Google uruchamia program afiliacyjny dla blogerów. Szansa na zarobek dla niszowych kreatorów opinii?

Google ułatwia blogerom monetyzację ich pasji. Nowy program afiliacyjny umożliwi umieszczanie w treści wpisów promocyjnych linków i obrazków, za kliknięcia w które autorzy będą otrzymywali pieniądze. Wygląda to jak interesująca alternatywa dla AdSense, które w przypadku mniejszych serwisów przynosi jedynie symboliczne zyski. Czego można się spodziewać po nowej usłudze?

Wakacje z Adsense – ja już mam dosyć

Od jakiegoś czasu intensywnie szukam miejsca na wakacje w Grecji (nie jest prosto znaleźć dobry hotel w miejscu w którym się nigdy nie było, trzeba korzystać z takich wynalazków jak holidaycheck itp.) tak więc ostatnio spora część moich zapytań do przeglądarki Google zawiera takie słowa jak „wakacje” „wczasy” „Grecja”.

Wspaniały system reklamowy Google zareagował na moje usilne prośby znalezienia dobrych wakacji i postanowił mi pomóc. Od teraz na jakiejkolwiek stronie nie jestem mam serwowane reklamy biur podróży.
Czytaj dalej…

Nie linkuj do serwisów z gołymi cyckami bo Google wyłączy ci Adsense

Taki oto mail (treść poniżej) dostałem w zeszłym miesiącu od Google. Dotyczy to wpisu z 2007 roku na temat nie istniejącego już serwisu showyourtits.pl. Szybcy są prawda? Wyłączyli mi przy tym wpisie reklamę Adsnes i rzetelnie ostrzegli żebym więcej nie łamał ich regulaminu.
Czytaj dalej…

Konto zostało zablokowane – nie powiemy dlaczego, proszę się nie kontaktować, pozdrawiamy Google

Pod ostatnim wpisem na temat blokowania Google Analytics pewien anonim zostawił komentarz z niecenzuralną opinią na temat Google i linkiem do pokazywarki(komentarz wykasowałem ponieważ nie dopuszczam do wulgaryzmów w dyskusjach). Na stronie tej umieszczona jest historia kontaktów z firmą Google w sprawie niedziałających reklam Adsense. Zakładając, że konto było ok i właściciel nie zrobił niczego złego to cała historia jest szokująca.
Czytaj dalej…

Google otwiera AdSense na zewnętrzne reklamy

Google szykuje małą rewolucję jeśli chodzi o AdSense czyli ich system emitujący reklamy. Otóż z ostatniej informacji jaką dostali użytkownicy AdSense dowiadujemy się, że Google wpuści do systemu reklamy firm trzecich czyli stanie się niejako pośrednikiem w sprzedaży reklam pochodzących z innych sieci.

W chwili obecnej Adsense publikuje reklamy, który zostały przypisane do danego słowa kluczowego przez kupującego. Wartość i jakość tych reklam jest różna – szczególnie w naszym kraju w którym kilka dużych serwisów potrafi wyssać praktycznie wszystkie lepsze reklamy. Dla małych serwisów pozostają więc resztki (lub reklamy kierowane).
Czytaj dalej…

Interesujące reklamy od Google

Google wprowadza reklamy bazujące na naszych zainteresowaniach – na razie testowo, ale do końca roku produkt ma być dostępny i używany na całym świecie. Jak to będzie działać ? – jedną z metod jest podanie Google naszych zainteresowań. Robimy to na specjalnie w tym celu stworzonej stronie o adresie google.com/ads/preferences. Możemy więc bardzo szczegółowo zdefiniować jakie są nasze zainteresowania i liczyć na to, że reklamy będą do nich dopasowane.

Oczywiście cały system dotyczy jedynie reklam emitowanych przez firmę google tak więc nasze portale i duże witryny internetowe nadal będą nas straszyć reklamami kupowanymi na ilość odsłon.

Swoją drogą ciekawy jestem jak tego typu działania google będą wyglądać w praktyce? Co się stanie na przykład kiedy bardzo zawęzimy nasze zainteresowania i okaże się, że nie ma związanych z nimi reklam? Prawdopodobnie dostaniemy kolejny zestaw czekających w kolejce tym razem ignorującym nasze zainteresowania. Zakładam więc, że wszystko sprowadzi się do tego czy bardziej interesujemy się rowerami, samochodami czy internetem no i może od czasu do czasu trafi się reklama dopasowana do konkretnej pod kategorii jaką wybraliśmy.

Czytaj dalej…

Cudowny medalik, radio lublin i gazeta.pl

Ponieważ dzisiaj praktycznie cały dzień byłem poza siecią, dlatego dopiero teraz dotarło do mnie jaką furorę robi na blogach oraz w mediach informacja o reklamie „Cudownego Medalika”. Nie chcę wchodzić w szczegóły co i po co ktoś to reklamuje.

Napisał dziś natomiast do mnie kierownik działu internetowego Polskiego Radia Lublin, wskazując jaki to cudowny artykuł napisała gazeta.pl na temat medaliku i strony tej rozgłośni radiowej. Tekst zaczyna się od :

Publiczne „Radio Lublin” reklamuje na swojej stronie „Cudowny medalik. Dar Maryi” zapewniający „wielkie łaski” wszystkim którzy będą go nosić. Oferuje go krakowskie pseudkatolickie stowarzyszenie, które wcześniej informowało, że homoseksualiści piją krew.

Czytaj dalej…

Google Ad Manager – czyli zarządzanie reklamami (nie tylko od Google)

Każdy kto kiedyś sprzedawał na własną rękę reklamy na swoich stronach internetowych wie, że zajęcie to generuje trochę pracy. Przede wszystkim kontakt, uzgodnienia, negocjacje a na koniec zarządzanie powierzchnią reklamową. W przypadku kilku reklam nie ma problemu, kiedy jednak mamy dwie strony a na każdej do kilkunastu możliwych reklam to sprawa się komplikuje i bez wsparcia się nie obędzie.

Do tej pory narzędziem którego używałem do zarządzania reklamami (data uruchomienia reklamy, statystyki, automatyczne wyłączenie, rotacje, obsługa flasha itp) był system openX (dawniej phpAdsNews). Jest to bardzo dobre i przede wszystkim darmowe narzędzie, które bardzo ułatwia wszystkie czynności związane z emisją i zarządzaniem reklamami. Jedynym mankamentem tego rozwiązania jest to, że trzeba je hostować samodzielnie oraz znać się na instalacji skryptów i baz danych (fakt, że jest to open source też dostarcza czasami adrenaliny).

Google od marca tego roku pracowało nad niemal identycznym co openX systemem do zarządzania reklamami. Niedawno system ten czyli Ad Manager został oddany użytkownikom i od teraz każdy może zamienić się w sprzedawcę reklam i samemu zarządzać zarówno reklamami jak i czasem ich emisji oraz cenami. Najważniejszą cechą nowego produktu jest to, że możemy w nim kontrolować nie tylko Adsense ale również reklamy własne (sprzedawane na własną rękę) oraz reklamy pochodzące z sieci reklamowych.




Czytaj dalej…

Cudowny medalik na antyweb – Google WTF?

Kto zgadnie na podstawie jakich słów kluczowych Google wyświetla mi reklamę Cudownego Medalika (obrazek w drugiej części postu po kliknięciu na „czytaj całość”)?

To tylko przykład tego dlaczego w opinii wielu osób google w języku polskim „po prostu nie daje rady” z reklamami graficznymi (i nie tylko). Wprawdzie nie klikałem na reklamę więc nie wiem dokąd ona prowadzi (ostatni raz jak wykryli przy moich astronomicznych zarobkach dwa kliknięcia w reklamę na blogu to dostałem ostrzeżenie), ale sama jej forma jest wystarczająca aby stwierdzić, że to pomyłka.

Czytaj dalej…

Zarabiam na adsense 1 dolara dzienie

Przyjrzałem się ostatnio moim wynikom finansowym w Adsense. Okazuje się, że w lipcu zarobiłem na blogu 32 dolary – wychodzi więc na to, że zarabiam dziennie jednego amerykańskiego dolara. Zastanawiam się, czy ta forma reklamy na blogu ma jakikolwiek sens?

Oczywiście każde pieniądze są dobre, a 30 dolarów mimo iż drobne to raczej nikt ich na ulicy nie rozdaje. Jeśli jednak zastanowimy się kogo za te pieniądze reklamujemy to możemy poczuć się nieco wykorzystywani (bo przecież z adsense korzystają duże firmy – a przynajmniej ja takie obserwuje na blogu).
Czytaj dalej…

Google nadal nie wie jak zarobić na wideo w sieci

YouTubeYouTube wygeneruje do końca roku 200 mln dolarów przychodu, w każdym razie tak donoszą dwa źródła związane z Wall Street Journal. Jest to jednak wynik dużo niższy od przewidywanego przez Google. Szef sprzedaży – Tim Armstrong od dłuższego czasu pracuje nad zmianą drogiego i skomplikowanego modelu sprzedaży reklam rozpatrując coraz bardziej drastyczne zmiany w dotychczasowych rozwiązaniach.

W Wall Street Journal czytamy:

Google plans to begin accepting „preroll” and „postroll” ads, which will run before and after some YouTube video clips, according to one person familiar with the matter. The plan under consideration, this person says, would give companies that post video clips the option to sell such ads, and share the revenue with Google. YouTube has long forsworn such ads because consumers don’t like them. But advertisers consider them highly effective.

Czytaj dalej…

Feedburner i reklamy w RSS-ach.

FeedBurner planuje w tym tygodniu uruchomić zapowiadane wcześniej reklamy Adsense w RSS-ach. Na blogu serwisu pojawiła się oficjalna zapowiedz oraz kilka słów z czym będziemy mieli do czynienia.

Główną zaletą publikowania reklam w RSS-ach przez FeedBurner będzie to, że będziemy mogli łatwiej i sprawniej zarządzać reklamą. Raz umieszczony skrypt reklamy w RSS-ach nie będzie wymagał edycji w momencie kiedy będziemy chcieli zmienić format reklamy czy też inne ustawienia. Wszystkie opcje sterowania reklamami oraz statystyki będą dostępne przez panel zarządzający w serwisie Feedburner.

Początkowo usługa reklam w RSS będzie dostępna dla wybranej grupy wydawców aby docelowo uruchomić ją dla każdego użytkownika serwisu FeedBurner.

Sam pomysł umieszczania reklam w RSS-ach może być jednym z rozwiązań problemu związanego z monetyzacją kanałów RSS. Trzeba jednak uświadomić sobie, że reklama w feedach nie jest dla każdego (wyniki sondy w sidebarze przekonują mnie aby nie umieszczać reklam w RSS-ach antyweb).

Moim zdaniem blogi i serwisy technologiczne nie mogą liczyć na dużą efektywność tego typu reklam, użytkownicy interesujący się tą tematyką z pewnością nie są skorzy to klikania w reklamy a już szczególnie kiedy pojawią się one w czytniku RSS. Oczywiście nie oznacza to, że ta forma reklamy przy serwisach poruszających inną tematykę nie może być efektywna.


Przykład reklamy w RSS-ach (mało agresywnej)

Jestem jednak przekonany, że tego typu reklamy to nie koniec prób monetyzacji kanałów RSS. Z pewnością w niedalekiej przyszłości pojawią się inne pomysły jak zarabiać na czytelnikach RSS-ów (np: płatne RSS-y ale bez reklam vs darmowe RSS z reklamami).

To co trzeba powiedzieć wprost to, że problem istnieje – serwisy, które dostarczają treść i żyją z reklam publikowanych na stronach na pewno go doświadczają (lub będą). Coraz więcej osób korzysta z ich treści przez czytnik, ograniczając skutecznie ich statystyki oglądalności oraz możliwość wygenerowania zysku przez potencjalne kliknięcie w reklamę.

Sam subskrybuje kilka serwisów, które czytam regularnie ale nigdy nie odwiedziłem ich strony internetowej – nie daje więc tym stronom nawet szansy na to aby mogły na mnie zarobić.

Z pewnością temat reklam w RSS-ach oraz generalnie jak zarabiać na użytkownikach RSS-ów nie jest jeszcze wyeksploatowany i zapewne będzie on wywoływał jeszcze dużo kontrowersji i emocji.