Jest to gościnny wpis ekipy wystartowali.pl czyli serwisu recenzującego ciekawe startupy. Tekst ten ukazał się na wystartowali.pl i na Antyweb.
Produkty strukturyzowane to temat, który nie należy zapewne do najbardziej popularnych w polskim internecie. Structus.pl chce udowodnić jednak, że o strukturach można nie tylko rzeczowo pisać, ale i na tym pisaniu zarobić.

Structus.pl tworzony jest łącznie przez sześć osób, które pracują w różnym wymiarze czasowym. Jest to również projekt wykonywany jako dodatek do „głównej” pracy. W rozwój serwisu zaangażowane są dwie osoby od programowania i grafiki, osoba zajmująca się SEO, wspomagająca merytorycznie oraz pomoc korektorska przy dużych tekstach. Nad całością czuwa założyciel i redaktor naczelny Structus.pl – Marcin Krasoń, z którym rozmawialiśmy na temat projektu.

Zapytaliśmy na wstępie czym są produkty strukturyzowane, bo mieliśmy wrażenie, że wiele osób – w tym my sami – nie ma na ten temat rozbudowanej wiedzy.

Produkty strukturyzowane (tzw. struktury) to szybko zyskująca na popularności forma inwestowania pieniędzy. Ich charakterystyczną cechą jest ochrona kapitału – jeśli inwestujemy w produkt np. dwuletni to na koniec otrzymamy co najmniej tyle, ile zainwestowaliśmy. Zysk ze struktur może zależeć od indeksów giełdowych, cen surowców czy kursów walut – dają więc dostęp do wielu rynków. W Polsce takie instrumenty przygotowują nie tylko banki, ale i firmy ubezpieczeniowe, domy maklerskie oraz wyspecjalizowane butiki inwestycyjne. W ubiegłym roku Polacy ulokowali w produktach strukturyzowanych ok. 6,5-7 mld złotych – informuje nas pan Marcin.




Skąd więc pomysł na Structus.pl i zajęcie się taką właśnie niszą?

Pomysł narodził się na jednym ze spotkań prasowych zorganizowanych przez firmę Wealth Solutions zajmującą się m.in. przygotowywaniem produktów strukturyzowanych. Zauważyłem, że większość dziennikarzy nie do końca rozumie o czym mowa, na dodatek podawane przez gospodarzy dane dotyczące rynku pochodzą z brytyjskiego źródła. Poszperałem w internecie i okazało się, że w polskojęzycznej sieci nie ma serwisu poświęconego strukturom, a w ogólnofinansowych portalach pojawiają głównie informacje przeklejone z materiałów prasowych – mówi twórca serwisu.

Pomysłem stworzenia serwisu podzielił się z kolegą informatykiem, który zaoferował swoje wsparcie. Zaczęło się od bloga Structus.blogg.pl (dziś nieco zaniedbanego, jak mówi pan Marcin, ale dobrze przyjętego zarówno wśród czytelników z branży jak i internautów-klientów). Wkrótce ruszyły prace nad „dużym” serwisem.

Niestety jako że Structus.pl jest dodatkiem do „normalnej” pracy, pracowaliśmy głównie wieczorami i nocami, ale udało się. W lutym 2009 r. serwis wystartował. Do sprawy podeszliśmy poważnie, największą inwestycją na początek była wizyta w kancelarii patentowej, dzięki czemu mam już w domu certyfikat - śmieje się pan Marcin.

Najważniejszą częścią Structus.pl jest dział z informacjami i analizami rynku. Można się zastanawiać czy produkty strukturyzowane nie są zbyt wąską dziedziną, ale serwis aktualizowany jest praktycznie codziennie. Nieco rzadziej pojawiają się pogłębione analizy, ale te, które przejrzeliśmy wyróżniają się poziomem informacyjnym oraz przygotowaniem (przykład – Raport: Rynek produktów strukturyzowanych w Polsce w 2009 roku z końca marca).

To właśnie część informacyjna ma być główną siłą serwisu, który nie ma bezpośredniej konkurencji (wspomnieć można jeden z działów serwisu Analizy.pl, ale i duże portale finansowe, które czasami poruszają taką tematykę). Przewaga Structus.pl ma wynikać przede wszystkim z osobistych relacji z potencjalnymi źródłami informacji np. z pracownikami banków. Nie bez znaczenia są również działania PR-owe oraz rozpoznawalna postać redaktora naczelnego, który wcześniej pracował jako dziennikarz, a obecnie jest analitykiem firmy Open Finance. Structus.pl pojawiał się jako medium eksperckie na łamach takich redakcji jak Parkiet, Rzeczpospolita, czy Forbes.

Spore znaczenie przy tego typu projekcie ma pytanie o jego model biznesowy. Jak dowiedzieliśmy się ze zgłoszenia wysłanego przez nasz formularz, Structus.pl zarabiać ma przede wszystkim na reklamie oraz programach afiliacyjnych (dział: zainwestuj on-line). Przynajmniej tak było do tej pory.

Liczyłem na to, że uda się generować więcej przychodów z programów afiliacyjnych i reklam. Jestem rozczarowany szczególnie programami afiliacyjnymi, obecnie więcej przychodu pochodzi z AdSense. Nadal nie jest to jednak poziom, który by mnie satysfakcjonował, zatrudniam człowieka od SEO i jednego, który wspiera mnie merytorycznie – niestety na ich pensje muszę wykładać z własnego portfela. Stąd pomysł na zdywersyfikowanie źródeł przychodów – zdradza nam pan Marcin.

Realizacją pomysłu na na zdywersyfikowanie przychodów jest stworzenie oferty premium – skierowanej przede wszystkim do instytucji – specjalistów z rynku, którzy np. chcą wiedzieć, co robi konkurencja, czy to jak ich firma wypada na tle rynku.

Pomysł jest taki, by osoby (firmy), które wykupią dostęp premium co dwa tygodnie dostawały pdf z analizą tego, co dzieje się na rynku. Znajdą się tam m.in. informacje o nowych produktach, stopy zwrotu zakończonych i zestawienia pokazujące sytuację rynkową. Wiedząc, że bankowcy są wiecznie zapracowani chcę zaproponować im najważniejsze informacje podane tak jak lubią – w treściwie, w tabelach, z wykresami i regularnie, co dwa tygodnie – opisuje pan Marcin Krasoń.

Dostęp premium ma kosztować maksymalnie 2-3 tys. zł rocznie. Będzie możliwość wykupienia abonamentu na krótsze okresy (w myśl jednak zasady: dłuższa subskrypcja – większy rabat). Twórca serwisu zdradza, że rozmawiał już z z kilkoma przedstawicielami banków, którzy mieli wyrazić zainteresowanie taką opcją. Uruchomienie opcji premium planowane jest na połowę sierpnia.

Być może w przyszłości dostęp do części treści, które prezentowane są obecnie na Structus.pl również będzie płatny. Na razie jednak to tylko jedna z możliwych dróg rozwoju.

Z bliższych i pewnych nowości w Structus.pl warto wymienić pomysł na Strukturopedię, czyli encyklopedię wiedzy o produktach strukturyzowanych zawierającą definicje, tłumaczenia, czy objaśnienia dotyczące branży. Powinna wystartować w najbliższych tygodniach.

Structus.pl ma odwiedza obecnie ok. 7,5 tys. osób miesięcznie, generujących 47 tys. odsłon. Twórcy serwisu chcą osiągnąć wynik ok. 30 tys. wizyt, ale jak mówią, nie liczba użytkowników jest kluczowa, ale liczba osób zainteresowanych dostępem do treści premium.

Zapytaliśmy więc na koniec, czy taka niszowość Structus.pl to dobra recepta na sukces internetowego serwisu?

To będzie chyba banalne stwierdzenie, ale wydaje mi się, że łatwiej osiągnąć sukces na rynku, na którym jest więcej miejsca – mówi z uśmiechem pan Marcin.

A tak na poważnie: rynek produktów strukturyzowanych rozwija się w Polsce prężnie, co widać nie tylko po liczbie produktów i wartości sprzedaży, ale i częściej pojawiających się artykułach w prasie czy rosnącej liczbie instytucji finansowych, które się na tym rynku pojawiają. Na pewno jednak nie jest tak, że wystarczy znaleźć niszę i sukces sam przyjdzie. W przypadku specjalistycznego serwisu internetowego na sukces składa się szereg czynników. Na rynku produktów strukturyzowanych niezwykle ważnym jest dostęp do informacji. O części struktur banki nie informują nawet na swoich stronach internetowych, zdobywamy je tylko dzięki dobrym kontaktom wyrobionym przez kilka lat pracy jako dziennikarz – dodaje.

Komentarz eksperta:

Na temat serwisu Structus.pl wypowiada się p. Tomasz Jewiarz, Analityk/Programista AMP Media:

Serwis structus.pl w założeniu Twórców ma być wortalem poświęconym konkretnej grupie produktów finansowych. Swoją grafiką, nawigacją czy układem bardziej przypomina blog niż typowy wortal informacyjny, starając się w ten sposób zmniejszyć dystans do czytelnika. Obecność na popularnych serwisach społecznościowych Facebook czy Blip wpisuje się w taką strategię.
Wydaje się, że grupą docelową serwisu mają być ludzie zaczynający przygodę ze strukturami. Z drugiej strony, trudno znaleźć podstawowe informacje pozwalające szybko wejść w ten świat. Rzucają się natomiast w oczy mające ponad 2 miesiące analizy(szczególnie na stronie głównej). Dla serwisu, który chce być źródłem informacji to chyba trochę za dużo. Na uwagę zasługuje „Katalog struktur”, w którym można zapoznać się z aktualnymi ofertami na rynku. Wyszukiwarka jest jednak słabo wyeksponowana i brakuje możliwości porównania kilku ofert.
Po zarejestrowaniu w serwisie, również nie otrzymujemy żadnych dodatkowych usług poza możliwością komentowania artykułów i zmiany swoich danych.
W tego typu serwisach najważniejsza jest unikalna i fachowa informacja. W tym obszarze Structus wypada dobrze. Brakuje jednak dodatkowych funkcji czy usług, które mogłyby wyróżniać serwis spośród innych. Jeżeli Twórcą zależy aby structus.pl był czymś więcej niż „blogiem”, czeka ich jeszcze dużo pracy.

Okiem redakcji wystartowali.pl

Dawid – mały, wielki sukces

Pana Marcina poznałem przy okazji któregoś ze spotkań branży internetowej (choć sam tego nie pamięta, zupełnie nie wiem dlaczego ). Już wtedy jawił się jako osoba popularna, rozpoznawalna – z nazwiskiem można by rzec. Mówił o Structus.pl – przyznam, że nie wszystko zrozumiałem (struktury to zdecydowanie nie jest moja działka), ale wrażenie pozostało bardzo pozytywne.

Zgłoszenie do Wystartowali.pl przyjąłem więc z dużą radością. Structus.pl jest bowiem przykładem bardzo niszowego, eksperckiego serwisu rozwianego nie tylko zgodnie z jasną koncepcją, ale elastycznego na tyle, by modyfikować się zgodnie z osiąganymi wynikami.

Serwis robi bardzo dobre wrażenie. Jest przejrzysty, widać w nim przywiązanie do szczegółów. Nie wygląd jest jednak najważniejszy, ale strona merytoryczna. A tu – na ile pozwala mi to ocenić stan posiadanej wiedzy – jest naprawdę dobrze. Structus.pl może być przykładem serwisu cieszącym się dużym zaufaniem, wyróżniającym się z powodzi web-dwa-zerowych produkcji, w których liczy się ilość, nie jakość dodawanych treści.

O ile więc zespół pana Marcina nie zawiedzie zaufania swoich czytelników (a nie mam powodów by tak sądzić) jestem przekonany, że Structus.pl będzie wielkim niszowym sukcesem – także finansowym.

Jakub – informacja lepsza niż z bankowych ulotek, ale niełatwo porównać oferty

Jeśli macie trochę odłożonych pieniędzy to w pewnym momencie pojawia się pytanie, co z nimi zrobić. Banki ścigają się teraz w oferowaniu nam lokat, ale rozeznać się w tym samemu trudno. Oprócz niejasnych regulaminów sporo podopisywano drobnym drukiem. Koniec końców wielu swoje oszczędności trzyma po prostu na ROR-ze.

Produkty ustrukturyzowane to forma ubezpieczonych inwestycji, o których słychać ostatnio coraz więcej. Ubezpieczonych, a więc nawet pieniądze na czarną godzinę warto w nie wkładać. Nimi właśnie zajmuje się Structus.pl, ekspercki serwis z analizami i poradami dotyczącymi tego rynku.

Pomysł mi się podoba, tym bardziej że sam szukam teraz ciekawej lokaty. Nazwisko autora samego projektu i pozyskana loża ekspertów to gwarancja, że treści nie będą wyssane z palca. Dawid uważa iż to właśnie treści są najważniejsze i jest zachwycony. To ja się zajmę tym co mniej ważne, wykonaniem.

Wykonanie nie zachwyca. Serwis wygląda tak jakby ktoś kupił tanią skórkę i na kolanie ją przerobił, wstawiając gdzieś logo. Użycie fontów trochę chaotyczne. Jak zwykle aby się zarejestrować trzeba wypełniać kolejne formularze rejestracyjne. Hej, czy każdy niszowy serwis musi mieć moje unikalne konto?

Fajerwerków interfejsowych nie ma bo i po co. Jednej rzeczy mi brakuje w wyróżnionej, nowo wprowadzonej funkcji „zainwestuj on-line”. Pewnie, widzę katalog ofert lokat, ale to zestawienie może mówi coś specjalistom, ale laikowi nie tak znowu wiele. Przydałby się kalkulator do symulacji: wkładam 10 tys. zł, po roku wyjmuję 10 tys+X z prawdopodobieństwem tyle a tyle procent. Ciekawy finansowy serwis specjalistyczny to nie może być tylko katalog newsów i ofert.

Może to pojawi się w wersji premium. Czytając o planowanych cenach dostępu wątpię jednak by wielu poza bankowymi ekspertami na nie się skusiło. Dla szarego inwestora cena płatnego dostępu do structus.pl zje cały jego zysk z lokaty.


Wpis pochodzi z serwisu wystartowali.pl. Celem Wystartowali.pl jest rzetelne recenzowanie polskich projektów internetowych oraz informowanie o startupach z całego świata. Naszą przewagą jest oryginalność i wysoka jakość prezentowanych treści oraz bezpośredni kontakt z twórcami.


Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.structus.pl Marcin Krasoń

    (mój komentarz wklejony z Wystartowali.pl)

    Witam,
    Bardzo dziękuję za wszelkie uwagi, wielu rzeczy sami nie dostrzegamy i taka krytyka jest bardzo potrzebna. Do kilku postaram się ustosunkować.
    - rejestracja – teraz pozwala nam uniknąć spamu w komentarzach, ale w przyszłości ma być wykorzystywana do udostępniania contentu premium. Wówczas korzyści z zarejestrowania się będą dla zainteresowanych znacznie większe;
    - ciekawym pomysłem jest udostępnienie kalkulatora, ale w podanej przez Jakuba formie byłoby to niemożliwe (jak bowiem ocenić procentowo szanse na to, że za 3 mies. euro będzie kosztować pomiędzy 3,90 a 4,13? – gdybym wiedział byłbym milionerem korzystającym z tej wiedzy;)). To, ile będzie można zarobić pokazuje “maksymalna stopa zwrotu” (o ile istnieje) w profilu każdego produktu, podajemy ją zawsze zarówno w skali roku jak i uwzględniając czas trwania inwestycji (np. 3.5% (7% rocznie));
    - absolutnie nie liczymy na to, by na content premium skusili się “zwykli” czytelnicy. To ma być czyste b2b, “szyte na miarę” dla grupy instytucji zainteresowanych tematem.

    Posypuję głowę popiołem za krytykę braku nowych analiz. Niestety, prace nad Strukturopedią i przygotowywanie bazy pod premium content nie zostawiły mi czasu na nowe analizy. Obiecuję to nadrobić!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000658080969 Piotr Smoleń

    Z tym patentem uzyskanym od ręki w „kancelarii patentowej” to totalna bzdura. W praktyce trwa to około 6 lat i jest naprawdę mocno skomplikowane.

  • http://www.structus.pl Marcin Krasoń

    Piotr Smoleń: Z tym patentem uzyskanym od ręki w “kancelarii patentowej” to totalna bzdura. W praktyce trwa to około 6 lat i jest naprawdę mocno skomplikowane.

    Nie powiedziałem, że od ręki. Certyfikat patentowy otrzymałem po niemal półtora roku. Jeśli potrzeba dowodów to mogę zeskanować;)

  • Marcin

    Ja mam tzw strukturę od 2007 roku z terminem 2012, jakoś na euro własśnie
    aktualna wartość to jakieś 70% zainwestowanych środków (fakt, że rok temu było jeszcze gorzej)
    za dwa lata odbiorę tyle samo co włożyłem, bo nie spodziewam się raczej, żeby nagle odrobili straty i jeszcze zarobili (struktura jest oparta na cenach nieruchomości w stanach) i to jest tak zwana ochrona kapitału, ale jeśli policzymy inflację w tym czasie, i policzymy ile moglibyśmy zarobić w tym samym czasie na zwykłej lokacie to obawiam się, że struktura jest do d… i gwarantuje tylko stratę
    ten portal nie pomoże Ci w wyborze dobrej inwestycji

    i jeszcze: struktura działa tak, że 85-90% Twoich pieniędzy wrzuca na lokatę właśnie z której po x lat będzie 100% Twojego wkładu na wszelki wypadek gdyby inwestycja 15-10% początkowego kapitału w najbardziej ryzykowne instrumenty finansowe (opcje, kontrakty) poszła w diabły

    i jeszcze: instytucja, która sprzedaje Ci strukturę w przypadku jej
    powodzenia (czyli opcje i kontrakty dały (przypadkiem? jakimś cudem?) ponad przeciętny zysk) zarobi jeszcze więcej od Ciebie, wykorzystując do tego Twoje pieniądze

    Czy nie lepiej skonstruować sobie taką strukturę samemu? 90% środków włóż na lokaty jednodniowe (pamiętaj o max wysokości jednej lokaty, żeby nie płacić po tym jednym dniu belki) – np.: polbank + multibank; a za 10% pobaw się na kontraktach terminowych na wig20. Gwarantuję, że te 10% stracisz (tak samo jak w strukturze) ale nauczysz się tyle o funkcjonowaniu rynków finansowych, że na kolejne 5 lat sprawisz już sobie dużo lepszą strukturę niż proponowane przez specjalistów i tego Szanownemu życzę z całego serca

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    just a test

  • http://www.structus.pl Marcin Krasoń

    @Marcin,

    Spoko, każdy ma prawo do własnej oceny poszczególnych instrumentów finansowych. Ja w swoim portfelu miałem trzy struktury, dwie zakończyły się zyskiem (15% i 10%), trzecia trwa jeszcze pół roku i na razie jest OK. Ale nie twierdzę, że to super rzecz i najlepsze rozwiązanie. Misją Structus.pl jest tłumaczenie takim osobom jak Ty, czym struktury są: nie są antidotum na wszystko, często dają tylko zwrot kapitału. A może raczej „aż” zwrot kapitału, zależy kogo zapytasz. Spytaj tych, co na bezpiecznych funduszach stabilnego wzrostu stracili 20-30 procent.

    Jeśli chodzi o moją opinię to z góry skreślam wszystkie struktury, które maksymalnie dadzą mi zarobić mniej niż 10-12%, właśnie dlatego, że ze zwykłej lokaty mogę mieć 5-6%, więc zysk nie jest wart ryzyka.

    Nigdy i nigdzie nie twierdziłem, że to najfajniejsza rzecz pod słońcem, zapraszam do lektury różnych moich materiałów i dyskusji na forach czy GL.

    Oczywiście, że można samemu grać nie tylko na kontraktach, ale i na opcjach. Ale nie każdy to potrafi i nie każdy ma czas:)

    A tak w ogóle to nie wiem, jaki to ma związek z tematem;P Dyskusję o tym, czy produkty strukturyzowane są złe czy dobre powinniśmy prowadzić właśnie na Structus.pl, a nie zaśmiecać Hazanowi AntyWeba ;)

    pozdrowienia

  • Marcin

    A wydawało mi się, że Hazan też coś tam na giełdzie pyka, jakiś pzu kupił czy cóś:) Tak na serio to nie wiem (bo skąd) ale pieniądze to akurat zawsze fajny temat, nie ważne czy strona o łebach, jabłkach czy innym badziewiu :)

  • http://www.ekursywalut.pl Szymon

    Serwis zawiera naprawdę wartościowe pod względem merytorycznym informacje, niestety dla przeciętnego użytkownika tematyka będzie zbyt trudna do ogarnięcia:)