Microsoft właśnie wydał miliard dolarów na patenty od AOL. Absurdy dzisiejszych czasów

Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o patenty, które w dzisiejszym świecie są warte więcej niż pieniądze. Pieniądze nie zyskują tak szybko na wartości jak dobry patent. Przekonują nas o tym codzienne transakcje jak chociażby najnowsza inwestycja Microsoftu. Otóż firma ta zakupiła właśnie 800 patentów od firmy AOL. Kwota transakcji to niebagatelna suma Czytaj więcej

Amerykański rynek wyszukiwania należy do Google. Czy ktoś jest w stanie dogonić tę firmę?

Mówisz wyszukiwarka, myślisz Google. I choć konkurencja wciąż stara się dogonić pod tym względem firmę z Mountain View, to na razie niekwestionowanym królem internetowego surfingu i najlepszą na rynku „deską” (a przynajmniej najczęściej wybieraną) wciąż jest Google. Potwierdzają to ostatnie dane pochodzące z amerykańskiego rynku. Czytaj dalej…

Microsoft, Yahoo, AOL – nowy sojusz na rynku reklamy

Na rynku internetowej reklamy rządzi i dzieli Google. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać do tej tezy, to właśnie na reklamie firma ta zbudowała swoją potęgę. Dominująca pozycja Google zaczyna skłaniać jej konkurentów do zawierania wszelkiego typu paktów i nawiązywania współpracy, po to, aby spróbować odebrać nieco rynku firmie z Mountain View. W pojedynkę o zwycięstwo trudno – współdziałając można mieć nadzieje na sukces. Z tego prostego założenia wyszli twórcy nowo powstałego sojuszu. Czytaj dalej…

Czy dial-up jeszcze żyje? Z usług wdzwanianego dostępu od AOL korzysta jeszcze 3,5 miliona osób!

Na swoją drogą świetnym blogu splatf.com pojawiła się informacja wygrzebana z wyników finansowych AOL a dotycząca użytkowników korzystających z wdzwanianego internetu (dial-up). Ponoć firma ta ma nadal ponad 3,5 miliona subskrybentów płacących ponad 17 dolarów miesięcznie za dostęp do internetu przez telefon. Część z nich może być nieświadoma, że jeszcze płaci za taką usługę ale generalnie liczba robi wrażenie. Warto nadmienić, że w latach 2001, 2002 z tej formy połączenia z internetem korzystało poprzez AOL ok 25 milionów osób – co zresztą widać na wykresie.
Czytaj dalej…

AOL kupuje Huffington Post za 315 mln dolarów

W dniu wczorajszym blogosfera zadrżała. Sieć obiegła informacja, że amerykański koncern internetowy AOL zakupi znany (opinie na ten temat są podzielone) blog Huffington Post. Transakcja ma opiewać na zawrotną kwotę 315 mln dolarów. Przejęcie HP to jednak nie tylko typowy zakup, ale również powstanie The Huffington Post Media Group, która zrzeszać będzie kilka zapewne znanych Wam blogów oraz serwisów internetowych.
Czytaj dalej…

Projekt Phoenix – pierwsze wrażenia i zaproszenia

Dostałem zaproszenie do przetestowania project Phoenix. Jeśli nie obiło wam się o uszy to hasło to śpieszę wyjaśnić, że jest to projekt związany z mailem od AOL, a dokładnie webowym klientem poczty. Ponieważ dawno nie testowałem żadnego konkurencyjnego dla gmail produktu dlatego postanowiłem przyjrzeć się bliżej nowemu dziełu AOL (dostęp na razie tylko na zaproszenia).

Po dość szybkiej rejestracji oczom naszym ukazuje się dość schludny ekran główny jednak w porównaniu do gmail nieco bardziej bałaganiarski. Mamy bloki informacyjnej zarówno po lewej jak i po prawej stronie do tego toolbard komunikacyjny na górze. Środek jest oczywiście przeznaczony na wyświetlanie treści naszych mail.
Czytaj dalej…

AOL kupił About.me – startup który wystartował tydzień temu. Początek kolejnej bańki?

AOL dokonał ostatnio bardzo ciekawej transakcji kupując serwis About.me, który wystartował zaledwie tydzień temu. Arrington, który na blogu opisał tę sytuację spekuluje, że AOL wydał na About.me miliony dolarów.

Polecam teraz wszystkim odwiedzić kupiony przez AOL serwis, który tak naprawdę służy do stworzenia na prostej strony / wizytówki w sieci. Jedyne co może odróżniać go od pozostałych serwisów tego typu jeśli chodzi o funkcjonalność to część analityczna. W której możemy śledzić ile osób odwiedziło nasz profil, z jakich stron nastąpiły wejścia i co robili na stronie. I to właściwie wszystko – tego typu stron w internecie jest dość sporo, można wymienić tutaj takie serwisy jak chociażby flavors.me czy myonepage.com.
Czytaj dalej…

[Video] AOL kupił TechCrunch – naprawdę!

Wprawdzie dzisiaj rano można było przeczytać plotki o zakupie przez AOL sieci blogów technologicznych Techcrunch, ale potwierdzenie przyszło dopiero teraz w momencie kiedy szef AOL razem z Arringtonem wspólnie podczas konferencji Disturp potwierdzili informacje o transakcji (informacja jest też już na stronie TC) Szczerze mówiąc nie spodziewałem się takie obrotu sprawy (choć już wcześniej pojawiały się podobne plotki z TC W tle), że cała sieć przynosiła podobno 10 milionów dolarów. Warto przy tym zauważyć, że w przeciwieństwie do innych dużych blogów technologicznych TC nie był wsparty przez żadnego inwestora czy VC.
Czytaj dalej…

Ile się zarabia na unikalnym użytkowniku?

Serwis businessinsider.com przygotował bardzo ciekawe porównanie ile największe firmy internetowe „wyciągają” pieniędzy na unikalnych użytkownikach. Porównanie to przygotowano na bazie danych finansowych z roku 2009 (rozumiem, że chodzi o przychody z internetu) podzielonych przez miesięczną liczbę UU jakie generują firmy takie jak Google, Yahoo, AOL, Microsoft, Facebook i Twitter.
Czytaj dalej…

AOL kupił Mashable ? Czyli o mistrzach generowania ruchu

nullCzy AOL naprawdę kupił jeden z najpopularniejszych blogów technologicznych czyli Mashable? Według gawker.com rozmowy trwają, natomiast Rober Scoble (znany bloger technologiczny) na twitterze potwierdza, że są już w trakcie procesu sprzedaży. Jeśli faktycznie plotki te okażą się prawdą to będzie to niesamowity sukces Cashmora, który ma zaledwie 24 lata.

Mashable jest genialne jeśli chodzi o treści, które trafiają do masowych odbiorców. Pisząc co prawda o technologiach ale w taki sposób, że nie meczą zbytnio przeciętnego użytkownika za dużą ilością szczegółów, w swoich publikacjach są bardzo szybcy i świetnie wykorzystali moment w którym ruch na blogach zaczęły generować serwisy takie jak Twitter czy Facebook (polecam sprawdzić, że każdy nawet najmniej istotny artykuł jest retwittowany kilkaset razy. Social Media stały się bardzo szybko jednym z głównych źródeł odwiedzin bloga (zaraz po Google)

Czytaj dalej…

Brazylijska konsola, mobilny Flash, Wrzutube i reszta

Początek tygodnia nie przyniósł nam jakiś spektakularnych wiadomości. Pojawiło się kilka informacji rozwijających znane już wątki. Poniżej zebrałem dla Was kilka najbardziej według mnie interesujących newsów. Jak zawsze zapraszam do wspólnej dyskusji w komentarzach. Czytaj dalej…

AOL kupi Socialthing

AOL najwyraźniej się nie przejmuje zamiarami Time Warner dotyczącymi podziału i sprzedaży tej firmy, o których pisaliśmy kilka dni temu. Jak poinformował CNET, dział społecznościowy AOL prowadzi obecnie rozmowy nad kupnem agregatora feedów – Socialthing. Negocjacje dotyczące transakcji są obecnie na finiszu lecz żadne dane dotyczące wartości zakupu nie są znane.
Czytaj dalej…

Time Warner sprzedaje AOL?

Nie ma wątpliwości, że AOL choć jest firmą zasłużoną dla przemysłu internetowego (w szczególności amerykańskiego) to lata świetności ma już za sobą. Jego obecny właściciel Time Warner szuka więc okazji jakby tu możliwie najkorzystniej sprzedać należącą do koncernu firmę. Analitycy szukają więc dwojąc się i trojąc, potencjalnych chętnych do zakupu AOL.

Najciekawszy w tej całej historii jest fakt, że Time Warner chce na sprzedaży AOL zarobić co najmniej 10 mld dolarów. Aby tego dokonać, konieczne będzie prawdopodobnie podzielenie AOL na kilka osobnych firm wyspecjalizowanych w jego dotychczasowej działalności. Obecna giełdowa sytuacja tej firmy sprawia jednak, że jest ona realnie rzecz biorąc warta tylko 3 lub 4 mld dolarów.
Czytaj dalej…

Microsoft nadal jest chętny kupić Yahoo ale tylko z nowym zarządem.

Steve Ballmer poinformował wczoraj, że jeśli akcjonariusze zmienią zarząd firmy Yahoo to Microsoft jest skłonny wrócić do rozmów na temat „dużej transakcji”. W grę może wchodzić przejęcie części biznesu związanego z wyszukiwarką jak też kupienie całego Yahoo.

[W]e have never been able to reach an agreement in a timely way on acceptable terms with the current management and Board of Directors at Yahoo!. We have concluded that we cannot reach an agreement with them. We confirm, however, that after the shareholder election Microsoft would be interested in discussing with a new board a major transaction with Yahoo!, such as either a transaction to purchase the „Search” function with large financial guarantees or, in the alternative, purchasing the whole company.

Czytaj dalej…

Linkedin obronił się przed Facebookiem.


Nielsen Online pokazał statystyki serwisów networkingowych za marzec 2008 (oczywiście tylko US). To co najbardziej rzuca się w oczy, to niesamowity wzrost linkedin bo aż o 319%. Wprawdzie można by powiedzieć, że startowali z dość niskiego pułapu, ale biorąc pod uwagę szaleństwo związane z Facebookiem w zeszłym roku widać, że Linkedin włożył dużo pracy która przynosi teraz efekt.



Warto wspomnieć o inicjatywach linkedin jakie doprowadziły do takiego wzrostu oglądalności tego serwisu, a trzeba przyznać, że w przeciągu ostatniego półtora roku było ich kilka czyli : odświeżenie wyglądu serwisu, wprowadzenie zdjęć do profili, własna platforma developerska, uruchomienie mini sklepu, sekcja z pytaniami i odpowiedziami, oraz profile dla firm itp.

Oczywiście same funkcjonalności to nie wszystko, wydaje mi się że Linkedin obronił się przed Facebookiem (a w pewnym momencie mówiono o tym, że Facebook pogrąży Linkedin) tym, że jest konsekwentny w realizowaniu swojej wizji serwisu. Wprawdzie wprowadził wiele elementów z nowoczesnych serwisów społecznościowych ale z drugiej strony nie doprowadził do „zasypania” użytkowników zbędnymi aplikacjami (tak jak to mam miejsce na Facebook) i mało wartościowymi treściami i dodatkami.

Z statystyk przedstawionych przez Nielsena widać również, że Myspace bardzo mocno wyhamowało jeśli chodzi o przyrosty użytkowników (co w sumie jest dość naturalne), widać również nieco tragiczną sytuację AOL-a i jego serwisów networkingowych. Spadek o blisko 40% jest chyba dość jednoznaczny.
(i tutaj nie dziwię się pracownikom Yahoo, że uważają AOL za „przegrywającą” firmę)

Ciekawe jak u nas wyglądają statystyki serwisów networkingowych, wprawdzie wiem kto jest na pierwszym miejscu ale ciekawe jest jak układa się dalsza część tabeli.

Pracownicy Yahoo wolą Microsoft niż AOL

Kara Swisher, technology columnist for the Wall Street Journal and a prominent author and commentator on the Internet.Image via WikipediaKara Swisher przeprowadziła rozmowy z kilkoma wyższymi rangą pracownikami Yahoo. Wszyscy oni jednogłośnie wyrażali swoje duże niezadowolenia na temat potencjalnej współpracy z AOL.

W oczach seniorów Yahoo, AOL to wolno rozwijająca się i słaba technologicznie firma, która ma więcej problemów ze swoim rozwojem niż Yahoo. Generalnie odczucie po rozmowach z pracownikami pokazuje jak duża jest rozbieżność zdań między zarządem a seniorami w firmie.

Niestety Yahoo ma nie tylko problem z odchodzącymi pracownikami ale również z tym, którzy zostali. Oczywiście brak akceptacji dla decyzji zarządu może się zawsze zdarzyć, ale brak odwagi do tego żeby skomunikować swoją opinię jest dużo większym problemem.

Jeden z rozmówców potwierdził, że nawet podczas nadarzającej się okazji jaką był wspólny obiad z Jerry Yang nikt nie poruszał tematu połączenia z firmą AOL.

Kolejny manager z którym rozmawiała Kara Swisher powiedział, że Microsoft nie jest jego faworytem ale AOL zdecydowanie jest ostatni na liście firm z którą chciałby współpracować:

“Look, Microsoft would not be my first choice either,” said one exec, who noted, like a lot of others, that both companies did bring lots of important traffic to Yahoo. “But AOL is not even my third.”

Nerwowość w Yahhosach budzi także fakt, że zarząd rozgrywa grę w której jak twierdzą nie jest najlepszy i nie ma doświadczenia.

“It is a very dangerous game of chicken,” said one. “And Yahoo has never been really good at that anyway.”

W oczach innych pracowników cała ta sytuacja po prostu powinna się szybko zakończyć ponieważ zarządzanie ludźmi w tak niepewnych warunkach jest bardzo ciężkie szczególnie w tak dużej firmie:

“We are tired of all the noise and the angling [of this takeover] and most of us just want something to get done… This is completely distracting for employees and makes it hard to manage the big businesses we all have

Muszę przyznać, że rozumiem pracowników Yahoo – z ich punktu widzenia w obecnym momencie najważniejsza jest stabilizacja i jasny przekaz co będzie dalej. Trwanie w patowej sytuacji powoduje niepokój który objawia się nie tylko brakiem poparcia dla decyzji zarządu ale również odejściami z pracy.

Polecam przeczytać cały artykuł na temat atmosfery wśród pracowników Yahoo.

Microsoft użyje polityków do walki o Yahoo?



Jeśli ktoś przypuszczał, że ostatnie informacje o układzie Yahoo z AOL oraz potencjalnie z Google w jakiś sposób przechylą szalę zwycięstwa na korzyść yahoo to nie docenił koncernu Microsoft.

Dzisiaj w sprawie testowej współpracy reklamowej między Yahoo i Google odezwał się amerykański kongresmen który jest jednocześnie przewodniczącym komisji zajmującej się sądownictwem (nie wiem czy do końca dobrze przetłumaczyłem – oryginalna nazwa to House Judiciary Committee).

W oficjalnym oświadczeniu możemy przeczytać, że komisja przyjrzy się bliżej sytuacji w której mogła by być zawarta umowa na współpracę reklamową między koncernami Yahoo i Google:

„In February, the House Judiciary Committee announced plans to hold a hearing on the State of Competition on the Internet. Yesterday’s announcement of a two-week trial venture between Yahoo! and Google, as well as reports of a possible Yahoo!/AOL merger, further underscore the need for a hearing on the state of competition on the Internet and online advertising. The Judiciary Committee’s Task Force on Competition Policy and Antitrust Laws will continue to explore these issues.”

Po tym oświadczeniu widać, że Microsoft „uruchomił” swoich specjalistów od lobbingu, którzy z tego co można przeczytać dość skutecznie uświadamiają politykom jak dużym monopolistą jest Google i jakie konsekwencje będzie miała współpraca tej firmy z Yahoo.

Oczywiście największym problemem dla Microsoftu może być wzrost wartości akcji Yahoo po tym jak podejmie się współpracować z Google – niektórzy analitycy przewidują, że cena jednostkowa akcji może wzrosnąć nawet o ponad 5 USD.

Tymczasem dzisiaj zbiera się zarząd Yahoo aby przedyskutować sytuację w jakiej się znaleźli, dziś jednak nie zostaną podjęte żadne wiążące (rozmowy z AOL ciągle trwają).

Yahoo z AOL i Google przeciwko Microsoft i Myspace

Jerry Yang and David Filo, the founders of Yahoo!Image via WikipediaYahoo stara się jak może, aby nie wpaść w ręce Microsoftu. W ostatnich dniach Yahoo porozumiało się z Google w sprawie przeprowadzenia kilku tygodniowego testu, który polegałby na umieszczeniu reklam google w wynikach wyszukiwania Yahoo.

Jeśli obie strony będą zadowolone z wyników testu to prawdopodobnie (chociaż Yahoo nie mówi tego wprost) obie firmy podpiszą umowę na podstawie której Yahoo całkowicie przejdzie na reklamy google jeśli chodzi o wyszukiwarkę.

Microsoft błyskawicznie zareagował na tę informację, stając w obronie rynku reklamy i przeciw monopolowi Google:

Any definitive agreement between Yahoo! and Google would consolidate over 90% of the search advertising market in Google’s hands. This would make the market far less competitive, in sharp contrast to our own proposal to acquire Yahoo! We will assess closely all of our options.

Kto by się spodziewał, że Microsoft kiedykolwiek wcieli się w rolę wojownika walczącego z dużym monopolem.

To jednak nie koniec, podobno Yahoo jest coraz bliżej zawarcia umowy z AOL na bazie której AOL kupi pulę akcji Yahoo po cenie wyższej niż oferowana przez Microsoft. Według analityków transakcja ta nie będzie wystarczająca do powstrzymania Microsoftu, ale biorąc pod uwagę potencjalny układ z Google pozycja Yahoo może się nieco odmienić.

Najważniejsze pytanie jakie powinno zadać sobie Yahoo to czy potencjalne porozumienia i umowy z AOL i Google przekonają akcjonariuszy do nie układania się z Microsoftem?

Cała sytuacja robi się jeszcze bardziej ciekawa, bo jeśli wierzyć plotkom do rozmów pomiędzy Yahoo i MS włączył się News Copr., który swoim dodatkiem do oferty złożonej przez MS może spełnić wymagania Yahoo odnośnie wartości firmy.

Trójstronna umowa w przypadku tak dużych firm był by dość ciężkim do przeprowadzenia procesem (ale nie niemożliwym) – jeśli trójstronne rozmowy o których krążą plotki okażą się prawdą to Yahoo ponownie będzie w trudnej sytuacji bo będzie miało coraz mniej argumentów na odrzucenie oferty.

Przyznam, że jestem pod wrażeniem strategii obronnej Yahoo – w sytuacji w której mało kto widział drogę ucieczki od Microsoftu, Yahoo zbudowało dość złożony i skomplikowany plan wyjścia dający im cień nadziei na sukces. Niespodziewanie do gry włączył się właściciel Myspace – włączył się jednak po stronie Microsoftu.

Z serii Microsoft kupuje Yahoo do tej pory ukazało się (chronologicznie) :

AOL kupił Bebo za $850 milionów i co z tego wynika?


Wszyscy już wiedzą, że AOL kupił Bebo za 850 milionów – zastanawiające jest co to oznacza na rynku internetowym i jakie zmiany mogą zajść w układzie sił największych firm w internecie.

Z pewnością Bebo to dorbre uzupełnienie dla AOL, obie firmy dość dynamicznie rozszerzają zasięg swoich serwisów tworząc coraz to nowsze wersje językowe które uruchamiana są w różnych krajach na świecie. Bebo to również technologicznie dobra platforma, która potrafiła dostosować się do standardów i umożliwiła na przykład korzystanie z aplikacji pisanych dla Facebook.

W liczba łącząc Bebo i AOL również wygląda to ciekawie. Bebo to w tej chwili 40 milionów użytkowników, łącząc siły z AOL (głównie ICQ i AIM) osiągamy liczbę 80 milionów ludzi czyli więcej niż Facebook (ale jeszcze daleko do myspace).

Z pewnością AOL będzie integrował swoje serwisy z Bebo – bardzo ciekawe co to oznacza w odniesieniu do polskiego rynku gdzie bebo współpracuje z gazetą ? Z pewnością w dłuższej perspektywie – jeśli w Polsce AOL będzie chciał się stać liczącym się portalem to zabierze swoje „zabawki” od gazety (chociaż wszystko jest możliwe).

Kwota 850 milionów dolarów za 40 milionów użytkowników koryguje chyba również zapędy wszystkich, którzy wycenili Facebook na 15 miliardów dolarów – a może Bebo sprzedało się za nisko ?

Jest jeszcze jeden ciekawy aspekt tej transakcji, dużo ciekawiej w nowym układzie sił wyglądala by współpraca Yahoo z połączonym Bebo i AOL. Yahoo jest silne w stanach co doskonale uzupełniło by to czego brakuje AOL i Bebo (w kontekście społeczności) . Synergia społeczności wszystkich trzech serwisów była by również bardzo mocnym argumentem aby Yahoo nie sprzedawać do Microsoftu – pytanie tylko czy na tyle mocnym aby przebić ofertę złożoną przez MS (czy inwestorzy ciągle kuszeni przez Microsoft byli by na tyle cierpliwi aby czekać nieco dłużej na zyski?