1

Spotify + Tinder = wielkie love. Dosłownie!

Spotify od września ubiegłego roku prowadzi współpracę z Tinderem, która polega na integracji obydwu usług. Wszyscy użytkownicy mogą na swoich profilach na Tinderze wyświetlać informacje o ulubionych wykonawcach, a ponadto - ustawić swój osobisty "hymn", który ma być naszym muzycznym symbolem.

Dla przypomnienia – Tinder paruje osoby bazując na wspólnych znajomych, zainteresowaniach, czy nawykach w trakcie „swipe’owania” profilów w usłudze. Możliwe jest ponadto dopasowywanie użytkowników za pomocą preferencji muzycznych. Jeżeli okaże się, że w usłudze znajduje się ktoś, kto ma podobne gusta, jeżeli chodzi o muzykę, Tinder zaproponuje nam ją. Spotify chwali się już pierwszymi sukcesami tego posunięcia. Okazuje się, że połączenie obydwu usług zaowocowało zwiększoną ilością dopasowań.

Od momentu wprowadzenia integracji Spotify i Tindera oraz możliwości podpięcia swojego ulubionego utworu do profilu w aplikacji randkowej, minęło dopiero kilka miesięcy. Jednak, jak wynika z danych serwisów, od wprowadzenia Mojej piosenki, coraz więcej singli zaczęło akceptować potencjalne dopasowania, bazując na muzycznych gustach kandydatów. A oto dowód – użytkownicy Tindera, którzy połączyli swój profil ze Spotify, otrzymali średnio 84% więcej dopasowań. Co więcej, od momentu wprowadzenia nowej funkcjonalności, liczba użytkowników, którzy decydują się na ujawnienie swoich preferencji muzycznych wzrasta. Od 20 października 2016 roku, do 20 stycznia br. liczba ta wzrosła o 160%.

~ Biuro Prasowe Spotify

Okazuje się zatem, że połączenie obydwu usług zwiększa nasze szanse na znalezienie odpowiednich dla nas dopasowań. Dlatego też, jeżeli aktywnie korzystacie z Tindera, a przy okazji macie konto w Spotify (nie ma znaczenia, czy jest darmowe, czy płatne), warto spiąć ze sobą te dwie platformy. Biorąc pod uwagę wyliczenia, wzrost jest znaczący.

Jeżeli jeszcze nie połączyliście swoich kont w serwisach Spotify oraz Tinder, wystarczy przenieść się do drugiej usługi i podłączyć swój profil w serwisie streamingowym. Potem należy ustawić swój osobisty hymn, a także ulubionych artystów. Tinder rozpocznie wtedy wyszukiwanie dla nas dopasowań, które odpowiadają naszym preferencjom muzycznym.

Spotify i Tinder. Czy to dobry pomysł?

Biorąc pod uwagę to, jak skomplikowanym wbrew pozorom procesem jest poszukiwanie dopasowań w serwisach randkowych, sparowanie ze sobą tych dwóch usług może przynieść wymierne korzyści. Jednakowe gusta muzyczne mogą być całkiem dobrym „punktem zaczepienia”, jeżeli chodzi o skojarzenie ze sobą dwóch osób. Przy okazji, warto przypomnieć inne usługi, które bazują na niestandardowych danych o użytkownikach. Platforma Hater dopasowuje obydwu użytkowników na podstawie… rzeczy, których oboje nie lubią. Początkowo aplikacja była tylko żartem, ale już wkrótce okazało się, że ma całkiem spory potencjał sprzedażowy, a ponadto – jest w stanie całkiem sprawnie łączyć ludzi na tym polu. Spotify i Tinder idą nieco inną drogą, ale jak widać – słuszną.

  • Cóż, wiadomo, że seks jest lepszy przy dobrze dobranej muzyce ;)