teleportacja grafika
20

Synthetic Genomics pracuje nad teleportowaniem życia

Wszyscy lubią to nazywac "teleportacją", ale w zasadzie jest to przykład tworzenia sztucznego życia, może klonowania? Tak czy inaczej temat jest ciekawy.

Synthetic Genomics

Kiedyś bawiłem się w snucie wizji na temat przyszłości rodem z science fiction. We wpisie o 3 przełomach technologicznych, które na zawsze odmienią ludzkość, podałem sztucznie zaprojektowane życie:

Jak tłumaczy Hank Green z SciShow, możemy ściągnąć z internetu odpowiedni plik, a następnie wykorzystując do tego drukarkę 3D, rozpocząć budowanie określonej struktury na podstawie tego pliku. Informacja, którą stworzył jakiś człowiek zostaje zamieniona na konkretny obiekt w prawdziwym świecie. A gdyby tak sztucznie stworzyć DNA i wszczepić je do komórki bakterii, która wcześniej została pozbawiona swojego pierwotnego łańcucha DNA? To taka pusta skorupa, do której wkładamy stworzone przez nas instrukcje, a ta zaczyna je wykonywać. J. Craig Venter dokonał czegoś takiego i stworzył komórkę, która była sterowana przez sztucznie stworzony genom.

John Craig Venter to ciekawy człowiek, który jest współzałożycielem firmy z branży inżynierii genetycznej o nazwie Synthetic Genomics. Ludzie z tego przedsiębiorstwa mogą się pochwalić np. wykorzystywaniem informacji w cyfrowej formie do tego, żeby w sposób zautomatyzowany wydrukować wirusa. Donosząc o swoich dokonaniach posługują się określeniem „digital-to-biological converter” i podkreślają pełną automatyzację.

Jak donosi Technology Review, w zeszłym roku podczas serii eksperymentów Synthetic Genomics przesłało informacje z jednego pomieszczenia do drugiego, a następnie wyprodukowało dzięki temu DNA wirusa. Udało im się również stworzyć funkcjonującego bakteriofaga (wirusa infekującego bakterie). Ich osiągnięcie nie jest imponujące ze względu na samo stworzenie cząsteczek organicznych, lecz ze względu na zrobienie tego w sposób zautomatyzowany. Urządzenie BioXP 3200 jest sercem ich cyfrowo biologicznego konwertera, z którego są tak dumni i który pozwala im na wytwarzanie DNA, RNA i białek, tak jakby to była drukarka 3D.

„Teleportacja” życia

John Craig Venter dzieli się interesującymi wizjami na temat drukowania organizmów, dzięki przesyłaniu genomów na odległość. Co ciekawe, w jego oczach wysyłanie organizmów w statkach kosmicznych w dalekie podróże do odległych galaktyk to mało realna bzdura… takie science fiction, ale… gdyby ktoś powiedział Venterowi: to może lepiej wysłać do obcej galaktyki maszynę, która posłuży do wydrukowania życia na miejscu? Wtedy człowiek ten odpowiedziałby, że widzi w tym większy sens i jest to bardziej możliwe do zrealizowania. To taka „biologiczna teleportacja”.

Kluczem do tego wszystkiego miałby być właśnie dalszy rozwój maszyn, dzięki którym bez udziału człowieka może dochodzić do wytwarzania syntetycznego DNA, RNA czy białek. Digital-to-biological converter potrzebuje tylko odpowiedniej informacji, którą można przesłać choćby na odległość, a jako kartridże nie posłuży mu kolorowy tusz, lecz związki chemiczne.

W swoich wypowiedziach dla serwisu Motherboard, Venter bardzo fajnie tłumaczy swoje wizje. Mówi, że gdybyśmy mieli przy naszym komputerze swój własny egzemplarz cyfrowo biologicznego konwertera, to ktoś mógłby nam przesłać instrukcje do zrobienia szczepionki albo insuliny, a urządzenie zajęłoby się produkcją na miejscu. Venter chciałby zrewolucjonizować świat medycyny.

Aktualnie nie jest idealnie… urządzenie ma swoje wady, np. wytwarzanie syntetycznego DNA nie przebiega bezbłędnie, a sam proces jest niezwykle kosztowny i marnuje sporo zasobów.

Drukarki życia

Co gdyby w przyszłości faktycznie doszli do takiej perfekcji i zaawansowanego stopnia rozwoju, że zamiast wytwarzać sztuczne wirusy (które nawet nie powinniśmy uznawać za przykład życia), będą w stanie zrobić coś znacznie bardziej skomplikowanego. Żeby wszystko brzmiało chwytliwie określa się to „teleportacją”, jednak gdyby ktoś wydrukował nas na Księżycu, to właściwie trudno nazwać to teleportowaniem, brzmi to raczej jak przykład klonowania na odległość. Tak czy inaczej wydaje się to być ciekawe i mimo wszystko niewiarygodne.

Źródło 1, 2, 3, 4

  • Pamiętam opowiadanie Lema, w którym pan młody teleportował się na ślub, a że to był ważny moment pracownik teleportu wysłał go na wszelki wypadek dwa razy i na miejscu pojawiało się dwu kandydatów na małżonków. Sędzia w procesie wydał salomonowy wyrok, że należy obu zniszczyć i stworzyć trzeciego. Pamiętam jak wtedy myślałem o tym, czy gdy się teleportuję w taki sposób, że gdzieś tam zostanie stworzona kopia mnie, a ja tutaj zostanę zabity, to czy tamten ja to dalej ja? Z tego powodu nigdy nie dam się teleportować, bo odczułbym to jako samobójstwo ;-)

    • Podobny problem porusza gra SOMA, swoją drogą bardzo polecam :)

    • Marcin Hołowacz

      Ciekawe, prawda? To chyba sprowadza się do pytania czym tak naprawdę jesteś? Określoną konfiguracją materii? W takim razie jeżeli ktoś odwzoruje tę konfigurację w 100% i tym samym doprowadzi do powstania drugiego ciebie, to… moim zdaniem i tak mamy dwóch różnych facetów, dlaego że od chwili w której istnieje ten drugi, mamy dwa osobne organizmy i każdy z nich doświadcza świata na swój sposób. Każdy widzi i czuje coś innego, bo nie docierają do was dokładnie takie same bodźce. To już nie jest jedna i ta sama osoba.

      Poza tym ciężko uwierzyć w dosłownie 100% odtworzenie czegoś tak złożonego jak człowiek. Jakieś drobne różnice powinny być już powodem do tego, żeby być pewnym, iż kopia jest kopią, a nie oryginałem. Tak sobie to po prostu wyobrażam.

    • To bardzo ciekawe, ale filozoficzne czy wręcz religijne pytanie. Pamiętam, że akurat po tym opowiadaniu Lema przyszli do mnie Świadkowie Jehowy i rozmawialiśmy o zmartwychwstaniu. Gdyby zmartwychwstanie było możliwe to pozostaje pytanie, czy ta odtworzona osoba to dalej byłbym ja? Oni cytowali mi Biblię, a ja im Lema :-)

    • robsosno

      Na szczęście prawa fizyki zabraniają tworzenia idealnej kopii: https://en.wikipedia.org/wiki/No-cloning_theorem
      Pozostaje jednak wątpliwość: czy jeśli zrobimy niedoskonałą kopię, to czy może ona zastąpić oryginał. Inaczej: czy wierna kopia cząsteczek mojego ciała i ich wzajemnych powiązań będzie miała takie same wspomnienia i myśli jak ja (przynajmniej dopóki nie nabędzie odrębnych doświadczeń)?

    • Adi

      No właśnie. Podstawowe pytanie brzmi: gdzie zostałaby nasza świadomość? Cze to takiej teleportacji obudziłbym się jako tamta kopia czy po prostu bym umarł a tamten by sobie żył jako osobna świadomość. Raczej to drugie bo gdyby przy klonowaniu nie niszczyli mojego oryginału to przecież moja świadomość nie była by w obu naraz. Co pokazuje że taka teleportacja nie ma sensu. Kto by się na to zgodził wiedząc że umrze?

    • „Kto by się na to zgodził wiedząc że umrze?”
      oglądałeś film Prestige ;-)

    • Adi

      Przyznam że nie :P Ale zerknąłem teraz i biorąc pod uwagę tematykę i reżysera to chyba będzie mój następny seans :)

    • Danax

      Klonownie informacji biologicznej tworzy jedynie kopię biologicznego naczynia. To czym my jesteśmy to pamięć i konfiguracja neuronów w mózgu. Tego nie da się skopiować. Klon będzie wyglądał identycznie ale jego osobowość będzie kształtowana od zera.

    • Adi

      I to ma najwiecej sensu.

  • kaszub

    Właściwie to nie można tu mówić o teleportacji, ale reprodukcji materiału biologicznego, klonowania. Sama synteza DNA, albo innego nośnika materiału na odległość będzie stanowić tylko matrycę do budowy organizmu. W urządzeniu widzę potencjalnie inne ryzyko – bioterroryzm.

  • YY

    W serialu Dark Matter było coś takiego – nazywało się Transfer Transit i polegało na stworzeniu klona na innej planecie i przeniesieniu do niego umysłu pierwowzoru za pomocą łączności bezprzewodowej.

    • Danax

      Obecnie mamy wirtualną rzeczywistość. Nie musimy klonować. Wystarczy wysłać Androidy.

    • YY

      Ale klonowanie da nam nieśmiertelność i sprawi, że raz na zawsze skończą się kompleksy na temat wyglądu:)
      Wyobraź sobie, że po prostu przenosimy umysł do innego ciała, kiedy to nam się znudzi lub uszkodzi.

    • Danax

      Klonowanie DNA jest teoretycznie proste, na pewno już tego dokonano tak jak klonowano zwierzęta. Ale to tak jakby na nowo urodziło się dziecko fizycznie identyczne jak ty i musiało się wszystkiego uczyć od zera. To nie będzie ta sama osoba co ty. Będzie fizycznie identyczna ale psychicznie inna. Nie znamy żadnego sposobu na zczytanie i odtworzenie konfiguracji neuronów. Poza tym klonowane zwierzęta i pewnie ludzie żyją krócej.

    • YY

      Bo klonowanie nie jest jeszcze perfekcyjne. Na filmach klonują ludzi jak z drukarki 3D i trwa to kilka minut, a potem po prostu kopiują dane z jednego mózgu do drugiego.

    • Danax

      I nigdy nie będzie.

    • YY

      nie za naszego życia

    • Danax

      Człowiek nie stworzy nigdy czegoś doskonalszego niż on sam.

    • YY

      nigdy nie mów nigdy :)