89

Znowu to samo: kolejki przed sklepami Apple. Ale o wymarzony telefon może być naprawdę trudno…

No i nastał ten dzień. TEN dzień - rusza sprzedaż nowych smartfonów Apple. Przynajmniej rusza w tych krajach, które firma z Cupertino uznała za godne bycia w czołówce. I znowu obserwujemy to samo: kolejki, namioty, śpiwory, czytamy o brakach w magazynach, wielkim zainteresowaniu i dobrych prognozach. Niektórzy stwierdzą, że biznes zarządzany przez Tima Cooka pięknie to reżyseruje i mają trochę racji, ale prawda jest taka, że Apple naprawdę może mieć problemy z podażą: zaspokojenie takiego popytu przerosłoby każdą firmę...

Sprzedaż iPhone, jej początek, to od lat spore wydarzenie. Dla jednych coś dużego, niezłe przeżycie i spora frajda, dla drugich powód do żartów i kpin, dla większości pewnie… nie ma to większego znaczenia. Sprzedają telefon? Niech sprzedają. Ludzie stoją w kolejkach? Niech stoją – ich wybór, pieniądze i czas. Na mnie też nie obi to już większego wrażenia, ale z drugiej strony ciężko przejść obojętnie obok tego przejawu nowej, świeckiej tradycji. Śledzę zatem w mediach doniesienia z frontu i próbuję obstawić, jakie wyniki wykręci Apple tej jesieni. Odnoszę wrażenie, że na razie idzie dobrze, nawet bardzo dobrze.

Apple poinformowało po premierze nowego sprzętu, że tym razem nie będzie się chwalić cząstkowymi wynikami po wprowadzeniu smartfonów na rynek – sprzedaż iPhone, jej rozmiar, staje się tajna. Korporacja przekonuje, że to z uwagi na rozbieżności między liczbami w komunikatach a rzeczywistością, ale złośliwi (realiści?) stwierdzą, że firma po prostu boi się, że będzie musiała poinformować o słabszych rezultatach, z te zaważą na dalszej sprzedaży. Przecież w ostatnich kwartałach obserwowaliśmy hamowanie sprzedaży, dynamicznych wzrostów już nie nie notowano i obawy wydają się być uzasadnione. Najświeższe doniesienia wskazują jednak, że klęska raczej nie nadejdzie.

Przed sklepami Apple znowu ustawiają się kolejki, tłumy biwakowiczów miejskich czekają na piątek 16 września. Korporacja informuje ich jednak, że mogą czekać na próżno – liczba dostępnych egzemplarzy nie jest ponoć oszałamiająca, a część modeli już się rozeszła w przedsprzedaży. Dotyczy to zarówno większego urządzenia, jak i smartfona z numerem 7 w kolorze jet black. Można oczywisćie stać w kolejce po inne wersje kolorystyczne mniejszego telefonu, można sprawdzać w innych sklepach czy u operatorów, ale najrozsądniej jest zamówić sprzęt w Sieci. Tyle, że będzie się na niego czekać kilka tygodni, a w niektórych przypadkach nawet parę miesięcy. Ajaj!

Szybko pojawią się głosy, że Apple robi to specjalnie. Starannie wyreżyserowane show, w którym wskazuje się na wielkie zainteresowanie, wzbudza się chęć posiadania sprzętu i to natychmiast, skłania się ludzi do walki o urządzenie. Sprzedaż iPhone staje się ringiem czy nawet polem bitwy. Niewiele firm potrafi to zorganizować w ten sposób – sztuka udawała się Xiaomi, ale tu chodziło bardziej o niechęć do nadprodukcji i trzymania sprzętu w magazynach. W przypadku Apple ten czynnik raczej odpada. Co więcej – brak telefonów nie musi być sztucznym problemem.

Trzeba wziąć pod uwagę, że nie mówimy o sprzedaży kilkudziesięciu czy kilkuset tysięcy sztuk. Mowa o milionach. A takich zapasów nie produkuje się w jedną noc. Nawet wielkie chińskie fabryki pracujące pełną parą nie są w stanie nadążyć z zamówieniami. Przecież tych smartfonów nie składają od stycznia, produkcja ruszyła relatywnie niedawno i trzeba sprostać dużym liczbom. Pojawia się zatem pewna wątpliwość: czy te braki nie obrócą się przeciw Apple? Przecież Samsung miał taki problem, nie przewidział, że popyt na model Edge będzie duży i stracił. Nie sądzę, by teraz się to powtórzyło – Apple to nie Samsung, klienci tej firm poczekają, będą przy tym kupować sprzęt w drugim obiegu (już czekam na aukcje czarnych słuchawek z mocno podbitą ceną). Warto przy tym zauważyć, że Koreańczycy zrobili Apple wielki prezent – alternatywą dla tych telefonów, tą najciekawszą w opinii wielu osób, był Note z numerem 7. Ten sprzęt jednak zaliczył większą wpadkę niż wyginające się smartfony Apple, oczekujący raczej podziękują. I będą czekać na słuchawki z nadgryzionym jabłkiem w logo.

Wyniki finansowe z czwartego kwartału mogą być naprawdę dobre…

PS Giełda wierzy w sukces siódemek:

  • Sebastian Kaźmierczak

    Zamówione w przedsprzedaży, zobaczymy kiedy będzie.

    • Tim Kuk

      Potulna owieczka 😄 takich nam trzeba.

    • Emiel Rohelec

      Nie do konca rozumiem aronie. Kupil sobie chlop ifona w przedsprzedazy… i co? Przeciez nie koczuje pod sklepem jak idiota, tylko zwyczajnie zamowil sprzet (ktory swoja droga latwo sprzeda jesli mu sie nie spodoba i moze na tym nawet zarobi). W czym problem?

    • scribe_pl

      chwalisz się czy żalisz?

    • Emiel Rohelec

      Daje okazje do dyskusji na temat szybkosci preordera. Nie kupuje w ten sposob niczego ale jestem ciekawey WHEN.

  • Fred

    A mnie nie stać na nowego iPhona 😥 I jak tu żyć…

    • dragonbabel

      A mnie stać, a nie kupię”bom”normalny

    • Mam to samo , mam 4000 zł. i nie upadłem na głowę aby kupować iPhone7 Plus i godzić się na robienie ze mnie kretyna wciskając mi szajs który do pięt nie dostaje sgs7 edge

    • Tomek

      Miałem nie komentować ale nie mogę się powstrzymać. Piszesz, że nie dasz się zrobić a jednocześnie kupujesz podobny produkt od innej firmy. Zmieniłeś tylko tego kto Cię goli.

    • Tylko że SGS7 Edge to inna bajka i smartfon warty swojej ceny jako Premium a nie zabawka od Apple
      Powiedzmy sobie jasno i uczciwie ale czas Apple już przemija i moda na ten szmelc .
      Nie interesuje mnie urządzenie przestarzałe o 4 lata za taką kasę i do tego ograniczone ułomne do bólu
      Człowieku do klikania sms i biegania z pokemonami w szkole to kup sobie MyPhone za 300 zł. i będziesz mieć to samo
      Ja potrzebuję smartfon (czytaj Smartfon) a nie zabawkę dla gimnazjalistów i LGBT

    • errwr

      A w czym jest lepszy ? Pytam bo sam się zastanawiam ?

    • To poczytaj fakty a nie udajesz idiotę jak inne pokemony
      Jak nie widzisz gołym okiem różnicy ekranu w sgs7e vs. wynalazki to polecam zamówić wizytę u okulisty i kupić okulary
      Specyfikacja też wymiata wszystko inne …. ale jak wolisz MyPhone to idealny dla Ciebie do pokemonów i sms w szkole xD
      EOT

    • asynt

      W twoich wypowiedziach chodzi tylko o to by się dowartościować, a wszyscy którzy kupili iphone (albo nawet inny smartfon co nie dorasta twojemu do piet) są nienormalni, frajerzy, debile etc…

      Spoko, iphone jest gorszy, przestarzały, zabawka dla dzieci, ograniczona i brzydka. Twoje zdanie i masz do niego prawo. A jednak ludzie to kupują :) MILIONY ludzi :)

    • Fenk

      @Nazir świeżo po wypłacie? Ciekawe ile samsung płaci Ci za spam obwieszczając wszem i wobec że SGS jest najlepszy.

    • Nikt miza nic nie płaci i nie muszę cukrować i D*y lizać komuś aby dostać smartfon do pseudo testów jak to robią na innych blogach
      ps.
      Stać mnie to kupóję co uważam za najlepsze
      ps.2
      Ci co u mnie pracują to zarabiają 100zł za godz. Więc też ich stać na sgs7e czy każdy inny flagowiec
      A ty marudzisz zamiast poszukać pracy :)

    • Patrollej33

      „kupóję” – JA PIER… -.-
      „Ci co u mnie pracują to zarabiają 100zł za godz” – na pewno ;)
      Może zanim będziesz się chwalić wszem i wobec, jaki to nie jesteś bogaty, zajrzałbyś najpierw do słownika, co? Bo nie obraź się, ale wychodzisz trochę na buraka.

    • MarGo

      „Ci co u mnie pracują to zarabiają 100zł za godz” – na pewno ;)”
      Nazir to legenda w dodatku zapomniał napisać, że zarabia (ponoć) w euro, a w Niemczech (Media Markt) taki Edge kosztuje niecałe 700 euro więc można sobie takiego kupić już po jednej najniższej wypłacie, co do kwoty na godzinę (w przeliczeniu na euro ok. 23 z kawałkiem) – kto wie, może tyle płacą za puszczanie disco polo na jakieś bibce :D

    • Emiel Rohelec

      Kalarepe:)

    • @nazir1:disqus A co sądzisz w takim razie o note 7 ?
      Kosztuje też 4 koła a jednak produkcja samsunga.

    • Gdybym nie miał sgs7e to bym kupił może note7 , aczkolwiek się rozczarowałam słabszą baterią

    • przeXYZmek 730714

      Ja rozumiem, że lubisz swój telefon, chwalisz go sobie (żeby nie było, że mam coś do Samsunga używam S7) ale człowieku litości ! Nie trzeba całemu światu ogłaszać że go używasz i jesteś zadowolony. Szczerze powiedziawszy gdybym szukał telefonu i nic bym nie wiedział o smartfonach koreańczyków tylko byś mnie zniechęcił. Na wymioty zbiera jak się to czyta. Pewnie nie miałeś w rękach takich telefonów jak G5, P9 czy X Performance ale z góry zakładasz , że to czego używasz jest najlepsze. Ciekawe o czym będziesz spamował za 2 lata.

    • smackthat

      Boś głupi, kup samsunga srajsunga

    • LinekPark

      Mam fona za prawie 2 tysie, mogłem iP 5S kupić, ale mam beznakładkową X Style. Głupota nie ma nic do rzeczy tutaj. A wykazując się mądrością opisz alternatywę dla kart pamięci, która działa bez neta i nie karze oddawać wszystkiego we władanie chmurodawcy, bo pamięci brakło i oczywicha alternatywę dla BT działającą też bez neta i poza apple.

    • dragonbabel

      Głupi to twój stary, że cię nie ubił przy urodzeniu i teraz musi się męczyć przez całe życie

    • tiger

      Mniej niż 1% Samsungów Note „wybuchło”>
      100% iPhonów 7 ma gorszą specyfikacje od iPhone 6 oraz cierpi na brak jacka.

    • smackthat

      Czy Ty w ogóle żyjesz w rzeczywistości czy masz swój wyimaginowany świat?

      Mniej niż 1%? Z tego co sam samsung oświadczył to aż ponad 70% :-)

      iPhone 7 gorszy od 6? A następcą będzie iPhone 5? Później wyjdzie iPhone 4?

      Tak tak, a świstak siedzi i zawija je w te sreberka :-)

      PS co za debil

    • LinekPark

      Przedstawiamy się na początku rozmowy, a nie na końcu.

    • Matt

      nagrodę z tego powodu chcesz jakąś dostać?

    • dragonbabel

      Już dostałem

    • Sprzedaj nerkę xD

    • tiger

      Ma już ostatnią. Poprzednie modele kosztowały :)

    • To żonę xD

  • Rosegold Spider

    Miałem dylemat czy zamówić tą czarną wersję żeby wszyscy już z daleka widzieli, że mam najnowszego iPhone czy jednak pozostać przy tym super męskim złotym różu.

  • Spider Squad

    Wypad do Niemiec po nowy sprzęt w pełni udany 😁 Tak to się u nas robi 💑

  • Matt Damnati

    Samsung zabiera wszystkie modele Note 7 i jest w stanie dostarczyć nowe w przeciągu kilku tygodni, a taki Apple zawsze ma problemu z dostępnością modelu jeszcze przed premierą. Nudni już się stają

    • Cebulowy Katol

      O to przecież chodzi. Towar trudno dostępny jest bardziej pożądany.

    • Komuna PRL tak samo sprzedawała i baranów miała pod kontrolą :)

  • Paweł K

    Ci, którzy stoją w powyższej kolejce ewidentnie mają problem psychiczny. I nie chodzi tu akurat o ajfony. To są duże dzieci, które muszą już teraz dostać cukierka bo jak nie to będą tupać nóżką…

    • Całe to towarzystwo LGBT raczej normalne nie jest a że ktoś wykreślił to jako choroba to nie znaczy że są zdrowi na umyśle

    • phhh

      To, ze ktos wykreslil LGBT jako choroba, nie wzielo sie dlatego, ze ktos popatrzyl sobie w sufit… I tak zrobil. Zakwalifikowanie lub wykreslenie nie jest procesem tak prostym – na szczescie – jak to pisujesz..

    • Chorobę dewiację seksualną i wypaczenie natury nie kto inny wykreślił jak ci sami co ich lansują w Tv i zmieniają pod nich ustawy
      Chory kraj i sodoma gomora doprowadziła Babilon i Cesarstwo Rzymskie do upadku
      Niebawem wszystko zaleje ISIS i łby pospadają tym liberałom i LGBT w pierwszej kolejności a nawet będę temu przyklaskiwał .
      Czas oczyścić świat ze zboczeńców i wypaczeń natury bo nie życzę sobie aby mi jakiś cwel dziecko deprawował za kilka lat i wmawiał że rodzina to pan z panem xD

    • Patrollej33

      Akceptacja – mówi to panu coś? To, że ktoś jest homo, nie znaczy, że jest chory na umyśle. To są normalni ludzie, tak jak my. Pewnie często nawet nie wiesz, że jakaś osoba, z którą rozmawiasz to gej ;)

    • Matt

      Większość z tych ludzi to stacze. Część kupuje pod sprzedaż, część na rynki na których nie ma, kolejna to blogerzy, no i zostaje garstka fanatyków.

  • maniek122112

    Naprawdę ciężko ogarnąć, co siedzi w głowach ludzi, którzy ustawiają się w tych kolejkach.

    • Niedowartościowani , wychowani na mitach to kupują zabawki i się tym onanizują xD
      ps.
      Wczoraj jak wracałem do Polski to jakimś zadupiu Babimost na trasie do Poznania wsiadł taki małolat student i wyciąga stary podrapany szmelc iPhone4 i coś tam paluchem po ekranie smaruje ale miał iPhone jak rodzice dali .
      Reasumując siedzi obok i klika , zerka na mój tablet i leżący sgs7e i w końcu nie wytrzymał i pyta co to za telefon ? jak zobaczył to stwierdził że super i nie wiedział że takie coś ma Samsung

    • rampampamapham

      Ta a pozniej sie obudziles i miales moka posciel

    • łukasz Jedryszczyk

      I postawiony namiot:)

    • Reje

      …i spalony namiot

    • phhh

      Cieszymy sie z toba, ze masz takie fajne gadzety i wzbudzasz u innych szacunek nimi.
      A tablet i SGS7E lezaly calkiem niechcacy.

    • Wybacz ale już gdzieś wspominałem że podczas jazdy pociągiem przez kilka godzin bardziej wygodny jest dla mnie tablet MediaPad X2 dual sim Lte niż smartfon 5,5 cala .
      Więc smartfon leży na widoku gdyby ktoś dzwonił na podstawowy numer i często słucham z niego muzyki na słuchawkach gdy na tablecie przeglądam net lub odpisuję na mail

  • Jestem Lujem

    A wiecie może kiedy w USA będzie można kupić iPhone 7 bez umowy?
    25 września kolega wraca do Polski i nie wiem, czy zdąży mi kupić, a cenowo wychodzi o 1/3 mniej…

  • Śmieszni ludzie kupują Apple i chorzy psychicznie aby stać w kolejkach za telefonem

    • Tomek

      Będą stać czy się to komuś podoba czy nie bo Samsung się właśnie skończył

    • Jasne , tak się skończył jak ty xD

    • Momo

      Debil.

    • LinekPark

      A ja „Linek”, miło poznać! Lubisz może rockowe brzmienia??

  • łukasz Jedryszczyk

    Powinni dawać kartki na niego😀

  • Mateusz

    Jak za PRL :)

    • tiger

      Gorzej. Wtedy inaczej się nie dało, tak było trzeba. A teraz? Oni chcą… Jeszcze tylko niech Apple kartki wprowadzi.

  • Rafał Małek

    Trudno dostarczyć kilkaset tysięcy sztuk w 2 dni. Ale za kilka tygodni będą leżeć w sklepach i dłuuugo czekać na kupującego.

    • Drooith

      Taa

    • RDF3

      apple nigdy nie produkuje więcej niż sprzedaje. zapasy są minimalne. jeżeli popyt spada, to po prostu fabryki nie pracują.

    • tiger

      Boją się start. Aż tak z nimi źle

    • RDF3

      to się nazywa dobre zarządzanie.

    • tiger

      Tak sobie to nazywaj ;) wstyd to nie „dobre zarządzanie”

  • marcinsud

    Te braki to fake, żeby taki antyweb i inne portale pisały o Apple. Chłopak siostry zamówił w UK na premierę ip5 chyba przez stronę internetową i był to czwartek lub piątek, a w poniedziałek kurier mu telefon przywiózł. No ale są ludzie którzy się ustawią w kolejce i będą nakręcać szopkę.

  • dark_

    Gdzie te kolejki? W Dreźnie nikt nie stał i nie czekał. Tylko osoby z pre-orderami mogły zakupić telefon.

  • karroryfer

    Chciałbym zobaczyć twarde dane ale tych nie ma bo Apple postanowił utajnić. Zapewne dlatego że są tak zajebiste że akcje na giełdzie mogły by odlecieć w kosmos. …

    • tiger

      Zawsze się chwalili na lewo i prawo. Widocznie teraz są bardzo niskie.

    • RDF3

      – apple zawsze podaje liczbę sprzedanych sztuk w wynikach kwartalnych, więc niczego nie utajnia.
      – tym razem nie podano danych dotyczących preorderów z powodu braku wystarczającej ilości iPhonów. czyli podano by sztucznie zaniżone dane.

    • tiger

      Hehe… A co ma ilość preorderów do sztuk w sklepach? :) Kiedyś podawali jeszcze ilość ludzi w „kolejce” w sklepie internetowym jako preordery. Teraz tego nima.

    • RDF3

      „co ma ilość preorderów do sztuk w sklepach?’
      to, że przyjęli tyle preorderów ile było sztuk w magazynach.

    • jamirq!

      I tyle faktycznie sprzedali

    • tiger

      I to powód do wstydu… W sumie fakt, Apple tak zaplanowało wszystko, że się spartoliło. Wow! Amazing!

    • RDF3

      popyt ich zaskoczył. nie spodziewali się, aż takiego.

    • tiger

      Co roku ich zaskakuje. Normalna firma uczy się na błędach, a nie powtarza je jak idiota.

    • jamirq!

      Ale dane i tak byłyby faktyczne, a to jak widać nie jest po myśli firmy. W końcu maja podać ilość sprzedanych, a nie ile by mogli sprzedać.

    • RDF3

      Nie byłyb „faktyczne”, bo wynikałyby ze stanów magazynowych, a nie rzeczywistego popytu,

    • jamirq!

      Jak nie? Mówimy o sprzedaży, a nie co by było gdyby.

      Jeżeli robisz w usługach i wchodzi ci konkurencja to mówisz, że zrobiłeś 100000 kiedy faktycznie było 50000, ale te sto jest wg Ciebie faktyczne bo gdyby nie konkurencja to….

      Gdyby potrafili /mogli więcej wyprodukować to by mogli pewnie mieć większą sprzedaż w danym okresie, ale nie mogą więc sprzedaż faktyczna jest taka jaka jest

    • RDF3

      apple zawsze podaje liczbę sprzedanych sztuk w wynikach kwartalnych, więc niczego nie utajnia.

  • Alex

    Bez przesady.. przechodziłem dzisiaj koło 2 sklepów Apple w Toronto.. ani kolejki ani jakichś pecjalnie większych tłumów niż normalnie nie zauważyłem. Telefony dostepne poza jet black których jak powiedział pracownik i tak było o wiele mniej zamówionych niż innych kolorów. Wczoraj w Sydney kolejka raptem za zakręt ale szybko po otwarciu zniknęła. Podejrzewam że w wielu miastach sytuacja podobna (poza NY gdzie stoi się ze względów marketingowych). Także drama nakręcana przez media …. #click bait

  • jasza

    O tam, niech kupują jak mają sianko :)
    Dobre podsumowanie autora „Sprzedają telefon? Niech sprzedają. Ludzie stoją w kolejkach? Niech stoją – ich wybór, pieniądze i czas. ” :)

  • Piotr Potulski

    Muszę przyznać, że fascynuje mnie to zjawisko. Coś jak sekta smoleńska. zastanawiam się jeszcze na ile starczy im tego rynku, bo raz, że różnica w jakości pomiędzy iPhone a smartfonami ze średniej półki systematycznie maleje, a różnica w cenach systematycznie rośnie. Dwa – od dłuższego już czasu brakuje praktycznie wszystkim producentom pomysłów na nowy sprzęt i użytkownicy dostają co najwyżej szybszy sprzęt, trzy – smartfony spowszedniały na tyle, że coraz bardziej będzie się zacierać ich funkcja współczesnej biżuterii. Czyli według mnie – sprzęt ten będzie wymieniany dużo rzadziej i jednocześnie użytkownicy prawdopodobnie stracą potrzebę kupowania sprzętu drogiego.

  • Michał Spiechowicz
  • Fan Apple

    Mielonka w konserwie kupiona, można jechac do drezna :)

  • Kuba Borkowski

    tia…

  • Dawid Foster

    Bawiłem się wczoraj czarną 7 mką, nie wiem, czy już w komentarzch ktoś zwrócił na to uwagę, ale przecież ten nowy guzik startu pobiera extra prąd przy każdym jego wciśnięciu. Ten miłe w dotyku wibracje towarzyszące jego dotknięciu nie biorą się z kosmosu, ale z baterii. Także nie dość, że sam nowy Iphone pobiera więcej prądu od poprzedników /co akurat można powyłączać niektóre rzeczy w ustawieniach/, to wymyślili extra guzik do drenowania baterii. Ciągle się cieszę, że miałem nosa i kupiłem 6s kiedyś. Teraz i jej bym nie kupił po aktualizacji do nowego IOS.

  • Jeder

    Ale macie problemy… Ja mam problem, bo utknąłem na androidzie 5.0 ;-;