1

Polski Survicate uzyskał kilka milionów zł finansowania. Takich startupów nam potrzeba

Nie jest tajemnicą, że zainteresowaniem mediów często cieszą się startupy, które finalnie oferują kiepski produkt. Czasem zawodzi wykonanie, innym razem nieprzygotowanie biznesowe twórców, bywa i tak, że pomysł u podstaw jest wadliwy. Mimo to dowiadujemy się o jakimś sprzęcie czy usłudze, im dziwniejsze, tym więcej szumu. Krótkotrwałego, bo biznes w końcu umiera. Jednocześnie powstają firmy, o których mówi się naprawdę rzadko, a które po prostu sobie radzą. Ich produkt może nie jest medialny i nie oferuje cudów, ale spełnia swoje zadanie. Przykładem z tej drugiej kategorii może być Survicate. Polski startup budowany od 2013 roku.

Survicate powstało kilka lat temu, a mogę się założyć, że większość z Was o nim nie słyszała. Ja też nie. Ale prawda jest taka, że poza segmentem, w którym wykorzystuje się jego usługi, firma furory informacyjnej raczej nie zrobi. To nie jest skierowany do wszystkich serwis społecznościowy, aplikacja do robienia zdjęć czy program umożliwiający zamienianie smartfona w miecz świetlny. Firma oferuje narzędzie do przeprowadzania badań i i zbierania opinii klientów na stronach internetowych oraz poprzez e-mail. Te procesy mają przebiegać szybko i kompleksowo.

Piszę o niej nie bez powodu: startup pozyskał spore (jak na polskie warunki) finansowanie: 3,6 mln złotych.

Finansowanie zostało pozyskane od ARIA Nowych Technologii, Newberg Investment oraz grupy aniołów biznesu. Dołączyli oni do już obecnych funduszy jak np. Innovation Nest oraz Huge Thing.

Na korzyść biznesu przemawiają zatem wiek (nie zamknęli firmy po roku), inwestorzy oraz… klienci. Przedsiębiorstwo posiada ponoć klientów w 70 krajach, głównie z państw anglosaskich. Na liście znajdziemy m.in. PZU, Oberlo, LexisNexis, District of Columbia Public Schools, czy Booksy. Zapewniali oni roczny przychód wysokości około miliona złotych, ale ten wskaźnik ma ponoć pójść mocno w górę w nieodległej przyszłości. Pozyskane środki startup zamierza przeznaczyć na… rozwój. Ale co się pod tym hasłem kryje? Rozbudowa zespołu, inwestycje w kanały pozyskiwania klientów, tworzenie produktu. Sporo uwagi przedsiębiorstwo zamierza poświęcić mobile. Chodzi konkretnie o umożliwienie przeprowadzania ankiet w aplikacjach mobilnych. Tu dochodzimy do istoty działalności Survicate.

Firma funkcjonuje w modelu SaaS, jej aplikacja jest sprzedawana w abonamencie i działa w chmurze. Survicate kieruje swój produkt przede wszystkim do osób zajmujących się optymalizacją konwersji stron internetowych i obsługą klienta. Przy czym nie trzeba być korporacją, by korzystać z tego produktu – usługa kierowana jest przede wszystkim do sektora małych i średnich firm. Mogą one zbierać opinie od swoich klientów, dzięki czemu lepiej ich poznają, poprawią relacje. Chodzi m.in. pozyskiwanie informacji na temat problemów, jakości obsługi, przyczyn opuszczenia strony. Te dane mogą się przydać chociażby w handlu.

Ktoś stwierdzi, że to ankiety internetowe i… w jakimś stopniu będzie miał rację. Myk polega na tym, że są to ankiety w formie widżetów, ponoć bardziej zjadliwe, i cieszące się większym zainteresowaniem. Klienci mogą dostosowywać pytania do swoich potrzeb, mocno personalizować produkt. Narzędzie zbiera te informacje i udostępnia w przystępny sposób. Dzięki temu sklep może się dowiedzieć od klientów, o jaki asortyment powinien rozszerzyć ofertę albo jak usprawnić proces zakupowy, co naprawić na stronie czy w procesie wysyłki. Zdobycie tej wiedzy powinno przełożyć się na wyniki sprzedaży.

Ma sens? Ma. Przeciętnego internauty (czyli mnie) nie zainteresuje i nie porwie, ale swoją grupę odbiorców znajdzie. Właśnie takich startupów nam potrzeba…

  • Janek

    Żart chyba? Nie widzę w tym nic innowacyjnego. Kolejni naciągacze.. jak wszystkie startupy. Z reszta, startup po 4 latach na rynku nie jest już startupem!