50

Statek Dragon po miesiącu wrócił na Ziemię. Co przywiózł z ISS?

Praca w SpaceX i NASA wre - co kilka dni pojawiają się doniesienia o większym wydarzeniu, miniony weekend przycniósł wieści o lądowaniu, a właściwie o wodowaniu, statku Dragon. Po miesiącu cumowania przy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, pojazd powrócił na Ziemię m.in. z próbkami z ISS.

Dragon opuścił ISS wczoraj i po kilku godzinach znalazł się w wodzie u wybrzeży Kalifornii. Powrót przebiegał bez większych problemów – przypomnę, że miesiąc temu, gdy statek zmierzał do Stacji, wystąpiły pewne komplikacje. Najpierw start rakiety Falcon 9 odwołano na kilkanaście sekund przed odpaleniem i przeniesiono go na kolejny dzień. Potem okazało się, że opóźni się dokowanie statu:

Początkowo przewidziano cumowanie statku Dragon na środę, ale podczas zbliżania się do Stacji wystąpił błąd w systemie nawigacji, podchodzenie przerwano, by nie narazić na niebezpieczeństwo astronautów. Problem rozwiązano i ponowiono próbę, przyniosła ona spodziewane rezultaty.[źródło]

To działo się miesiąc temu, teraz SapceX i NASA informują, że Dragon bezpiecznie wrócił na Ziemię i to z ładunkiem. Prócz zużytego sprzętu na pokładzie znajdują się próbki biorące udział w eksperymentach przeprowadzanych na ISS – są wśród nich wyhodowane na orbicie komórki macierzyste. Nie brakuje materiałów, które mogą pomóc w rozwoju np. medycyny, więc naukowcom zależy na tych próbkach. Gdy SpaceX będzie przygotowywać kapsułę Dragon do kolejnego startu, NASA zajmie się otrzymanym ładunkiem – możliwe, że za te transporty trzymają kciuki jeszcze bardziej, niż za misje wysyłane w kierunku ISS.

Najważniejsze jest to, że SpaceX odniósł kolejny sukces i dopracowuje regularność startów oraz lądowań – stabilizacja firmy przyspieszy jej rozwój.

  • doogopis

    No wielka rewelacja. Od 60 lat latacie na niską orbite. I taka rewelka bo rakieta wleciała na wysokość 400km? A i to ciężko udowodnić bo kamera zawsze przestaje filmować kiedy rakieta leci w dół. A te eksperymenty na iss? Ah i Oh,kolejny sukces. Jeszcze kilka lat polatają na wysokość kilkudziesięciu kilometrów to potem od razu skolonizują czerwone światło na niebie.
    Kolejny sukces,no nie ma co! Wysłać rakiete która wpada do morza.
    https://www.youtube.com/watch?v=ac6x0TgFuUc&app=desktop
    Zero postępu od lat 60tych.