18

Streaming muzyki niszczy przemysł fonograficzny? Wydawcy w odwrocie

Przemysł fonograficzny od lat ma problem z internetem. Nie zmieniony przez dekady, oparty na sprzedaży nośników z utworami, ma ciężki orzech do zgryzienia. Orzechem tym są nowoczesne modele dystrybucji muzyki, które niekoniecznie idą w parze z tymi już znanymi. Pierwotnie, wytwórnie i twórcy muzyki wierzyli, że cyfrowa dystrybucja będzie po prostu uzupełnieniem dla sprzedaży fizycznych […]

Przemysł fonograficzny od lat ma problem z internetem. Nie zmieniony przez dekady, oparty na sprzedaży nośników z utworami, ma ciężki orzech do zgryzienia. Orzechem tym są nowoczesne modele dystrybucji muzyki, które niekoniecznie idą w parze z tymi już znanymi. Pierwotnie, wytwórnie i twórcy muzyki wierzyli, że cyfrowa dystrybucja będzie po prostu uzupełnieniem dla sprzedaży fizycznych nośników, takich jak płyty CD. Tym czasem, okazuje się, że płyty z muzyką przestają być atrakcyjnym towarem z punktu widzenia nabywców muzyki. Popularyzacja subskrypcyjnych modeli dystrybucji sprawia, że kupno płyt przestaje mieć sens.

Co ciekawe, ostatnie badania dowodzą, że nie tylko sprzedaż płyt, ale generalnie sprzedaż muzyki jako takiej traci sens. Powodem takiej sytuacji jest streaming muzyki oferowany przez serwisy takie jak Spotify. Według wyników opublikowanych przez serwis Digital Music News, spora ilość osób mające stały dostęp do dużej biblioteki utworów, możliwych do odsłuchania w każdej chwili, nie odczuwa potrzeby posiadania utworów, a co za tym idzie, kupna ich.

Badania te okazały się dla, niektórych wytwórni na tyle niepokojące, że w ostatnich dniach, z katalogów serwisów Spotify, Napster, Simfy czy Rdio, wycofało się ponad 200 wytwórni.

Pojawiają się nawet opinie, że w sytuacji, której wykonawcy będą wycofywać się z usług tego typu, serwisy mogą zacząć upadać. Według mnie, płatny streaming muzyki jest na tyle młodym segmentem, że ciężko jest dzisiaj prorokować jak rozwinie się ten rodzaj usług. Jestem przekonany, że tradycyjny model sprzedaży muzyki, prędzej czy później zniknie. Wytwórnie nie mogą jednak traktować przemiany rynku jako niebezpieczeństwa dla ich biznesu.

Przemiana to przede wszystkim okazja, którą trzeba przeanalizować i właściwie wykorzystać.