88

Nienawiść, obelgi, zmasowany atak na stronę. I to wszystko za 7/10 dla nowej Zeldy. Opanujcie się!

Jim Sterling (a raczej James Nicholas Stanton), jeden z najpopularniejszych recenzentów gier przeżywa właśnie atak zarówno na swoją osobę, jak i swoją stronę. Bo wystawił nowej Zeldzie ocenę 7/1/0. O fanbojach, a raczej psychofanach gry, serii czy platformy miałem napisać już wcześniej, ale dziś mam ku temu świetną okazję.

Na początek kilka informacji, o co właściwie chodzi. Wszyscy zachwycają się grą The Legend of Zelda: Breath of The Wild. W recenzjach sypią się maksymalne noty, Metacritic pokazuje średnią 97%, Kamil zagrywa się i poleca, niedługo na Antywebie pojawi się recenzja. Nie wiem z jaką oceną, ale obstawiam naprawdę wysoką notę. Sam grałem za krótko, by się wypowiedzieć, ale tytuł robi wrażenie.

Tymczasem Jim Sterling postanowił wytknąć grze błędy i niedociągnięcia, doprawił recenzję swoimi spostrzeżeniami punktując elementy, które go irytują i dał 7/10. Ma prawo? Ma, w końcu to jego recenzja i jego ocena. Tak przynajmniej mogłoby się wydawać, bowiem zaraz po tym w sieci zaczęły się pojawiać takie wpisy:

Daruję sobie wymienianie obelg, którymi obrzucono Sterlinga, dodam tylko, że jego strona doczekała się nawet ataku DDoS. Tak, dobrze się domyślacie – wszystko za to 7/10 dla Zeldy. Myślałem, że są pewne granice, ale widać w sieci jednak już w ogóle nie istnieją.

Jak wszyscy, to i ja

Serwisy pokroju Metacritic czy Gamerankings mają zawsze dwie strony medalu. Wyciągnięta średnia pomaga na pewno tym, którzy nie mają czasu czy chęci zagłębiać się w recenzje. Jeśli więc nie wiecie co kupić, taka ogólna ocena jest naprawdę przydatna. Pominę kwestie serwisów, których oceny wchodzą w skład średniej, bo to temat na oddzielny tekst. Z drugiej strony wywierają na część recenzentów pewną presję. Bo nikt tak naprawdę nie chce się wyłamać ze schematu, trochę podgląda i sugeruje się ocenami innych. Dlatego tak bardzo lubię, gdy gra trafia do mnie przed premierą, mam czas na zapoznanie się z nią bez wycieków i czyichkolwiek ocen. Wtedy po prostu sam nie psuję sobie obrazu gry ocenami innych, bo jednak po przeczytaniu tekstów chociażby zachodniej konkurencji zdarza się, że zaczynam mieć wątpliwości. Ostatecznie i tak zostaję przy swoim, jednak komfort ogrywania produkcji do recenzji z czystą głową jest dużo większy.

To jest moja ocena

Skoro ja gram, ja recenzuję, ja oceniam, ocena też jest moja. Czy to będzie 5/10, 7/10, 10/10 – wystawiłem ją ja (w przypadku naszej sprawy – Sterling). Można się ze mną nie zgodzić, można się zgodzić. Obronię się w komentarzach lub nie. „Omówienie i ocena dzieła literackiego” – taka jest definicja recenzji w Słowniku Języka Polskiego. O obiektywnych tekstach można pisać długo – jeden recenzent jest fanem serii, drugi jej nienawidzi. Czy którykolwiek nie powinien czegoś recenzować? Dlaczego tylko fan samochodówek powinien recenzować samochodówki? Przecież to gra dla wszystkich. Tak, tego typu komentarze pojawiają się pod recenzjami również w naszym kraju i tak naprawdę nigdy nie wiem co można na nie odpisać. Na szczęście część osób zwraca uwagę na autora recenzji i zna go na tyle, że jest w stanie ocenić, czy mają podobny gust. Wtedy zostaje zaufanie. Oczywiście to znika kompletnie, gdy ktoś wejdzie w tekst z wyszukiwarki Google. Wtedy nie ma znaczenie ani strona, ani autor.

Skoro nowa Zelda została przez Sterlinga oceniona na 7, to na jego stronie, w jego tekście powinna dostać 7. To powód, żeby go obrażać czy DDoSować mu stronę? No skąd – po pierwsze świat się po tym tekście nie zmienił, po drugie można go przecież nie czytać i kompletnie zignorować tę notę. No, ale…

Przecież inni wiedzą lepiej

Najbardziej bawią mnie komentarze i oceny osób, które gry nie widziały na oczy. Naczytały się innych tekstów, wyrobiły sobie opinię i powielają cudze argumenty. Najzabawniej jest przy przedpremierowych recenzjach – od lat odpisuję „grałeś?” i nagle delikwent znika. Pamiętam burzę wokół mojej recenzji ostatniego Need for Speeda. Dałem grze 9/10 – pisząc jednocześnie, że na takiego NFS-a czekałem 11 lat. Recenzja nie powstała we współpracy z wydawcą (co mi oczywiście zarzucano) – gdyby był to „tekst sponsorowany”, odpowiednia adnotacja by się w nim znalazła. W komentarzach nie było wesoło – z częścią zarzutów wobec gry się zgadzam, z częścią nie. Tyle tylko, że to ja grałem z bananem na twarzy, to mi powróciły wspomnienia z obu części NFS Underground, to ja ten tytuł splatynowałem i dziś wystawiłbym tę samą ocenę. To ja zdecydowałem się nie porównywać nowego NFS-a to bardziej rozbudowanych gier o samochodach i to ja czytałem obelgi na swój temat (tak, były, wykasowałem, bo niby co wnoszą do rozmowy?). I – najważniejsze – to ja czekałem na takiego NFS-a 11 lat. Nie Wy, ale ja.

Jeśli ktoś się z moją oceną tej czy innej gry nie zgadza – proszę, od tego są komentarze, ale zachowajmy tam kulturę. Nie podobają Ci się moje teksty/recenzje i nie uważasz, że powinienem pisać o grach? Twoje prawo, nikt do czytania moich tekstów Cię nie zmusza.Podajmy sobie rękę, pożegnajmy – proste. Chcesz pisać sam i zrobisz to lepiej niż ja? Proszę bardzo, mieliśmy niedawno do Antyweba rekrutację i pewnie za jakiś czas pojawi się kolejna (bo przecież co jakiś czas się pojawiają). Wyślij swój tekst, zobaczymy co z tego będzie.

Gryźć do krwi

Przykład ataku na Sterlinga pokazuje, że część osób cały czas nie rozumie, że to tylko gry. Nikt nie pobił im brata, nie okradł domu, nie zrobił krzywdy. Facet napisał recenzję, wystawił grze ocenę niższą niż inni. Ok, tekst przeczytany – można zrezygnować z interesowania się materiałami Sterlinga i iść dalej, sieć jest dużą i ma mnóstwo treści. Ja tak robię. Kiedy się z czyjąś opinią nie zgadzam, przyjmuję ją do wiadomości i żyję dalej. Do głowy by mi nie przyszło żeby kogoś wyzywać (publicznie czy prywatnie) albo atakować mu stronę. Nie robię tego w realnym świecie, nie robię tego w sieci. Możemy podyskutować i nawet jeśli się nie zgodzimy, nic się nie stanie. IEM to co roku świetna okazja do rozmów o grach z innymi recenzentami. Czy kogoś zwyzywałem lub „dałem mu w mordę”? Nigdy, choć z wieloma osobami nie potrafię się zgodzić w wielu kwestiach.

Gry powinny łączyć, a nie dzielić. Bawić, a nie wzbudzać agresję. Jak gracze mają bronić się przed mainsteramowymi materiałami obwiniającymi gry za morderstwa? Sami nie potrafimy się zachować we własnym towarzystwie, pokazujemy agresję we własnej, zamkniętej przecież grupie. Naprawdę warto czasem wyluzować. To ma być przede wszystkim zabawa.

  • QWERTY

    Nazir przy nich to pikuś

    • Nie ta liga.

    • nindustrialny

      Nazir to oszust i kretacz. Najpierw pisze, ze Polacy to leserzy, ale kiedy ktos prosi o namiary pracy, ktora tak chwalil to koles sie nie odzywa.

    • QWERTY

      Bo Nazir to typowy polak-cebulak

  • @gracjangk

    Fani Nintedno i całej otoczki dookoła to mentalne dzieciaki, niech nie zmyli was broda, wiek i wzrost.

    • stefan

      Dokladnie. Pokemonki, uczennice w stringach i lesne skrzaty w rajtuzach oraz kompleks bohatera ratujacego ksiezniczki.

    • Chciałbym coś napisać, ale sam oglądam anime…

      :)

    • natankraps

      Wystarczy jeden odcinek…

    • xaxa

      lepiej by sobie mangę dziecko oglądało niż przesiadywał na pornhubie i vr tam oglądał. xxx

    • stefan

      lepiej żeby czytało książkę zamiast ślęczeć przy kompie.

    • xaxax

      po częsci mają rację. Dajesz jak i mainstremowe media 10/10 lub 9,5/10 grą AAA na ps4, czasem na xklocka- daleko nie szukajmy Horizon. Gra świetna fakt, ale żadna rewolucja, a mimo to taki zachwyt. Gdyby podobna gra wyszła na Nintendo z góry dostała by gorszą ocenę, tak funkcjonuje ten świat.
      Nie gram w zeldę, ani nie jestem użytkownikiem nintendo shitu. Tak jest, za chwilę dostaniesz porządną zjebkę ode mnie i reszty fanów jak wystawisz gorszą notę Andromedzie. Licz sięz atakami nie tylko Ddos ! Wyślę na ciebie armię kroganinów!x

    • Paweu Ważęha

      Hahahaha :D

    • Meretycz

      A pokaż chociaż jedną firmę wśród fanów której nie ma toksycznych idiotów.

    • QWERTY

      Być możne FSO albo Stihl

    • Paweł

      No właśnie. Samo bycie fanem odejmuje człowiekowi rozumu. Jak się go nie ma za wiele to efekty mamy jak wyżej.

    • xaxa

      durex. TIP tanie i pewne.

  • doogopis

    Przypominam sobie jak wstawili na torentach.ogr Wiedzmina. Jakie tam teksty odchodziły to aż żałuje że nie skopiowałem. Pisali że pobrać tą gre to jak zgwałcić własną siostre. Choć sami mieli hipokryci konto. Pełno jest takich czubów. Choć nie można zaobserwować podobnego zaangażowania w dobrych inicjatywach. Szkoda!

    • Szkoda, bo jak trzeba zrobić coś dobrego, to jakoś mało kto wychodzi przed szereg.

  • NintendoFan

    Dobrze zrobili! Gra najlepsza w histori Nintendo i ją tak zbezcześcić? Jak wydawali GTA V, to nikt nawet nie ważył się pomyśleć, żeby nie dać 10/10, a jak Zelda to już kręcą nosem, żeby być sławnym w internetach „o patrzcie, nie dałem najwyższej oceny, mówcie o mnie!”. Hipsteryzm trzeba zwalczać i nie dziwię się chłopakom, że postąpili tak, a nie inaczej. Może trochę zbyt drastycznie, ale może dostanie nauczkę, że lepiej oceniać gry obiektywnie, niż szukać taniego rozgłosu w internecie.
    Przesyłam pozdrawiania wszystkim graczom znających się na grach! Jako jedna rodzina musimy trzymać się razem. :)

    • dawidt

      Chciałbym zauważyć, że ocena 7/10 przy ogólnie przyjętych standardach oznacza: dobry. Zatem, jeśli ktoś określa rzecz jako dobrą, a nie jako bardzo dobrą czy rewelacyjną jak pozostali, to jest to podstawa do tego żeby mu spalić wioskę i zgwałcić siostrę? Spróbuj przez chwilę przenieść swoje rozumowanie na świat rzeczywisty. Wiem, że internet rządzi się swoimi prawami, ale podobne skrajne opinie wygłaszają zazwyczaj ludzie dość ograniczeni, bez wyobraźni i empatii.

    • Obawiam się, że w przypadku nowej Zeldy 10/10 to minimum, maksimum, optimum i 9/10 byłoby już niedopuszczalne. Tylko wciąż nie rozumiem dlaczego.

    • xaxax

      jasne! haha. Jaką ocene dałeś grze The Last Guardian? Co?
      Gra nie zasługiwała na 7/10, a ty dajesz Zeldzie 7/10 i nie ma w tym żadnej logiki. Serio.
      Jedyna jest takak ,że gdyby Zelda była wydawana przez studio deweloperskie SONY na ps4 i pro, dostała by lekko 9/10.

    • NintendoFan

      Pragnę zauważyć, iż 7/10 to dostają gry typu Fallout 4, wspomniany Need for Speed (2016), Dragon Age 2 czy Mass Effect 3 (dwie ostatnie dostały nawet więcej). Gry, do których oczekiwania są duże, a te nie spełniły swoich pokładanych w nich nadziei. Zelda przez wszystkich jest wychwalana i czasami (moim zdaniem na wyrost) nazywana najlepszą grą jaka powstała w historii ludzkości. 9/10; 10/10 zaakceptuję, ale stawianie Zeldy w szeregu gier przeciętnych jest dla niej nad wyraz krzywdzące. I jako dorosły chłop nie zgodzę się z tym, żeby komuś za hipsteryzm palić wioskę czy gwałcić siostrę, ale ukarać tak, żeby na drugi raz nie szukał na siłę sensacji, bo na niej najlepiej się zarabia i jest dobrą reklamą. Rozumiem, że ostatnie zdanie odnosisz do mnie, i ok, jako stary człowiek wezmę Twoje szczere słowa do serca. Aczkolwiek można ich użyć również w kontekście tego recenzenta, który przez skrajną opinię szuka rozgłosu i może faktycznie masz rację, że jest taki jakich słów użyłeś.
      Pozdrawiam wszystkich prawdziwych graczy! Trzymając się razem, nie zginiemy.

    • Deus vult

      Zelda to chińskie zboczone gówno dla pięciolatków. 2/10

    • xaxax

      szok! dałbym 1/10 by ci to gówno z buzi wychodziło.

    • xaxa

      Falloit 4 to jedna z najgorszych części serii, dostała 7/10 ze względu na sentyment fanów i redaktorków, a nie że była taka dobra.

    • bit

      bzdura. 7/10 to przy dzisiejszych standardach kompletne dno.

    • dawidt

      Ok, nazwij zatem oceny od 1 do 6 ;)

    • bit

      „tak złe, że za trzynaście lat kultowe”

    • xaxa@wp.pl

      nie gram i nie zauważam takich gier.

    • xaxax

      chciałbym zauważyć, że twoje wypociny nikogo nie interesują, wez sięczłówieku za robotę, a nie komentuj Zeldę, o której słyszałeś tyle, co K o koncie w banku.

    • Zbe…co? Ja się absolutnie zgadzam z tym, że są i recenzenci, i miejsca którzy dają niższe oceny tylko po to, żeby o nich mówili. Ale zapominasz, że to jego recenzja i może wystawić tej grze co chce. Oczywiście jeśli to jakoś poprze. Imo z recenzji wynika – ale od razu mówię, grałem moment, nie jestem się w stanie odnieść do zarzutów.

    • Meretycz

      Jak to co? Zwykły troll, który chce wywołać falę oburzenia.

    • xaxax

      pamiętaj, opłacany, każdy post 10zł. na fakturkę.

    • NintendoFan

      Może i użyłem trochę zbyt dosadnego słownictwa, ale moim zdaniem Zelda nie zasługuje do stawiania jej w szeregu gier przeciętnych, które zawiodły pokładane w niej nadzieje. Problem ocen to już temat na inną dyskusję, ale bądźmy szczerzy – 7/10 dostają growe średniaki. Na szczęście inni recenzenci są przytomni, ale jeżeli więcej byłoby takich malkontentów oceniających gry wg swojego widzimisię, nie biorących pod uwagę innych – przeważnie dobrych – opinii (dobra recenzja powinna je brać, bo nie sztuką jest krytykować dzieła na siłę, bez powodu)? Serce by mi pękło z żalu, gdyby potencjał Zeldy nie został dostrzeżony przez świat. I znając życie, nie tylko mi, bo wbrew popularnej opinii – fanów Nintendo na tym świecie jest naprawdę sporo!
      Pozdrawiam Pana Redaktora!

    • Meretycz

      Czyli masz problem z tym, że komuś się nie podoba to, co Tobie i większości się podoba?

    • NintendoFan

      W zasadzie nie mam z tym problemu. Głos ludu się rozprawił z tym problemem. Chodzi mi o to, że jeżeli ktoś świadomie chce być kontrowersyjny i narazić się społeczeństwu, nich później się nie dziwi, że przyjdą konsekwencje. Na szczęście to internet, więc oprócz niegroźnych wyzwisk otrzymanych od nastolatków i wzmożonego ruchu na serwerze, który przez kilka godzin uniemożliwi otworzenie strony, na której pojawiła się recenzja, nic złego mu nie grozi. Ale ludzie powinni bardziej uważać na słowa. Przestrzeń publiczna to nie zabawka.
      Pozdrawiam nawróconego kolegę!

    • Meretycz

      Jeśli tak stawiasz sprawę, to powinna być pełna cenzura internetu a ludzi powinno chronić prawo przed wściekłym tłumem. W końcu jeśli tłum ma wg Ciebie prawo atakować innych za niepopularne poglądy to już wolę aby to robiło państwo.

    • xaxa

      tak będzie.Jako Hades zadbam o prawidłową terraformację planety.

    • xaxax

      ruchasz czy lubisz być ruchanym?

    • Alot

      Ładnie to ująłeś. Twoim zdaniem.

      Tymczasem inni, mają własne zdania. Inne od Twojego, albo zbieżne. Mogą?

    • NintendoFan

      Trochę ochłonąłem i może masz masz rację. Oczywiście, że mogą.
      Może to tylko moje zdanie, ale i tak cieszę się, że jest w Internecie społeczność, która je podziela.
      Pozdrawiam gorąco!

    • xaxa

      nie.

    • Feniks06

      W wyrażania własnego zdania – w formie recenzji – powinno się brać pod uwagę opinie innych? Czyli np jako krytyk kulinarny jak zjem coś co mi kompletnie nie smakuje mam napisać że było pyszne bo 5 osób przede mną tak twierdzilo?

    • xaxaax

      w jedności siła!

    • xaxaxa

      Zelda to badziew, dostaniesz 8/10 i tak nikt w to nie zagra. Przynajmniej uciszy część nieliczną fanów tej marki i samej konsoli.

    • Meretycz

      Wiem, że to trollowanie ale…. Obiektywna recenzja? Serio?!

    • NintendoFan

      Ech. Nie obiektywna recenzja, bo to wyklucza jej gatunek dziennikarski (recenzja jest publicystyką), tylko ocena. Wg mnie oceniać powinno się obiektywnie, natomiast recenzować subiektywnie. Zauważ, że ludzie nie hejtują, jeżeli autor w recenzji napisze krytycznie co mu się nie podoba, natomiast oceni grę sprawiedliwie. Problem zazwyczaj jest ocena końcowa i o nią tu chodzi. Dziwne wywody i szukanie minusów na siłę zazwyczaj broni się samo i społeczność po prostu uznaje autora (lub jego tekst) za niepoważnego.
      Pozdrawiam.

    • Meretycz

      Ocena w recenzji jest oceną produktu z punktu widzenia oceniającego. Na prawdę dziwi Cię, że jest subiektywna? A jaka inna ma być?

    • NintendoFan

      Naprawdę dziwi mnie to. Powinna brać również pod uwagę inne opinie, a nie zależeć od dzisiejszego widzimisię czy humoru autora.
      Pozdrawiam!

    • Meretycz

      A to niby czemu? Nie lubię kaszanki, ale dam mocne 9 bo sąsiad się nią zajada? Niech sąsiad da 9 czy nawet 10, ja daję 3, Ktoś o podobnym guście co ja będzie się sugerował moją 3 a ktoś o guście sąsiada będzie się sugerował jego 10. Po to jest system ocen końcowych.

    • NintendoFan

      Okay, pewnie, że możesz tak zrobić. Aczkolwiek jeżeli robisz to w przestrzeni publicznej, to musisz liczyć się z konsekwencjami, że Twoje skrajne opinie mogą się komuś nie spodobać. Jeżeli wyjdziesz z kościoła i krzykniesz „Słaba ta msza i ksiądz dzisiaj przynudzał, daję jej 2/10”, to nie powinno Cię dziwić, że dostaniesz w głowę od jakiejś babci czy staruszka. Podobnie jest w Internecie.
      Pozdrawiam.

    • Meretycz

      A to on napisał recenzje na swoim portalu czy na stronie głównej Nintendo i nie dało się włączyć gry bez przeczytania jego tekstu?

    • NintendoFan

      Obawiam się, że gdyby nie dało się włączyć gry bez przeczytania jego tekstu, to byłby jeszcze dotkliwiej potraktowany. Nie pisał do szuflady. Pisał na swoim profesjonalnym portalu, który utrzymuje dzięki Patreonowi, czyli dzięki swoim fanom. I umówmy się, że gdyby był osobą anonimową, to wcale by nie było o nim tak głośno. Dobrze wiedział, że jest osobą wpływową i wykorzystał swoją pozycję do tego, żeby narobić szumu. Nawet Facebook poucza ludzi, żeby być rozważnym co publikuje się w Internecie. Nie wierzę, że bloger nie był tego świadomy. Pewnie i tak wyjdzie mu to na dobre i dzięki temu jego zyski pomnożą się kilkukrotnie. Tak działa internet! :)
      Pozdrawiam!

    • Meretycz

      Czyli Twój przykład wyżej można sobie w dupę wsadzić. Bo to by wyglądało tak: po mszy ludzie idą do mnie do domu i pytają mnie co myślę o dzisiejszej mszy a po usłyszeniu odpowiedzi rzucają się na mnie. Ty to na prawdę pochwalasz? Bo jak dla mnie to bandytyzm.

    • NintendoFan

      Nie martw się. Lud nie jest znowu taki głupi. Nikt przy zdrowych zmysłach tak nie postąpi. Jeżeli są środki, które nie krzywdzą zbytnio delikwenta, to są nadużywane. Natomiast, jeżeli faktycznie można komuś wyrządzić krzywdę fizyczną, to taka osoba dwa razy pomyśli zanim zrobi komuś krzywdę. Internet rządzi się swoimi prawami i trzeba być tego świadomym. Idziesz na wojnę z grupą społeczną, to wojna Cię nie ominie. Kolega Ksawery nawet potwierdził, że autor tej recenzji już wcześniej prowokował fanów:
      http://antyweb.pl/sterling-zelda-recenzja/#comment-3205429703
      Pozdrawiam.

    • Meretycz

      Czyli trzeba wprowadzić 100% cenzury internetu. W ochronie… wolności do posiadania innego prawa niż lud.

    • NintendoFan

      Jak dla mnie to państwo i organizacje w ogóle nie powinny ingerować w sprawy obywateli. Żadna cenzura Internetu nie wchodzi w grę, tylko przestrzeganie ogólnie przyjętych norm społecznych i zasad funkcjonowania grup społecznych. Jeżeli znasz te zasady i wiesz w jaki sposób bezpiecznie możesz wygłaszać swoje zdanie na temat gier, to na pewno nic przykrego Cię nie spotka. Jeżeli stajesz się kontrowersyjny na siłę, to musisz liczyć się z konsekwencjami. Ludzie powinni trzymać się razem.
      Pozdrawiam i kończę, bo powoli robi się z tego offtop.

    • Meretycz

      Od tego jest państwo. Trzymać się razem a jak z kimś się nie zgadzamy to zatłuc? Rany….

    • Alot

      Powyższy komentarz traktuję jako podpuchę i tani trolling.

    • xaxa

      nie lubisz kaszanki, nie jadasz ją bo jadasz lepsze potrawy jako Polak, który jak zobaczy coś u sąsiada przez okno, zaraz musi być lepszy! Ale polecasz to innym dla świętego spokoju, kiwając głową.

    • Meretycz

      Że tak zapytam: co Ty pierdolisz? Bo rozumiem słowa, ale nie rozumiem sensu.

    • dawidt

      Ocena w recenzji jest subiektywna, tak jak subiektywna jest sama recenzja. Jeśli zliczysz średnią ocen, to powstanie jakaś obiektywna ocena gry i pojedyncza recenzja tego nie zmieni.
      Na pewno zdarzyło Ci się mieć odrębne zdanie na temat gry, filmu, książki. Czy fakt, że większość twierdzi inaczej, ma odbierać Ci prawo do własnego zdania? Sam jestem kinomanem i często oceniając film staram się na niego patrzeć w szerszym kontekście. Często nie zgadzam się z ocenami innych, ale to tyle – nie przypisuje sobie prawa do jedynej słusznej oceny. Rozumiem, że ludzie mogą mieć różne odczucia na temat tego samego filmu.

    • NintendoFan

      Masz rację. Ale gdy mam zamiar wypowiedzieć jakąś kontrowersyjną opinię, to nie robię tego w miejscu, gdzie jestem narażony, żeby oberwać po głowie, tylko dbam o swoje bezpieczeństwo. Jeżeli chcę wypowiedzieć komuś wojnę, to przygotowuję się do wojny. Jeżeli chcę komuś przekazać przyjacielską radę, to wybieram do tego kanały komunikacyjne, które nie narażą mnie na przykrości. Bądźmy szczerzy, Internet to nie zawsze klub dyskusyjny (choć można tworzyć zamknięte grupy i selekcjonować ich członków) i będąc wpływowym blogerem narażasz się swojej społeczności, to musisz być przygotowany na problemy. No, chyba, że chcesz zapewnić sobie darmową reklamę.
      Pozdrawiam!

    • xaxa

      recenzent, który nie gra w fife idzie ją zrecenzować.
      to też jego prywatna i osobista recenzja oraz odczucia.

    • xaaxa

      tak jak i obektywne media, gazety, Tv :):):)

    • tyle

      Ty prymitywny dzieciaku naprawdę nic nie rozumiesz.

    • NintendoFan

      Wybacz drogi kolego, ale to nie ja rzucam tutaj inwektywami. To była kulturalna dyskusja, więc proszę o dostosowanie się do poziomu. Twój komentarz nie wnosi tu nic i myślę, że czytający mogą równie dobrze odnieść go do Ciebie.
      Mimo wszystko pozdrawiam.

    • QWERTY

      7/10 to dobra ocena. Dodatkowo ma drobne niedociągnięcia techniczne i nie każdy lubi zeldę więc ocena mogła być niższa. Na GTV V było bardzo duże hype większe niż na zeldę , dodatkowo było bardzo dobre więc i ocena było dobra. I mam nadzieje że kiedyś coś podobnego cie spotka bo ocena gry/produktu itp. jest zależna od człowieka i jego preferencji i np. mocno krytykowany No Mam Skyb też miał rzadko ale jednak pozytywne oceny I zmień nick z NintendoFan na NintendnoFanboy

    • NintendoFanboy

      Ktoś w końcu musi walczyć w kraju nad Wisłą o dobre miano wielkiego N. :) Będąc graczem z trochę ponad trzydziestoletnim stażem po gry z oceną 7/10 sięgam niechętnie, ponieważ są to przeciętniaki. W dzisiejszych czasach gracze interesują się grami powyżej 8/10, bo raczej szkoda im czasu na te gorsze tytuły, ew. sięgają po nie, gdy są tanie. Zelda ani nie jest gorszym tytułem, ani tym bardziej tania (gdybym nie pracował w życiu bym sobie nie pozwolił na kupno konsoli, która jak na razie ma na koncie jedną grę!). Ba, jest drogo, ale za to gra warta swojej ceny, więc należy do niej zachęcać wszystkich niezdecydowanych. A robiąc czarny PR tylko odstraszamy i potencjalnych fanów, i Nintendo z Polski. Jak dla mnie Zelda nie zasługuje na ocenę poniżej 8,5/10 (na 10/10 też nie, ale to już inna historia). Jeżeli krucjatą nawrócimy zbłąkane dusze na drogę prawdy, to podpisuję się pod taką inicjatywą obiema rękami i nogami.
      Pozdrawiam serdecznie!

    • Paweu Ważęha

      „Ktoś w końcu musi walczyć w kraju nad Wisłą o dobre miano wielkiego N”

      Jeżeli tym kimś ma być taki zjeb jak ty, to nie wróżę im dobrej przyszłości ;)

    • Feniks06

      Recenzja nie jest, nie była o nigdy nie będzie obiektywna. Tak ciężko to zrozumieć?

      Potrafisz to zrobić lepiej? Proszę… Wykaz się… Wyjaśnij mi obiektywnie że kolor żółty jest ładniejszy niż niebieski.

  • zeb

    Wystarczy wejść na jakiekolwiek forum. W Internecie dawno już nie ma żadnych granic. W Polsce jest jeszcze gorzej. Oprócz obelg i inwektyw dochodzi totalny prymitywizm komentujących. W zdecydowanej większości czym więcej bluzgów, tym język prymitywniejszy, pozbawiony znajomości nawet jego podstaw. Rządzący podżegają nawet do tego języka nie mając przy tym żadnych moralnych oporów. Tego już nie można cofnąć. Rodzaj ludzki skazany jest na zagładę.

    • Szymon Pieprzyk

      następna kolejka polityków właściwie nie musi robić nic żeby zdobyć poparcie (pomijam tych, który łykną każdy populizm). poziom jest tak niski, że wystarczy być „normalnym”.

  • maniek122112

    Przecież ta Zelda to szajs jakich mało.

  • oddidj

    Nie obchodzą mnie oceny gier recenzji nie czytam od dawna bo i po co?

    • Z recenzji sprzętu audio można się chociaż pośmiać (highfidelity.pl), a co mamy z recenzji gier?

    • milky

      komentarze pod nimi

  • Ksawery Karwacki

    Oczywiście, że nie popieram mowy nienawiści, ale Jim od jakeigoś czasu idzie z ofensywą na fanów N, choćby takimi materiałami: https://www.youtube.com/watch?v=OA8xrgLqQZ8

    Nie oszukujmy się facet nawołuje do piractwa, można więc śmiało uważać, że recenzja też ma po prostu „triggerować” fanów i jak widać cel osiągnął. Podobnie jak recenzje użytkowników na metacriticu, którzy wystawiają 1/10, bo gry nie ma na PS4.

    • NintendoFan

      Gość robi sobie reklamę tanim kosztem, a ludzie mu jeszcze współczują i bronią go jakby spalili mu wioskę i zgwałcili mu siostrę. Poszedł z fanami na wojnę, to ma za swoje. Lud go osądził, a on pewnie się cieszy, że stał się sławny i może więcej ludzi z litości dla pokrzywdzonego zasubskrybuje go na patreonie. Trochę to smutne.
      Pozdrawiam trzeźwo-myślącego kolegę!

    • Meretycz

      W średniowieczu to byś pewnie pierwszy ogień pod stosy podkładał.

    • NintendoFan

      Nie zaprzeczę, nie potwierdzam. :D

  • Łukasz handzlik

    Internet stał się masówką i to widać na każdym kroku. Zalew szamba jest przeogromny. Ludzie piszą bez żadnej refleksji, zastanowienia, weryfikacji. Komentarze na portalach typu Wp czy Onet to jeden wielki syf, 0 szans na merytoryczną dyskusję.

  • Mateusz Mikołaj Łucyk

    Tylko wiecie, że na Twitterze Jima widnieje już, kto jest odpowiedzialny za DDoS? I to był Phantom Squad…

  • Adrian Nyszko

    Mnie też nieraz jakaś super wysoko oceniana, przehajpowana gra odrzuciła po paru minutach

  • Subiektywnie-obiektywny

    Nei dziwie im aie ani trochę… kazdy, kto takiej grze dal powyżej 4/10 powinien spptka2c taki los…

  • Nie wiem jakie statystyki wejsc ma na codzien jego stronka, ale ów DDoS byc moze to zwykly wzrost zainteresowania tekstem …

  • Piotr Sęndrowski

    Ocena 7/1/0 ? Mały błąd w nagłówku chyba.