Dzieciak sąsiadów poprosił mnie parę dni temu o pomoc w przygotowaniu strony na informatykę. Uznając, że skoro mam mocny komputer, ale z mojej jaskini nie słychać nocami wrzasków o litość i wybuchów, to najwidoczniej muszę być właściwą osobą. Chwilę później, już oglądając zalecenia od prowadzącego zajęcia o wytrzeszcz oczu przyprawiła mnie informacja, że strony mają być budowane na… tabelkach. Jak widać, przez ostatnie 10 lat nic się nie zmieniło w programie nauczania hist… znaczy się informatyki.

Nie zrozumcie mnie źle, trudno oczekiwać, że przeciętny 18 latek będzie siedział i z wypiekami zgłębiał alistapart.com oraz pisał sążniste elaboraty na temat zalet separacji treści od prezentacji dokumentu html. I nie o to chodzi. Jednak sytuacja w której program nauczania informatyki jaki pamiętam ze swoich szkolnych czasów nie zmienił się ani o jotę przez ostatnią dekadę jest patologiczna.

Nie zmieniła się również efektywność tego nauczania. Dużo się ostatnio mówiło, o „wykluczeniu cyfrowym” starszych ludzi, ale dziś rano to nie babcia zapukała do moich drzwi, tylko 25 letnia kuzynka – mając problemy ze sformatowaniem dokumentu w Wordzie. Podobne problemy, miewały regularnie też młode „Panie Mariolki”, jakie spotykałem regularnie w rozlicznych biurach.

Rozmawiając z Młodym i próbując mu wytłumaczyć, czym się różni znacznik bold od strong, zorientowałem się, że „informatyka” jest bardziej oderwana od rzeczywistości niż za moich cielęcych czasów. Zawodząc tak w przekazywaniu praktycznych umiejętności (formatowanie tekstu!), podstawowej wiedzy na temat funkcjonowania współczesnej sieci (po co oddzielono treść od prezentacji?), a nawet w przekazywaniu przestarzałej wiedzy (strony na tabelkach? o rly?).

Bardziej „techniczni” młodzi patrzą się na swoich nauczycieli z politowaniem i robią głupie dowcipy, mniej techniczni szukają sposobu, aby zwalić tą orkę na kogo innego i pójść do domu. A ja się zastanawiam, czy w pewnej szkole wciąż pracuje nauczycielka, która popłakała się, gdy ktoś ustawił zrzut ekranu z komunikatami o błędach jako tapetę pulpitu…

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.about.me/suut Suut

    Jestem u schyłku 3 lasy gimnazjum, tam większość ma wyjebane na HTML i zalicza na 2 aby zaliczyć. Z chęcią nauczyłbym sie CSS ale żeby to zrobić musiałbym albo wydać setki zł na kogos kto wytłumaczy mi wszystko werbalnie albo nauczyć (próbowałem, nie że nie rozumiem tekstu ale tłumaczenie ustne lepiej skumam). Nie tylko gimnazjum informatyka to tak jakby historia informatyki. Nawet w Technikum Informatycznym uczniowie uczą się PASCAL’a i C++ zamiast np. Ruby. W gimnazjum poziom nauki informatyki zależy od nauczyciela, w jednej szkole trafi się ktoś kto naprawdę się zna i uczy trudniejszych zagadnień a raz trafia się nauczyciel który uczy informatyki bo skończył matematykę i na kompie zna się słabo ale uczy bo mu/jej płacą. U gimnazjum uczeń się nie liczy.

    • http://ciekawa-informatyka.pl/ DawidS28

      Akurat C++ jest ok, bardzo często się przydaje.

      Natomiast co do HTML-a w szkołach: całkowicie się z powyższym tekstem zgadzam, sam jestem niejednokrotnie odwiedzany przez młodych adeptów tworzenia stron WWW (poziom: zazwyczaj 2-3 kl. gimnazjum), którzy dostali do wykonania stronę, a nie mają o tym zielonego pojęcia. A nauczyciel zazwyczaj uczy zasad z lat dawnych albo – jeszcze gorzej – w ogóle tego nie tłumaczy, gdyż sam się nie zna.

      Jako 15-latek, a więc wiekiem zbliżony do trzeciogimnazjalisty umiałem już dosyć dobrze (x)HTML i CSS, znałem jakieś tam podstawy JavaScript i PHP. I na pewno byłem świadom wszelkiego zła płynącego z formatowania stron opartego o .

    • Kuba

      U mnie to samo, jestem w 3 klasie gimnazjum. Nauczyciel wymaga zrobienia strony z CSSem. CSS to na przykład zmiana koloru linków. Jeśli chodzi o samego HTML to nie mamy nawet tabelek. Podaję adres strony mojej szkoły, żeby każdy mógł zobaczyć jak to wygląda: http://www.batory.plo.lublin.pl
      I jeszcze strona mojej podstawówki, która jest zupełnie „odjechana”:
      http://sp14.lublin.pl/

    • BArtek

      To polecam kurs xHTML+CSS z eduwebu naprawdę spoko wszystko werbalnie wytłumaczone przez gościu który to nagrywał . ok 80 zł chyba ten kurs; P

    • Q
    • desf

      Jeśli cię to pocieszy to na PW też uczą C++ i do tego nawet się czasami przydaje.

    • http://nextgenpocket.pl Kuba

      Jestem w 2 gimnazjum i css’y znam perfekcyjnie. Da sie? Da sie :) Polecam stronke w3schools.com. Swietna dokumentacja z przykładami. Jakbyś nie dał rady to mogę spróbować Ci coś wytłumaczyć, oczywiście za darmo. Pomocne w nauce może być również forum internetowe PHP.pl
      Aha moje gg: 52 136 16

    • http://marcin.wasowski@gmail.com sieciobywatel

      Nie uczcie się z w3schools, wiadomości tam zawarte często są niepoprawne. Polecam zapoznanie się ze stronką W3Fools, znajdziecie tam też listę stron z dobrej jakości materiałami na temat technologii webowych.

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      C++ to prawdopodobnie najgorszy język do nauki programowania ze wszystkich współcześnie używanych. Jeśli już faktycznie trzeba tego uczyć w gimnazjum czy liceum, to powinno się zaczynać od Pythona.

    • seba

      C++ jest to jak najbardziej dobry język o szerokim zakresie zastosowań, jednak jest poprostu za trudny dla osób, które dopiero zaczynają programować. Do nauki polecam „Symfonia C++”, ja po tej książce już wszystko rozumiem.

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      @seba: Przykro mi, ale po „Symfonii C++” po prostu nie masz pojęcia, jak niewiele wiesz.

    • http://www.wynajembusownowysacz.pl/ Dan

      Jeśli chodzi o PASCALa to nauczyciele muszą go uczyć, ponieważ pojawia się na egz. zawodowym.

  • http://www.folk24.pl/sklep/ Wojciech Małota

    Suut: Nawet w Technikum Informatycznym uczniowie uczą się PASCAL’a i C++ zamiast np. Ruby.

    Nie żebym się czepiał ale to akurat dobrze.

  • Hmmm

    hahaha! bardzo fajny tekst. Tak informatyka w szkole to fikcja bo w gimazjach i to w dużych miastach a nie na jakichś popidówkach uczą jej np katecheci :D lub nauczyciele muzyki. Takie lekcje to siedzenie na necie albo zrobienie okazyjnej pracy w paintcie.

    W liceum zaś jest już bardzo poważnie bo z reguły naucza jej jakaś młoda informatyczka – w moim przypadku bardzo serio traktująca swoją pierwszą pracę. Nie pasowało jej np. słowo informatyka tylko trzeba było oficjalnie mówić technologia informacyjna. A na zajęciach co? typowe wordowskie excelowskie rzeczy wielka mi technologia.

    Na studiach nadal word i power point.

    Osobiście dziwi mnie, że polskie szkoły tak nachalnie uczą obsługi Office’a. Może i to sie przydaje w biurach ogólnie w pracy ale dziwi mnie, ze nie uczą np openoffica tylko musi byc od microsoftu. To troche jakby gotowania uczyli tylko z jednych przypraw lub szycia na jednym materiale. No ale cóż takie wymogi polskich szkółek :D:D:D

    • Aqua

      W nazewnictwie twoja informatyczka miała rację. W liceum są informatyka i technologia informacyjna – to są dwa różne przedmioty. To pierwsze dotyczy klas z rozszerzoną informatyką i nauczysz się tam jakiś podstaw programowania. Technologia informacyjna to zaś przedmiot uczący podstaw pracy biurowej – tj. właśnie obsługa Office czy PowerPoint.
      Co do Microsoftu – jest to najczęściej używany pakiet biurowy, więc nie ma co się dziwić temu, że to właśnie jego obsługa jest nauczana w szkołach. W stosunku do Opena aż tak bardzo się nie różni, więc nie ma co wałkować tych samych rzeczy na różnych programach.

    • Tadeusz

      W szkole ponadgimnazjalnej nie ma informatyki tylko jest technologia informacyjna. Informatyka jest tylko w klasach liceum z rozszerzoną informatyką. Podstawa programowa i program jest tak ułożony, że na technologii informacyjnej nie ma programowania – to jest na informatyce. Do klasy pierwszej szkoły ponadgimnazjalnej przychodzą uczniowie, którzy nie potrafią napisać prostego tekstu w edytorze tekstu (wyrównania za pomocą spacji, o tabulatorach specjalnych i znaku końca strony nigdy nie słyszeli). Arkusz kalkulacyjny to już dla nich czysta magia, a jedyny program do obsługi poczty to MS Outlook Express.
      Jakie oprogramowanie wykorzystuję na zajęciach z uczniami: Ubuntu, OpenOffice. org, LibreOffice, Thunderbird, GIMP, Inkscape, QuantaPlus, Blender.
      Wszystko zależy czy nauczyciel chce nauczyć ucznia posługiwania się komputerem czy obsługi konkretnego programu.
      Pozdrawiam.

  • Peter Riley

    Na tegorocznej maturze z informatyki był Pascal pod dosa.

  • A_C15

    Jestem w drugiej klasie gimnazjum. Na lekcji informatyki tylko gramy e Counter Strike. Jak robimy jakieś zadanie to minimalna ocena to cztery (Czyli zero pracy), a max to 6 (Ocena najchętniej wystawiana przez nauczyciela).

    • tu103

      Skandal! Za moich czasów na lekcjach informatyki grało się tylko w Quake. Dokąd ten świat zmierza. A odnośnie tematu, to co za różnica tabelki czy divy, pascal czy python czy jeszcze inne cpp. Żeby cokolwiek umieć i tak trzeba mieć chęć i poświęcić dużo godzin na gryzienie tematu.

  • A_C15

    A ta strona wygląda jakby była robiona metodą kopiuj-wklej. :)

  • Artur

    Akurat samo pojęcie „oddzielenie prezentacji od treści” jest abstrakcyjne i uważam za przesadę żeby czegoś takiego wymagać w gimnazjum/liceum. Wprowadzania CSS – nowy język, też jest przesadą na tym etapie.

    Na pewno jest archaizm w nauczaniu – Pascal+Word+Excel, a bardziej zaawansowani piszą programy w C++ pod DOSa. Zgadzam się że uczenie się C++ jako pierwszego/drugiego języka to bardzo zły pomysł, bo zamiast skupiać się na koncepcjach człowiek zajmuje się niskopoziomowymi szczegółami. Może nie Ruby ale taki Python byłby idealny.

    • Marcin

      Ooo, Python, tak!

    • http://www.facebook.com/michal.osinski Michał Osiński

      Ale to w sumie tak jakby uczyć historii i pominą np. Katyń, bo po co? To tylko kolejna data. Powinno się uczyć dobrze, czyli zgodnie ze standardami, bo później tylko takie osoby będą zaśmiecały internet takimi właśnie stronami. Powiem jeszcze tylko, że w liceum i to w klasie 3 też się zdarzają takie sytuacje.

  • sgji9sg

    DawidS28: Akurat C++ jest ok, bardzo często się przydaje.Natomiast co do HTML-a w szkołach: całkowicie się z powyższym tekstem zgadzam, sam jestem niejednokrotnie odwiedzany przez młodych adeptów tworzenia stron WWW (poziom: zazwyczaj 2-3 kl. gimnazjum), którzy dostali do wykonania stronę, a nie mają o tym zielonego pojęcia. A nauczyciel zazwyczaj uczy zasad z lat dawnych albo – jeszcze gorzej – w ogóle tego nie tłumaczy, gdyż sam się nie zna.Jako 15-latek, a więc wiekiem zbliżony do trzeciogimnazjalisty umiałem już dosyć dobrze (x)HTML i CSS, znałem jakieś tam podstawy JavaScript i PHP. I na pewno byłem świadom wszelkiego zła płynącego z formatowania stron opartego o .

    „informatyka” w gimnazjum/liceum to śmiech na który każdy normalny człowiek ma szczerze w… i całkiem dobrze że nie marnuje się czasu dzieciakom na jakieś mało interesujące rzeczy takie jak „oddzielanie treści od prezentacji”. Niech zajmują się lepiej młodością (i ewentualnie nauką). Później ta Mariola i tak wklepie CV, pozew czy jakikolwiek inny dokument w Wordzie wyśrodkowując spacjami bo dla prostego człowieka to jest najprostsze rozwiązanie.

    Zaczynanie od C/C++ to NIE jest błąd bo ten język był, jest i będzie obecny w informatyce jeszcze wiele lat to raz, a dwa że ucząc się C człowiek poznaje też mimowolnie najbardziej podstawowe elementy komputera i systemu. W pythonie opakowanym w 200 warstw abstrakcji może faktycznie nie jest problemem poznawać algorytmy i inne takie ale później pójdzie taki „nowoczesny” do roboty i gały na orbicie bo pierwszy raz widzi wskaźniki, trzy C/C++ jest wałkowany na większości kierunków technicznych i tego się nie zmieni bo na platformie PC programowanie się nie kończy, są jeszcze mikrokontrolery, urządzenia mobilne, specjalistyczna aparatura i inne.

    Zetnijcie kuca, zapnijcie rozporek i wyjdźcie do ludzi „informatycy” od PHP, Ruby i CSSów.

    • http://www.facebook.com/leszek.sikorski Leszek Sikorski

      sgji9sgZetnijcie kuca, zapnijcie rozporek i wyjdźcie do ludzi “informatycy” od PHP, Ruby i CSSów.

      +10

      I jeszcze jedno. Dupa nie informatyk ten, co nie pisał procedur na żółwia :-)))

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      Nauka programowania powinna zaczynać się od języka, który pozwala skupić się na rzeczach istotnych, takich jak ogólna idea programu (imperatywny, wykonywany linijka po linijce), struktura oraz algorytmy i struktury danych. Pisząc w C++ programista skupia się głównie na niepostrzeleniu się w stopę.

  • Hmmm

    ludzie radujcie sie zbawca przyjechal do Wawy!!!!!!!

  • http://www.facebook.com/piotr.borowski Piotr Borowski

    informatyka to jeszcze jeden przedmiot, który biedni uczniowie muszą wkuwać, uczyć się powinno rzeczy, które się przydają, a ilu z tych uczniów będzie kiedyś robić strony internetowe, na pewno mniej niż 1% – tak więc ich wiedza na ten temat, lub jej brak nie ma znaczenia
    szkoda tylko trochę pieniędzy, które wydaje się na takie lekcje

    • http://www.facebook.com/leszek.sikorski Leszek Sikorski

      Piotr Borowski: informatyka to jeszcze jeden przedmiot, który biedni uczniowie muszą wkuwać, uczyć się powinno rzeczy, które się przydają, a ilu z tych uczniów będzie kiedyś robić strony internetowe, na pewno mniej niż 1% (…)

      Piotr, to jest taka sama gadka pt. „po co mi całki, czy będę to kiedykolwiek w życiu liczył” albo „na co mi liczenie pola prostopadłościanu”.

      Informatyka, jako pochodna matematyki ma uczyć abstrakcyjnego myślenia i adaptacji umysłu do analitycznego rozwiązywania problemów.

      Całe liceum jest podporządkowane ćwiczeniu technik umysłu, a nie nauce kwalifikacji. Jeżeli ktoś oczekuje konkretnych umiejętności po liceum to niech lepiej idzie do szkoły zawodowej (bez obrazy).

  • PhuyeR

    Jak ja chodziłem do liceum,to informatyki zazwyczaj uczył matematyk albo fizyk.Pierwsza klasa to nauka Logo a druga to Word i Excel.Chociaż ciężko było o dobrą ocenę jak się dostawało 2 za brak podkreślenia na kolorowo tematów w zeszycie i nieopisanie słownie na 5 stronach metody kopiowania liczby z jednej komórki Excela do drugiej lub zmiany wielkości czcionki w Wordzie.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000766078273 Bartosz Rodziewicz

    Taka jest prawda, jestem uczniem klasy 2 i mam takie samo zdanie. Na lekcji informatyki nie uczymy się niczego co się mogłoby nam przydać np. zasad formatowania tekstu, czy jak wykonać dobrą prezentacje multimedialną. Musimy się zato uczyć wszystkich skrótów klawiaturowych w MS Office i innych programach na których pracujemy. Jeśli chodzi o HTML i CSS jestem średnio-zaawansowany w tym temacie (strona mojej klasy którą piszę klasa-2c.c0.pl) i śmieszyło mnie jak moja nauczycielka próbowała wytłumaczyć do czego służy lub . Jednak ona wiedziała że nikt HTML się nawet nie będzie chciał nauczyć, więc nie pogłębiała tematu. Częściowo ją rozumiem bo większość uczniów naszej szkoły uważa lekcje informatyki za czas do pogrania w gry lub posiedzenia na facebooku. Jeśli ktoś chce się nauczyć czegoś z informatyki to musi to zrobić samemu, a napewno nie zrobi tego na lekcji w szkole.

    • michalk

      średnio-zaawansowany mówisz?

  • Waszer

    Czym się różni bold od strong? Hmm.. Panie nowoczesny, w html5 raczej unika się umieszczania takich znaczników html definiując wszystko w cssie. To samo dotyczy „center”, „em” baa nawet „b”. I teraz może być tak, że negując stare techniki układania stron w tabelkach sam stajesz się archaiczny bo stosowanie znaczników definiujących ułożenie obiektów w samym htmlu dla html5 jest obciachowe. Jeżeli nie wierzysz to zwaliduj pierwszy lepszy kod htmlowy dla html5. Oczywiście nie będzie to błąd krytyczny, ale zawsze sugestia zmian. Tym którzy chcą mieć ruby na lekcjach tłumacząc, że pascal, ba „C” to już historia i radzę posłuchać na lekcjach o „historii”. Bo najpierw trzeba nauczyć się myśleć „programistycznie” bo potem przyswojenie najnowszego języka programowania zajmie chwilę. Układanie stron w tabelkach owszem nie praktykowane już ale dają możliwość zrozumienia struktury układania i budowy strony.

    • http://lukaszwojcik.net/ Łukasz Wójcik

      Gratuluję szerokiej wiedzy na temat HTML/CSS, widać to po wrzuceniu znaczników strong i center do jednego worka. Albo może ja nie zrozumiałem ironii.

      A teraz ad vocem.

      Lekcje informatyki w szkole są prowadzone przez nauczycieli, którzy sami się jej uczyli na studiach podyplomowych (kierunki typu matematyka z informatyką) – to raz. Technologie w informatyce zmieniają się znacznie szybciej, niż podstawy programowe z informatyki – to dwa. Mało kto studiuje informatykę pod kątem nauczania w szkole (chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego tak się dzieje?) – to trzy.

      I trochę to smutne, jak muszę czasem tłumaczyć 18-latkom, jak zapisać film w Movie Makerze do formatu WMV albo pokazać, dlaczego autonumerowanie w Wordzie nie działa po wpisaniu cyferek ręcznie.

      To się jeszcze długo nie zmieni bez zmian systemowych u samej góry. Więc jeśli ktokolwiek z Was chciałby coś zmienić – zamiast narzekać, lobbujcie Ministerstwo Edukacji (np. o uproszczenie trybu pisania autorskich programów nauczania) albo zagłosujcie na jakąś pro-informatyczną partię w przyszłych wyborach.

    • Paweł

      http://lukaszwojcik.net/

      Error found while checking this document as HTML5!
      1 Error, 1 warning(s)

      Using experimental feature: HTML5 Conformance Checker.

      ———————

      Pała siadaj! :-D

    • http://lukaszwojcik.net/ Łukasz Wójcik

      Łoj tam, nikt nie zauważył. ;)

  • uhu

    Ja w gimnazjum robiłem stronę w frontpage i chyba taka wiedza większości osobom by wystarczyła.

    • Michał

      No pewnie, że tak, bo przeciętny człowiek stronę WWW chce robić w Wordzie!

  • http://tomiga.blog.prv.pl tomiga

    Wojciech Małota:
    Nie żebym się czepiał ale to akurat dobrze.

    ale o tym czlowiek sie dowiaduje znacznie pozniej ;)

  • Królik

    Wojciech Małota:
    Nie żebym się czepiał ale to akurat dobrze.

    Zdecydowanie niedobrze. Pascala prawie nikt serio nie używa (poza jakimiś nudnymi korporacyjnymi aplikacjami w Delphi, jeśli gdzieś jeszcze się ostały). C++ jest za to jednym z najpaskudniej zaprojektowanych języków, gdzie prawie nic się kupy nie trzyma – mieszanka różnych paradygmatów wrzucona do jednego worka bez głębszego zastanowienia. Ten język ma duże walory praktyczne, ale edukacyjnie, i to jeszcze jako pierwszy język to jest mierny – żeby w tym sensownie pisać trzeba się nauczyć mnóstwa rzeczy specyficznych tylko i wyłącznie w C++. A, no oczywiście można uczyć C++ na studiach, jako metoda odsiewu słabszych studentów.

    Jeśli uczyć ludzi programowania niskopoziomowego, systemowego, to assemblera (technikum) i C. Po prostu to jest wiedza uniwersalna, nie zestarzeje się jeszcze bardzo długo.

    Z drugiej strony jeśli uczyć programowania aplikacji, algorytmów i struktur danych, to genialnie się do tego właśnie nadają języki takie jak Ruby, Python lub Scala. Z naciskiem na ten ostatni.

    • Królik

      Zaczynanie od C/C++ to NIE jest błąd bo ten język był, jest i będzie obecny w informatyce jeszcze wiele lat to raz, a dwa że ucząc się C człowiek poznaje też mimowolnie najbardziej podstawowe elementy komputera i systemu.

      Nie ma czegoś takiego jak C/C++. Zdecyduj się, mówisz o C, czy C++. To dwa zupełnie różne języki, zwłaszcza w rękach profesjonalistów. Radzę poczytać np. „Modern C++ Design” Andrei Alexandrescu. C jest proste i jest praktycznie wszędzie. C++ to coraz bardziej nisza i z racji swojego skomplikowania, bardzo słaby wybór na pierwszy język.

      BTW: COBOL był i będzie w informatyce jeszcze przez wiele lat. Czy to oznacza, że mamy go uczyć?

  • Gruby

    Moim zdaniem na zajęciach z komputerem w szkole powinien być Word, Excel, PowerPoint, jeśli chodzi o internet, pokazanie różnych przeglądarek, obsługa wyszukiwarek, różne strony przydatne typu cyfrowa archiwa, katalogi biblioteczne, to ma służyć przeciętnym ludziom. Po co im wiedza na temat tworzenia stron internetowych? Nawet jak pozna css, to nie zrobi dobrej strony i szybko zapomni o co w tym chodziło.
    Natomiast umiejętność zrobienia ładnej, czytelnej prezentacji przyda się już bardzo wielu osobom i to w takim kierunku trzeba ich kształcić. Tu w ogóle nie potrzeba informatyka, takie zajęcia mógłby prowadzić nawet bibliotekarz szkolny.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000766078273 Bartosz Rodziewicz

      tak jak wlasnie wyzej napisalem to pod tym katem powinno sie uczyc a nei strony internetowe (jak ktos sie tym interesuje to mu taki program nic nie da a tych co sie nei ibnteresuja jeszcze bardziej zneicheci) albo skrotow klawiaturowych na pamiec. Przeciez umeijetnosc zrobienia dobrej prezentacji jest potrzebna nawet na zwyklej lekcji jak nauczyciel zada dodatkowa prezentacje na bp podciagniecie oceny

    • http://www.facebook.com/leszek.sikorski Leszek Sikorski

      Gruby: Moim zdaniem na zajęciach z komputerem w szkole powinien być Word, Excel, PowerPoint, jeśli chodzi o internet, pokazanie różnych przeglądarek, obsługa wyszukiwarek, różne strony przydatne typu cyfrowa archiwa, katalogi biblioteczne, to ma służyć przeciętnym ludziom.

      W szkołach dla sekretarek tak
      Pardon, w szkołach dla sekretarek zawodzących że są ze straconego pokolenia 1200 brutto

      Ćwicz umysł a nie umiejętności!!!

    • Królik

      Taki przedmiot już jest w liceum i się nazywa Technologia Informacyjna.
      W odróżnieniu od Informatyki, na której się robi strony i programuje.

  • Paweł

    Gniewomir to nie jest dobry przykład.

    http://www.alistapart.com/

    1 Error

    Line 45, Column 9: document type does not allow element „p” here; missing one of „object”, „applet”, „map”, „iframe”, „button”, „ins”, „del” start-tag

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    HTML z tabelkami to czasy kiedy i ja umiałem robić strony internetowe :) Fajnie było a potem ktoś to wszystko popsuł i zaczęło się programowanie :)

  • sieciobywatel

    Informatyka w szkołach nie jest od uczenia programowania kontrolerów, ale od nauki pewnego stylu myślenia. W tym sensie wiedza o wskaźnikach jest absolutnie zbędna. Uczenia PASCALA (do którego mam duży sentyment, pamiętam ekscytację kolorowaniem składni – w wersji mono – na TURBO 6.0) to jakaś kompletna pomyłka. PASCAL to dzisiejszy COBOL czy FORTRAN z czasów mojej młodości.
    Dzieci powinno się szczególnie uczyć oddzielania prezentacji od treści, właśnie po to, żeby lepiej potrafiły zrozumieć potem style w edytorze tekstu, wzorce w prezentacjach. I że tę samą treść można przedstawić w różny sposób, np. z uzyciem różnych aplikacji.
    Samo programowanie powinno pewnie być oparte na Pythonie, gdzie będą mogły skupić się na myśleniu algorytmicznym, a nie mordować się z C++. Bo to faktycznie im się w życiu przyda, nie tylko przy kompach.
    A dla wybitniejszych, na kółku – C (a nie C++) i informacje o organizacji i architekturze komputera.

    • ojczym

      Python – wszyscy nim się zachwycają, ale jak przychodzi do poważnych obliczeń, to się okazuje, że jest 10-20 a nawet więcej razy wolniejszy od FORTRANa. Wszystko ma swoje miejsce. Używaj Pythona, gdzie jest dobry, ale nie potępiaj FORTRAN tylko dlatego, że jest stary – kwestia zastosowań.
      A przedmiot „informatyka” w szkole powinien się nazywać podstawy obsługi komputera, bo z informatyką ma tyle wspólnego, co podrygiwanie na dyskotece z tańcem.

    • Królik

      ojczym: Python – wszyscy nim się zachwycają, ale jak przychodzi do poważnych obliczeń, to się okazuje, że jest 10-20 a nawet więcej razy wolniejszy od FORTRANa. Wszystko ma swoje miejsce. Używaj Pythona, gdzie jest dobry, ale nie potępiaj FORTRAN tylko dlatego, że jest stary – kwestia zastosowań.

      Ale co ma piernik do wiatraka? Szybkość wykonywania kodu nie ma żadnego znaczenia w celach edukacyjnych. Za to przejrzystość i spójność składni oraz dostępność narzędzi takich jak REPL czy dobre IDE ma znaczenie bardzo duże.

  • Karamba

    Po prostu ludzie są coraz głupsi, nie ogarniają otaczającej ich technologi. Są leniwi, opaśli umysłowo. Sukcesu nie wróżę. Obsługi komputera nauczyłem się sam bardzo szybko. Niestety, większość ludzi podchodzi do tego z założeniem, że to trudne. Samemu też nauczyłem się programować. Jednak zdecydowanie najtrudniejszą dziedziną informatyki wcale nie jest klepanie kodu – do tego bowiem można zatrudniać średnio inteligentne szympansy – a ALGORYTMIKA. Tego powinni uczyć w szkołach, to jest najlepsza gimnastyka dla umysłu, porównywalna z matematyką. Sama matematyka dla większości naszego wspaniałego konsumpcyjnego społeczeństwa jest czarną magią, w Azji natomiast jej nierozumienie jest powodem do wstydu równie wielkim co analfabetyzm.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000230456039 Rafał Soszka

      zgadzam się z tobą w 100% nic dodać nic ująć :D

    • http://www.facebook.com/pawelleks Paweł Leks

      Bardzo, ale to bardzo dobrze napisane. Nie wiem po jakiego grzyba uczyc w gimnazjach, czy liceach kodowac. To kpina. Nauczmy tych ludzi myslec!!!! Logika, algorytmy. Wystarczy. Koderem mozna zostac pozniej. Myslec ciezko jest potem nauczyc.

  • Kamil L.

    Witam
    Jako iż jestem uczniem 3 klasy technikum (technik informatyk) chciałbym coś od siebie dodać. Jeśli chodzi o gimnazjum to informatyka faktycznie leży, pamiętam jak w gimnazjum nauczyciel tylko robił Word i Excel, prezentacje w PowerPoincie, tworzenie stron na tabelkach i inne pierdoły. Dopiero teraz w technikum czegoś się można dowiedzieć. Ja mam na szczęście dobrych nauczycieli, i na programowaniu mimo iż robiliśmy rok Pascala, to od 3 klasy jedziemy z C++ jak najwięcej. W pierwszej klasie była technologia informacyjna czyli głównie znowu Word, Excel i te duperele, od klasy drugiej nazywa się to Oprogramowanie biurowe ale jest i tak ciekawiej bo nie jest to tylko Word. Na Urządzeniach techniki komputerowej wiadomo, uczyliśmy się budowy komputera, głównych podzespołów itp. Na systemach operacyjnych i sieci to jedynie zarządzanie systemami Windows, Linux, robienie skrętki, konfiguracja sieci itp. Jest jeszcze grafika to tu obsługa PS, tworzenie filmików. W 3 klasie (przynajmniej ja tak miałem – w sumie to dokładniej pod koniec 2 klasy) wybierało się specjalizacje. U mnie było systemy i sieci, grafika oraz aplikacje internetowe. Jestem na aplikacjach i powiem szczerze, że dobry wybór. Nauczyciel konkretny, bardzo obeznany, HTML i CSS zajął miesiąc a teraz cały czas robimy w PHP. Za rok js.
    Mimo iż program nauczania wygląda archaicznie to jednak nauczyciele u mnie starają się uczyć najnowszych trendów (jak np w przypadku tworzenia stron). Dla tego to wszystko zależy głównie od szkoły oraz nauczyciela.

    A druga sprawa to informatyka w liceum, bo to sama informatyka. Np jakbym poszedł na mat-inf jak kumpel to bym miał jedną czy dwie godziny w tygodniu (zamiast 15) i w ciągu tych trzech lat zrobił tylko trochę w Wordzie, Excelu, ledwo co C++ i inne pierdoły, czyli takie wszystko wrzucone do jednego worka a tak to każdy nauczyciel w technikum uczy tego co najlepiej potrafi. I tu też uważam, że jak ktoś planuje iść na studia na informatykę to najlepiej wybrać dobre! technikum.

    Wiem, rozpisałem się ;]
    Pozdrawiam Kamil

    • Marcin

      Ciekawe jak napiszesz maturę z matmy i polaka kończąc technikum. Nie oszukujmy się, poziom w większości technikach jest o wiele mniejszy niż w LO, zresztą progi punktowe mówią same za siebie (przynajmniej jest tak w Wawie). Co z tego, że znasz języki na tip top, jak bez porządnie napisanej matury można zapomnieć o bezpłatnych studiach inf. (Polibuda czy UW).

      Twój kolega chodził do ciekawej szkoły, bo ja np. w mat-fizie mam non-stop algorytmikę. Uczymy się logicznie myśleć itp.

      Związku z powyższym, jak ktoś chce iść na infe, to przede wszystkim powinien mieć perfekcyjnie opanowaną matematykę – matematyka królową nauk ścisłych.

  • Darekx

    To masońskie lobby informatyków zaniża poziom nauczania w szkołach, żeby młodzi nie zabiera pracy starszym kolegom :D

  • Darekx

    A tak w ogóle: na ile jest zasadne nauczanie tworzenia stron WWW w gimnazjum? Albo w ogóle programowania?
    1/100 uczniów będzie potrzebował zrobić stronę, ale skonfigurować router w domu czy rozumieć zagrożenia wynikające z używania Internetu to są już tematy dotyczące praktycznie każdego. Czemu tego się nie uczy?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000531750930 Piotr Dudek

    Ja aktualnie chodze do 3 gimnazjum. Co do strony mojej szkoły którą prowadze też jest na tabelkach, do tego jeszcze zbudowana jest w bardzo nietypowy sposób :D Tylko najbardziej zaskoczyło mnie to, że jak uczyliśmy się „robić strony”, to robiliśmy je w programie do robienia prezentacji…

  • http://www.sensiman.net Tomplus

    Ja mimo że nie spejalizuje się w informatyce, bo studiuje inżynierię środowiska, to przgoda z informatyką to jakaś pomyłka, przez wszystkie szkoły miałem na koniec noty albo 5 albo 6 i zawsze wiedziałem więcej z tego co uczą niż sami prowadzący.

    Jak powiedzieli przedmówcy nauka pisania stron jest zbyteczna, ale nauka z tworzenia dokumentów, albo praca w arkuszach kalkulacyjnych. Poznanie różnych programów do pracy biurowej.

    A jak już programować… to nauczyciel powinien się skupić nad tym co się przyda na innych zajęciach lub w przyszłości, a programowanie w Pascalu nie jest potrzebne.

    Mnie na zajęciach przydałaby się wiedza na temat obliczania skomplikowanych danych w arkuszach kalkulacyjnych, tworzenia wykresów, albo programowanie w językach technicznych np. fortran.

    Kolejną ważną rzeczą to nauka takich prostych rzeczy jak korzystanie z serwera FTP, albo zapisanie obrazkow jako .jpg czy .png zamiast BMP czy istotne takie jak OCHRONA WŁASNYCH danych osobowych w sieci, tak aby dzieciaki nie lamały prawa i nie narażały rodziców.

    Nigdy nie wiadomo co się zmieni w prawie.

  • http://blog.tranx.pl/ Adam Głowienka

    Mnie człowiek na studiach uczył takiego html-a. Przeraziłem się i na zajęcia nie chodziłem.

    • wojtekm

      ale to samo ja miałem, projekt, który oddałem na divach zamiast tabelek i iframów wzbudził sensację.

      Ale tabelki są też użyteczne, cokolwiek by ludzie nie mówili. Przede wszystkim da się prostą stronę zrobić szybciej, z mniejszą wiedzą i w edytorze wysiwig. Strona taka będzie wyglądała tak samo we wszystkich przeglądarkach. A layout oparty na css to w tej chwili „programowanie” tak jak Grzesiek pisze, kosmos dla przeciętnego Kowalskiego, który po prostu chce zrobić stronkę o swoim ślubie czy wakacjach.

  • guest

    Jak patrzę na komentarze, to zaczynam wątpić – sami gimnazjalni-specjalistyczni-informatycy…

  • http://www.facebook.com/andrzej.dus Andrzej Duś

    Królik: C++ jest za to jednym z najpaskudniej zaprojektowanych języków, gdzie prawie nic się kupy nie trzyma – mieszanka różnych paradygmatów wrzucona do jednego worka bez głębszego zastanowienia.

    To jak wygląda C++ nie wynika z faktu, iż był projektowany „bez głębszego zastanowienia”. :) To konsekwencja zachowania zgodności z C.

    • Królik

      Andrzej Duś:
      To jak wygląda C++ nie wynika z faktu, iż był projektowany “bez głębszego zastanowienia”. :) To konsekwencja zachowania zgodności z C.

      Jasne, szczególnie długo myśleli jak wprowadzali „export”.
      Co do kompatybilności z C to mogli zrobić to znacznie lepiej, np. pójść tą drogą, którą poszli twórcy Scali albo D. Czyli zachować kompatybilność na poziomie binarnym i pewne podobieństwo składniowe, ale jednak zaprojektować język od zera.

  • tomek

    Jeżeli dla autora tego żenującego artykułu, znajomość HTML lub formatowanie tekstu w Wordzie to sedno informatyki, a takie mam odczucia po przeczytaniu tego tekstu, to SERDECZNIE gratuluje.
    Dodam, że na studiach informatycznych nacisk kładziony jest na budowanie algorytmów, struktury baz danych i zagadnienia sieciowe, html jest tylko krótkim 1 semestrowym epizodem, którym ma zapoznać z ogólną zasadą budowania WWW, jak ktoś będzie chciał to zgłębi sobie temat budowania stron na DIVach z CSS itd.

    @sieciobywatel
    jak najbardziej zgadzam się.

  • piotr

    DawidS28: Akurat C++ jest ok, bardzo często się przydaje.Natomiast co do HTML-a w szkołach: całkowicie się z powyższym tekstem zgadzam, sam jestem niejednokrotnie odwiedzany przez młodych adeptów tworzenia stron WWW (poziom: zazwyczaj 2-3 kl. gimnazjum), którzy dostali do wykonania stronę, a nie mają o tym zielonego pojęcia. A nauczyciel zazwyczaj uczy zasad z lat dawnych albo – jeszcze gorzej – w ogóle tego nie tłumaczy, gdyż sam się nie zna.Jako 15-latek, a więc wiekiem zbliżony do trzeciogimnazjalisty umiałem już dosyć dobrze (x)HTML i CSS, znałem jakieś tam podstawy JavaScript i PHP. I na pewno byłem świadom wszelkiego zła płynącego z formatowania stron opartego o .

    jak mi Pani na na lekcji HTML wywaliła kod na tablicy, to mało z butów nie wyskoczyłem.

    dupa

  • gszczepa

    To jest bardziej ogólnie problem szkolnictwa w ogóle. Jeśli się przyjrzeć okiem specjalisty dowolnemu przedmiotowi, a zwłaszcza jego praktycznej realizacji – to niespecjalnie ma on jakikolwiek sens.

  • http://www.facebook.com/miroslaw.michalewski Mirosław Michalewski

    Generalnie w szkołąch ponadgimnazjalnych nie ma informatyki TYLKO Technologia informacyjna. Treści nauczania możecie sprawdzić tutaj: http://edukacja.helion.pl/pdf/Prog_naucz_ponadgimn.pdf I nie ma to nic wspólnego z informatyką – mówię o „normalnych” kierunkach, nie mat-if cz t. informatyk. Nie macie nawet pojęcia ile problemów stwarza prawidłowa konfiguracja klienta poczty, szczególnie pod Gmaila. To, że jest archaiczny to wie każdy uczeń bardziej obeznany w temacie – kto korzysta dziś z grup dyskusyjnych? Inna sprawa to nauczyciele – wielu z nich zatrzymało się na etapie wiedzy wraz z ukończeniem studiów podyplomowych i np. o kanałach RSS, szyfrowaniu połączeń nie ma pojęcia. Jakieś 4-5 lat temu miałem hospitację (połączyłem to z lekcją otwartą), której tematem była bankowość internetowa (Punkt 5.8. Przyszłość przekazu informacji rozbiłęm na kilka tematów szczegółowo omawiając poszczególne zagadnienia i pomijając całkowicie np. Worda). Odniosłem wrażenie, że większe zainteresowanie tematyka wzbudziła wśród obserwujących nauczycieli (technologii informacyjnej). Taki był i jest poziom wiedzy nauczycieli TI w szkołach średnich – robią studia podyplomowe i stoją w miejscu. Dyrektor daje im godziny aby uzupełnili etat. I na koniec hit: n-l TI do swojego kolegi: – Podaj mi swój adres mailowy do Szczyrku.

  • Artur

    Nie ma to jak poczytać na blogu o startupach o problemach gimnazjalistów, którym to pani od informatyki każe uczyć się skrótów klawiaturowych do Worda :D. Artykuł jest na 1.szej stronie wykopu.

    • uhu

      Ponieważ większość masy wykopowej ulubiona jest z gimbusów i ich ten problem dotyczy.

  • http://www.facebook.com/rusinek.jakub Jakub Rusinek

    Informatyka w szkole w każdym aspekcie tak wygląda. Strony internetowe: tabelki, programowanie: Pascal itp.

    Ale mnie chyba bardziej denerwuje marnowanie czasu uczniom bardziej ambitnym w inny sposób: nie prowadząc lekcji wcale i robiąc z informatyki kolejną zapchajdziurę w stylu lekcji religii czy wfu.

    PS Pozdrowienia dla „winnego” nauczyciela z ZS2 w Szczytnie.

  • Dodaj

    na tabelkach się robi stron w szkole, bo tam ciągle jest niebieskie e (IE6), które na divach się rozjeżdża i pała!

  • haha

    Łukasz Wójcik: Gratuluję szerokiej wiedzy na temat HTML/CSS, widać to po wrzuceniu znaczników strong i center do jednego worka. Albo może ja nie zrozumiałem ironii.A teraz ad vocem.Lekcje informatyki w szkole są prowadzone przez nauczycieli, którzy sami się jej uczyli na studiach podyplomowych (kierunki typu matematyka z informatyką) – to raz. Technologie w informatyce zmieniają się znacznie szybciej, niż podstawy programowe z informatyki – to dwa. Mało kto studiuje informatykę pod kątem nauczania w szkole (chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego tak się dzieje?) – to trzy.I trochę to smutne, jak muszę czasem tłumaczyć 18-latkom, jak zapisać film w Movie Makerze do formatu WMV albo pokazać, dlaczego autonumerowanie w Wordzie nie działa po wpisaniu cyferek ręcznie.
    To się jeszcze długo nie zmieni bez zmian systemowych u samej góry. Więc jeśli ktokolwiek z Was chciałby coś zmienić – zamiast narzekać, lobbujcie Ministerstwo Edukacji (np. o uproszczenie trybu pisania autorskich programów nauczania) albo zagłosujcie na jakąś pro-informatyczną partię w przyszłych wyborach.

    widze, ze obaj ostro programujecie w HTML hahaha….

  • http://dev.sirkruk.com sirkruk

    Gniewomirze cieszę się, że poruszyłeś ten temat, ale to właściwie wierzchołek góry lodowej. W okolicach listopada zostałem poproszony o pomoc w stworzeniu strony dla kolegi na studia. Strona miała się opierać na frameset…. Dodam, że to nie jedyny taki przypadek, ale o tym by za długo tutaj pisać. Mam nadzieję, że ten artykuł przeczyta więcej osób.

    Dodaj: na tabelkach się robi stron w szkole, bo tam ciągle jest niebieskie e (IE6), które na divach się rozjeżdża i pała!

    Eee tam. Akurat samo stworzenie odpowiednich warstw znajdujących się w odpowiednich miejscach nie jest jakimś wielkim wyczynem pod IE6, ta przeglądarka ma naprawdę większe problemy ;]

  • joker

    jesli to poczatki – co w tym zlego, ze naucza sie tabelek? zainteresowani siegna glebiej, niezainteresowanym wystarczy. uczen nie kartofel – potrafi zadawac pytania. zapyta – pewnie dostanie odpowiedz.

  • Simon

    Zgadzam się z pozostałymi. To akurat dobrze, że uczą C++, jakby nie patrzeć to jest podstawa, chociaż zawodowo nie chciałbym w tym pisać. C/C++ to klasyka, jakby nie patrzć Pascal też, chociaż ma mniej fanów, ale niestety czasami się na nich trafia… Rubyego to raczej tak dla uzupełnienia warto poznać…

    Suut: Jestem u schyłku 3 lasy gimnazjum, tam większość ma wyjebane na HTML i zalicza na 2 aby zaliczyć. Z chęcią nauczyłbym sie CSS ale żeby to zrobić musiałbym albo wydać setki zł na kogos kto wytłumaczy mi wszystko werbalnie albo nauczyć (próbowałem, nie że nie rozumiem tekstu ale tłumaczenie ustne lepiej skumam). Nie tylkogimnazjum informatyka to tak jakby historia informatyki. Nawet w Technikum Informatycznym uczniowie uczą się PASCAL’a i C++ zamiast np. Ruby. W gimnazjum poziom nauki informatyki zależy od nauczyciela, w jednej szkole trafi się ktoś kto naprawdę się zna i uczy trudniejszych zagadnień a raz trafia się nauczyciel który uczy informatyki bo skończył matematykę i na kompie zna się słabo ale uczy bo mu/jej płacą. U gimnazjum uczeń się nie liczy.

  • bikstopa

    znam htmla, bardzo dobrze. jestem teraz na studiach. Automatyka i Robotyka na jednej z politechnik. ostatnio mieliśmy „programowanie w htmlu” na podstawach informatyki. „programowaliśmy” stronę na iframach.

    pozdrawiam, jako przyszły inżynier! :<

    • Kmicic

      Niestety, interpunkcji, nie, znasz, wcale. jak, zdałeś, maturę,?,

  • http://www.facebook.com/michuk Borys Musielak

    tu103: Skandal! Za moich czasów na lekcjach informatyki grało się tylko w Quake. Dokąd ten świat zmierza. A odnośnie tematu, to co za różnica tabelki czy divy, pascal czy python czy jeszcze inne cpp. Żeby cokolwiek umieć i tak trzeba mieć chęć i poświęcić dużo godzin na gryzienie tematu.

    Za moich w zuzel.

  • http://www.birula.net joahim

    Marcin: Ooo, Python, tak!

    z tym pythonem to może być ciężko – przy ogólnym spadku wiedzy matematycznej, umiejętności logicznego myślenia itp. pewien poziom abstrakcji potrzebny do pythona okazuje się być nie do przeskoczenia dla niektórych gimnazjalistów.

    A przy okazji – polecam artykuł „Why Johny can’t code?”
    http://www.salon.com/technology/feature/2006/09/14/basic

  • http://www.birula.net joahim

    Suut: Jestem u schyłku 3 lasy gimnazjum, tam większość ma wyjebane na HTML

    Może przed HTMLem naucz się polskiego?

    • http://www.about.me/suut Suut

      Umiem język polski, to że wale literówki nie znaczy że nie umiem języka.

    • Dodaj

      ja też umiem HTML choć validator krzyczy na czerwono, ale to nie znaczy, że nie umiem HTML…

  • http://www.birula.net joahim

    TomplusA jak już programować… to nauczyciel powinien się skupić nad tym co się przyda na innych zajęciach lub w przyszłości, a programowanie w Pascalu nie jest potrzebne.Mnie na zajęciach przydałaby się wiedza na temat obliczania skomplikowanych danych w arkuszach kalkulacyjnych, tworzenia wykresów, albo programowanie w językach technicznych np. fortran.

    W przyszłości przyda się myślenie, a tego można nauczyć przy okazji dowolnego języka programowania. Skoro na MIT studenci podobno uczą się programować na starociach w rodzaju 40-letniego SCHEME, to znaczy, że MIT jest „nie na czasie”?

    • Królik

      Scheme ma 40 lat, ale to bardzo nowoczesny język. W C++ czy Javie nie ma połowy ważnych mechanizmów abstrakcji, które ma Scheme.

    • Artur

      MIT już zrezygnował ze Scheme na rzecz Pythona.

      W C++ czy Javie nie ma połowy ważnych mechanizmów abstrakcji, które ma Scheme

      Wbudowanych mechanizmów abstrakcji jest bardzo mało, dużo mniej niż w C++ i Javie. Można je za to łatwo zimplementować co pokazuje kultowa książka SICP.

  • http://www.wegaming.pl ReMiXs

    Do tych którzy mówią , że nie stać ich na lekcje html/css. Wszystkich podstaw można nauczyć się z kursów w internecie, trochę praktyki i potem wiedza wchodzi sama ;) Najlepiej na początku pdglądać źródłą stron któe nam się podobają i zobaczyć jak są poskładane. http://www.wegaming.pl

  • noVak

    Nie tylko lekcje informatyki to żenada ! W mojej szkole – nauczyciele popierają tok myślenia uczniów ! Nauczanie w Polsce powinno zostać ZREFORMOWANE ! I to w bardzo globalnym stopniu ! Jest ciekawe i bardzo efektywne rozwiązanie tego typu problemów – nawet uczniowie by nie uciekali ze szkół, gdyż – nauka była by o wiele ciekawsza. Wracając do tematu – w podstawówce (z moich czasów co pamiętam) lekcje były żenujące, nauczyciel przychodził, wpuszczał uczniów do klasy i wychodził – nic nie można było się nauczyć – gimnazjum ? Nie było o wiele lepiej, nauczyciel przychodzi i daje Ci referat z BHP przez 4 godziny ;( ! Technikum – no, tu spojrzenie na „informatykę” jest nieco inne . . . coś idzie się nauczyć – zaczynając od programowania – PASCAL ! – Język dawno nie rozwijany i „zapomniany” – ale trzeba się go uczyć – dlaczego ? Bo przy zdawaniu Technika Informatyka – są pytania z ów języka ! – co za tym idzie – nie można go od tak sobie wyrzucić z programu nauczania – C++ – też, męczenie C++ przez 2 lata mija się z celem ! Rzecz jasna, że jest to ciekawy język i trzeba go poznać – jak dla mnie – pół roku intensywnej pracy, przy trzech godzinach tygodniowo – zupełnie wystarcza ! – Gdy już poznamy podstawy programowania można przeskoczyć na coś co idzie z duchem wieku – bo kto teraz używa programów konsolowych ;( – można wrzucić do programu nauczania Visuala ! A co do stron internetowych ;( – myślę, że nie powinienem się wypowiadać na ten temat ;( … to czego uczą z HTML’a – w ogóle mija się z celem … PHP+MySQL oraz CSS, czy Phyton – ciekawe języki, dające duże możliwości programistyczne ! A czego uczą ? Myślę, że nie trzeba pisać elaboratów na ten temat .

  • Ave Ja

    Heh, so true… mi w gimnazjum (2 lata temu) nie udało się wytłumaczyć nauczycielce, że stron internetowych nie nie buduje się już na ramkach.

    Teraz, w liceum, na lekcjach zabijam czas, siedząc w internecie, a w domu robię projekty kumplom na studiach…

  • jjj

    sory ale akurat wiedza na temat tego czym sie rozni bold od strong ma z informatyka niewiele wspolnego…

  • Marek

    Panowie,
    Przecież dla informatyków lepiej jak nie każdy będzie umiał napisać program i stworzyć stronę nie?
    Lepsze zarobki i prestiż:D

  • maniel

    spoko spoko, mnie gościu na studiach uczył jakiegoś HTML 3.0, tagi FONT, oczywiście capsem, atrybuty bez „ciapek” itp

  • bb

    Jak to co za różnica? Jak już uczyć czegokolwiek, to chyba lepiej od razu poprawnie! Potem będą rzesze webdeveloperów, którzy bez tabelek ani rusz…

    tu103: Skandal! Za moich czasów na lekcjach informatyki grało się tylko w Quake. Dokąd ten świat zmierza. A odnośnie tematu, to co za różnica tabelki czy divy, pascal czy python czy jeszcze inne cpp. Żeby cokolwiek umieć i tak trzeba mieć chęć i poświęcić dużo godzin na gryzienie tematu.

    • tu103

      Żeby być deweloperem czegokolwiek, trzeba pogryźć trochę więcej wiedzy niż przez 45 minut raz w tygodniu na lekcji (+ zadanie domowe). Uczeń zrobi sobie stronę na tabelkach i zapomni… A jeśli będzie chciał iść w tą stronę, to będzie sam rozwijał swoje umiejętności i szybko dowie się dlaczego do niektórych zastosowań tabelek nie powinno się stosować.
      A że część nauczycieli jest niedouczona, to nie wiem czego spodziewać się po lekcjach informatyki w ich wykonaniu. Gdyby szkoła miała zatrudnić doświadczonego informatyka, mającego ciągłą styczność z nowymi technologiami i takiego, który ciągle się rozwija, to musielibyśmy znaleźć się w znacznie bogatszym kraju :)

  • http://www.facebook.com/proxiu Łukasz Matusik

    Nie chciałbym spamować linkami, ale myślę, że trafnie opisałem pokrewny temat (Matura z Informatyki) o tu: http://ittechblog.pl/2010/09/14/matura-z-informatyki-2011-czy-to-zart/

  • http://www.birula.net joahim

    Suut: Umiem język polski, to że wale literówki nie znaczy że nie umiem języka.

    Hint: dopóki w publicznych dyskusjach wyrażasz się jak żul, to choćbyś pisał w 40 językach programowania, niewiele Ci ta wiedza pomoże

  • Kamil L.

    Marcin: Ciekawe jak napiszesz maturę z matmy i polaka kończąc technikum. Nie oszukujmy się, poziom w większości technikach jest o wiele mniejszy niż w LO, zresztą progi punktowe mówią same za siebie (przynajmniej jest tak w Wawie). Co z tego, że znasz języki na tip top, jak bez porządnie napisanej matury można zapomnieć o bezpłatnych studiach inf. (Polibuda czy UW).

    Fakt, że w LO główny nacisk to przygotowanie do matury, lecz tak jak pisałem to zależy od szkoły. Teraz już kończę 3 technikum (w końcu za niedługo wakacje) i oczywiście na polskim oraz matematyce przygotowujemy się powoli do matury. Z matematyki co jakiś czas na dodatkowych lekcjach (obowiązkowych) rozwiązujemy próbne matury, z polskiego głównie na maturę ustną póki co są przygotowania. Więc zdanie: „Ciekawe jak napiszesz maturę z matmy i polaka kończąc technikum.” jest nie na miejscu. Jak komuś zależy to w technikum bez problemu osiągnie bardzo dobry wynik z matury, a jak komuś nie zależy to nawet w LO obleje.

  • http://www.facebook.com/miroslaw.michalewski Mirosław Michalewski

    Otóż to. W mojej szkole (technikum) mamy 2 wynik w powiecie jeśli chodzi o zdawalność matury – zaraz po renomowanym liceum a przed kolejnymi ogólniakami i daleko przed pozostałymi technikami. Nie od dziś wiadomo, że maturę w technikum jest zdać trudniej niż w liceum ze względu na siatkę godzin – przedmioty ogólnokształcące okrojone na rzecz zawodowych. Więc to nie poziom jest niższy tylko mniejsza liczba godzin. Do tego dochodzi jeszcze egzamin potwierdzający kwalifikacje zawodowe – znacznie trudniejszy od matury (75% punktów do zdobycia zawodu!!!). Dlatego od absolwentów techników nie można wymagać wyników na poziomie 90% pkt. z matmy czy polskiego. A większość rektorów już mówi głośno o przywróceniu egzaminów wstępnych sprawdzających faktyczny poziom wiedzy. Szczególne znaczenie ma to na kierunkach technicznych np. mechatronik czy elektryk.

    • Królik

      Maturę w technikum jest zdać być może trudniej niż w liceum, ale wytłumacz mi w takim razie jak to się stało, że u nas na laborkach na PW ludzie po dobrych liceach (np. Staszic) dostawali na laboratoriach (!) wyższe oceny niż ludzie po technikach? Moje wytłumaczenie jest takie: na studiach technicznych liczy się głównie matematyka i abstrakcyjne myślenie, a nie znajomość gałkologii jak obsługiwać oscyloskop. Jak masz dobre podstawy z matmy, to nauczenie się np. teorii obwodów to pikuś. Dla mnie jedyny sens pójścia do technikum to jeśli musisz od razu zacząć pracować i chcesz robić studia zaocznie.

  • http://www.facebook.com/dominik.kozaczko Dominik Kozaczko

    Może zanim wydacie wyrok na szkolne programy nauczania, zrobicie badanie – w ilu szkołach jak się uczy informy? Bo jako nauczyciel tego przedmiotu, który tłucze swoim uczniom zasady używania CSS oraz wymusza prawidłowe formatowanie w Wordzie wspominając nawet czasem o systemie LaTex, czuję się pokrzywdzony.

  • Seb

    Nie czepiałbym się za bardzo tabelek, zwłaszcza, że stronka Antyweb też z nich korzysta pod IE…

  • http://www.facebook.com/krzysztof.drozdz Krzysztof Dróżdż

    Gniewomirze,
    oczywiście zgadzam się z główną myślą Twojego artykułu, jednak mam dwa zarzuty:
    a) nie jest to chyba nic odkrywczego,
    b) pomijasz przyczynę takiego zjawiska (która jest moim zdaniem prosta – zastanów się przez chwilkę, kto uczy informatyki tudzież technologii informacyjnej i ile zarabia – wtedy przestanie być dziwne to, że nauczyciel informatyki nie śledzi zmian w technologii).

    Sam miałem styczność z nauką informatyki w szkole (choć na nieco innych warunkach) i przy tej okazji współpracowałem z osobami, które zajmują się tym na co dzień. Muszę przyznać, że przy obecnym poziomie pensji, złożoności i rozległości tego przedmiotu, naprawdę i tak mocno się starają.

    Patrząc z punktu widzenia osoby zainteresowanej dowolną dziedziną nauki można szybko stwierdzić, że w szkole uczy się bardzo podstawowych rzeczy. Jestem pewien, że taki zarzut może postawić student praktycznie każdej dziedziny (zarówno historii, matematyki, a już z pewnością fizyki czy chemii – o prawie czy ekonomii, o których w szkole nie mówi się ani słowa, nawet nie wspominam).

    Czy poziom nauczania informatyki w szkole jest nienajlepszy i czy uczy się tam starych technologii? W części szkół pewnie tak.
    Czy pomija się przy tym to, co w informatyce jest bardzo ważne, o ile nie najważniejsze (matematykę, algotytmikę, itd.)? Całkiem możliwe.
    Co zrobić, żeby to zmienić? Przestać piep@#$$yć w kółko o złym poziomie nauczania i o tym, że nauczyciele zarabiają za dużo i w końcu zastanowić się, kto pracuje jako informatyk w szkole za 1/3 lub 1/4 tego, co może zarobić w zawodzie. Wtedy nie należy się dziwić tym nauczycielom, którzy robią to średnio. Wypadałoby także mieć sporo szacunku dla tych, którzy mimo wszystko (a przeszkód jest naprawdę sporo) starają się porządnie uczyć.

    PS. Wybaczcie, jeśli jakąś myśl zbytnio skróciłem i stała się niezrozumiała. W razie czego zapraszam do kontaktu, chętnie uściślę.

  • http://marcin.wasowski@gmail.com sieciobywatel

    noVak[...] C++ – też, męczenie C++ przez 2 lata mija się z celem ! Rzecz jasna, że jest to ciekawy język i trzeba go poznać – jak dla mnie – pół roku intensywnej pracy, przy trzech godzinach tygodniowo – zupełnie wystarcza ! – Gdy już poznamy podstawy programowania można przeskoczyć na coś co idzie z duchem wieku – bo kto teraz używa programów konsolowych ;( – można wrzucić do programu nauczania Visuala ! A co do stron internetowych ;( – myślę, że nie powinienem się wypowiadać na ten temat ;( … to czego uczą z HTML’a – w ogóle mija się z celem … PHP+MySQL oraz CSS, czy Phyton – ciekawe języki, dające duże możliwości programistyczne !

    Dzięki. Wniosłeś tyle radości do mojego życia. Szczególnie ten kawałek o C++ w pół roku, proponuję wykazać się na SPOJu.
    PS. ubiquitous syntax errors: no whitespace allowed before an exlamation mark in this context

  • Królik

    desf: Jeśli cię to pocieszy to na PW też uczą C++ i do tego nawet się czasami przydaje.

    Przez jeden semestr. Wcześniej uczą też C i Javy.

  • Gall Anonim

    Jeżeli chodzi o meandry techniczne pisania stron WWW, szkoda, że nauczyciele skupiają się tylko na wtłoczeniu w głowy w swoich znaczników HTML (pomijam już to, czy są to tabelki, czy bloki).
    Na lekcjach informatyki brakuje przede wszystkim elementarnych podstaw w podejściu do tworzenia i rozwijania projektu informatycznego. Zanim uczniowie zabiorą się za klepanie kodu witryny internetowej, powinni dowiedzieć się również o tym, że najsampierw należy przeprowadzić odpowiednią analizę, zawartość witryny uporządkować logicznie i tematycznie, przemyśleć funkcje, w jakie zostanie wyposażony serwis, a dopiero potem przystąpić do fazy wdrożeniowej.
    To powinno być de facto pierwszym krokiem, który nauczy podopiecznych także właściwego podejścia, sposobu myślenia, organizacji i planowania.

  • Gall Anonim

    *swoich uczniów – rzecz jasna :)

  • Szymon

    Swoją edukację informatyki zakończyłem w 1 LO (to chyba nazywało się technologia informacyjna nawet). Moja wiedza z oprogramowania, na którym pracowaliśmy, wykraczała daleko poza program i niby miałem szansę na ocenę celującą… Ale niestety! Z kartkówki z HTML dostałem dostateczny (3) i skończyło się z czwórą na świadectwie. :/ A że moja strona była najlepsza z grupa… No cóż!

    • Norbert

      Czym się przejmować? Zarówno 4 jak i 6 możesz sobie w buty wsadzić.

  • http://pamietnikwindykatora.pl/ pamietnikwindykatora.pl

    A kto idzie do szkoły uczyć dzieci informatyki… za takie pieniądze… Przecie już lepiej pie…lnąć taka robotą, zrobić sobie w domu kilkadziesiąt stron www podlinkowywać, rozbudowywac i zarabiać na reklamach np. Adsense

    • http://www.facebook.com/proxiu Łukasz Matusik

      Albo zrobić zaplecze SEO i sprzedawać linki pozycjonujące :)

  • http://arkadiuszpodlaski.pl Arkadiusz Podlaski

    Heh, pamiętam jak w gimnazjum zrobiłem piękną stronę na tabelkach i jako jedyny dostałem 6 ;) Pozostali robili w Microsoft Publisher, który generował kod godny politowania…

    Pamiętam też jak na studium grafiki nauczyciel informatyk szczycił się swoją stroną, na której biegały animowane pieski i kaczki (darmowe gify zerżnięte z jakiejś strony). Wtedy dopiero miałem ubaw ;) I jeszcze mówił, że jego to można w Googlach znaleźć – wystarczy wpisać jego imię i nazwisko :D

  • Pingback: RE: Strony na tabelkach trzymają się mocno… w polskich szkołach | Mateusz matipl Kamiński

  • Marcin

    DawidS28: Akurat C++ jest ok, bardzo często się przydaje.

    To skoro C++ się przydaje to pascal też.
    Jak tylko trochę nauczyłem się pascala to przejście na c++ to pestka…
    Języki mają oczywiście spore różnice ale zasada tworzenia programów zawsze jest ta sama…

    • Królik

      To znaczy, że raczej nie znasz C++. Pascal to inna liga. Chyba, że miałeś na myśli C++ jako C z klasami, to wtedy zgoda.

  • http://www.facebook.com/pawel.karbowniczek Paweł Karbowniczek

    Jestem studentem informatyki, przeszedłem przez technikum informatyczne. I mogę się wypowiedzieć czemu uczą Pascala a nie C++. Jest proste wyjaśnienie, jego składnia jest prosta i łatwa w interpretacji. Powiem jeszcze więcej w gimnazjum pisaliśmy w Logo i potem poznając Pascala z ręką na sercu mogę powiedzieć, że Logo był trudniejszy do zrozumienia.
    A na studiach co było? Przez dwa semestry pisaliśmy w Delphi. Potem prześliśmy bez mniejszego problemu na C++. Taka kolejność mi pasuje

  • http://www.facebook.com/pawel.karbowniczek Paweł Karbowniczek

    Przepraszam że komentarz pod komentarzem ale mam kilka słów jeszcze do powiedzenia:
    Ktoś tutaj wywnioskował, ze po technikum nie ma się szans na studiach. Chce obalić ten przegląd.
    Otóż w technikum informatycznym masz rozszerzoną fizykę, algorytmy można wciągnąć pod programowanie bo przez pierwszy semestr rysujesz schematy blokowe. A po za tym cześć przedmiotów pokrywa się wiedzą z tymi przedmiotami co są na studiach.
    Oczywiście miałem problemy z analizą i dyskretną, ale teraz to widzę średnią przepaść między tymi z techników a LO.

  • http://wicu.pl/ Wicu

    Trochę czasu minęło od kiedy skończyłem szkołę. Pierwsze półtora roku w liceum spędziłem w placówce o profilu informatycznym. W tamtych czasach takie szkoły nie były zbyt popularne. Opuściłem ją ze względu na zbyt niski poziom, ale sporo się tam nauczyłem: bezwzrokowe pisanie na klawiaturze, tworzenie algorytmów, programowanie strukturalne – podstawy, bez których znacznie trudniej byłoby mi zgłębiać później poznawaną wiedzę.

    W naszym systemie edukacyjnym brakuje bardzo dużo do tego aby przeciętny uczeń po zakończeniu nauki mógł być traktowany jako pełnoprawny członek społeczeństwa informacyjnego. Dzieciakom do bycia mega kozakami z informy wystarcza to, że potrafią korzystać z fejsa lub nk. Gdyby to ode mnie zależało każdy w szkole uczyłby się przynajmniej 1 języka programowania. Może kiedyś do tego dojdzie, niestety nasze elity rządzące ciągle nie widzą tego jak ważna jest informatyka.

    Kilka osób słusznie zauważyło, że kadra pozostawia sporo do życzenia. Jeśli ktoś nie ma powołania nie powinien uczyć. Jeśli się nie zna, to nie powinien próbować pokazać innym czym jest informatyka. Człowiek bez pasji nic nie osiągnie, a jego uczniowie będą chodzić na zajęcia tylko po to żeby pograć w Counter Strike’a.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1309951387 Marcin Lenkowski

    W polskich szkołach to niestetey typowe. Piszesz o stronach na tabelkach? To i tak dobrze, pamiętam jeszcze jak kilka (2 / 3 lata temu) babka powiedziała że mamy robić strony na framach.

    Ba. Szkoła do której chodziłem to technikum. Tutaj programowanie wyglądało tak że kod dostawało się do przepisania w kompilatorze, a gdy coś nie działało nauczyciel nie miał pojęcia jak i co zrobić. To śmieszne że zatrudnia się nauczycieli którzy nie tylko nie potrfaili by napisać programu jaki miałby jakiś sens, ale nie potrafią nawet wykonać programu z programu maturalnego :)

  • Mariusz

    Q: http://www.w3schools.com/i jedziesz…

    W3Schools to najgorsza propozycja jaką mogłeś mu podać, więcej na http://w3fools.com/

  • http://css3.pl css3.pl

    Dzieciaki na informatyce powinny się uczyć podstaw, czyli np. co to jest wyszukiwarka internetowa, co to jest przeglądarka internetowa, co to jest system operacyjny, czy komunikator internetowy, itd. I to bez wkuwania nazw poszczególnych przeglądarek czy systemów operacyjnych. Wystarczy żeby obyli się z cyfrowym światem i nie patrzyli na ikonki na pulpicie jak świnia w namalowane wrota, nie mając pojęcia z czym mają do czynienia. Niestety większość ludzi nie ma pojęcia co to jest domena internetowa, serwer czy intranet i myli przeglądarkę z wyszukiwarką.

  • A

    Kto by z szanownego grona nauczycielskiego chcial zglebiac tajniki css, a nie daj Boze css3 :>

    A co do samych tabelek, to nie nalezy ich odkladac jeszcze do lamusa. Sprobuj w rozsadnym czasie splodzic bez tabelek (z uzyciem div) szablon do mailingu, ktory bedzie wygladac tak samo na wiekszosci popularnych kont pocztowych – powodzenia!

    • http://www.tomaszgrabowski.com Tomek

      Tutaj nie chodzi o rozsądny czas. Na daną chwilę jest to zwyczajnie nie możliwe bez tabelek.

  • http://salez.edu.pl Waldek

    Myślę, że coraz bardziej rzeczywistość stron polskich szkół się zmienia i to na lepsze… proszę spojrzeć chociażby na stronę Collegium Salesianum w Bydgoszczy – http://salez.edu.pl, gdzie mogłem zastosować WordPressa i oczywiście całość oprzeć na xhtml i css – bez ramek i tabel. Wcale nie jest to takie trudne !

    Pozdrawiam!

  • http://pokarm.blogspot.com/ pokarm

    Dlaczego uczepiliście się informatyki – jako że nie jest mi to obca dziedzina z chęcią przeczytałem.

    Dlaczego jednak nie pojechaliście po innych przedmiotach jak biologia czy historia które „wykładane” są w szkole w sposób co najmniej archaiczny. Nie chciałbym nawet poruszać sprawy geografii która powinna być przedmiotem najciekawszym ze wszystkich a jest an ogół duszona niczym pantofelek!

    Polskie szkolnictwo jest do d*** i nic nie podważy ani nie pognębi tej tezy. Cały więc wywód o tym, że „szkolne IT” stoi na poziomie zerowym jest truizmem!

  • http://gizmodo.pl Piotrek

    C++ najgorszy? nie żartuj :D jest banalny, wystarczy rozumieć jak działa komputer, ja się go nauczyłem jak miałem 12 lat, STL, OpenGL itp tylko po to żeby robić własne gry, nikt mi nie pomagał, nie płaciłem za korepetycje, nie miałem internetu, tylko dwie książki i odrobinę rozumku. Dzisiaj zajmuję się zupełnie czymś innym, jestem rolnikiem, więc wyobraź sobie mój przepity śmiech kiedy ktoś mówi że C++ jest dla niego za trudny. :D

  • http://gizmodo.pl Piotrek

    @Suut, mogę Cię wyuczyć CSS na glanc, za browara zrobię z Ciebie billa gejtsa, zainteresowany?

    a w temacie… informatyka w szkołach jest na takim poziomie jak reszta przedmiotów, dlatego ten kraj tak wygląda i nic się nie zmieni, lol, kupujcie ziemię póki tania bo za parę lat spełni się marzenie adolfa

  • Królik

    @Piotrek, każdy programista przechodzi w młodości taki etap, że wydaje mu się, że jest Bogiem i wszystko jest banalnie proste. Zwłaszcza, jeżeli przerobił kilka przykładów z książki, i „wow, mój kod działa”. A C++ jest jednym z najbardziej zawikłanych i niespójnych wewnętrznie języków, jakie kiedykolwiek wymyślono, tylko być może tego nie zauważasz, bo nie pisałeś w nim projektu na 1 mln linii kodu. Do tego stopnia, że ktoś zrobił o tym nawet całą stronę: http://yosefk.com/c++fqa/ Trochę gościu przesadza z krytyką miejscami, ale ogólny wniosek jest prosty – jako język do nauki ogólnie programowania C++ nadaje się słabo.

  • Pingback: Laptopy dla uczniów w niczym nie pomogą, potrzeba głębszych zmian

  • # Anonimowy (nie)zdolny

    A ja Wam powiem trochę z innej beczki. Jestem w drugiej klasie gimnazjum, interesuję się informatyką. Bardzo dobrze umiem CSS, w miarę dobrze HTML, raczkuję w JS, PHP i MySQL. Z innych języków, bo wymieniłem tylko te przydatne do tworzenia stron umiem dobrze PAWN (pewnie większość z Was nie wie co to – zajrzyjcie do Wikipedii) i ostatnio kombinuję trochę w C++, z racji tej, że PAWN właśnie ma podobną składnie do C (a C do C++ ;)).

    I co? Jaka będzie moja przyszłość, skoro moja średnia wynosi ~2.80? Gdzie dostanę się do liceum lub technikum (które bardziej bym wolał)? W dodatku jestem kiepski z matematyki (jestem bardziej uzdolniony polonistycznie, ale także nie mam chęci do nauki). Czy matematyka na prawdę jest taka potrzebna w informatyce, w programowaniu? Jak na razie oprócz samych wzorów jej nie dostrzegłem.

    Pozdrawiam, komentujcie i radźcie.

    btw. napisałem drugi komentarz bo tamten wysłałem jako odpis do innego, możecie tamten usunąć :p.

    • seba

      Są licea które cię przyjmą spokojnie jeśli dobrze napisałeś test gimnazjalny. Jednak w liceum nie ma już opierdalnia się, z 2 godziny nauki dziennie muszą być i będzie dobrze. Sam jestem takim leniem co się prawie nie uczy, a jak ostatnio nauczyłem się porządnie do sprawdzianu to sam byłem w szoku, że ja jestem w stanie dostać taką ocenę.
      Matematyka jest potrzeba w informatyce, co prawda są gotowe biblioteki matematyczne, jednak spróbuj sam napisać grę od podstaw nie korzystając z gotowych silników to polegniesz.

  • DK

    Ja wole tabele od div’ow. Jesli wiesz jak ich poprawnie uzywac, to nie widze problemu. Strona wyswietla sie poprawnie, wiec w czym problem?