzących się z papierowych gazet takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Rzeczpospolita, itp (a może ktoś z nich już udostępnia API?).

Trzeba przyznać, że perspektywa dostępu do danych jakie zawierają te portale była by bardzo ciekawa i dawałaby dużo możliwości kreatywnym osobom.

Pytanie tylko czy polskie serwisy dostrzegą zalety API czy też będą widziały same problemy i zagrożenia  (spadająca ilość odsłon, ktoś inny korzysta z danych, ktoś inny wykorzystuje je lepiej niż my, itp.) ?

Bebo otwiera się na zewnętrzne aplikacje


Bebo to społecznościowy portal z 40 milionową widownią, najbardziej popularny w UK (dla tych, którzy nie zauważyli uruchomiony również w polskiej wersji językowej i współpracujący z portalem gazeta.pl)

Idą w ślady swojego konkurenta czyli facebooka, Bebo również postanowiło udostępnić swoją platformę aplikacyjną zewnętrznym developerom – do tej pory tworzyć aplikację dla tego serwisu mogły jedynie firmy wybrane firmy takie jak NBC Universal, CBS, NBA, Yahoo!, RockYou, Slide.

W sumie informacja ta nie była by ciekawa (bo ruch taki był dość oczywisty i do przewidzenia) gdyby nie fakt, że API Bebo jest niemal w 100% zgodne z API Facebooka.

Co to oznacza? – w skrócie oznacza to, że większość aplikacji napisanych dla serwisu konkurencyjnego będzie można w bardzo łatwy sposób przenieś na platformę Bebo. Moim zdaniem posunięcie to jest genialne w swojej prostocie zważywszy na to jak dużo aplikacji zostało stworzonych dla facebook.

Ciekawostką jest to, że platforma aplikacyjna bebo ma być podobno również wspierać standardy promowane przez Google w ich OpenSocial.

Czy wszystkie te informacje odnoszą się również do polskiej wersji tego serwisu?