32

Super Mario Run to ogromny sukces. Grałem, zasłużony

Nintendo bardzo długo wzbraniało się przed przenoszeniem swoich bohaterów na telefony i tablety. Z jednej strony rozumiem i szanuję - nie chcieli rozdrabniać marek mimo świadomości łatwego zarobku. Ostatecznie japońska firma się ugięła, a prezentacja gry skradła konferencję Apple. Super Mario Run można już pobrać, ale czy warto?

Mario jest jednym z najpopularniejszych bohaterów gier. Mówiąc szczerze, gdybym miał wybrać najbardziej znaną wirtualną postać tej branży, bez wahania wskazałbym właśnie wąsatego hydraulika. Sukces – zarówno na wspomnianej konferencji Apple – jak i teraz na AppStorze był więc do przewidzenia. Ludzie kochają Mario, chcą grać w Mario – to oczywiste.

Grę można już pobrać z polskiego AppStora, przygotujcie się jednak na wydatek. W sklepie znajdziecie darmową wersję gry, będącą tak naprawdę demem mającym zachęcić do zakupu produkcji (3 poziomy). A ta, zgodnie z japońską tradycją (hej, Square Enix) nie należy do najtańszych – 10 dolarów za platformówkę na telefon/tablet to sporo jak na dzisiejsze realia, również na AppStore. Podejrzewam, że część osób kupi grę bez zastanowienia, inni poczekają na jakąś obniżkę, która pewnie prędzej czy później się pojawi. Dlaczego? Bo przejście produkcji zajmuje około godziny, a gra oferuje jedynie 24 plansze. Pocieszające są dwa dodatkowe tryby – jeden to zbieranie monet przy jednoczesnym dbaniu o efektowność tej czynności, w drugim odbudowujemy zniszczone przez Bowsera królestwo. Wciąż to jednak trochę mało jak na taką cenę, nie sądzicie? Boje się jednak jak mógłby wyglądać Super Mario Run gdyby zdecydowano się na model free-to-play.

Czy warto?

Odpowiem od razu – tak. Super Mario Run jest grą dopracowaną w każdy calu. Działa świetnie, wygląda fajnie, poziomy są bardzo dobrze przemyślane. Ale czy to produkcja dla fanów platformówek z wąsatym hydraulikiem? Nie bardzo.

Mario biegnie sam, co już może wzbudzić Wasze podejrzenia co do poziomu trudności. I słusznie, niewiele zostało tu z klasycznych odsłon i doskonale widać, że starano się przystosować model zabawy do tego znanego z mobili. Bohater praktycznie nie ginie, a jeśli spadniecie gdzieś w przepaść, możecie się uratować bańkami – nie ma ich zbyt wiele, ale sam mechanizm sprawia, że gra nie kojarzy się ze starymi odsłonami, gdzie trzeba było wykazać się nie tylko znajomością planszy, ale i świetnym refleksem.

Co więcej, nasz biegnący sam hydraulik samodzielnie pokonuje mniejsze przeszkody i przeskakuje przeciwników. Nie zdobędziecie w taki sposób cennych monetek, ale Wasz bohater po takim spotkaniu z wrogiem nie „zginie”. Produkcję można obsłużyć jednym palcem, więc gdzie tu nawiązanie do starych platformówek? Bawiłem się przy Super Mario Run naprawdę nieźle choć jestem pewien że najwięcej frajdy będą mieć z tej przygody młodsi odbiorcy, którzy wcześniej niezbyt dobrze radzili sobie z produkcjami od Nintendo. Jako normalnego gracza, taki poziom trudności jednak trochę mnie rozczarował.

Jest sukces

Myślę, że i bez wielkiej machiny promocyjnej Super Mario Run okazałby się wielkim sukcesem. 7 godzin po premierze gra wskoczyła na 1 miejsce zestawienia AppStore w USA. Od razu też zadebiutowała wysokim, 7 miejscem w zestawieniu najlepiej zarabiających aplikacji. W pozostałych krajach też same sukcesy w obu działach (np. Niemcy, Meksyk).

Pozostaje pytanie – co dalej? Choć pokemony nie były formalnie własnością Nintendo, to na pewno sukces Pokemon GO zachęcił do patrzenia na rynek mobilny. To samo będzie z Super Mario Run – oczywiście nie mam nic przeciwko, o ile rynek nie zostanie zalany marnej jakości produkcjami. Akurat o to Nintendo bym nie podejrzewał (w końcu praktycznie każda gra z Mario to majstersztyk), ale wizja łatwych pieniędzy już niejednej firmie przysłoniła zdrowy rozsądek. Tak czy inaczej – warto było na ten tytuł czekać.

  • Mateusz
    • derpr

      To ten sklep z aplikacjami, który mając 50% mniej pobrań i <20% rynku generuje 60% więcej zysku niż repozytorium malware/spyware prowadzone przez google.

  • Yoshi

    Naprawdę tak ma wyglądać ożywienie mobilnego mario? Bezjajeczny jednowymiarowy runner z automatycznie biegającym ludzikiem? Gdzie tu fun, gdzie tu miodność, gdzie tu grywalność?

    Polecam zerknąć na to jak powinien wyglądać mobilny mario.Dla przykładu:

    Super Mario World 2: Yoshi Island

    https://m.youtube.com/watch?v=JyQt4a17C7s

    Już samo intro ma w sobie więcej miodu niż cały ten runner

    • Karol Hamann

      Granie w bardziej skomplikowany platformer na telefonie niż właśnie runner to byłby masochizm.

    • Przeszedłem wyżej wymienioną grę na komórce, na emulatorze GBA.

  • Zazir

    Patrząc na to jakie kwoty wydają użytkownicy jabłek za swoje gadżety, te 10 dolców to po taniości wręcz. Bez sarkazmu…

  • @gracjangk

    Przecież ta gra to sklecone na kolanie badziewie z ceną jak za arcydzieło, hype robi tylko marka, gdyby nie ona nikt by na to nawet nie spojrzał. Świadczą o tym opinie: 2.5 gwiazdkki w polskim AppStore i ledwo 3 w ogólnym. Druga sprawa to powiadomienie z AppStore które Apple wysłało grube godziny a w moim przypadku dobę po premierze.
    https://uploads.disquscdn.com/images/da7e4f46e31f5d81839a67f66d1a2f5e02c527d51fe13e7255b75f72e5738d64.png

    • derpr

      To nie jest sklecone na kolanie badziewie. Gra jest lepiej dopracowana niż cokolwiek w co grałem na telefonie przez ostanich kilka lat – 100% responsywność, żadnych glitchy, spadków wydajności, zwiech i crashy. Zero. Czy jest warta 10 euro? Nie. Czy jest dobra? Tak – dostarcza to, co obiecała dostarczyć. Jak chcę pograć w trudne i skomplikowame platformówki to odpalam 3DSa, jak chcę sobie umilić czas podczas „dwójeczki” w pracy, mario run jest do tego idealne. Jedynym zarzutem do gry jest cena.

  • Stek z jesiotra.

    Hmmm… zainstalowalem. Po instalacji musialem przejsc przez kilkanascie ekranow terms and conditions, zalozyc jakies konto i przeklikac „intro” z gadajacym smokiem. Ostudzilo to moj zapal, ale sie nie poddalem. Zaczal sie tutorial, w ktorym dowiedzialem sie, ze gra robi w sumie wszystko sama poza skakaniem. Sama biegnie, sama robi uniki, sama przeskakuje przeszkody. Troche bylem na nie, ale ok. Dam szanse. Tutorial to jakies 30 sekund. Po tutorialu… uwaga, uwaga. DOWNLOADING LEVELS!!!!! Predkosc mniej wiecej 1% na minute. Po jakichs 10-15% poddalem sie i gra wypadla z telefonu.
    Co za nonsensowne podejscie do instalacji? :) Nie mozna sciagnac calosci od razu?

    • Ed

      I pomyśleć, że pierwszy Mario skonstruował świetnego tutoriala bez użycia jakiegokolwiek tutoriala, a mechanika była bardziej złożona.

    • Stek z jesiotra.

      No coz… spodziewalem sie ze mnie nie porwie, ale uupierdliwienia rozpoczecia rozgrywki troche przekroczyl moja granice tolerancji. Nie wiatpie ze jak juz gra raczy sie zainstalowaci sie wszystko przeklika to jest calkiem fajnie, ale nie mam ochoty na to czekac:)

    • Lukasz

      Dawniej ludzie byli bardziej kumaci😎

  • regoat

    Czekamy na androida.

  • Ed

    Super Mario ogłupiony dla casuali. Co można więcej powiedzieć?

  • Serio? Dla mnie to jedna z najgorszych gier tego roku. Grafika jak z lat 90. Masa dodatkowych niepotrzebnych rzeczy i 50 PLN za pełna wersje. Dzięki. Wole podróbkę

  • Vir

    Pobrałem, zagrałem te 3 levele i w sumie dupy nie urwało. Nie ciągnie mnie jakoś, chociaż pewnie finalnie kupię. A zauważę, że w tym roku dla Mariana kupiłem obie konsolki od Nintendo i pakiet prawie wszystkich gier z M. jakie na nie wyszły.

  • shruikan

    Zainstalowane, 3 levele zrobione, meh, odinstalowane. Jak tak ma wyglądać debiut Nintendo na rynku mobile to trochę słabo…

    • duoboy

      BARDZO SŁABO! Gra może kosztować, ale nie tyle! Tfu. Psia mać.

    • derpr

      A próbowałeś pozbierać zielone monety? To wymaga bezbłędnego przejścia każdego levelu i daje dużo satysfakcji.

    • shruikan

      Rzuć okiem w takim razie na inna grę rownież z ikoną platformówek tj. Rayman Fiesta Run (F2P ale w żaden sposób nie wpływa to negatywnie na rozgrywkę). Pomysł ten sam maksowanie poziomów daje tyle samo satysfakcji ale nie kończy się po 3 poziomach… Nintendo mogło pokazać coś fajnego i nowego na telefonach, a nie kolejny runner… Płacić tylko za to ze tu biegam Mario? Sorry, ale nie…

    • derpr

      E tam, to jest nintendo. Oni zawsze muszą dopracować wszystko do perfekcji i spieprzyć w tym dokładnie jedną rzecz. W tym przypadku cenę.

    • shruikan

      Cenę i konieczność ciągłego połączenia z siecią :/

    • derpr

      Rzuciłem, $2.99. Bez demka. Kota w worku nie kupię :(

    • shruikan

      A to przepraszam za wprowadzanie w błąd, widocznie zapomniałem ze jest płatne, bo pobrałem kiedyś za darmo na promocji :)

  • NobbyNobbs

    W jakimś wywiadzie ktoś z Nintendo mówił, że miał pomysł na grę, ale była zbyt prosta zarówno na WiiU jak i na 3DS. Nic dziwnego, że wyszło co wyszło.

  • Paweł

    Też grałem, ale na YouTube 😂 a tak na poważnie, jeśli gra miałaby wyjść na Androida, brałbym ją. Jest świetna, pomijając fakt, że zdecydowanie za krótka jest gra, jak za taką cenę. Są jakieś emulatory IOS’s na peceta? Chętnie sprawdził bym grę, na własnej skórze.
    Paweł, w tytule tematu, wkradł się błąd.

  • Klaudiusz

    Demo mnie nie zachęciło by wydać 10 $ jak dla mnie A drogo

  • zenek73

    Ale tytuł :/
    Dlaczego od razu nie „zasłużony i niezłomny”. To teraz jest na czasie. Tak jak „mierny ale wierny”.

  • duoboy

    Co z tego, że FAJNA? Kto zapłaci za taką popierdółkę tyle kasy??? Tylko 3 etapy są za darmo. Reszta kosztuje. Nintendo dało ciała.

  • Kuba

    Ja teraz wszedłem do AppStore i gra jest za darmo do pobrania i pobrałem 😂

    • shruikan

      Pobrałeś 3 poziomy demo :)

  • Przemek

    Ciekawe czemu ma tak niskie oceny w sklepie, skoro taki hit.. :D