27

Sprawdzamy bezprzewodowy monitoring Netgear Arlo Pro

Rozwiązania do monitoringu zdobywają coraz większą popularność. Użytkownicy często jednak nie chcą lub nie potrafią samodzielnie budować całego systemu z siecią i kamerami. Na pomoc przychodzą gotowe platformy, do których zalicza się m.in. Netgear Arlo Pro. Od kilku tygodni używam tych kamerek do monitorowania swojego mieszkania.

Netgear Arlo Pro jest sprzedawany w zestawach z 1-4 kamerkami. Do mnie trafił zestaw składający się z dwóch. Do tego otrzymujemy centralkę oraz pełen zestaw okablowania. Zestaw prezentuje się standardowo – nie zauważyłem, żeby w pudle czegokolwiek brakowało.

Konstrukcja i wygląd

Kamerki Arlo Pro mają nietuzinkową, opływową konstrukcję. Wykonano je z białego, błyszczącego tworzywa sztucznego. Opcjonalnie mamy możliwość wybrania dodatkowych uchwytów, ale domyślnie mocujemy kamery za pomocą magnetycznych, kulkowych zaczepów. Pozwala to na bardzo swobodną regulację, a także łatwe podłączanie i odłączanie kamerek w razie konieczności. Oczywiście producent zadbał też o to, żeby można było je wygodnie postawić na płaskiej powierzchni.

Obudowa jest otwierana (mniej więcej w połowie). We wnętrzu musimy umieścić akumulator (pojemność 2440 mAh), który w razie potrzeby można wymienić. Z tyłu znajdziemy złącze Micro USB do ładowania (z gumową zaślepką). Tuż nad obiektywem mamy natomiast guziczek do synchronizacji. Kamerkę wyposażono też w kolorową diodę (na przodzie), która informuje o jej statusie. Warto podkreślić, że kamerka jest odporna na wodę oraz znosi nawet bardzo niskie temperatury. Z powodzeniem możemy zatem ją ustawić zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz domu.

Stacja dokująca, którą otrzymujemy w zestawie przypomina prosty router. U góry widzimy duży przycisk służący do synchronizacji z kamerkami. Z przodu mamy natomiast trzy diody. Informują one odpowiednio o: zasilaniu, dostępie do internetu oraz połączeniu z kamerkami. Kształtem cała konstrukcja wydaje się idealnie pasować do stylistyki kamerek. Nie powinniśmy też mieć problemu ze znalezieniem dla niej miejsca, gdyż zajmuje niewiele przestrzeni.

Z tyłu stacji dokującej znajdziemy złącze DC-IN, przycisk zasilania, złącze Ethernet oraz dwa porty USB 2.0. Mogą one być wykorzystywane do podłączenia przenośnych pamięci. Pozwoli to rejestrować wideo w sytuacji, gdy zabraknie dostępu do internetu. Centralkę wyposażono też w głośnik emitujący alarm – jest on niezwykle głośny (100 dB) i nieprzyjemny dla uszu. Całość napędza procesor ARM Cortex-A7 o częstotliwości 900 MHz.

Podłączenie i konfiguracja

Ogromnym atutem Arlo Pro jest prostota konfiguracji. Podłączamy centralkę do naszego routera za pomocą kabla Ethernet, a następnie pobieramy aplikację Arlo ze sklepu Google Play lub AppStore. Zakładamy konto w usłudze Arlo, a następnie synchronizujemy wszystkie posiadane kamerki (co sprowadza się do po prostu wciśnięcia przycisków na ich obudowach). Na tym właściwie podłączenie naszego monitoringu się kończy.

Możemy wówczas przystąpić do bardziej zaawansowanej konfiguracji. W aplikacji mobilnej znajdziemy system zarządzania trybami pracy. Kamerki mogą rozpoczynać nagrywanie w momencie wykrycia ruchu lub dźwięku. Możemy też określić ich zachowanie (kamerka może rozpoczynać nagranie albo jedynie wysyłać nam powiadomienie) lub zaplanować godziny, w których nasz monitoring będzie funkcjonował. Nie znalazłem niestety opcji pozwalającej na rejestrowanie wideo w określonych godzinach bez przerwy. Szkoda. Arlo może zatem jedynie automatycznie zapisywać krótkie, kilkuminutowe wideo tuż po wykryciu czyjejś obecności.

Wewnątrz aplikacji znajdziemy również podgląd na żywo. Na tym ekranie możemy ręcznie wywołać nagrywanie, robić zdjęcia, a także mówić przez wbudowany w kamerkę mikrofon. Dzięki temu rozwiązaniu Arlo Pro może pełnić np. rolę elektronicznej niani. Ogółem interfejs programu jest bardzo intuicyjny i prosty. Nikt nie powinien mieć większych problemów z nauczeniem się jego obsługi.

Dużym plusem jest też kompatybilność z Apple TV oraz platformami smart home, jak chociażby Samsung SmartThings. Istnieje też możliwość podpięcia Arlo Pro pod platformę IFTTT pozwalającą na planowanie zaawansowanych zdarzeń i funkcji.

Możliwości i jakość nagrań

Wideo jest rejestrowane w rozdzielczości HD (1280 x 720 px) w obrębie 7 metrów, w polu widzenia o szerokości 130 stopni. Jakość nagrań jest w pełni zadowalająca. Materiał jest dość szczegółowy, ma wysoki kontrast i przyzwoitą ostrość. W nocy wykorzystywana jest natomiast technologia RGP-IR. Kamerka nie tylko potrafi rejestrować bardzo czysty obraz, ale też oświetlać monitorowany obszar.

Jako że obraz jest wart więcej niż tysiąc słów, poniżej możecie zobaczyć przykładowe wideo.

Nagrania są zapisywane w chmurze. Każdy użytkownik w ramach bezpłatnej subskrypcji może przechowywać materiały maksymalnie przez 7 dni od nagrania. Wielkość pojedynczego nagrania nie może przekraczać 1 GB. W ramach tego planu możemy podłączyć do naszego konta maksymalnie 5 kamerek i otrzymujemy 3-miesięczne wsparcie techniczne. Wyższe plany nie są wcale szczególnie drogie. Za Premier (30 dni, 10 GB, 10 kamer i pełne wsparcie) zapłacimy 39 zł miesięcznie, a za Elite (60 dni, 100 GB, 15 kamer) – 59 zł miesięcznie.

Producent podaje, że zasięg kamerek wynosi 100 metrów. W praktyce jest to mocno uzależnione od ilości oraz grubości ścian, jakie dzielą je od stacji bazowej. Transmisja odbywa się w standardzie 802.11 n, a więc najlepsze efekty otrzymamy, umieszczając kamery w odległości 10-20 metrów od centralki. Przy odległościach powyżej 25 metrów pojawiają się już problemy i spadki wydajności.

Podsumowanie

Arlo Pro to niezwykle prosty i łatwy w obsłudze system monitoringu, który nie opustoszy naszych kieszeni. Za zestaw z jedną kamerką zapłacimy 1599 złotych. W późniejszym czasie możemy go rozbudowywać o nowe urządzenia. To dobra cena, jeśli weźmiemy pod uwagę duże możliwości Arlo Pro oraz możliwość zapisywania klipów bezpośrednio w chmurze. Prosta aplikacja i zadowalająca jakość oraz wydajność sprawiają, że Arlo Pro można z czystym sumieniem polecić każdemu, kto potrzebuje monitorować swoje mieszkanie, biuro, działkę czy posesję.

Materiał powstał we współpracy z firmą Netgear