24

Sprzedaż 3DS-a znacząco spadnie. Ale nie ma co się martwić, na ratunek przyjdą Pokemony

Cały czas słyszę, że przenośne konsole to relikt przeszłości i zabiły je smartfony wraz z tabletami. Sporo w tym prawdy, ale jest jeden sprzęt, który nie daje się temu trendowi. Świat kocha 3DS-a i nawet jeśli w naszym kraju konsola nie jest zbyt popularna, w pozostałych rejonach wciąż sprzedaje się świetnie. Ale Nintendo przeczuwa spory spadek zainteresowania sprzętem.

Inwestorzy mają powody do zmartwień – Nintendo spodziewa się 13 procentowego spadku sprzedaży 3DS-a w kończącym się właśnie roku fiskalnym. Z 7,6 miliona sprzedanych egzemplarzy do 6,6 miliona oraz zysku z 5,4 miliarda dolarów do 4 miliardów dolarów. Co ciekawe, w przypadku Wii U wszystko jest po staremu.

Powody? Przede wszystkim umacniająca się pozycja yena, która wpływa na zysk operacyjny Nintendo wyrażany w dolarach (34 procentowy spadek – z 442 milionów dolarów do 291 milionów dolarów). Nie da się też ukryć, że w ostatnim roku 3DS nie dostał żadnych wielkich hitów, a to przecież one sprzedają konsolę. Sam kupiłem w lutym ubiegłego roku New Nintendo 3DS XL, czyli lepszą, nowszą wersję konsoli, która debiutowała w naszym kraju równo 5 lat temu (ciekawostka – tak wyglądała polska premiera, ten po prawej to ja :)

Skoro o nowym 3DS-ie mowa, zachodzę w głowę jak Nintendo mogło tak pokpić jego wsparcie. Owszem, 3D jest lepsze, mały „analog” z prawej strony (C-stick) był potrzebny, ale wciąż nie widzę powodu, by przesiadać się na nowsze urządzenie jeśli posiadacie starszą wersję sprzętu. Jedyną grą, która działa wyłącznie na N3DS-ie jest wydane w kwietniu ubiegłego roku Xenoblade Chronicles 3D – mimo obietnic, że nowe możliwości sprzętu będą wspierane przez producentów i wydawców, przez następne miesiące nie dostaliśmy żadnego „exa”. Możliwość wykorzystania C-sticka w starszych grach to jednak za mało. Oczywiście osoby, które 3DS-a nie posiadały, powinny wybrać nowszy model, choć sam widziałem, że część znajomych zdecydowała się na starszy, który w związku z premierą nowego potaniał.

Z pomocą przyjdą jednak Pokemony – kilka dni temu zapowiedziano Pokemon Sun i Pokemon Moon, które wywindują sprzedaż, podobnie jak miało to miejsce przy okazji każdej z odsłon tej niezwykle popularnej serii. W dodatku po Pokemon Direct (specjalna prezentacja, poświęcona wyłącznie temu tematowi) zapowiedziano możliwość kupienia starych Pokemonów, które uruchomimy dzięki Virtual Console.

Jaki z tego morał? Tworzyć kolejne odsłony serii, które cieszą się na danym sprzęcie największa popularnością i patrzeć jak rosną słupki sprzedaży urządzenia. Nowe Pokemony mają pojawić się jeszcze w tym roku i będzie to doskonały pokaz tego, jak seria sprzedaje sprzęt. A potem poproszę nowe Mario i kolejną przenośną Zeldę.

źródło