58

Tesla wprowadza opłaty za korzystanie z ładowarek. Nowi klienci mogą zapomnieć o darmowej jeździe

Jakie są atuty samochodów marki Tesla? Jedni wskażą na przyspieszenie, inni na autonomiczną jazdę, ktoś wspomni o bezgłośnej jeździe. Pewnie nie zabraknie też osób wskazujących przede wszystkim na jazdę tanią, prawie darmową. Przecież firma udostępnia swoim klientom sieć superładowarek, z których można korzystać bez opłat. Jeśli mieszka się w okolicy takiego urządzenia, akumulatory samochodu mogą być naładowane, a z portfela nie znikną pieniądze. Tak było i będzie dla starych klientów. Nowi zmierzą się z cennikiem.

Supercharger, podobnie jak cała firma, narobił zamieszania w branży motoryzacyjnej. Oto producent samochodów tworzy sieć stacji, dzięki którym klienci mogą ładować akumulatory poza domem. Za darmo. Takich urządzeń na świecie działa dzisiaj ponad 4,6 tysiąca, są rozlokowane w ponad 730 stacjach, rozwiązanie dotarło także do Polski, pisaliśmy o stacji ulokowanej w okolicy Wrocławia. Sieć stworzona przez Teslę była swego rodzaju lepem na klientów, którzy liczyli oszczędności na tankowaniu przy zakupie elektryka, ale w pewnej mierze stanowiła też konieczność: samochody można ładować w domu czy w pracy, ale przy dalszej wyprawie pojawia się problem, potrzebne jest źródło energii. I to takie, które szybko uzupełni braki. Supercharger spełnia ten warunek: pół godziny ładowania daje energię, która pozwala przejechać 250 km.

System ciekawy, ale od jakiegoś czasu było jasne, że ten układ nie będzie trwał wiecznie. Tesla poinformowała na swojej stronie, że wprowadzone zostaną opłaty dla kierowców, którzy kupią swoje samochody po pierwszym stycznia 2017 roku. Chodzi o Model X oraz Model S – ludzie kupujący Model 3 już wcześniej dowiedzieli się, że Supercharger nie będzie dla nich standardem. Należy przy tym zaznaczyć dwie rzeczy: po pierwsze, zmiany nie obejmują kierowców, którzy kupili lub kupią samochód do wspomnianego dnia – dla nich ładowanie będzie darmowe do momentu, w którym wyślą samochód na emeryturę. Po drugie, każdy nowy klient otrzyma bonus: rocznie będzie mógł pobrać 400 kWh energii, które pozwoli przejechać około 1600 km. Do tego pułapu Supercharger będzie darmowy.

Ile wyniesie opłata za ładowanie? Tego na razie nie wiadomo, szczegóły mają się pojawić z czasem. Zaznacza się jednak, że ładowanie i tak będzie tańsze od tankowania samochodu tej klasy. Jednocześnie opłaty mogą ulegać zmianom wraz z upływem czasu i będą uzależnione od lokalnych cen energii elektrycznej. Przyznam, że jestem ciekaw, jak będą wyglądały cenniki i jak wpłyną one na kierowców? Skończą się kolejki przed niektórymi stacjami i ludzie zaczną korzystać z gniazdek w domach? Możliwe. Tu z kolei pojawia się wizja Elona Muska, który chce, by ludzie instalowali na swoich dachach solarne dachówki, które dostarczą energię akumulatorom Powerwall, by te mogły ładować nocą samochody Tesli. Mówimy zatem o decyzji, która w jakimś stopniu może napędzać inny biznes. To jednak odgrywa mniejszą rolę.

Na chwilę obecną najważniejszym celem jest cięcie kosztów. Skala produkcji i sprzedaży rośnie, przybywa klientów, coraz więcej samochodów korzysta ze stacji Supercharger, a to obciąża kieszeń Tesla Motors. Firma zaznacza co prawda, że zarabianie na stacjach nie stanie się podstawą jej biznesu, ale im mniej wyda na darmową jazdę właścicieli aut, tym więcej zostanie na jej kontach, tym więcej będzie można przeznaczyć na inwestycje – m.in. na tworzenie kolejnych stacji. Niektórych pewnie te informacje zasmucą, może nawet zdenerwują, lecz nie powinno być zdziwienia.

Znika świetny bonus, ale fanów marki i użytkowników jej samochodów na swój sposób powinno to cieszyć: firma się rozwija i rośnie. Mogła sobie pozwolić na darmowe ładowarki dopóki była niewielkim graczem z garstką klientów, teraz wchodzi na wyższy poziom, biznes staje się bardziej stabilny. Paradoksalnie są to zatem dobre informacje. Zwłaszcza dla klientów, którzy już posiadają auto tej firmy…

  • Juras

    Tylko ktoś niespełna rozumu mógł wierzyć w to, że za darmo będzie sobie ładował swojego meleksa :). Oglądałem ostatnio program o energii elektrycznej, gdzie wystąpił Musk, a prowadził to di Caprio. Dżises takiej propagandy to dawno nie widziałem. Robienie ludziom wody z mózgu. Takie Muski (bo tyczy się to całej branży energetycznej) mówią wprost, że trzeba wprowadzić takie opłaty za kopalne paliwa żeby nie opłacało się ich używać, wtedy wszyscy będą ich produktów używać. Mówią to jawnie. W normalnym świecie powinni oni zostać zapakowani w rakietę i wysłani na Marsa, czego zresztą bardzo pragną.

    Myślę, że jednym z elementów nagonki na Trumpa jest właśnie biznes. Zmiana polityki w USA może oznaczać, że przestaną płynąć pieniążki i nie zostaną kopalne paliwa obłożone podatkami zaporowymi. Demokraci w USA dobrze żyją z eko-sreko i to może się skończyć.

    • pmallek

      Czyli nie przeszkadza Ci smog w polskich miastach?

    • abradab

      noś maskę.

    • Kamil

      Może od razu butlę z czystym powietrzem?

    • Jakiś Chińczyk sprzedawał chyba puszki z powietrzem ;)

    • Kamil

      Z powietrzem śródziemnomorskim, prosto z Hiszpanii podobno =)

    • qwerty

      Jak ci się nie podoba dymek, to NIE ODDYCHAJ !!!

    • BuKoX

      Jakby ten smog jeszcze był powodem samochodów. Ehhh.

    • Filodendron

      Jak w ogóle przyszło Ci do głowy, że smog mógłby być powodem samochodów? Jeśli już, to samochody mogłyby być powodem smogu. :)
      To trudne słowo, którego nie mogłeś sobie przypomnieć, to „efektem” (lub „wynikiem”, „konsekwencją”, etc.).

    • BuKoX

      Dzięki znafco :)

    • Filodendron

      Nie trzeba być „znafcom”… Wystarczy posługiwać się słowami adekwatnymi do tego, co chcemy opisać, a nie o całkowicie odwrotnym znaczeniu. A tego akurat uczą w szkole podstawowej. :P

    • BuKoX

      Zapiszę sobie to w kajeciku z „mądrymi” radami.

    • Filodendron

      Zapisz, koniecznie. Nie ma to jak ponownie przerabiać elementarną wiedzę ze szkoły. :)

    • BuKoX

      Żebyś Ty chociaż oprócz prawienia tych swoich mądrości umiał dostrzec jeszcze ironię to byłoby idealnie.

    • Filodendron

      Żebyś Ty chociaż potrafił zrozumieć ironię inną, niż tylko w swoim wykonaniu… ;)

    • BuKoX

      Wow co za miszcz ciętej riposty. Dosłownie jak w tym kawale o cyrku i klaunie.

    • steve

      a prąd do ładowania Tesli bierze się z kosmosu? Bosze…

    • Daniel Markiewicz

      dokladnie, taka zółta kulka jak spojrzysz za okno na takie niebieskie cos

    • steve

      Argument jest inwalidą. W USA energia ze źródeł odnawialnych to ~14%. W Niemczech sporo wiecej, ale odbywa sie to olbrzymim kosztem dla zwyklego konsumenta oraz zawsze na podoredziu jest prad z elektrowni jadrowych z Francji. Tak wiec ten.

    • Daniel Markiewicz

      twój też:) technologia OZE się rozwija więc będzie lepiej, nawet nie wiesz jak bardzo obciąża kieszeń zwykłego konsumenta tradycyjna forma wytwarzania energii

    • steve

      widze po rachunkach za prąd znajomych w Niemczech ;)

    • Daniel Markiewicz

      obciąża budżet każdego państwa

    • Emil Dworniczak

      Przeszkadza mi smog dlatego jestem za ZAKAZEM samochodów elekrycznych. Produkcja jednego akumulatora do samochodu elekrycznego bardziej szkodzi srodowisko niz eksplatacja przecietnego auta przez 8 lat .

    • pmallek

      A wiesz jaki jest średni wiek auta w Polsce? (zdecydowanie większy niż 8 lat…:/)

    • Emil Dworniczak

      załóżmy nawet że Auto elekryczne mniej szkodzi o 20% chodź to nadużynie bo o niecałe 20%. to tak przez 8 lat sam koszt wytworzenia akumulatora plus załóżmy że auto ma 20 lat to tak
      Auto elekryczne koszt całkowity 16lat + 8 lat na akumulator a spalinowe 20 lat . Czyli TRZEBA ZAKAZAC elekrytków . Plus zapomniałeś dodac ze akumulator co 5 lat trzeba w elekryku wymieniac to 4*8=16+16 =32 a spalinowe 20 .

    • Emil Dworniczak

      nawet kiedys było nagranie prywatne jak musk sie z tego smieje. mi obojetne jaki samochod ma naped ale jak slysze ze ktos chce zakzac silnikow benzynowych to mowie ze juz predzej elekrycznych.

    • pmallek

      Ogólnie temat jest skomplikowany i wcale nie mówię, że W TEJ CHWILI elektryki to cudo nad cudami. Wiadomo, że po 1 same baterie mają wskazany przez Ciebie problem + elektryki też muszą ten prąd jakoś pozyskiwać. Ogólnie wszystko sprowadza się do tego czy w końcu dojdzie do przełomu właśnie w bateriach. Nie chodzi tu o kolejne inkrementacje, poprawienie o kolejne kilka % a całkowity przełom. Plusem całego zamieszania wokół Tesli jest to, że teraz znacznie więcej firm pracuje nad tematem.

    • dsgfbsdfgb

      nie zdziwilbym sie gdyby w psychicznie zdrowym kraju ala norwegia zrobili darmowo bo maja i tak w pyte energii z hydroelektrowni

      jesli beda oplaty to okaze sie ze ludzie wroca do chocby hybryd co prawda gowniany auris spala 6litrow ale nowy prius podobno poprawili i juz 4litry spala realnie nawet na trasie

    • abradab

      prius to takie piękne auto jak multipla za darmo bym tego nie chciał.

    • LinekPark

      Ni to spalinówka, ni elektryk. Hybryda, jak każda inna, czyli bezsensowna i paląca więcej od podobnej benzi. Wodór lub elektryk to przyszłość.

    • Tom

      „W pytę” tzn. ile? Konkrety. Do tego zadanie domowe dla CIebie. Oblicz ile energii potrzeba do naładowania 1 mln samochodów z silnikiem 50 kW z akumulatorami pozwalającymi na jazdę, powiedzmy, przez 5 godzin non-stop.

    • aergvaerfg

      mam zadanie dla ciebie, nie musisz nawet myslec, dzis w norwegii ladowarki tesli sa zapchane i wytrzumuja a oni nadal sprzedaja prad szwecji, czy to znaczy ze maja za malo pradu czy za duzo

    • Daniel Markiewicz

      dokladnie tak, a zanim my sie dorobimy tego miliona samochodow ladujacych sie od zera do pelna jednoczesnie, to swiat bedzie energie przechowywal w powerpackach i wytwarzal masowo z OZE

    • Saeglopur89

      Za dużo prądu Norwegowie maja wiosna i trochę latem. Za mało przez resztę roku i importują ze szwedzkich atomówek i mega kablem z Holandii. Opłaty za ładowanie na bank będą, już są ograniczane przywileje elektryków.

    • marcinsud

      nowa skoda octavia z litrową benzyną pali realnie poniżej 4 litrów jeśli się nie przekracza za bardzo tych 80 km/h

    • qwerty

      Taki GÓWNIANY silniczek w stosunku do masy samochodu to może i tyle pali ale na lawecie, na holu lub ze stromej górki na luzie.

    • marcinsud

      Dlaczego gówniany? oferuje większą moc i moment niż te wkładane w hybrydy, a o tym jest ten wątek panie z silnikiem 5 lytrów w gokarcie.

      Poza tym jak możesz się wypowiadać o rzekomej awaryjności silnika którym pewnie jeszcze nikt nie zrobił 150 tys. km?

      No i ostatnia kwestia jak się jeździ nowymi samochodami to problem psucia się samochodu jest żaden, bo jeśli już coś padnie to jest gwarancja i auto zastępcze.

    • I widzisz, ja ten film tez oglądałem. Ciekawe, że mamy zupełnie inne spostrzeżenia. Ale po części masz rację – on poleci na Marsa. Zbuduje tam bazę.I inni ludzie też tam polecą. A ty dalej będziesz używać węgla, sypać do swojej piwnicy, używać przestarzałego pieca i pisać komentarze na Antywebie i Onecie.

      Gdyby Tesla była bardziej dostępna dla mojego portfela, to bym z wielką radością kupił tego, jak to nazwałeś, Meleksa. Kupiłbym te dachówki. Powerwalla.

      Pozdro !

    • Tom

      Dopóki baz na Marsie nie będzie niezbędna ludziom to nie powstanie tam nic. Musk może i doleci tam i może kiedyś coś tam zainstaluje ale… to śpiewka odległej przyszłości. Paliwa kopalne będą jeszcze długo głównym czynnikiem wytwórczym energii elektrycznej.

      „Gdyby Tesla była bardziej dostępna dla mojego portfela” – no właśnie, niestety nie jest i jeszcze długo nie będzie, głównie ze względów na koszty produkcji i dystrybucji enerii elektrycznej. Co więcej… zmiana aut na elektryczne podniesie drastycznie zapotrzebowanie na prąd. Do tego stopnia, że w Polsce chcąc wprowadzić 1 mln aut elektrycznych musielibyśmy wybudować 2 duże elektrownie (najprawdopodobniej węglowe) by wypełnić lukę zapotrzebowania na prąd.
      A wtedy wszystkie zyski z elektryków i tak idą w cholerę.
      Elektryczne auta będą miały sens jeśli będziemy w stanie produkować prąd w ilościach 10-100x większych niż dotychczas a jednoczesnym zminimalizowanym wpływem na środowisko. Zapotrzebowanie jest tak duże, że żadne pomysły a la panele słoneczne czy wiatrowe czy inne podobne rozwiązania nie wchodzą w grę. Nie w tej skali.

    • Różnica polega na tym, że ty patrzysz na wszystko przez „dziś”. Musk patrzy przez „jutro”.

    • Juras

      Ale niech on sobie patrzy, ale za swoje pieniądze.

    • Daniel Markiewicz

      za Twoje nie patrzy na pewno

    • Juras

      Ja nie mam żadnych spostrzeżeń tylko mówię to co widziałem i słyszałem. No dobra przejdźmy do konkretów. Musk twierdził, że trzeba podnieść opłaty na paliwa kopalne tak aby odechciało się ich używać.

      Twoje inne spostrzeżenie to:

      – Musk tego nie powiedział

      – Musk to powiedział, ale oznacza to co innego niż oznacza

      – odnosisz się do innych spostrzeżeń o których nie wspomniałem, ale zapewne wiesz, że moje są inne niż twoje.

      To pierwsze pytania :).

      Kolejna sprawa, chyba sam nie wiesz co piszesz.

      „Gdyby Tesla była bardziej dostępna dla mojego portfela, to bym z wielką
      radością kupił tego, jak to nazwałeś, Meleksa. Kupiłbym te dachówki.”

      Chyba jednak przyznajesz, że Musk powiedział to co powiedział i chcesz razem z nim dokonać czarów pt podnieśmy podatki na paliwa kopalne i auta spalinowe w taki sposób, aby meleksy wydały się tanie. Wtedy oczywiście będziesz szczęśliwy i kupisz taniej zgodnie z własną wolą ;)

    • doogopis

      „Takie Muski (bo tyczy się to całej branży energetycznej) mówią wprost, że trzeba wprowadzić takie opłaty za kopalne paliwa żeby nie opłacało się ich używać, wtedy wszyscy będą ich produktów używać.
      +
      że przestaną płynąć pieniążki i nie zostaną kopalne paliwa obłożone podatkami zaporowymi.”

      Tylko że na dzień dzisiejszy jest odwrotnie.To na energię odnawialną nakłada się ceny zaporowe.By tylko paliwa kopalne się opłacały.
      Biały murzyn Musk to nic lepszego czy innego.
      Po cenach kosmicznych sprzedają elektryki.Kiedy zrobią taki na który każdy se pozwoli?Nigdy?Nie prędko?
      Trump to Żyd,marionetka Syjonistów.

    • lukczu

      Wszyscy obecni właściciele Tesli mogą je ładować je za darmo dżywotnio.

  • Bartek Kwiatkowski

    To chyba bylo oczywiste. To tak jak by inni producenci samochodow dawali paliwo do aut za darmo :P

    • Oczywiste, ale nie dla wszystkich ;) Jasne było to, że opłata w końcu się pojawi, ale kwestią otwartą było to kiedy do tego dojdzie i jakie cenniki przedstawi Tesla.

  • aaa

    ojjjjjj.jak mi przykro:(

  • Rafał

    Spoko, na szczęście Lidl ma ładowarki za free, i to nie byle jakie – 50 kW :) Warto dodać, jednak kto kupił Teslę ma Superchargery dożywotnio za darmo. Fajny ukłon ze strony firmy.

  • rdubisz

    Posunięcie w pełni zrozumiałe i logiczne. Co mi się podoba to to, że widać tu kompletny pomysł Muska / Tesli na odejście od paliw kopalnych:
    1. Zrobili elektryczny samochód, który może rywalizować z tradycyjnymi.
    2. Zaczęli budowę sieci stacji ładujących – za darmo do końca życia pojazdu dla tych, którzy od początku im uwierzyli i poparli ideę, nadal tańszych od tradycyjnego paliwa dla innych.
    3. Wprowadzenie opłat może faktycznie zachęcić do poszukiwania możliwości produkowania prądu w domu na własne potrzeby (czy to przez owe dachówki solarne, czy inne rozwiązania), co zmniejsza wykorzystanie „brudnych” źródeł energii (skądś się prąd w tych ładowarkach Tesli musiał znaleźć).

    W konsekwencji zmniejsza się wykorzystanie paliw kopalnych, wzrasta świadomość konsumencka, ekologiczne rozwiązania się popularyzują, napędzając dalszy rozwój technologii. Ja jestem bardzo na tak. A jeśli przy okazji nabijam kabzę facetowi, który to wszystko wymyślił i zapoczątkował? Proszę pięknie – zapracował na to.

    • RDF3

      bo niby prąd bierze się z powietrza. szczególnie w Europie północnej.

    • Daniel Markiewicz

      czyli ze co?

    • marcinsud

      Że prąd ze słońca się mniej opłaca im dalej na północ zmierzasz i możliwe, że taka dachówka nigdy nie zwróci swoich kosztów zakupu, bo przestanie działać zanim dostarczy ilość energii równoważącą jej cenę.

    • rdubisz

      A energetyka wiatrowa? A inne źródła energii odnawialnej jak geotermika, biomasa etc.? Napisałem, że dachówka to tylko przykład.

    • Daniel Markiewicz

      to niedobrze, tylko ze to jak szybko sie zwroci nie zalezy od wysokosci na polnoc a od pogody i od roznicy w cenie miedzy pradem wytwarzanym a pobieranym, u nas bezpieczne szacunki zakladaja zwrot po 6-7 latach przy 40% dopłacie rządowej którą mamy od kilku lat. technologia się rozwija, sprawnosc rosnie, cena spada, bedzie tylko lepiej

  • RDF3
  • Piotr Potulski

    I komentarzowa gówno-burza wśród ludzi którzy w większości nie mogą nawet pomarzyć o kupnie jakiegokolwiek nowego samochodu.

  • Mivael

    Musk wizjoner od siedmiu boleści co planuje lot na Marsa a nawet jeden osoby na orbitę nie wysłał? Kolejny obok Zuckerberga oszut szefujący firmie wydmuszce.