Gorycz, którą wylewali z siebie użytkownicy Google Readera po wprowadzeniu nowego layoutu nie zna chyba granic. Trudno się im dziwić, bo faktycznie nowy layout jest bardzo niefunkcjonalny i w niższych rozdzielczościach zwyczajnie nie nadaje się do użytku. Są jednak na to sposoby, a na imię im user styles. Jak za ich pomocą dostosować googlowski czytnik i na które gotowe motywy warto zwrócić uwagę?

O tym, że nowy Google Reader nie jest najlepszą (delikatnie powiedziane) zmianą wprowadzoną przez firmę z Mountain View do swojego portfolio pisał wczoraj Jan Rybczyński. Trudno się nie zgodzić z jego argumentacją. Google trafił kulą w płot i udostępnił produkt nie grzeszący funkcjonalnością, ani tym bardziej szybkością działania. Nie ma sposobu, żebyśmy sami go kompletnie naprawili. Możemy jednak zadbać o to, żeby przynajmniej nie kuł w oczy i nie doprowadzał użytkowników małych monitorów (lub niskich rozdzielczości) do szewskiej pasji.

Wobec tak niepomyślnych zmian kwestią czasu było pojawienie się nowych stylów, które pozwolą dostosować Readera do własnych preferencji. Zanim jednak przedstawię te najciekawsze, kilka słów wyjaśnienia dla osób, które ze stylami użytkownika nigdy nie miały do czynienia, a domyślam się, że oni również są czytelnikami Antyweba.

User styles to nic innego jak arkusze CSS przygotowane specjalnie z myślą o wybranych serwisach i zmieniające widoczność, układ wybranych elementów. Są one popularne już od jakiegoś czasu i pozwalają przy odrobinie wysiłku przekształcić wybraną stronę tak, by w pełni nas zadowalała. Obszerną bazę stylów można znaleźć pod adresem userstyles.org. Aby wykorzystać którykolwiek z nich należy jednak najpierw zainstalować wtyczkę Stylish (link dla Firefoksa). Dla mniej zaawansowanych użytkowników całość ogranicza się do instalowania i usuwania stylów. Pozostali z pewnością zaglądają do ich, jakże bogatego, wnętrza, bo niestety często jest tak, że bywają niedopracowane.

Skoro wprowadzenie mamy już za sobą, przejdźmy w końcu do odpowiedzi na kluczowe pytanie – co zrobić, żeby Google Reader był w końcu używalny? W większości przypadków będzie to kwestia kilku kliknięć. Pod tym hasłem w bazie stylów jest już kilka interesujących pozycji, choć znalezienie ich wśród ogromu tych nienadających się do użytku może być problemem.

Moim faworytem jest projekt Wojciecha Pietrzoka, autora bloga KosciaKowy, który w świetnym guście zmniejszył odstępy między poszczególnymi elementami narzędziowymi, maksymalizując w ten sposób miejsce na wyświetlanie treści. Osobiście wyrzucam jeszcze wyszukiwarkę, która w Readerze jest mi kompletnie zbędna i efekt wygląda następująco.

Oczywiście to nie jedyna propozycja. Osoby, które tęsknią za charakterystycznym niebieskim designem mogą zainstalować Google Reader Nostalgia, a ceniący sobie totalny minimalizm z pewnością zwrócą uwagę na Minimized Google Reader. Generalnie większość autorów skupia się w swoich pracach na zwiększaniu powierzchni na wyświetlanie treści z subskrybowanych serwisów, ale zdarzają się też perełki, jak motyw Kemwer Black, który wywraca zupełnie kolorystykę serwisu lub też Minimal Readable Expanded, w którym mamy do dyspozycji tylko dwa elementy – panel po lewej stronie i box z newsami.

Oczywiście user styles pozwalają na edycję dowolnej witryny, zatem dostosujemy w ten sposób również Gmaila, Facebooka i wiele innych. Dodawanie i edycja stylów to czynności stosunkowo proste, więc nie powinny nastręczać nikomu problemów.

A jak Wy radzicie sobie z nowym wyglądem Readera? Pogodziliście się z nim, czy może próbujecie jakiś innych sposobów na zwiększenie funkcjonalności? Podejrzewam, że większość zdecydowała się na alternatywne aplikacje i ma teraz problem z głowy. A co z tymi, którzy pozostali wierni usłudze Google?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • m
  • Roman

    Ja ze względu na umiłowanie do najnowszych wersji przeglądarek (Firefox Nightly) zostanę przy Feedly. Stylish mi nie działa.

  • http://www.spieprzajgoogle.com Tomek

    Temat tygodnia na Antyweb, skopany Google Reader. Już chyba ze 20 artykułów o tym samym.

  • http://www.extremeconversion.pl konwertuj

    Pomijam już layout bo co miało być powiedziane, to zostało. Najgorsze, że przez pierwsze kilka godzin nie można było w ogóle z niego korzystać (pod IE). Bug na bugu. Az tak sie google spieszylo, z publikacja, że olali testowanie??

  • http://www.spieprzajgoogle.com Tomek

    Najlepsze efekty daje Greasemonkey ze skryptami „Fix New Google Reader Layout” i „Google Reader Demarginfier”.

    Patrz: http://dmnz.vel.pl/gr.png

    • http://manufakturka.tk Tomasz Popielarczyk

      To też jakieś rozwiązanie. Korzystne zwłaszcza z punktu widzenia użytkowników Chrome, który obsługuje te skrypty natywnie i instaluje jako rozszerzenia.

  • moi

    W niektórych stylach trzeba wpisać adresy polskiego readera.

    Ze stylu Pietrzoka:

    // @include http://www.google.com/reader/view/*
    // @include https://www.google.com/reader/view/*
    // @include https://www.google.pl/reader/*
    // @include https://www.google.com/reader/*
    // @include http://www.google.pl/reader/*
    // @include http://www.google.com/reader/*

    • http://manufakturka.tk Tomasz Popielarczyk

      Słuszna uwaga. Zapomniałem o tym wspomnieć. :)

  • lukasz

    u mnie dalej jest rozsypany nie ma folderów, i buttony też jakieś nie do końca dobre

  • http://akademiago.pl Nexik

    mi tam nowy reader odpowiada :)

  • http://biegiemwzyciu.blogspot.com/ Daniel Barszcz

    Mi również jakoś nowy layout nie przeszkadza. ;) Może jestem za mało wymagający, ale nie będę się czepiał czegoś co działa. ;)

    Pozdrawiam.

    • Michał Gumienny

      To tak jak nie czepiać się, że z poloneza oddanego do warsztatu zrobili Ci malucha ^^ Co z tego, że mniej miejsce, że ogólnie mało wygodnie – ważne, że działa ;)

    • Dawid Partyka

      Mi np. ani nie brakuje miejsca, ani wygoda nie ucierpiała — polonez został polonezem, chociaż — nie będę ukrywać — liczyłem na porsche;)

    • http://biegiemwzyciu.blogspot.com/ Daniel Barszcz

      Są rzeczy do których nie przywiązuje tak dużej wagi jak do innych. Na jednej płaszczyźnie jestem bardziej wymagający na innej mniej. Reader jest akurat taką, gdzie w większym stopniu nie obchodzi mnie jak wygląda. ;)
      Pozdrawiam.

  • http://www.encore-games.com MDW

    Prawdę mówiąc to mam chyba większe problemy. Używam milion rzeczy, które mają gorszy interface i nic z tym nie robię. :) Generalnie nie jest tak tragicznie.

  • marcin

    Ja również nie zgłaszam zastrzeżeń, podoba mi się ujednolicenie z innymi usługami, a komfort pracy na 8,9 cala i 15,6 też jest jak dla mnie całkiem niezły, no ale może zbyt przywiązałem się do google i nie widzę już jego wad;)

  • Błażej

    a co z zżeraniem pamięci przy przeglądaniu strony? coś chyba się zmieniło bo kiedyś tyle pamięci nie używał – teraz chrome potrafi się do połowy gigabajta rozrosnąć.
    jeśli chodzi o wygląd – zwykły adblock wystarczy

  • err

    rider jeszcze przejdzie, ale co ONI zrobili Gmailowi???? Tragedy!

  • Tomasz

    Chyba poczekam aż Google łaskawie naprawi co zepsuło…

  • Jakub

    Zupełnie nie rozumiem Waszego oburzenia. Nowy Reader jest dużo ładniejszy od poprzedniego i uważam, że jest od niego nawet wygodniejszy. Przykładowo IMO wcześniej zagęszczenie na liście było za duże – teraz jest w sam raz!
    Osobiście jestem bardzo zadowolony ze zmiany!

  • Gadzinisko

    Ja tylko powiem, że userstyles da się też zastosować w Oprze. To tak dla niekumatych ;)

  • gjon

    Bardzo dziękuję za poradę – wreszcie z radością przeglądam zaległe wpisy. Pod Opera 12a skrypt Wojciech Pietrzoka śmiga aż miło. Do pełni szczęścia brakuje mi jednak działającego skryptu kolorującego nagłówki w grupach. Wcześniej używane przeze mnie Colorful List View przestał działać, a to bardzo pomocna rzecz.

  • Damian

    Się uczepił jedne z drugim, wygląda dużo lepiej od antyweba…

  • http://grizz.pl grizz

    Hmmm GR ma takie dwa cudowne skróty klawiszowe: „f” i „u” – jak komuś mało miejsca pomagają, bardzo – bez mieszania z wtyczkami.

  • Adrian

    Jak usunąć wyszukiwarkę tak jak na pokazanym screenie?

    • Michał Gumienny

      Najszybciej Adblockiem, o ile używasz :D