Tablety to urządzenia, które zdaniem niektórych są pozbawione sensu i trudno zrozumieć, dlaczego w ogóle się pojawiły. Trzeba jednak im przyznać, że do konsumpcji treści nadają się świetnie. Do bardziej ambitnych zadań gorzej, ale ostatnio zaprezentowane modele z wysokiej półki starają się walczyć z tym mitem, nawet skutecznie. Niestety segment ten nadal traci.

Stałe spadki

Przez trzeci kwartał 2017 sprzedano 40 milionów tabletów w porównaniu do 42,3 miliona w porównywalnym okresie przed rokiem, co jest już dwunastym z rzędu spadkiem. Powodów takiej sytuacji możemy zauważyć kilka. Po pierwsze wzrasta zapotrzebowanie na smartfony i pecety, więc naturalne, że ludzie decydując się na tamte produkty, nie będą dokupywali kolejnego, dublujące dostępne już tam funkcje.

Po drugie takie urządzenie powoli się starzeje. Ze względu na specyfikę ich używania, m.in. do oglądania filmów czy przeglądania Twittera, nikt nie czuje specjalnej potrzeby wymieniać go tak często, jak telefon. Muszę jednak dodać, że to ich niewątpliwa zaleta. Po trzecie na rynku zostało niewielu producentów, zatem do wyboru nie mamy szczególnie dużo interesujących modeli.

Kurczący się tort

Jednak mimo ogólnego zmniejszenia sprzedaży, prawie wszyscy czołowi producenci zanotowali nieco lepsze wyniki niż wcześniej. Wynika to z tego, że mniejsi gracze wycofali się już z tego segmentu, ponieważ nie widzieli w nim większych szans na zarobek. Peletonem prowadzi naturalnie Apple. Producent z Cupertino uzyskał wynik na poziomie 10,3 miliona, ale warto zauważyć, że oferuje same urządzenia klasy premium. Wystarczy spojrzeć na serię Pro. To właśnie ona wprowadziła powiew świeżości i spowodowała, że wiele osób zaopatrzyło się w iPada. W połączeniu z klawiaturą i rysikiem stanowi naprawdę świetne, kompletne urządzenie. Śmiem jednak wątpić, że na tyle dobre, aby zastąpić podobnie wycenione laptopy czy hybrydy.

Nieodłącznym rywalem Apple jest Samsung. Koreańczycy zajęli tym razem drugi miejsce, notując sprzedaż linii Galaxy Tab na poziomie 6 milionów, co wygląda na całkiem niezły rezultat, ale stanowi regres. Wydaje mi się, że w tym przypadku najchętniej były kupowane budżetowe modele Tab E i A. Flagowy Tab S3 to porządna tegoroczna nowość, ale nawet sama firma nie starała się go reklamować porównywalnie do akcji związanych z Galaxy S8 czy Note 8.

Cena gra rolę

Podium uzupełnia… Amazon. Tak, właśnie tej firmie udało się wskoczyć na ostatnie miejsce na podium – zważywszy na przystępne cenowo Fire Tab nie dziwię się temu ani trochę. Świetny stosunek ceny do oferowanych możliwości to klucz do sukcesu. Czołową piątkę zamykają dwaj chińscy producenci. Huawei Lenovo sprzedali po 3 miliony tabletów, chociaż spodziewam się, że ofensywa produktowa w tym segmencie pierwszego z nich przyniesie owoce dopiero w perspektywie kolejnych kwartałów.

Przed nami największy test tych coraz mniej popularnych urządzeń. Zbliża się okres świąteczny, który stanowi najlepszy czas dla producentów elektroniki użytkowej. Jeżeli kolejne miesiące zostaną zamknięte na minusie, będziemy obserwować ich powolny upadek. Zresztą obecnie znacznie więcej uwagi skupiają na sobie hybrydy – powiększone smartfony ostatecznie nie spełniły się w swojej roli.

źródło: IDC przez GSM Arena