23

Najlepsze, co teraz może zrobić branża antywirusowa, to produkcja routerów. Oto pierwszy z nich – Norton Core

Komputer już dawno przestał być jedynym urządzeniem, które pada ofiarą ataku cyberprzestępców. Jak jednak chronić pozostałe? Symantec proponuje urządzenie o nazwie Norton Core.

Programy antywirusowe mogą zabezpieczać nasze komputery, tablety lub smartfony. Wzrasta jednak liczba urządzeń, które nie pracują pod kontrolą Windowsa czy Androida, nie posiadają tradycyjnych interfejsów, a mimo to są równie podatne na zagrożenia z internetu. Rok 2017 będzie z pewnością czasem, kiedy na rynku pojawi się masa rozwiązań z kategorii Internet-Of-Things czy Smart Home. Inteligentne żarówki czy termostaty też łatwo zainfekować za pomocą malware’u. Z myślą o nich Symantec wprowadza na rynek Norton Core, który jest… routerem.

Norton Core zabezpiecza naszą domową sieć i wszystkie podłączone do niej urządzenia, wykorzystując technologie machine learning oraz autorski mechanizm rozpoznawania zagrożeń opracowany przez Symantec. A to nie wszystko, bo do ochrony użyto również mechanizmów szyfrujących dane, proaktywnych zabezpieczeń, bezpiecznych DNS-ów, a także automatycznie instalowanych aktualizacji bezpieczeństwa. Słowem, Norton Core ma robić wszystko, aby kompleksowo zabezpieczyć transmisję danych.

Oczywiście wszystko to dopełnia aplikacja mobilna, która pozwoli nam w prosty sposób kontrolować podłączone urządzenia, nadawać priorytety wybranym typom transmisji danych, a także nadzorować działanie mechanizmów zabezpieczających. Nie zabrakło też mechanizmów kontroli rodzicielskiej i masy innych elementarnych dla tego typu urządzeń funkcji. W programie znajdziemy również wskaźnik „Security Score”, który pokazuje stan zabezpieczeń naszej sieci, a także identyfikuje zagrożenia i doradza, co możemy zrobić, żeby go poprawić.

Wizualnie Norton Core przypomina trochę dyskotekową kulę. Wewnątrz zastosowanie znalazł dwurdzeniowy procesory 1,7 GHz. Zastosowane anteny WiFi działają w pasmach 2,4 oraz 5 GHz. Jest jednak też dodatkowa, wykorzystująca pasmo 2,5 GHz i oferująca przepustowość na poziomie 3 Gbps.

Cena? w przedsprzedaży – 200 dolarów, a potem 280 dolarów. Premierę zaplanowano na lato bieżącego roku (zobaczymy wówczas dwie wersje kolorystyczne – Titanium Gold oraz Granite Gray). Wraz z urządzeniem otrzymujemy roczną subskrypcję Norton Security Plus, co pozwala nam na objęcie ochroną do 20 „dużych” urządzeń (komputery, smartfony, tablety itp.) oraz nieograniczonej liczby gadżetów typu connected-home. Jak zatem widać, taki router nie jest jednorazowym wydatkiem, a jego posiadacze, chcąc czerpać maksymalne korzyści z ochrony, będą zmuszeni opłaca regularnie subskrypcję – cóż, w branży antywirusowej to nic nowego.

  • Andrzej

    w każdej większej firmie stoi jakiś UTM (urządzenie brzegowe), a w nim firewall, antywirus, blokowanie domen przed użytkownikami, QoS, więc to żadna nowość…

    • janek

      racja , tylko ze firma nie musi byc wieksza bo to nie sa az takie drogie zabawki.
      NIc nie chroni jednak od głupoty uzytkownika

    • Kwarc

      Ale takie rozwiązania nie są specjalnie drogie.

    • Anty

      I jak każde urządzenie „do wszystkiego” zazwyczaj jest g…. warte. Wystarczy tylko zadać kilka konkretnych pytań, by inżynier systemowy danego vendora rozłożył ręce i wbił wzrok w podłogę.

    • Andrzej

      A to fakt. Mamy Fortigate i czasem się znarowi. Ale jako zapasowy dupochron jest okej.

    • Tomasz Syc

      Niestety FG ma strasznie niedopracowany soft. Do niedawna nie radził sobie z pobieraniem większych plików (ponad 2G), a 504 są notoryczne (F5 kilka razy pomaga…). Blokowanie konkretnych witryn też da się obejść za pomocą F5

  • Od czasów win8 przestałem kupować pakiet security od Norton i zasadniczo może to dobry pomysł aby Norton czy Kasperski skupił się właśnie na zabezpieczeniach sieci wifi przez oferty ruterów a nie tylko marudził że ludzie uciekają od programu mając za free dobry pakiet w win10 :)

  • Rybczyk Łukasz

    Wyglądało, że pomysł fajny ale wykonanie, a zwłaszcza cena absurdalne.

  • Morski Morświn

    Od lat korzystam z linuxa i od lat nie widziałem wirusa… wszystko mi śmiga oprócz hbo go bo wymaga silverlighta.

    • infeltk

      Od lat korzystam z Windows i też nie widziałem wirusa, poza tym wszystko mi śmiga.

    • Morski Morświn

      To tylko dlatego, że go nie widziałeś ale masz to na pewno :)

    • qwerty

      To tak samo jak ty na linuxie.

    • Morski Morświn

      Masz racje, mam wirusy, bo mam na linuxie wirtualke z windowsem :) Tak go właśnie upokarzam z nadzieją że wysyła statystyki do ich siedziby, takie małe wykastrowane okienko buuuhahahahaha 🐐

    • Wodnik Szuwarek

      Pipelight.

    • Morski Morświn

      HBO GO już na tym nie działa.

  • zakius

    AV na routerze nie zadziała, chyba że wybebeszy HTTPS
    ale wtedy mamy gotowy MitM
    to bez sensu zupełnie
    do tego trudniej dodać wyjątki jak coś mu się pokaszani
    najlepiej po prostu myśleć

  • kkk

    symantec niestety będzie się jeszcze długo kojarzył z ociężałymi, drogimi rozwiązaniami które natychmiast się odinstalowywało po zakupie kompa. Na mnie nachalne wpychanie produktu działa wprost przeciwnie… no i druga rzecz… 2 x 1,7 GHz router? w dobie „eko”, „zielonych” rozwiązań itp? to coś mogło by spokojnie być komputerem…

    • mijock

      „no i druga rzecz… 2 x 1,7 GHz router? w dobie „eko”, „zielonych” rozwiązań itp? to coś mogło by spokojnie być komputerem…”

      Routery na ARMie od Broadcoma 2x800MHz są już od 2013, a w 2014 2x1GHz, 2015 2×1.4GHz. Już nie wspominając o IPQ4018 4×717 MHz, IPQ8064 2×1.4 GHz, IPQ8065 2×1.7 GHz czy 88F6820 2×1.8 GHz.
      Routery dziś muszą sobie radzić z natowaniem 600Mb/s, zaawansowanym QoSem, zestawieniem połączenia szyfrowanego po VPN powyżej 60Mb/s, radiem 4×4 MU-MIMO 2x2165Mbps, z podłączanymi pamięciami pod USB3, M.2, modemami LTE i przeróżnymi usługami uruchamianymi na nich. Bardzo popularny niegdyś Linksys WRT54GL z cpu 200 MHz, 16MB ramem może posłużyć co najwyżej do natowania 40Mb/s, połączeniu WiFi 24Mb/s i zestawieniu połączenia szyfrowanego openvpn 4Mb/s – dziś to stanowczo za mało.

  • kkk

    określenie „kula szpiegula” dość dobrze pasuje do tego urządzenia ;)

  • Drooith

    Symantecowi nie wystarczy już zamulanie komputerów, bierze się za zamulanie routerów ? ;)

  • baja385

    1. Czy to musi być takie brzydkie? Hmm.. Chociaż zawsze mogłoby jeszcze świecić i być w jakimś jaskrawym kolorze, więc nie jest tragicznie.
    2. „bezpieczny DNS” czyli DNS cenzurujący strony i zbierający informacje o naszej aktywności. Dodajmy, że Symantec, to amerykańska firma, a bycie amerykańską firmą oznacza automatyczną lojalkę z ichnim SB. (większość DNS tak robi, więc to nic szczegulnego).
    3. „automatycznie instalowanych aktualizacji bezpieczeństwa” czyli tylna drzwi do których klucz ma Symantec, SB, SB2, SB3, (ile oni mają tych agencji ;-) ). Chyba wszyscy dostawcy usług lubią zostawić takiego backdoor’a. Z drugiej strony jak zmuszą przeciętnego Kowalskiego do aktualizacji firmware’u.
    4. 280 $ – …. przykro mi, ale jednak chyba nie dam tyle. (plus później haracz co jakiś czas – tak wiem nie ma nic za darmo)
    5. Kontrola Rodzicielska. Może jestem dziwny, ale gdybym był rodzicem, to raczej nie inwigilowałbym swoich dzieci.

    PS. Co sądzicie o kontroli rodzicielskiej?
    Czy rodzic, który bez zgody dziecka odczytuje jego prywatne wiadomości nie łamie art. 49 konstytucji? Moim zdaniem tak.

    • karroryfer

      Rozczulają mnie rodzice którzy w stosunkach ( a raczej ich braku ) powołują się na konstytucję !
      Możesz równie dobrze założyć że np sprawdzanie prac domowych jest sprzeczne z art 49

      PS. Dzieci NIE oczekują od rodziców autonomi – oczekują ZAINTERESOWANIA ! O takich „prawach” to można zacząc dyskutować jak ono ma 13-16lat. No ale wtedy raczej nie jest już dzieckiem a raczej „młodzieżą”

    • baja385

      Dzieci poniżej 13 roku życia raczej nie prowadzą bogatej korespondencji, którą można by inwigilować.
      Jak dla mnie czytanie wiadomości dziecka świadczy raczej o braku relacji. Rodzic, który musi inwigilować własne dziecko nie ma o nim zielonego pojęcia. W przeciwnym razie nie musiałby prowadzić inwigilacji…