22

Sprawdzenie stanu technicznego samochodu na odległość w MOTOMI.pl

MOTOMI.pl to portal z ogłoszeniami motoryzacyjnymi, który uruchomiony został w listopadzie ubiegłego roku. Od tego czasu udało im się już zdobyć 2,5 mln użytkowników, mogą też pochwalić się 130 tysiącami dodanych ogłoszeń sprzedaży samochodów używanych. To sporo jak na pół roku, ale podejrzewam, że swoje zrobiła dość intensywna kampania reklamowa w telewizji. Teraz ogłaszają nową usługę w serwisie, którą wdrażają we współpracy z serwisem automotoGO.com, którego współtwórcą jest Tomasz Kuchar.

Może na początek przypomnijmy czym jest MOTOMI.pl, pisaliśmy już Wam o tym serwisie na początku listopada ubiegłego roku.

motomi.pl strona główna

To ładnie, funkcjonalnie i przejrzyście wykonany serwis z ogłoszeniami sprzedaży samochodów nowych i używanych. Początkowo udostępnili wystawianie aut osobowych, ale wkrótce ma się pojawić opcja dodawania ofert sprzedaży motocykli, ciężarówek i pojazdów specjalnych.

oferta motomi.pl abonament

Jeśli chodzi o cennik takich ogłoszeń, w MOTOMI obowiązuje system rozliczeniowy oparty na 30-dniowych abonamentach oraz na zdobytych lub wykupionych punktach, które można przeznaczyć na promowanie, wyróżnianie i podbijanie ogłoszeń. Osobny cennik jest dla kont firmowych i prywatnych.

oferta motomi.pl konto prywatne

Teraz do oferty serwisu została dodana nowa usługa, dzięki której możliwe jest sprawdzenie stanu technicznego samochodu przez społeczność testerów, skupionych wokół serwisu automotoGO.com. Wchodząc w wybraną ofertę na MOTOMI.pl znajdziecie baner, który przekierowuje do serwisu testerów, gdzie będzie można sprawdzić, czy w okolicy znajduje się kóryś z testerów oraz aktywować zlecenie sprawdzenia danego pojazdu.

motomi.pl podobne ogłoszenia

Zlecenie zostanie przesłane do wszystkich konsultantów w okolicy, którzy odeślą swoje oferty wraz z ceną za swoją usługę. Wybieramy najkorzystniejszą, płacimy przez aplikację i czekamy na raport z oględzin. Ceny zaczynają się od 40 zł, więc to niewielki koszt w porównaniu z koniecznością osobistego udania się na miejsce, często na drugi koniec Polski. Po otrzymaniu raportu wystawiamy ocenę i komentarz testerowi.

Tomasz Kuchar:

Moim celem jest zbudowanie zaangażowanej społeczności konsultantów w Polsce i w Europie. W 2016 roku w naszym kraju wystawiono 2,5 mln ofert sprzedaży używanych samochodów. Zdarza się, że ogłoszeniodawcy w swoich anonsach rozmijają się z prawdą. Chcemy pomóc uniknąć rozczarowania kupującym i uporządkować rynek sprzedaży pojazdów z drugiej ręki. Wspólnie z MOTOMI.pl robimy pierwszy krok.

motomi.pl sprawdzenie pojazdu

Cały czas na swoim koncie mamy wgląd w swoje zlecenia oraz listę konsultantów i ich oferty. Możemy podejrzeć ich profile, sprawdzić oceny czy komentarze. Oczywiście, możemy również założyć konto jako konsultant i zarabiać na tym dodatkowe pieniądze.

motomi aktualne zlecenia

Jak wygląda raport z oględzin? Jeden przykładowy, możecie sprawdzić pod tym linkiem. Raport zawiera sprawdzone na miejscu informacje odnośnie stanu technicznego pojazdu, między innymi nadwozia, szyb, reflektorów i świateł czy ogumienia. Są też własne i szczegółowe zdjęcia, z zewnątrz i ze środka pojazdu.

raport sprawdzania pojazdu audi a8

automotogo raport audi a8

Nowa usługa wydaje się bardzo przydatna w wielu przypadkach. Często, jeśli kupujemy przez internet, musimy zawierzyć sprzedawcom w ich opisy i deklaracje, a później okazuje się, że są trochę przekoloryzowane. W przypadku, gdy musimy w tym celu udać się do odległej miejscowości, trzeba liczyć się z kosztami dojazdu, ponoszonymi często na marne. Korzystając z takiej usługi możemy więc sporo zaoszczędzić i zdecydować się na osobiste sprawdzenie, po zapoznaniu się z raportem wybranego konsultanta. To też fajna opcja dla znawców motoryzacji na dodatkowy zarobek, by zajmować się sprawdzaniem takich aut w wolnym czasie.

  • Załadunki IKEA

    „Oczywiście, możemy również założyć konto jako konsultant i zarabiać na tym dodatkowe pieniądze.” Czyli prawdziwych fachowców będzie jak na lekarstwo….. no ale ktoś musi czepać kasiure ;P

    • To działa na podobnej zasadzie, co na przykład BlaBlaCar, będą oceniani, z czasem zrobią bazę rzetelnych testerów

    • DanTheLittle

      Konsultacja bez podłączenia komputera? Może przy błachych sprawach się sprawdzi.

    • perlusconi

      z czasem, tymczasem za selekcje zaplaca klienci. Bedzie z tym tak, jak z kariera pana Kuchara. Duzo fajnego gadania i brak efektow.

    • mall

      Przy większej skali rzetelni testerzy będą nieosiągalni z braku czasu do realizacji zleceń i nie będzie wyjścia jak zamawiać mniej rzetelnych testerów (alternatywą będzie długie oczekiwanie). A poza tym w interesie operatora nie jest pokazywanie informacji o jakichkolwiek nierzetelnych testerach. Istnienie choćby jednego w serwisie sugeruje, że operator i tak go wynajmuje i czerpie z neigo zyski zamiast wyeliminować z obrotu.

    • mall

      To jest kierunek w sharing economy. Warsztaty przestaną zatrudniać pracowników i każdy wyląduje w takim serwisie, gdzie będzie zmuszony do konkurencji cenowej z kolegami, z którymi pracował w warsztacie wcześniej.
      Dumping kosztów pracy i nic innego.

  • mall

    Taki scenariusz:
    – znajduję ogłoszenie na drugim końcu PL;
    – zamawiam konsultanta do sprawdzenia auta;
    – konsultant jedzie na miejsce i sprawdza auto;
    – konsultant dostaje X zł bakszyszu od wystawiającego zlecenie i składa raport przychylny wobec dawcy bakszyszu;
    – kupuję auto na podstawie nieprawdziwego raportu.
    Pytanie 1: Czy motomi gwarantuje, że taka sytuacja nie będzie miała miejsca?
    Pytanie 2: Co robi motomi w sytuacji, gdy taka sytuacja faktycznie miała miejsce?
    Pytanie 3: Czy w takiej sytuacji motomi ponosi koszty finansowe nieodpowiedniego zakupu?

    • Przecież i tak musisz jechać osobiście, by dokonać już zakupu i odebrać auto, raport to weryfikacja opisu w ogłoszeniu na stronie w konfrontacji z rzeczywistością

    • jj

      To nie lepiej stworzyć portal moto gdzie ogłoszenie trafia po weryfikacji przez rzeczoznawcę z tego portalu? Ok wystawienie ogłoszenia będzie dużo droższe ale zapewni wyeliminowanie wszelkich oszustów i handlarzy. Ok nie ważne, właśnie odkryłem niezły biznes gdzie klienci będą mogli kupić samochód z takim raportem zrobionym przez rzeczoznawcę ;D

    • mall

      Naah. Za drogo i będzie mały ruch i klienci nie będą chcieli płacić.

    • jj

      Jako osoba zlecająca sprzedaż wolę zapłacić 200-300 zł więcej bo np. cena za samochód nie będzie podlegała negocjacji a telefony w sprawie negocjacji sa najgorsze bo cos tam nie pasuje a tu masz pełny raport. Jako klient takiego portalu wolę dać kilkaset zł więcej za zakup samochodu bo rzeczoznawca zrobił za mnie oględziny i mam 100% pewności że żaden Janusz nie pospawał z trzech jednego. Problem pojawia się niestety jesli chodzi o mentalnośc niektórych osób które gdzieś na otomoto czy allegro widziały taki sam samochód taniej, z mniejszym przebiegiem i od emerytowanego ssmana, ja osobiście wolę zapłacic więcej ale miec pewny samochód.

    • mall

      Też bym wolał zapłacić, ale z rynkiem nie wygrasz :D

    • Mark

      Powodzenia, moze 1 na 200 sprzedających sie na to zdecyduje.

    • mall

      Jestem totalnym laikiem i siłą takiego serwisu mogła by być faktyczna i rzeczowa weryfikacja danych w ogłoszeniu. Jeżeli mam zapłacić za weryfikację by na koniec uznać, że jest i tak nic nie warta i muszę to zrobić samemu to właściwym jest wtedy pytać o sens serwisu w ogóle. Przecież ogłoszenia na portalach w dużej mierze zawierają ściśle techniczne dane, które łatwo sprawdzić i zweryfikować. Ale to STAN auta jest ważny- w tym zakresie serwis wydaje się być wrażliwy na oszustwo.
      A, że oszustwa będą miały miejsce to chyba nie ma tu najmniejszych wątpliwości. To Polska- kraj samospełniających się przepowiedni odnośnie nieuczciwych kontrahentów! :)

    • Olq

      Ty, ale to usługa AutomotoGo a nie Motomi, tylko udostępniają możliwości

  • jj

    Skoro sami możemy zostać konsultantami to ja podziękuję za takich „fachofcuf”. Są firmy które trudnią się takimi oględzinami za nas na odległość z tym że tam pracują rzeczoznawcy moto i usługa taka kosztuje kilkaset zł.

    • bboorreecc

      Chm… Jakim fachowcem trzeba być aby sprawdzić stan lakieru, zmierzyć bieżnik, grubość lakieru, odczytać numery nadwozia i rok produkcji szyb? Myślę że każdy może to zrobić. Tu chodzi o podstawowe oględziny auta, które każdy może/powinien zrobić SAMEMU przed zakupem. Jeśli ktoś może zrobić to za nas 300 km dalej i na tej podstawie możemy zdecydować jedziemy czy nie to moim zdaniem super. A i tak przed kupnem podjechał bym na sta je diagnostyczna a ścieżkę zdrowia.

    • jj

      Niestety trzeba byc fachowcem, wyobraź sobie sytuację gdzie ktos jedzie za ciebie i widzi że zderzak był demontowany (wątpliwe że „fachowiec” to wykryje) a szyba czołowa jest nieoryginalna. Pierwsza myśl samochód po dzwonie i nie kupuję a taki prawdziwy rzeczoznawca dojdzie że podłuznice i pas przedni są fabrycznie proste a zderzak był zdjęty w celu wymiany chłodnicy a szyba to kwestia kamienia na drodze. Widzisz różnicę? Kolejny przykład: pseudo fachowiec sprawdzi samochód i napisze że jest w super stanie a środek jak nowy, rzeczoznawca po vinie sprawdzi że tapicerka w środku miała fabrycznie inny kolor i zacznie szperać aż wyjdzie że to wrak popowodziowy suszony gdzieś przez turasa na hali a środek wymieniony z rozbitka. Polecam choć jedną rozmowę z rzeczoznawcą z pzmotu

    • bboorreecc

      Ok sytuacje które przytaczasz miga mieć miejsce. Ale wydaje mi się że bardziej chodzi o zastąpienie zwykłych oględzin przez kupującego a nie przez rzeczoznawca. I nadal uważam że może być to przydatne.

  • mati111

    Hahaha… rozwala mnie jak pojawia się wpis o jakimś nowym przedsięwzięciu, jak ludzie potrafią wszystko zahejtować :))) Cokolwiek dostają to to zryją po brzegi.

    • mall

      To nie jest hejt tylko krytyka.

  • Patryk

    Byłoby lepiej gdyby już po takich oględzinach „fachowcy” raport był dostępny dla innych przeglądających a kolejne osoby mogłyby zamówić innego konsultanta w celu weryfikacji faktycznego stanu. W ten sposób na ogłoszenie byloby kilka raportów ogólnodostępnych i zwiększa się zaufanie, no ale kluczowa sprawa – kasa. Lepiej żeby 10 konsultantów było zatrudnionych przez 10 osób niż 3 konsultantów zrobiło raport dla 100 osób..