97

Steve Ballmer: Windows 10 powinien uruchamiać aplikacje z Androida. Universal Apps nie zadziałają

Steve Ballmer zawsze był bardzo osobliwą postacią, obok której trudno przejść obojętnie. Po ustąpieniu ze stanowiska CEO Microsoftu nie daje jednak o sobie zapomnieć. Podczas dorocznego spotkania spółki, wygłosił kilka kontrowersyjnych tez. Właściwie, mówiąc w prost, wylał na swoją firmę wiadro pomyj. Ballmer nie szczędzi słów krytyki w stosunku do obecnego kierunku rozwoju Microsoftu. Przede […]

Steve Ballmer zawsze był bardzo osobliwą postacią, obok której trudno przejść obojętnie. Po ustąpieniu ze stanowiska CEO Microsoftu nie daje jednak o sobie zapomnieć. Podczas dorocznego spotkania spółki, wygłosił kilka kontrowersyjnych tez. Właściwie, mówiąc w prost, wylał na swoją firmę wiadro pomyj.

Ballmer nie szczędzi słów krytyki w stosunku do obecnego kierunku rozwoju Microsoftu. Przede wszystkim zwraca on uwagę na raporty finansowe spółki. Zdaniem byłego CEO podawane przez MS informacje na temat całego biznesu chmury oraz usług z nim związanych są… bzdurą. Faktycznie firma nie podaje szczegółowych danych i w przypadku niektórych sekcji ujawnia liczbę użytkowników, a w przypadku innych dynamikę wzrostu. Satya Nadella w kwietniu br. zapowiedział, że przychody z chmury w 2018 roku przekroczą 20 mld dolarów. Nie wspomniał jednak o danych dotyczących chociażby zyskach czy marży. To za mało, aby inwestorzy tacy jak właśnie Ballmer mogli ocenić, czy chmura jest w stanie generować takie pieniądze, jak oprogramowanie. A trzeba dodać, że jest on największym spośród wszystkich indywidualnych inwestorów Microsoftu.

Co najzabawniejsze, Microsoft ujawnia te same dane od wielu lat. Za czasów panowania Steve’a Ballmera również wyglądało to tak samo. Teraz, gdy nie jest on już CEO firmy, nie ma dostępu do szczegółowych danych. Trudno oprzeć się wrażeniu, że nie jest mu to na rękę.

ballmer

Były szef firmy z Redmond na tym nie poprzestaje. Oberwało się również obecnej strategii Microsoftu. Zdaniem Ballmera idea uniwersalnych aplikacji, które działają na wielu platformach (komputerach, telefonach, Xboksach) „nie zadziała”. Zamiast tego mobilny Windows powinien uruchamiać aplikacje z Androida. Tutaj również możemy zachodzić w głowę, dlaczego zatem nie uruchamiał, gdy Ballmer kierował firmą.

Kwestia ta nie wypłynęła przypadkowo, bo temat został poruszony na wspomnianym spotkaniu. Inwestorzy wyraźnie są niezadowoleni z braku kluczowych aplikacji dla Windowsa. Nadella w odpowiedzi na te zarzuty przytoczył właśnie ideę Universal Apps, którą stara się bardzo mocno wspierać odkąd zajął stanowisko CEO w Microsofcie.

Microsoft

Nie można oczywiście zapominać o takich inicjatywach, jak Project Islandwood oraz Project Astoria. Pierwszy z nich ma służyć szybkiemu przenoszeniu aplikacji z iOS. Drugi to natomiast jego odpowiednik nastawiony na Androida. Miały to być swoiste pomosty między Windows Store a Google Play i AppStore. Sęk w tym, że Project Astoria został zawieszony (a przynajmniej wszystko na to wskazuje – choć MS oficjalnie niczego nie przyznał) i nieprędko doczekamy się jakichkolwiek rezultatów. Tym bardziej można zapomnieć o możliwości uruchamiania programów pisanych dla Androida pod Windowsem.

Można długo dyskutować na temat tego, czy faktycznie taka strategia przyniosłaby oczekiwane skutki. Na pewno na wprowadzeniu obsługi androidowych aplikacji zyskałby Google. Już teraz lwia część nowych programów powstaje wyłącznie na Androida – często nawet wcześniej niż na iOS (co do niedawna było nie do pomyślenia). A tymczasem platformach Google’a ma przecież masę problemów – począwszy od bezpieczeństwa, a skończywszy na wydajności, którą kamufluje się wprowadzaniem na rynek coraz potężniejszych podzespołów.