117

Smartwatche miały być hitem. Wyniki sprzedaży pokazują, że będzie o to trudno

Od kilku lat poszukiwana jest nowa gałąź elektroniki, segment, który mógłby pociągnąć rynek, gdy sprzedaż smartfonów zacznie hamować (co już obserwujemy). Przez jakiś czas wydawało się, że taką działką będą tablety, potem pojawiły się hybrydy łączące sprzęt mobilny z pecetami, do tego biznes gadżetów ubieralnych. W nim wiodącą rolę miały odgrywać smartwatche, ale chyba niewiele z tego wyjdzie: najświeższe wyniki tego biznesu pokazują, że spawy nie wyglądają dobrze - kilka milionów urządzeń w trzy miesiące wrażenia raczej nie robi.

Sprzedaż smartwatchy spadła. Wydarzenie istotne i warte odnotowania, ponieważ do takiej sytuacji doszło po raz pierwszy. Trzeba też zauważyć, że wydarzyło się to dość szybko – przecież to młody segment IT, dopiero od paru lat można o nim mówić w miarę poważnie. Co sprawiło, że sprzedaż już spadła? Wystarczy jedno słowo: Apple.

Rynek czeka na nowego Watcha. Albo i nie czeka

Liderem tego rynku jest korporacja z Cupertino. Może i pojawiła się na nim ze sporym opóźnieniem, ale szybko rozbiła bank. O ile tak można określić zaistniałą sytuację. Apple zdobyło kilkadziesiąt procent rynku, w drugim kwartale poprzedniego roku kontrolowało ponad 2/3 biznesu. Ale w poprzednim kwartale, czyli rok po wielkim wejściu, kolorowo już nie było – sprzedaż smartwatchy tego gracza mocno spadła. Na dobrą sprawę, smartwatcha – na tym polega problem. Firma zarządzana przez Tima Cooka nie odświeżyła tego produktu, a to sprawiło, że klienci wstrzymują się z zakupem – czekają na jesień, prawdopodobnie wtedy zobaczymy nowego Watcha. Efekt jest taki, że wyniki spadły z 3,6 mln sprzedanych sztuk do 1,6 mln – różnica jest dość wyraźna.

Zastanawiam się przy tym, czy nowy Watch może mocno zmienić sytuację w drugiej połowie roku, czy klienci masowo ruszą po niego do sklepów? Co takiego Apple może zaproponować w nowszej wersji, jak ulepszy zegarek, by stał się atrakcyjny? Rozumiem, że to Apple, część klientów kupi nowy produkt, bo zazwyczaj tak robi, lecz dotychczasowe rezultaty sprzedaży pokazują, że ta grupa nie jest aż tak liczna, jak mogłoby się wydawać. Dzisiaj trudno wyobrazić sobie rozwiązanie, które byłoby tzw. czynnikiem wow, magnesem przyciągającym portfele. Apple pewnie pozostanie liderem tego rynku, lecz kolejny raz będzie musiało pogodzić się z faktem, że nie udało się mocno zdywersyfikować źródła przychodów – dominującą rolę w ich biznesie nadal odgrywa iPhone.

Sprzedaż smartwatchy innych firm to porażka

Skupiłem się na Apple, bo to lider rynku, ale warto rzucić okiem na cały biznes. Sprzedaż smartwatchy w poprzednim kwartale spadła do 3,5 mln sztuk. Pozostali producenci nie zdołali nadrobić strat korporacji z Cupertino. Co ciekawe, pozostałe firmy z wielkiej piątki poprawiły wyniki i to z solidnym stylu, o minimum 25%. Trzeba jednak zauważyć, że ich rezultaty nie są imponujące – to kilkaset tysięcy sztuk sprzedanych w kwartale. Łącznie Samsung, Lenovo, LG i Garmin sprzedały mniej niż milion inteligentnych zegarków w okresie od marca do czerwca. Mniej niż milion – to pokazuje, jak słaby jest rynek. Przepaść, jaka dzieli go od rynku smartfonów jest kolosalna. Na tym tle nawet uśmiercany przez niektórych rynek PC wygląda bardzo dobrze.

Ciekawe, jak rynek prezentowałby się, gdyby Apple nie wprowadziło do sprzedaży Watcha? Mówilibyśmy o segmencie, który w ciągu kwartału sprzedaje mniej niż 2 mln urządzeń? I wokół tego narobiono tyle szumu? O tym biznesie mówiono, że jest wielkim zagrożeniem dla rynku klastycznych zegarków, nawet tych z wyższej półki? Co prawda pisałem już, że sprzedaż tradycyjnych zegarków spada, ale podkreślałem, że nie musi to być efekt zmian technologicznych – sprzedaż smartwatchy prawdopodobnie nie wpłynęła mocno na ów biznes. A czy rynek ma szansę urosnąć w zauważalny sposób, gdyby poważnie podeszły do niego właśnie firmy produkujące tradycyjne zegarki, starzy wyjadacze z segmentu czasomierzy? Dobre pytanie. W jakimś stopniu pewnie podkręciliby wyniki, ale szaleństwa się nie spodziewam. Mogą zatem wyjść z założenia, że gra nie jest warta świeczki. Interes z kopyta raczej nie ruszy…

  • zenek73

    Mi osobiście nawet na chwile nie pojawiła się myśl „Kupię sobie smartwatcha!” Podstawowy powód to że uwielbiam zegarki mechaniczne, nawet taki ruski sikor z rynku stoi u mnie wyżej niż Apple Watch. Pewnie taki zegarek pożyje 3-4 lata i do kosza. Mechanik można przekazać synowi. Drugi powód to po prostu żałosny czas pracy takiego ustrojstwa. Mam i G-Shocka i nawet nie myślę o baterii. Wymiana po ok. 10 latach. Oczywiście, że funkcjonalność bardzo ograniczona, ale kolejne urządzenie ładowane codziennie, czy nawet co drugi dzień to już przegięcie. Jak już uporają się technologią zasilania, to pozostaje jeszcze coś co jest już sprawą indywidualną, ale trudno powiedzieć o większości smartwatchy że wyglądają elegancko. Większość wygląda jak jakieś plastikowe zabawki. Smartwatche na pewno w pewnym momencie zawojują rynek ale nie dziś i nie jutro. A zegarki mechaniczne przetrwają i tą modę :)

    • galtom

      Ja tam swój laduje raz na tydzień (jeśli nie mam czasu na treningi). A długo nie nosiłem zegarka (co nie znaczy ze nie mam mechnicznych w szufladzie). Teraz odwrotnie, zegarek mam ciagle na sobie.

    • Marx

      zegarek musi spełniać dwie funkcje: działać długo bezobsługowo (ładowanie co tydzień może być) i być ładny, bo to biżuteria. Dlatego oblecha Apple watcha kupują tylko najwięksi fani bez poczucia estetyki. Podobnie paskudny jest Pebble.
      Da się zrobić ładnego smartwacha, o czym świadczą modele Garmina czy LG.
      Póki co jesteśmy na etapie: zegarek może być ładny, tani, długo trzymać na baterii – przy czym wybrać możesz tylko dwie cechy z powyższej listy. Może Xiaomi w końcu zrobi jakiś zegarek, to pokaże że się da.

      Moim zdaniem biznes zegarkowy jest jeszcze mocno w powijakach. Wciąż producenci (zegarków i systemów) zastanawiają się, do czego smartwatch ma służyć. Moim zdaniem powinien być dopełnieniem telefonu, czyli nie dublować wszystkich jego funkcji, ale musi też być w stanie działać samodzielnie w sensowny sposób.

    • galtom

      Co do tego, ze jestesm na poczatku nie ma dyskusji. To jasne, ze za 5 lat beda lepsze. Pamietam pierwsze „laptopy” wielkosci sporej walizki. Tyle, ze mnie funkcje i mozliwosci juz wystarczaja i sa pomocne na codzien. Zatem nie bede czekal kolejne 5 lat.

    • Marx

      ależ nikt ci nie każe, ktoś musi sponsorować rozwój :)

      dziwi mnie tylko, że producentom słabo ten rozwój wychodzi:
      – paskudne kształty i wygląd, ciężkie i cegłowate
      – słabe baterie wymagające ładowania nawet codziennie
      – nie działa bez telefonu
      – niestandardowe platformy (np. Tizen)
      – problemy z wydajnością
      – czarna tarcza przez większość czasu
      – słabe oprogramowanie, np platforma Fit w Google wciąż jest pełna błędów,a dopiero w wersji 2.0 daje jakieś nadzieje na przyszłość
      – brak wodoodporności
      – słaba konfigurowalność tarcz (apple watch ma to chyba dopiero w najnowszej wersji)
      – ubogie sterowanie głosowe lub jego brak

      Szkoda też że np Google nie potrafi wykorzystać pełnego potencjału smartwatcha w powiązaniu z innymi urządzeniami. Np, jakim fajnym sterownikiem byłby taki zegarek przy użyciu gogli VR?

      Czemu nie ma elastycznej baterii w pasku zegarka? Dodatkowo pasek mógłby być ogniwem fotowoltaicznym (perowskity)

    • galtom

      Mnie nie dziwi, ze idie jak idzie. Widac po wszystkich urządzeniach jak spore mamy obecnie ograniczenia. A dochodzą jeszcze kwestwie bezpieczeństwa, gwarancji, itd…

      Nie ze wszystkim tez mogę się zgodzić…

      – paskudne kształty i wygląd, ciężkie i cegłowate
      Kwestia gustu a o tych dyskusja raczej nie ma sensu

      – słabe baterie wymagające ładowania nawet codziennie
      To znow zarzut bez sesnu bo sa i kontsrukcje, które tego nie wymagają.Rownie dobrze możesz napisac, ze auta sa do dupy bo pala nawet 100l / 100km

      – nie działa bez telefonu
      Tzn? W jakim zakresie? Mój działa bez telefonu tylko nie dostaje powiadomien z telefonu ale to chyba oczywiste.
      Rownie dobrze mogę go sparować z laptopem czy tabletem albo mieć pretensje ze bez nich nie działa.
      Nie interesuje mnie zegarek który wymaga kolejne karty sim albo będzie calkiem niezależnym urządzeniem – nie ma takiej potrzeby. Z poziomu tej wielkości ekranu przy obecnych interfejsach i tak nie wiele da się zrobić. Podobnie jak majac telefon i laptopa wole pracować na laptopie a nie telefonie.

      – niestandardowe platformy (np. Tizen)
      A co w nich zlego? Moja tez jest niestandardowa – minusow jakos nie widze.

      – problemy z wydajnością
      ??? Tzn? Mój do tego do czego został stworzony robi… ale rozumiem, ze chcialbys jakes duże obliczenia na nim wykonywać? :-)
      – czarna tarcza przez większość czasu
      Znow.. kwestia gustu… z tym ze mój wyswietla informacje na ekranie (czasm data, ktoki, itd.) non stop – jak normalny zegarek.

      – słabe oprogramowanie, np platforma Fit w Google wciąż jest pełna błędów,a dopiero w wersji 2.0 daje jakieś nadzieje na przyszłość
      Sa inne, z GF nie korzystałem.

      – brak wodoodporności
      Bzdura!!!!!!!!!!! Mój jest wodoszczelny do 50m wiec z olbzymim zapasem na basenie.

      – słaba konfigurowalność tarcz (apple watch ma to chyba dopiero w najnowszej wersji)
      Znow… mnie tego nie brak.. znalazłem jedna która mi odpowiada całej reszty nawet nie sprawdzałem.

      – ubogie sterowanie głosowe lub jego brak
      U mnie brak… ale rozumiem , ze to w zegarku jest opcja „must have” i zakładam, ze ze swoim PC i telefonem gadasz non stop? :-)

    • Marx

      to co napisałem dotyczy większości zegarków, są takie, które nie posiadają wszystkich w/w wad. Odniosę się tylko do kilku:
      – niestandardowa platforma – mocno ogranicza niezależne aplikacje, wiadomo że standard to standard. Wiadomo jak kończą się takie wynalazki jak Tizen w telefonach, ciekawe jak długo Sony będzie wspierać swoje Smartwatche 1 i 2 po wydaniu trójki na Wear?
      – powolność – nie jest tajemnicą że zegarki Android Wear czy Apple Watch lagują. Są takie co nie lagują, ale … nie są na standardowej platformie :)

      – niezależne działanie – nie wyobrażam sobie, aby po wyłączeniu telefonu zegarek przestał pracować albo tracił 90% funkcjonalności. To że znalazłeś taki, który nie ma z tym problemu nie oznacza, że większość smartwatchy tego problemu nie ma
      – wygląd – są ładne smartwache na rynku, pewnie taki masz, ale cała reszta to po prostu dramat. Przypominają zegarki z 7 melodiami na komunię sprzed 30 lat
      – słaba bateria – to po prostu fakt. Zwykły zegarek na baterii działa rok albo i dłużej. Wiadomo że smartwach to zupełnie inna liga, ale ładowanie codziennie…?

  • Rav-X

    Ja tam uwielbiam swój zegarek Casio G-Shock, nieraz nawet lubię poprzeglądać oferty Casio i innych producentów klasycznych zegarków bo są piękne i kultowe. Nie wziął mnie bum na „smarkwatch’e” i jakoś w przyszłości nie wyobrażam sobie żebym chciał kupić takie urządzenie. Tak jak mówiłem, że tablety zdechną szybciej niż PC które rzekomo miały wykończyć, tak smartwatch’e nie zepchną klasycznych zegarków w czeluść. Chociaż przyznam, że przydatność smartwatch’y wydaje się mieć większy sens, zwłaszcza dla ludzi aktywnych, niż jakiś tam tablet. Zobaczymy z czasem co z tego będzie, a może być tak, że smartfony wyewoluują i wylądują na ręce.

    • galtom

      Dokladnie tak, te dla ludzi aktywnych pozostaną nisza ale zniknąć nie znikna. Tu Garmin może na razie spac spokojnie.

    • Roman syn Ryżu

      Darek?

    • Rav-X

      Nie.

  • rr

    Cóż, większość smartwatchy, które widziałem była dla mnie po prostu brzydka. Zdjęcia od producenta robią jeszcze w miarę dobre wrażenie, za to na żywo nic dobrego. No i dotąd nie czułem jeszcze potrzeby posiadania na ręce urządzenia, które będzie robić coś więcej niż pokazywać czas. Znajdzie się więcej takich osób i już mamy wytłumaczenie takich wyników biznesowych.

  • Jan Myszkier

    Smartwatche nie są pod żadnym pozorem atrakcyjne, ot co. Mają – powiedzmy sobie to wprost – żenujący czas pracy na baterii. I to jest głównym powodem dla którego sporo ludzi NIE porzuci zegarków zwykłych na rzecz bardziej funkcjonalnych smartwatchy. Nikt o zdrowych zmysłach i szacunku do ciężko zarobionych pieniędzy (dlatego pomijam klientów Apple – wybaczcie) nie kupi urządzenia na którym nie może polegać. Jeśli smartwartch zacznie wytrzymywać tyle co mój normalny zegarek, wtedy zamieniam bez pytania. Naprawde jest dla mnie totalnie niezrozumiałe dlaczego wszyscy pakują mocniejsze procesory, kiedy większośc z nas chce tak naprawde LEPSZEGO CZASU PRACY.

    • gom1

      Czas pracy nie jest kluczowym problemem. Przecież i tak swoje smartfony podłączamy do ładowania na noc, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby obok podpiąć „zegarek” – chyba, że ktoś się bawi w monitorowanie snu czy używa SW jako budzika.
      IMHO większy problem to cena: ekran do powiadomień o powiadomieniach za 1kPLN? No bez jaj. Natomiast najważniejszy problem to „potrzeba”. Już zakup tabletu trzeba nieźle uzasadnić, a co dopiero przy SW. Większość ludzi zupełnie nie czuje potrzeby posiadania inteligentnego zegarka.

    • galtom

      No… troche po bandzie poszedles. Sa SW i SW. Mój np. przydaje mi się nie tyle do mierzenia codziennej aktywności (choc jest to jakiś dodatkow bodiec, żeby się jednak ruszyc) ale glownie do monitorowania treningow na amatorskim poziomie. Do tego, by w czasie biegania np. latwo zmienić sciezke SPotify bez potrzeby wyciągania telefonu, czy np do liczenia głupich dlugosci przplynietych basenow, co jednak bywa nużące… teraz plynac mogę sobie spokojnie zapotic się wmyslach a nie skupic na numerze dlugosci.

    • gom1

      Nie mylmy pojęć. Co innego SW, co innego zegarek sportowy.

    • galtom

      A jedno wyklucza drugie? Co to zatem jest SW?

    • gom1

      A jedno wyklucza drugie?

      Oczywiście, że nie. Bo w końcu każde z tych urządzeń jest na swój sposób „smart”.

      Co to zatem jest SW?

      To taki „zegarek”, w którym funkcje sportowe nie są jego najważniejszym elementem.

    • galtom

      A jak wazy się czy sa najważniejsze czy nie? Kazdemu wg potrzeb chyba… nie sadzisz?
      Ja mam i funkcje sportowe i funkcje smart (maile, sms, FB, Twitter,itd…)
      I nie musze go ladowac co dzień czy co dwa.Jesli mniej trenuje z GPS to i tydzień spokojnie oblatuje przy ciaglym działaniu BT do funkcji smart i ciaglym działaniu czujnika HR.
      Ale mój pierwszy post był bardziej do autora glownego komentarza niż do ciebie – zanujacy czas pracy na baterii.
      Tu bardziej jednak bym się czepial (nadal) smartphoneow niż zegarkow.
      Generalnie wszystkie urządzenia na proad cierpia z powodu braku (specjalnego) postępu w zakresie baterii – i nie ważne czy to telefon, auto czy zegarek.

    • gom1

      A jak wazy się czy sa najważniejsze czy nie? Kazdemu wg potrzeb chyba… nie sadzisz?

      Jak ktoś chce nosić 310XT do garnituru i dyskretnie sprawdzać na nim powiadomienia na firmowych „nasiadówkach”, to przecież mu nie zabronię ;-)

    • galtom

      A dlaczego mialbys zabraniać? Rozbi ci roznice czy zerka na Casio, Garmina czy Rolexa?

    • gom1

      Zakładając garnitur, zegarek sportowy zostawię w domu. Zaraz obok trampek i koszulki polo.

    • galtom

      Nie pytałem co gdzie i obok czego zostawisz, tylko dlaczego mialbys zabraniać? Poza tym spotkanie w ciągu dnia w firmie a wieczor w smokingu to jednak zupełnie inny rodzaj formalności. Jeśli zegarek nie musi być czescia biżuterii to nie widze problemu… innymi slowy jak długo spinki do koszuli nie sa konieczne to i zegarek poze być dowolny.

    • zakius

      a ja zakładając garnitur… nie czekaj, jak dobrze pójdzie to nawet do trumny mnie w nim nie wsadzą, bo sobie nie życzę

    • zakius

      telefon podłączyć co noc to nie problem
      gorzej z zegarkiem, który niby ma monitorować nasz sen…

    • galtom

      Mój laduje się w +/- godzine.
      A ze i tak codziennie spędzam czas przy biurku z laptopem, to podpiecie go przy okazji raz czy dwa w tyg w tym czasie nie stanowi problemu.

    • to prawda, ludzie kupują SW w celach sportowych, ale przecież na rynku od lat są świetne i sprawdzone zegarki z mierzeniem pulsu, GPSem, kroków itd. – SW chciały przejąć tą część rynku i okazały się kompletną klapą

    • galtom

      Czy ja wiem…
      Funkcje smart sa przydatne i miedzy innymi dlatego zegarek sportowy kupiłem dopiero teraz, bo wcześniejsze ich nie miały a kosztowaly dużo więcej.
      Terazm oba swiaty za polowe tego co w zeszłym roku.
      Patrzac tez na zainteresowanie takimi produktami na blogach bardziej specjalistycznych (np. dcrainmaker) smiem twierdzic, ze dla wielu ta nisza dopiero się otwiera.

    • funkcje sportowe np. w apple watch są śmiechu warte, gdy się je porówna np. z zegarkami sportowymi tomtoma

    • galtom

      To fakt, (miedzy innymi) dlatego nie mam Apple Watcha :-) + u Apple spada a u reszty powolutku rosnie.

    • zakius

      zakup tabletu łatwiej uzasadnić niż phabletu
      a popatrz co się lepiej sprzedaje
      nie próbuj znaleźć w tym logiki, bo jej po prostu nie ma

  • Sebastian Florek

    Wszystkie smart zegarki mają jedną wielką wadę, wysoką cenę. Klient w „ciemno” nie wyda ponad 500 zł na produkt do którego nie jest nawet przekonany. Zostawi zegarek mechaniczny na ręce. Gnioty które udają smart urządzenia też nie są tanie. Pierwszy kontakt z „gniotem” i nie chce się już „topić” większych pieniędzy w coś co może będzie lepsze..

    • galtom

      Nikt nie kaze kupować w ciemno. Ja poczytałem recenzje, kupiłem i nie jestem rozczarowany, wręcz przeciwnie.

    • Sebastian Florek

      Recenzje, owszem dają jakiś pogląd, nikt mi jednak nie zagwarantuje, nawet producent, że watch będzie współpracować z np posiadanym smartfonem. Pułap cenowy stał się barierą. I uważam że to główna przyczyna słabego rozwoju tego segmentu.

    • galtom

      Mylisz się. Wyswietl jakiś model Garmina i masz tam pelna liste telefonow z którymi na pewno wspolpracuje.
      A co do cen to ida w dol. Zegarek z takimi funkcjami jak mój jeszcze rok temu oscylowal w okolicy 2500 zl. W tym roku możesz już wybierac w poziomie 850 -1200 zl. Bez przesady.

      Dodam, ze dla wielu zegarek będzie wlasnie sprzętem dominującym i tak jak ja wymienia smartfona (bo to większej roznicy nie robi) wlasnie po to by mieć taki a nie inny SW, z takimi funkcjami, które sa im przydatne.

    • Sebastian Florek

      Garmin to nie jedyny producent. Twoja metoda słabo działa na produkty od Mykronoz dla przykładu. W recenzjach pięknie idealnie, problemy niby opisane. I tak nie oddaje to „nieprzyjemności” przy używaniu. Opisy na temat z czym działa a z czym nie, też są najczęściej nieaktualne albo niepełne. O dziwo opaskę Mykronoza udało mi się aktywować w Windows 10 mobile. Resztę działania przemilczę :D

    • galtom

      Ale czy ktoś kaze kupować produkty Mykronoz??? Ja kupiłem to co ma wsparcie i producenta i spolecznosci. Nic co o swoim zegarku wcześniej nie przeczytałem nie okazalo się być kłamstwem.
      Co więcej, wsparcie Garmina w PL okazało się na Europejskim poziomie, bo gdy w jednym momencie (w sumie nie jakos istotnm ale…) zegarek zaczal się resetować to Garmin bez gadania wymienil go na nowy egzemplarz wolny od problemu.
      Dodam, ze zegarek z Lumia 640 tez dzialal bez większych (drobne byly ale tez telefonu nie ma na razie na liscie wspieranych modeli) problemów. A obecnie spokojnie wsplolpracuje z Z5 – 950 odpadla jako nastepca z powodu braku (na razie) aplikacji, która musze mieć z powodow sluzbowych.

    • Sebastian Florek

      Cena i aplikacje dla Windows i Windows 10. To mnie skusiło. :D Sprawdzam w ten sposób czy mnie się będzie po jakimś czasie chciało wydać może trochę więcej pieniędzy na coś bardziej rozbudowanego.

    • galtom

      Dla mnie to był tez powod zakupu Garmina. Garmin Connect mam teraz w laptopie, telefonie, tablecie. I jak się pojawi cos ciekawego z W10 na zamianke za Z5 to zegarek dalej będzie sobie dzialac.

    • Dokładnie , uważam że ceny są za wysokie ewidentnie i żerowanie na naiwnych co dla szpanu to łykną
      To nie smartfon czy tablet lub 2w1 aby płacić więcej niż max 300 zł.

  • mkp

    A mnie się dalej „marzy” urządzenie pokroju Nokii Morph, które bez trudu mogłoby zastąpić 3-4 urządzenia (smartband/watch, smartfon i tablet)… ;)
    Szkoda tylko, że byłoby ono pewnie zbyt drogie dla zwykłego klienta lub nieopłacalne dla producenta, właśnie że względu na w/w zaletę/wadę, czyli zastępstwo kilku urządzeń.

  • Piotr Potulski

    Jako gadżet – nawet bym kupił, jakieś tam notyfikacje, inne pierdoły – uzasadnienie bym sobie znalazł. Dla mnie jest tylko jedna naprawdę istotna wada tego sprzętu – kolejna zabawka wymagająca ładowania, każdego dnia. Dla mnie zegarek ma być bezobsługowy i tyle – na ręku mam g-shock, ładowanie solarne, czas ustawia się radiowo, wodoszczelność pozwalająca nie pamiętać o zdejmowaniu.

    • galtom

      Sa już SW, które dzialaja i tydzień…

    • To wszystko teoretyczne dane producenta a realnie to 3 dni
      Tak czy siak to nadal za mało aby kupić co potwierdza klient i kiepska sprzedaż tych gadżetów jest bo ceny z księżyca

    • galtom

      Acha… zatem mnie się wydaje, ze laduje swój zegarek co 5-7 dni? :-) Jak to jest wiedzieć zawsze wszystko lepiej i robic z siebie…?
      Nie za mało, bo ludzie kupuja co zresztą potwierdzają rosnące slupki sprzedaży (Garminowi jakos nie spadlo). A ze to zawsze będzie nisza a nie produkt jak lodowka czy TV to inna sprawa.

    • Do tego co piszą trolle w necie i trollują ten shit to podchodzę w 90% z rezerwą dystansem bo co kolesie pitolą to się potem okazuje bublem i baki zmyślane z Marsa tak jak smartfony za zeta budżetowe czy inne śmiecie za 1000 zł. im trzymają 3-5 dni i gówno prawda
      ps.
      W przypadku zegarka wszystko zależy od ilości synch. inf. u mnie by zdechła bateria już po 8 godzinach gdybym często dotykał zegarek i zerkał co przyszło

    • Piotr Skonieczny

      No niestety, zależy tak jak mówisz od używania. Ja bym smartwatcha musiał ładować codziennie a jedną z funkcji, która mnie przekonuje jest między innymi budzik(wibracje – mam małe dziecko). I teraz wybieraj… albo budzik w nocy i o 15:00 SW padnie, albo cały dzień i nie mam budzika… Żeby to kosztowało max… 800 zł i trzymało 30 dni mając funkcje Android Wear to bym może kupił. Ale na razie nie.

      A co do smartfonów za „zeta” tak samo jak kto używa. Ja LG G2 czy Moto X Play w 8 godzin potrafię zajechać nie grając w gry. A moja teściowa Galaxy J5 ładuje co 5 dni… także w komentarze ludzi co do tego ile trzyma im smartfon zawsze dzielę minimum na pół ;-)

    • galtom

      Nie tylko Android Wear jest na rynku… Mnie osobiście Garmin w zakresie możliwości urzadzen bardziej pasuje – chc do zegarka gadac nie mogę… ale tez nie specjalnie mam potrzebe.

    • Piotr Skonieczny

      Ale tylko Android Wear mi odpowiada :-) jeżeli miałbym kupić smartwatch to dla takich rzeczy jak:
      – budzik z wibracjami
      – informacja kto dzwoni (nie muszę rozmawiać przez zegarek)
      – powiadomienia z sms, Google Keep, kalendarza,

      Poza tym minimum tydzień na baterii, wodoszczelność i normalny wygląd klasycznego zegarka – z wyglądem akurat powoli idą w dobrym kierunku.

    • galtom

      Wszystkie ww. funkcje mam w swoim Garminie. I nie ma znaczenia z jakim systemem masz telefon. Jeśli telefon dostaje powiadomienie a ty wcześniej dodales ten program do listy tych, z których zegarek ma powiadomienia dostawac, to je dostaniesz.
      Z tm min. tydzień na baterii będzie kłopot. Ale nie ma co drzec szat.
      Nie jest to dla mnie uciążliwe by co 5 – 7 dni zegarek na godzine podlaczyc do pradu.

    • Piotr Skonieczny

      O no to, super. Nie wiedziałem. A jaki dokładnie model masz? Chętnie sprawdzę sobie.

    • galtom

      Vivoactive HR. Tu masz linki do pelnej recenzji i z dziś do małego porównania:

      http://www.dcrainmaker.com/2016/05/garmin-vivoactivehr-review.html

      http://winsupersite.com/microsoft-band/microsoft-band-2-versus-garmin-vivoactive-hr
      A jakbys miał jakies pytania to daj znac, jeśli będę wiedział to odpowiem. BTW: na stronie produktowej Garmina jest info z jakimi telefonami wspolpracuje na pewno.

    • gom1

      To jeszcze obczaj Pebble Time. W odróżnieniu od Garmina nie jest sportowym zegarkiem. Cukierkowo-geekowy wygląd nie każdemu odpowiada, ale za jego plecami stoi ogromna baza dodatkowych aplikacji.

      Na Amazonie UK nowy kosztuje w granicach 500 PLN (z dostawą). Szczerze polecam :-)

    • galtom

      Pitolisz i się ośmieszasz. Ale Twoja sprawa. Aczkolwiek sugeruje albo kipic, sprawdzić i potem mowic albo chociaż oprzec się na wiarygodnych zrodlach (a blog dcrainmaker do takich zaliczam). W każdym razie swojego Garmina laduje maks co 5 dni przy moim planie treningowym czyli 3-4 razy w tyg. ok. 1,5 – 2h w trybie GPS. Poza tym działa non stop z wlaczonym BT i HR. Ale jak rozumiem jestem trollem i polte 3 po 3.

    • Wybacz ale nie biegam , pierdołami się nie zajmuję bo mam inne racjonalne zainteresowania i rodzinę a ze Spotify i Insagram nie korzystam bo ma więcej niż 13 lat

    • gom1

      ze Spotify i Insagram nie korzystam bo ma więcej niż 13 lat

      Masz jakiś spis usług z których nie należy korzystać po ukończeniu gimnazjum?

    • galtom

      A co jest nieracjonalnego w bieganiu, pływaniu czy jezdzaniu na nartach czy rowerze?
      I co ma Spotify do posiadania rodziny?
      Tez mam żone, 7 letniego syna i jakos nie widze związku jednego z drugim…
      A co do twojego „ma więcej niż 13 lat” to powazanie zastanawiam się czy aby na pewno widzac jakich argumentow (o formie nie wspomnę) używasz.

    • Powiedzmy sobie jasno , te zegarki to tylko zabawki dla małolatów a nie Kowalskiego który bardziej potrzebuje mieć tylko czas a nie bieganie z ładowarką co 10 godzin aby ten szmelc doładować aby był używalny kolejnego dnia

    • galtom

      Zupelnie nie mogę się zgodzić. Kowlaski to wlasnie ja i zegarek pomaga mi utrzymać tempo, utrzymać się w strefie HR, przebiec czasem dalej, czasem szybciej. Dla mnie to dodatkowa motywacja by się ruszyc z przed komputera. I z ladowarka za nim co 10h nie latam – ale ja wiem, ty wiesz lepiej co ile swój laduje.

    • Piotr Potulski

      Dla mnie wciąż za długo w porównaniu „kup raz na 5 lat zegarek”. Do tego, o ile wiem, to tydzień nie działają urządzenia Android Wear a raczej opasko-zegarki sportowe. Niestety ale dla mnie całe to wearable sprawia wrażenie robionego mocno na siłę i niestety tandetnego rozwiązania. Wiem, że to trochę w stylu „mnie tam nokia już 15 rok trzyma a telefon ma być do dzwonienia i pisania a nie jakiś pokemonów” ale wciąż – przyrost możliwości w stosunku do smartfona, pulsometru, czy innych „niesprytnych” zabawek jest moim zdaniem zbyt mały w stosunku do upierliwości jakie wiążą się z tymi urządzeniami.

    • galtom

      Mnie tam juz obecne mozliwosci zadowalaja i na swojego Garmina nie nazekam. A co do Android Wear to nie mam pojeiecia co I jak, bo zegarki z Andkiem maja tez inne ograniczenia, ktore sprawiaja, e mnie nie interesuja.

  • galtom

    ” to z solidnym stylu” – W

  • galtom

    Smartwatche w obecnej formie to nisza i to taka w która Apple w zasadzie się w sensowy sposób nie lapie. Zegarek Apple kupuja jedynie gadzeciaze Apple i to jak widać nie wszyscy. Wartosci dodanej to nie ma zadnej.
    Cala reszta (bardziej FIT) jest jednak dl biegające/jezdzacej na rowerze/plywajacej mniejszości.
    Tyle, ze zegarki takie jak Garmina zawsze znajda nabywcow. To jednak zuplenie inny target niż nabywaca Apple Watch.
    Sam czekałem, czekałem, czekałem… jak pojawil się wreszcie model spelniajacy 100% moich potrzeb w odpowiedniej cenie – kupiłem. Poki co 100% zadowolenia – dobrze wydana kasa.

  • Jan Boromeusz

    „Smartwatche miały być hitem.” – kto tak twierdził? chyba producenci tych zegarków aby ludzie kupowali skoro to przyszłość :-) I owszem chwilowa moda i fani gadżetów troche sprzedaż napędzili ale cała masa ludzi nie widziała zastosowania tego tak na co dzień a to właśnie masa ludzi decyduje o tym czy cos jest hitem czy nie

  • Wszystkie te zegarki to zabawki i szkoda kasy

    • galtom

      Bzdura.

    • Wydać 2500-4000 zł. (600-800 euro) mogę wydać na dobry top smartfon czy laptop 2w1 ale nie na zegarek który dubluje i tak to samo co mam w smartfonie

      Wszystko co można zapłacić za zegarek który trzeba ładować co drugi dzień to max 250 zł. a nie drożej.
      Gdyby np.; opaska gear fit 2 lub zegarek gear s2 classic kosztował max 300 zł. w sklepie to jeszcze jestem gotów to kupić dziś za gotówkę ale nie więcej .
      ps.
      Fajek nie palę i piwa wina wódy nie piję
      Mam zegarek cyfrowy Xonix z pulsometrem w którym mogę nawet pływać do głębokości 100 m , bateria mi styka 1,5 roku a za wszystko zapłaciłem w zeszłym roku około 99 zł. w sklepie
      Bzdury typu ile kroków zrobiłem i inne głupoty są mi nie potrzebne do życia
      SMS , Maile i inne powiadomienia łącznie z pogodą mam w smartfonie :)

    • galtom

      To kto, ile za co może zaplacic zależy wyłącznie od stanu posiadania – nie sadzisz?
      Ktos kto pracuje za $100/miesięcznie tez może popukać się w glowe czytając ile wydales na zegarek…
      Nie każdy zegarek zresztą wymaga ladowania co co drugi dzień mimo posiadania funkcji „smart”. Mój spokojnie wytrzymuje tydzień i ladowanie go przez cale godzine nie stanowi problemu.
      Za to pas to dla mnie cos wyjątkowo irytującego.
      A sam smartfon… coz , teraz nie musze wyciagac go za każdym razem z kieszeni czy szukac pod domu tylko po to by stwierdzić, ze wiadomość jest mało wazna no i kiepsko dlugosci basenow liczy…
      Wszystko zatem wg potrzeb. Wrzucanie wszystkich do jednego kosza i twierdzenie, ze twoje potrzeby to potrzeby ogolu jest po prostu głupie i krótkowzroczne.
      Zreszta gdybys miał racje nikt zadnych SW by nie kupil bo po co.

    • Ja dość często zerkam na smartfon ponieważ dostaję dużo mail i muszę to albo kasować lub odpisać , z zegarka cokolwiek zrobić to masakra i nie wykonalna dla mnie opcja gdy muszę napisać tekst i dodać załącznik
      W tym przypadku tylko zawsze sięgam po smartfon 5,5 cala lub tablet 7 cali aby nie włączać co chwila laptopa
      ps.
      Większość obecny zegarków i opasek kupili rodzice dzieciakom do szkoły do lansu albo była dodawana do smartfona u operatora sieci gsm .

      Widzę w sklepach że zainteresowanie kupowania tego za gotówkę jest znikoma i to potwierdzają mi znajomi sprzedawcy z MM/Saturn
      Dużo podróżuję i bodajże raz na przestrzeni 6m-c u jakiegoś studenta widziałem na ręku zegarek moto360 a tak wszyscy mają tradycyjne zegarki jak mój 

    • galtom

      I super – ale my czy tez reszta ludzi to nie ty.
      Nie każdy dostaje tyle maili. Mnie np. znacznie SW zycie uprzyjemnia i chyba o to chodzi?

    • Dlatego napisałem zabawka do szkoły do lansu a nie zegarek dla faceta dla którego się liczą inne priorytety i to że zegarek ma pokazywać czas i działać nie zależnie czy mam smartfon

    • galtom

      Coz… do szkoły nie chodze już jakies 30 lat i nie bardzo mam się przed kim lansować pracując z domu ale do zabawki bym tego nie zaliczyl. Gadzet – jasne. Da się bez tego zycie – oczwiscie – bez telefonu i auta tez. Przydatny i pomocny – jak najbardziej. Pokazuje czas, itd. bez telefonu – oczywiście.
      A ze wygodniej mi się bie biega, plywa, korzysta ze Spotify czy ze nie musze co chwile sprawdzać dlaczego brzdeknal telefon – dla mnie to wartość dodana i wlasnie dlatego mam SW. Czekalem az będę miał wszystkie funkcje za rozsadna (dla mnie) cene – i mam.

    • Jak czytam taki tekst to na odległość śmierdzi trollem i bełkot reklamowy jaki jest cudowny ten zegarek a tak obiektywnie to shit i zabawka nie warta więcej niż 300 zł.
      ps.
      Wybacz ale nie biegam , pierdołami się nie zajmuję bo mam inne racjonalne zainteresowania i rodzinę a ze Spotify i Insagram nie korzystam

    • galtom

      Hahahahaha :-) Dzieki – you just made my day! Pozdrawiam :-)

    • zakius

      Jak czytam taki tekst to na odległość śmierdzi trollem i bełkot reklamowy jaki jest cudowny ten phablet a tak obiektywnie to shit i zabawka nie warta więcej niż 300 zł.
      :)

    • zakius

      cóż, tak jak twój phablet 5.5:” to gadżet dla lansu, co chwilę się nim podniecasz
      a sa ludzie, którzy jednak cenią sobie wygodę i możliwość użycia tego urządzenia w każdej sytuacji, a nie tylko jak maja trzy ręce wolne…

    • Lambert Lipnicki

      Super, że wróciłeś :)

    • zakius

      no nie tylko od stanu posiadania, ja raczej więcej niż tysiąc złotych nie dam za smartfona, który będzie mieć chociaż jedną z poważnych wad jakimi są:
      android
      ios
      szerokość powyżej 65mm
      brak fizycznego spustu aparatu
      nieprzyjemna w dotyku (metalowa, szklana) obudowa
      szufladka na sim zamiast slotu pod baterią

      i mógłbym tak długo
      po prostu, to są zbyt istotne wady, by tyle płacić, niezależnie od moich możliwości finansowych

    • galtom

      Dlatego mowie, ze zależy wszystko od stanu posiadania. Jak 1000 zl będziesz wydawal tak jak dziś 1 zl to może i kupisz cos takiego czasem , żeby się upewnić, ze nadal nie lubisz a potem wyrzucisz ;-)

    • zakius

      no okej, ale to są ekstremalne przypadki, zmiana zarobków o jeden rząd wielkości raczej mnie nie zapędzi do tych wynalazków

    • galtom

      No to może jesteś twardym gadzeciazem. Gdybym miał do wyrzucenia kase to i sprzet z iOS/MacOS od czasu do czasu bym kupil żeby sprawdzić czy nadal go nie lubie a potem komus dal… gdybym nie lubil. Nestety az tak dobrze nie jest.
      Dlatego tez zegarek kupowałem długo i ostrzonie i czekałem – na funkcje, możliwości i cene.
      W zeszył roku prawie TomToma kupiłem ale…. ciut mu brakowało i sobie odpuscilem.

    • DonEladio

      Fajne te Xonixy i w dobrej cenie.

    • Miałem wcześniej 5 lat inny , teraz kupiłem najnowszy model i jestem zadowolony .
      Nic więcej mi nie potrzeba , mam czas datę kalendarz i spokój z baterią na co najmniej 1,5 roku

  • Elmot

    Ogólnie do SW nie byłem (i częściowo dalej nie jestem) przekonany. Rozmyślając nad nowym Swatchem (raz na jakiś czas kupuję jednego ;)) wpadł mi tekst o Pebble. Akurat była przecena na niemieckim Amazonie i wyszedł mnie niewiele więcej niż Swatch więc tragedii nie było. Użytkuję go już z dwa miesiące (bateria trzyma 5-6 dni) i w sumie jestem zadowolony. Na plus sterowanie telefonem (odbieranie połączeń, muza itp) kiedy ten jest w kieszeni albo w kondomie do biegania i smart alarm (wykrywa fazy snu i stara się obudzić jak najmniej inwazyjnie) i wrażenia estetyczne (rzecz względna oczywiście, ale mnie Time się podoba). Czekam na Pebble Core (kostka z kartą sim) co pozwoli w ogóle porzucić telefon (bieganie, robota w ogrodzie itp) i dalej słuchać np Spotify. Dla mnie w tej cenie ma to sens, natomiast wyłożenie grubszego hajsu za Apple nie ma go kompletnie, mimo że mogę uważać się za fana tej marki. Rozumiem fanów mocno wyspecjalizowanych SW, ale kurcze nie widzę sensu płacenia tyle za coś, co muszę codziennie podpinać do ładowarki. Niedługo okaże się że idąc w kimę codziennie muszę podpiąć kompa, telefon, głośnik/słuchawki bezprzewodowe i jeszcze zegarek :D

    • zakius

      ja rozwiązuje to w prosty sposób: tylko telefon i tablet mam na baterię
      słuchawki? kabelek
      komputer? no nie wiem, nie widziałem żadnego normalnego z wbudowaną baterią
      głośniki? u mnie stoi od tego mikrowieża
      i się sprawdza

    • Elmot

      Na razie słuchawki na kabelek, ale rozważam bezprzewodowe. Pisząc komputer miłem na myśli lapka, stacjonarny użytkuję w biurze i to mi wystarczy. Głośnik też bezprzewodowy i co prawda w domu z niego rzadko korzystam, ale na wyjazdy wszystkie jeździ :) Właśnie, zapomniałem jeszcze o tablecie i szczoteczce elektrycznej ;)

    • zakius

      nieno, szczoteczkę to chyba wystarczy trzymać stale w stacji bazowej
      laptop? fuj, wszystko do czego nadaje się laptop tablet robi lepiej c:
      z tym głośnikiem to trochę psikus, bo trzeba pamiętać by go naładować przed wyjazdem, codzienne ładowanie jest znacznie łatwiejsze

    • gom1

      z tym głośnikiem to trochę psikus, bo trzeba pamiętać by go naładować przed wyjazdem

      Use the power(bank) Luke.

    • Elmot

      O właśnie, kolejny szpej do ładowania :D

    • gom1

      O właśnie, kolejny szpej do ładowania :D

      Smartfon, smartwatch, tablet, powerbank(i), router mobilny, głośnik BT, bateria do e-roweru (że o lampce nie wspomnę). Dobrze, że nie e-palę, a słuchawki mam na kablu ;-)

      Szkoda, że panele solarne są tak mało wydajne. I w naszej szerokości geograficznej mało przydatne.

    • Elmot

      Ja tam trzymam pod prysznicem :D Nie no pisanie dłuższych tekstów na tablecie nie dla mnie, jednak tu nic nie przebije moim zdaniem fizycznej klawiatury. Może i hybryda byłaby dobrą opcją, ale niestety jabczan, którego sprzęty poważam nie wypuścił takowej (sorry ale iPada Pro z fizyczną klawiaturą uważam za porażkę). Co do głośnika się zgadzam ;)

    • zakius

      no fizycznej klawiatury nic nie przebije, ale laptop nie ma nawet dotykowej…

    • Elmot

      Hmm… no nie ma dotykowej, bo ma fizyczną :)

    • zakius

      nah
      naleśniki mnie nienawidzą, i z wzajemnością

    • Elmot

      Życie :(

  • zakius

    Tak naprawdę nie mamy technologii, która umożliwiłaby tworzenie takich zegarków
    Po prostu: elektronika żre za dużo energii, zajmuje za dużo miejsca, a baterie mają za małą gęstość upakowania tejże energii
    A poza tym: zegarki i tak były wystarczająco niewygodne

  • Emiel Rohelec

    Troche dziwne ze w tabelce brak Pebble…

    • jamirq!

      dokładnie. Time jest rewelacyjny :D własnie zostało mu 10% baterii i wiem ze spokojnie do wieczora mi wytrzyma

    • Emiel Rohelec

      Mysle ze nawet do jutra. Tak na prawde pebble to jedyny produkt tego typu, ktory ma sens. 1 dniowe urzadzenia sie nei sprzedaja? Ciekawe czemu..

  • 4×4

    Po pierwsze ekran 4.5 jest za mały a co dopiero calówka, pół ekranu paluchem się zastawia i jak z tego korzystać, po drugie ciągłe ładowanie czegoś co w końcu miało być zegarkiem? No ok mechaniczne też trzeba nakręcać ale trwa to kilka sekund i nie wymaga prądu (o który w lesie czy w górach zazwyczaj trudno) po trzecie byłysą już takie zegarki trochę smart mianowicie z kalkulatorem i normalnymi przyciskami które od biedy da się używać a bateria starcza na 10lat, po czwarte w sklepie wszystko po 5zł są ładniejsze dla dzieci na gumeczce :) w kwiatuszki a tu dla dorosłych proponują takie tęczowe bezguście po piąte o kant d…y rozbić tą na siłę promowaną modę multi-kulti chłopy w rurkach baby z brodami i drogie nikomu nie potrzebne zabawki rodem z gwiezdnych wojen (zrobili by coś co naprawdę jest potrzebne np. lokalizatory dla dzieciaków i seniorów z sos a nie takie buble co nie wiadomo czy na ładowaniu dobę przetrwają) a i jeszcze jedno ekran koniecznie 4k bo takie postrzępione czcionki to nie przystoi (w 15 calowym starym laptopie było 1280×800 i to wystarczało (czcionki nie były takie kwadratowe a w ogóle ciekawe jak android to robi postrzępiona grafika wektorowa?) a teraz coraz więcej pikseli czcionki fatalnie skalowane przez androida i kwadraty na rogach widać natomiast tekst lupą na 4 calach trzeba odczytywać i kto tu jest smart ja się pytam producenci i google czy użytkownik który po roku użytkowania musi zmienić okulary bo wzrok dawno poszedł się paść przez rozdzielczość a miało być tak pro zdrowotnie fit i trendy.

  • Adam

    Zależy kto co lubi. Jak dla mnie ładowanie zegarka co dzień wyklucza większość SW z moich potrzeb.
    Zastanawiam się nad tym SUUNTO KAILASH bo podobno wytrzymuje 10 dni (czyli pewnie z 7)
    http://www.suunto.com/pl-PL/produkty/Watches/Suunto-Kailash/Suunto-Kailash-Copper/
    Iną opcją jest CASIO PRW-6000Y-1ER gdzie nie muszę się martwić o baterię. Ale też możliwości jakby mniejsze.

  • Kamil Biskupski

    Mój LG Watch pierwszej generacji kupiłem na Allegro za 215 zł (mało używany w dobrym stanie). Kupiłem go tylko do jednego celu – bardzo dużo jeżdżę na rowerze, często w nieznany teren i powyżej 100 km od domu. Mój smartwatch idealnie sprawdza się jako nawigacja rowerowa, włączam Google Maps i już nie muszę co chwila wyciągać smartfona, żeby sprawdzić trasę, wystarczy ruszyć nadgarstkiem i wszystko jasne. Poza tym widzę kto do mnie dzwoni i jakie powiadomienia przyszły. Szybko, wygodnie i bezpiecznie!

    • gom1

      Mój smartwatch idealnie sprawdza się jako nawigacja rowerowa

      Do takich zastosowań świetnie sprawdza się Pebble Time. Po pierwsze primo z racji użytych technologii (e-papier) wskazania GPS wyświetlane są przez cały czas, nie trzeba wybudzać ekranu. Po drugie primo można zamocować go na kierownicy.

  • lou111

    Apple Watch jest naprawdę świetnym urządzeniem i dla wielu rzeczy bardzo chętnie bym go zakupił, np kontrolowanie GoPro i świetne rozszerzenia do znanych już aplikacji na ręku. Wszędobylskie powiadomienia akurat wolałbym odciąć do minimum jeśli to możliwe, ale uważam, że ceny są mocno przesadzone i tu powinni się trochę zastanowić nad poprawą sprzedaży. Zegarek należy traktować jako akcesorium do smartfona, dodatek, a tymczasem jest on praktycznie o takiej wartości jak smartfon. Dopłacanie 2000 za kawałek stali, a wręcz „AppleStali” to też niestety przesadny absurd

    Zgodzę się też z tezą, że sporo osób oczekuje na drugą generację, bo jest dość powszechne przekonanie, że „pierwszych generacji się nie kupuje” i spora rzesza osób czeka na minimum drugą wersję. Sam jestem bliższy tego przekonania jeśli już

    • ja

      tak tak, AW jest tak świetny, że miał doprowadzić do wykończenia szwajcarskich producentów czasomierzy… miało być tsunami, a jest ledwo widoczna falka… czyzby coś chyba poszło nie tak? :)

    • lou111

      A fragment o tym, że jest to pierwsza generacja urządzenia przeczytałeś?
      A jesteś w stanie sięgnąć pamięcią do pierwszych wersji iPhona, Samsunga Galaxy lub innych topowych urządzeń? Czy tylko Ci się nudzi i piszesz dla rozrywki? :)
      I podaj mi wyniki szwajcarskich, bo nie znam :)

  • Kwarc

    Zdradzić Wam czemu smartwatche słabo się sprzedają? Bo to bezużyteczny, acz drogi, gadżet. Ot dodatkowy, acz zbędny, wyświetlacz dla komórki. Potrzebne to jak piąte koło u wozu… dosłownie.

    • Emiel Rohelec

      Pouzywaj pare tygodni. Potem opowiedz jakie to zbedne. Odkad kupilem pebble time nie ma dla mnei znaczenia jaki mam telefon. Mam tylko dwa wymagania. Ma dzialac z pebble time i nie miec androida :)

    • Kwarc

      Może i przyznałbym Ci rację, ale wyniki sprzedaży są jednoznaczne: mądre sikory są niewypałem :P

    • galtom

      Dlatego rosna (nie licząc nie wypalu Appla)?

    • Kwarc

      A czytałeś news?

    • galtom

      Owszem.

    • Kwarc

      To zrób to jeszcze raz, tym razem dobrze :P

    • galtom

      Nie musze, cyferki w tablekach się nie zminia. Podobnie jak fakt, ze Apple to nie rynek SW.
      Warto umiec wyciagnac głębsze wnioski z teo co się czyta.

  • Moim zdaniem smartwatche są – dla mnie – zbędne, bo to jest tylko zegarek+dodatek do komórki, a gdyby były osobnymi urządzeniami (patrz: „chińczyki”) to może bym się skusił.
    Aha, i najważniejsze: dotychczas nie czułem potrzeby noszenia zegarka, to SW, sobie też daruję.

    • Emiel Rohelec

      A uzywales kiedys? 10 lat temu co drugi twierdzil ze zmywarka jest zbedna. Mikrofala jest zbedna. Wszystko jest zbedne, dopoki nie sprawdzisz jak ulatwia ci zycie.

  • Alex Gajda

    Po prostu jeszcze nikt nie zrobił tego dobrze!
    Taki smart zegarek chętnie bym kupił gdyby 
    Miał tagi nfc (niczym nfc ring) w opasce oraz zegarku
    Miał fizyczny cyferblat
    Mierzył aktywność
    Bateria starczylaby na tydzień (co najmniej)
    Informacje były przekazywane za pomocą wibracji a także dodatkowe informacje wyświetlane na szkle koperty
    Telefon obsługiwał gesty (np stukniecie w kopertę zatrzymuje muzyke)
    Był wodoodporny
    Miał grubość max 2-3mm wieksza niż zwykły zegarek
    Wtedy to mógłbym dać za niego te 1,5 tys ale skoro teraz za nie przydatny shit który rozladowywuje się co 2 dni mam płacić 2 tys to ja dziękuję