22

Pamiętacie Strimi.pl, konkurencję Wykop.pl? Teraz przechodzą na blockchain i dają zarobić użytkownikom

W zeszłym roku w marcu dzieliłem się z Wami nowym projektem Strimi.pl, które miało w założeniu być konkurencją dla Wykop.pl. Zasada działania taka sama, użytkownicy dodają ciekawe linki, pozostali głosują nad nimi, a treść z największą liczbą głosów lądują na głównej stronie serwisu.

Ale jak to z dublami bywa, ciężko się przebić z tym samym pomysłem w polskiej sieci. Postanowili więc zmienić koncepcje i zastosować całkiem nowe rozwiązanie. Jakie? O to postanowiliśmy zapytać jednego z twórców Strimi.pl, Kamila Grabowskiego.

Wcześniej zachęcam Was do zapoznania się z poprzednią wersją pomysłu na Strimi.pl.

Antyweb: Powiedz, co się stało, że postanowiliście zupełnie zmienić swój projekt i kiedy to się stało? Poprzednią wersję opisywałem w marcu 2017 roku.

Strimi: Przede wszystkim chciałbym totalnie odciąć się od Wykopu. Mimo tego, że pomysł Strimi narodził się na “mirko” (pozdrawiam i serdecznie zapraszam Mirki i Mirabelki!), obecne nie ma nic z nim wspólnego i nie chciałbym tych dwóch serwisów porównywać. Teraz już są to dwa różne światy i nie chciałbym ich łączyć.

Sam jako użytkownik różnych serwisów jestem atakowany ogromną liczbą reklam z każdej strony. Rozumiem w pełni, że jest to forma monetyzacji powierzchni danego serwisu. Jednak skoro mam wybór między natrętnymi reklamami, a brakiem reklam to zawsze wybiorę tą drugą opcję, zwłaszcza jeśli użytkownik jest wynagradzany za dodane treści.

Gdy po miesiącach ciężkiej pracy, pierwsza wersja Strimi wystartowała, zrozumiałem że jestem w punkcie wyjścia. Zdałem sobie sprawę, że wzorując się na obecnych social mediach, natknę się na dokładnie te same problemy, z powodu których sam byłem niezadowolony.

Od 2009 roku ludzie dysponują jednak technologią, która sprawia, że można z powrotem oddać władzę użytkownikom. Ta technologia to blockchain, a tak się składa, że powstał jeden, zaprojektowany do tego, by być silnikiem dowolnego social media – Steem.

Antyweb: Opowiedz jak to będzie działało? Może na początek zdradź proszę koncepcję przejścia na blockchain.

Strimi: Miałem wybór albo zostaję przy starym Strimi i nic tak naprawdę innowacyjnego to nie wnosi lub przechodzę na Steem – wybrałem tę drugą opcję. Decyzja zapadła i tak narodziło się Strimi 2.0, którego wersję beta można zobaczyć pod strimi.pl lub w wersji międzynarodowej pod strimi.it.

Docelowo na stronie strimi.pl będą wyświetlane tylko polskie treści, umieszczone w sieci Steem – taki ukłon dla polskich użytkowników. Nie zmienia to jednak faktu, że polski content będzie dostępny nie tylko na strimi.pl, nie tylko na międzynarodowej wersji strimi.it, lecz także w każdym interfejsie sieci Steem. Treści, które okażą się popularne wśród polskiej społeczności, automatycznie będą dużo lepiej widoczne w wersji zagranicznej. To daje nam ogromny potencjał pod względem zasięgu tworzonego contentu.

Warto tutaj również podkreślić dwie rzeczy. Niestety stare konta z poprzedniej wersji Strimi nie są zmigrowane na obecny serwis, jednak będziemy się odzywać do każdego z osobna indywidualnie – do tych najbardziej zaangażowanych użytkowników ze starej wersji Strimi. Obecnie (w fazie testowej), użytkownicy chcący korzystać ze Strimi, będą musieli założyć konto na blockchainie Steem. Można to zrobić na kilka sposobów, jednak najpopularniejszym jest skorzystanie z interfejsu Steemit: https://steemit.com/pick_account

Tak założone konto nie będzie podlegać żadnej kontroli ze strony Strimi. Nikt, ani administratorzy Strimi.pl, ani nawet twórcy sieci Steem, nie są w stanie usunąć konta użytkownika. Jednak jak mawiał wujek Ben: “With great power comes great responsibility” – to użytkownik jest odpowiedzialny za prawidłowe zabezpieczenie danych logowania do swojego konta. Jeżeli zgubi hasło – straci swoje konto na zawsze. Tak samo to działa z bitcoinami :) Co nie zmienia faktu, że jesteśmy w stanie nie wyświetlać konkretnej treści lub konta danego użytkownika w domenach Strimi. I tutaj bardzo ważna uwaga, gdy ktoś raz doda treść, na zawsze ona pozostaje w blockachinie Steem. Nikt nie jest w stanie jej usunąć. Nawet jeżeli nie jest ona wyświetlana w danym interfejsie, to jest ona dostępna w innych. Każda interakcja użytkownika jest zapisywana w blockchainie – co za tym idzie, jest tutaj pełna transparentność. Nic się nie ukryje :)

Antyweb: Czy to oznacza, że na Strimi.pl będzie można zarabiać, dodając swoje treści czy komentując je w tym serwisie?

Strimi: Dokładnie tak, każdy post po 7 dniach otrzymuje nagrodę, w wysokości proporcjonalnej do siły otrzymanych głosów. 25% z niej idzie do głosujących na tą treść (sprawia to, że opłaca się głosować na treści niedowartościowane), zaś 75% idzie do autora.

To 75% trzeba jeszcze raz podzielić na pół. Twórcom sieci Steem najbardziej zależało na tym, by zachęcić użytkowników do dalszej aktywności, dlatego domyślnie połowę wartości nagrody autor otrzymuje jako wzmocnienie konta, a drugą jako token gotowy do wypłaty.

Antyweb: Czyli im więcej “plusów” zgarnia wpis czy komentarz, tym więcej się zarabia?

Strimi: W uproszczeniu – tak, w praktyce to działa nieco ciekawiej :) De facto nie liczy się liczba głosów (dlatego m.in. multikonta są legalne), lecz liczy się siła kont, które oddały głos na Twoją treść. Nie ważne też jest to, czy jest to osobny artykuł, link do YouTube, czy komentarz. Jeżeli inny użytkownik uznał to za wartościowe – Ty otrzymasz tokeny.

O jakich kwotach mówimy? Sieć Steem od początku swojego istnienia (blockchain Steem powstał około kwietnia 2016) rozdała autorom tokeny o wartości ponad 20 milionów USD. Najlepsze treści anglojęzyczne zarabiają setki dolarów (https://strimi.it/), polskie treści jednak radzą sobie też całkiem nieźle ((https://strimi.pl/), najlepsze polskie treści zarabiają tokeny o wartości $10-$50 co w przeliczeniu na PLN daje całkiem dobre kieszonkowe ;)

Społeczność rozumie, że wartość sieci Steem jest tym większa, im lepsze treści są w niej publikowane – a co za tym idzie, nagradzane są głównie rzeczy, które są wartościowe dla innych. To sprawia, że nie opłaca się marnować czasu na trollowanie, hejtowanie czy spamowanie – w tym czasie można przecież napisać coś o większym potencjale. Jednak jak ktoś bardzo się uprze na takie działania to musi się liczyć z bardzo mocną reakcją społeczności. Tutaj nikt nie jest administratorem, natomiast każdy jest moderatorem (z siłą proporcjonalną do mocy i reputacji swojego konta). Takie zachowanie po prostu się nie opłaca, ponieważ społeczność bardzo szybko weryfikuje takie działania.

Antyweb: Generalnie mieni mi się jako istna rewelacja, jeśli ktoś ma dryg do szukania fajnych tematów, ludziom sie podoba i dostaje za to kasę, wszyscy są zadowoleni. Niemniej obawiam się, jak to wszystko będzie u nas działać, czy nie przerodzi się w kombinatorstwo. Na zasadzie – zbierze się grupa znajomków, którzy będa nakrecać wzajemnie swoje wrzutki, tak jak teraz jest na Wykopie, gdzie tworzą się grupy wzajemnej adoracji, które sobie wykopują różne rzeczy na głowną. Jak to u Was będzie rozwiązane?

Strimi: To prawda, że ludzie zaczynają kombinować (obecnie zarejestrowanych jest ponad 500 tys. użytkowników w blockachainie Steem) lecz społeczność szybko to wyłapuje i „nagradza” ich flagami. Flagi to nic innego jak negatywne głosy na daną treść.

Konta otrzymujące flagi bardzo szybko tracą reputację. Treści publikowane przez konta z negatywną reputacją, są znacznie gorzej widoczne. Reputacje można oczywiście odbudować, ale to jest jak w życiu – budowanie reputacji jest dużo trudniejsze, niż jej zniszczenie za pomocą działań na niekorzyść sieci. Dlatego panuje tu taka kultura. Na początku się rozmawia, dopiero później daje flagi. Wszyscy na to uważają. Dlatego m.in. na Strimi nie znajdziemy „strzałek w dół” tylko do góry ;) Jedna flaga potężnego użytkownika i możemy się pożegnać z kontem. Trzeba być rozważnym w swoich działaniach.

Antyweb: Ok, możesz szacunkowo określić dajmy na to na przykładzie jednego użytkownika – codziennie wrzuca naprawdę dobre linki w liczbie 2,3, ile w miesiącu będzie mógł na tym zarobić?

Strimi: Od kilku złotych do kilkunastu tysięcy – takie są realia sieci Steem.

Z perspektywy użytkownika Strimi tak naprawdę za wiele się nie zmieniło. Serwis był i jest darmowy dla wszystkich swoich użytkowników. Bardzo ważną kwestią jest to, że pomimo faktu, że użytkownicy mogą monetyzować swoją aktywność w sieci Steem i na serwisach takich jak Strimi, to prawda jest taka, że ani serwis Strimi, ani sieć Steem nikomu nie płaci żadnych pieniędzy.Wypadałoby zatem tutaj w kilku słowach wyjaśnić, jak to wszystko działa. To co sieć Steem robi, to produkuje codziennie stałą liczbę tokenów (tak jakby punktów). Tych tokenów codziennie jest tworzonych dokładnie taka sama ilość.

Dzięki technologii blockchain można mieć natomiast pewność, że takie tokeny są: niepodrabialne i nikt nie może sobie nagle sztucznie dopisać ich do konta.Innowacją sieci Steem jest to, że o tym do kogo trafią nowo wyprodukowane tokeny decydują wszyscy użytkownicy platformy, za pomocą ciągłego głosowania na treści tworzone przez użytkowników.Sieć Steem została zaprojektowana w ten sposób, że użytkownicy, którzy wypracują sobie większą liczbę tokenów, mają więcej przywilejów. Mają np. większą widoczność czy większą decyzyjność jeżeli chodzi o kierunek rozwoju sieci.

Innymi słowy, opłaca się mieć więcej tokenów.Owe tokeny, które zarabiają użytkownicy są natomiast transferowalne, to powoduje, że użytkownicy, którzy za pomocą swojej aktywności w sieci Steem zarobili jakieś tokeny, mogą je sprzedać tym osobom, którym zarobić się tokenów nie udało, a którym zależy na tym, by mieć większe przywileje w sieci.To, że tokeny sieci Steem mają wartość, to zasługa wolnego rynku, który z pomocą kilkunastu giełd kryptowalutowych (link: https://coinmarketcap.com/currencies/steem/ ), wycenia bieżącą wartość tokenów sieci Steem.

Można również odwiedzić stronę informacyjną steem.io lub strimi.info i poczytać, jak to wszystko działa – jest tam bardzo dobrze wyjaśnione.

Antyweb: Teraz powiedz, ile Wy, twórcy na tym będziecie zarabiać? :)

Strimi: Bardzo ciężko odpowiedzieć na to pytanie, wszystko zależy od użytkowników i ich zaangażowania. Zobaczymy czy się serwis przyjmie i dopiero po kilku miesiącach będę w stanie odpowiedzieć. Serdecznie wszystkich zapraszam!

Antyweb: Powiedz chociaż na czym? Jak, będziecie zarabiać? Bo chyba nie na reklamach?

Strimi: Zastosowaliśmy niewielki procent od nagród, który jest najniższy biorąc pod uwagę inne interfejsy Steem.

Antyweb: W przypadku bitcoina, coraz trudniej jest wykopywać, nagrody za bloki są coraz mniejsze, a za bodajże 100 lat ma zostać wykopany ostatni bitcoin. Jak to wygląda w przypadku Steema, jakie są ograniczenia? Czym różni się bitcoin od steema?

Strimi: Aby wejść do ekosystemu Steem nie są potrzebne żadne opłaty. Steem jest chyba jedyną taką kryptowalutą. W porównaniu do BTC sieć Steem oprócz samej waluty Steem posiada również drugą walutę Steem Dollars (SBD). Jednak odsyłam do przeczytania dwóch dokumentów https://steem.io/SteemWhitePaper.pdf oraz https://steem.io/steem-bluepaper.pdf jest tam wszystko opisane dokadnie

Antyweb: Powiedz mi jeszcze, czy to nie jest jakaś piramida finansowa? Powstaje obecnie wiele projektów, które wykorzystują boom na kryptowaluty, ale tak naprawdę niewiele mają z nimi wspólnego.

Strimi: To jest blockchain wszystko można sprawdzić samemu na githubie lub gitlabie, źródła są otwarte. Dla osób bardziej technicznych nie ufajcie nikomu, sprawdźcie sami źródła. Dla przykładu w sieci Steem ma np. już konto Jakub Mrugalski https://strimi.pl/@unknow – jeden z redaktorów niebezpiecznik.pl, czy Rafał Kiełbus https://strimi.pl/@rav3npl administrator forum.bitcoin.pl ma konto (jako ciekawostka dodam linka https://www.pb.pl/polska-szykuje-kryptozlotego-903267 ) – te fakty mówią same za siebie. Niedługo odbędzie się również meetup Crypto@Cracow https://www.meetup.com/pl-PL/Crypto-Cracow/events/246551981/, na którym głównym tematem będzie również Steem i na którym będę i ja. Tym faktom nie da się zaprzeczyć. Odpowiedź nasuwa się sama.

Antyweb: Tradycyjne pytanie na koniec, jakie pada w wywiadach, to plany na przyszłość, ale chyba ciężko będzie Ci na nie odpowiedzieć, bo sam nie wiesz jak ten pomysł się rozwinie, historia chyba sama się potoczy, co?:)

Strimi: Cały czas będziemy rozwijać Strimi na każdej płaszczyźnie. Możliwości mamy ogromne na rozwój serwisu. Jak to mówią: pożyjemy, zobaczymy co los przyniesie :)

Antyweb: Ok, dziękuję za rozmowę.