Mamy chyba do czynienia z głodem na dobre startupy. Jeden konkurs się kończy a już zaczyna się następny. Tym razem za szukanie dobrych startupów zabrała się Agora ogłaszając konkurs Startup Fest. Na chwilę obecną na stronie imprezy jest jeszcze zaślepka ale przedstawię wam ogólne założenia konkursu.
Startup Fest ma to być dwudniowy przegląd najlepszych polskich startupów. Podczas głównej imprezy zaprezentują się autorzy najciekawszych pomysłów na biznes w branży internetowej, wyłonieni przez jury na podstawie wcześniejszych zgłoszeń. Zgłoszenia na imprezę będzie można wysyłać od 1 sierpnia do 30 września 2010 a finał zaplanowany jest na 11-12 października.
Podczas Startup Fest Każdy uczestnik konkursu (ten który przejdzie eliminacje) będzie mógł skonsultować swój projekt z gronem tzw. mentorów (to dość niefortunna nazwa w moim odczuciu), składającym się z przedstawicieli różnych podmiotów z branży internetowej. Głównym punktem programu będą prezentacje uczestniczących w konkursie startupów przed zgromadzoną publicznością, jury składającym się z mentorów i inwestorami.
Konstrukcja konkursu przypomina więc nam nieco spotkanie z serii Seedcamp i moim zdaniem to dobrze. Miałem przyjemność brać udział w warszawskiej edycji seedcampu (która notabene odbywała się w budynku gazety) jako mentor i muszę przyznać, że było to bardzo ciekawe doświadczenie, mam nadzieję że również dla startupów.
Jeśli chodzi o nagrodę to dla zwycięzcy przewidziane jest 50 tysięcy złotych i kampania reklamowa o wartości 100 tysięcy złotych realizowana prawdopodobnie przez AdTaily (są to moje przypuszczenia). Nie wiem natomiast czy i jakie zwycięzca konkursu będzie miał zobowiązania wobec inwestora – chodzi mi na przykład o drobny udział w firmie, tak jak chyba ma to miejsce w przypadku zwycięzców Seecampu.
Oficjalne informacje na stronie Startup Fest mają pojawić się 15 lipca i wtedy pewnie będzie już wszystko wiadomo.
Ps. Z góry trzeba założyć, że nie jest to konkurs dla tych co chcą przed każdą rozmową na temat własnego pomysłu NDA podpisywać.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Ja bym wolał aby raz zrobili darmową konferencje, która by się przydała tysiącu firm w Polsce z branży IT/Web pt. jak tanio kupić oprogramowanie, jak ścigać ludzi za faktury :), jak dotrzeć przez internet do mieszkańców danego miasta bo co z tego ze fryzjer wyjdzie z lasu i syn mu wyklika stronkę jak hasło “fryzjer Piła” jest wpisywane 200 razy na rok, to lepiej aby z tablicą staną na rynku:)
Uważam iż łatwiej zarobić 4tys. na jednej stronie niż namówić 2tys. osób aby zapłaciło nam po 2 zł/a tak przeważnie kombinuje się z startupami/
Bo chyba oprócz Fotki i Sympatii to nikt wiecej na usługach płatnych nie zarabia.
Wiec apeluje mniej mielenie pieniędzy unijnych pt.bierzemy kesz z Unii na szukanie Startupów potem ogłaszamy konkurs i jest fajnie.
Bo 5 lat różni szukają i co? Wielkie G.
Albo niewypały pt. wysyłami list przez internet, w USA kilka takich projektów działa, ale znajdzcie mi w PL kogos kto w ostatnim roku list wysłał? Oprócz firm windykacyjnych nikt a one nie przekażą nam danych, wystarczy zrobić proste badanie rynku i zapytać się na tej Pradze 500 osób przez jeden dzien :) Choć może lepiej że młodzi cos kodują niż by mieli ćpać:)
Tak jakoś już nie mogę patrzeć na słowo STARTUP ;)
Agora nieustannie szuka nowych pomysłów (m.in. http://wyborcza.biz/mojbiznes/1,101618,8089121,Mamy_dla_was_300_tys__zl_.html). To dobrze, że poważne podmioty z branży rozglądają się za potencjalnie interesującymi projektami, ale ich twórcom nie wróżę powodzenia w starciu z takim gigantem. Mam jednak nadzieję, że się mylę!:-)
Z której części tego artykułu wnioskujesz, że Agora chce tu pozyskać jakiś pomysł? Czy może niesłusznie odebrałem Twoją wypowiedź?
informacji nie czytałem, ale wiem, że co prawda nie jest tak, że zwycięzca automatycznie otrzyma inwestora, ale jeśli projekty będą ciekawe to jak najbardziej jest taka opcja
Dobrze, że są takie inicjatywy. Im jest ich więcej tym większa szansa na cywilizowane reguły finansowania oraz większa szansa na dobranie się duetu pomysłodawca-inwestor.
AdTaily – najbardziej nieopłacalna forma reklamy. Nawet trafiając w idealnie dobrany serwis, ceny są w ogóle nie proporcjonalne do liczby wejść. 50.000 To niezła sumka na start, ale jeśli zwycięzca miał by dostać 100.000 na reklamę, to będą to pieniądze w dużej mierze wyrzucone w błoto, jeśli jedyną opcją będzie AdTaily.
Nie wiem nic, żeby ta reklama miala isc przez nas, wiec nie sadze, żeby tak mialo byc :)
Co do skuteczności… jak wrzucasz dobra kreacje na dopasowany serwis za rozsądne pieniądze to nie narzekasz, o czym świadczą dobitnie powracający klienci – choćby i na Antyweba.
Im więcej takich inicjatyw, tym lepiej. Dość powszechnie wiadomym jest, że często ludzie startujący ze start up’em potrzebują wsparcia. Im więcej takich inicjatyw, tym lepiej.
POmysłodawca ma trzy wyjścia:
1. Uzyskać finansowanie np. dzięki takim konkursom
2. Wyłożyć kasę na startup z własnej kieszeni
3. Zabrać pomysł do grobu, lub poczekać aż ktoś inny go zrealizuje
Punkty do zastanowienia dla tych, którzy mówią ” nie oddam pomysłu za darmo”
“W odniesieniu do kampanii reklamowej, warunkiem jej realizacji będzie wpłacenie przez nagrodzonych na rachunek Organizatora kwoty pieniężnej w wysokości 10% wartości kampanii reklamowej na poczet podatku dochodowego od osób fizycznych, tytułem wygranej w Konkursie.”
Czyli w praktyce dostaniemy 40 tyś zł:)
“kampanię reklamową w serwisach internetowych Organizatora”.