• Społeczność – nie mamy takiej linii w budżecie.

    • Data: 11.03.2007 0:50
    • 2,096 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 8 »

    Słowem wprowadzenia,Canon-board jest to forum fotograficzne, które stworzyłem w 2004 roku. Wtedy nie spodziewałem się, że taka inicjatywa zostanie tak dobrze przyjęta. Forum wspaniale się rozwinęło i w dniu dzisiejszym (nie będąc skromnym) jest na pewno największym forum kojarzonym z marką Canon w Polsce (forum generuje ok. 1,5 miliona odsłon miesięcznie).

    Ale nie chciałem się chwalić, tylko napisać o mojej krótkiej przygodzie z polskim oddziałem canona.

    Ponieważ forum w ostatnim roku przeżyło dość duże oblężenie jeśli chodzi o oglądalność w pewnym momencie pojawiło się zagrożenie, iż będzie musiało być przeniesione na dedykowany serwer. W tej sytuacji na forum postanowiliśmy zrobić zbiórkę pieniędzy i równocześnie ja podjąłem się skontaktować z przedstawicielami Canon aby zapytać o potencjalny sponsoring.

    I teraz chciałem przejść do sedna. Pisząc maile i dzwoniąc do Canon Polska nigdy nie udało mi się skontaktować z działem odpowiedzialnym za PR. W ostatnim ruchu wysłałem do Pani manager od PR mail ale na kopi umieściłem szefa całego Canon w Polsce. Pani odpowiedziała w ciągu 10 minut twierdząc, że już wcześniej odpowiadała na moje maile.

    Koniec końców okazało się, że w roku 2006 nie mają już pieniędzy na sponsoring – i umówiliśmy się, że przygotuje biznes plan odnośnie potrzeb forum a Canon zobaczy co da się zrobić w 2007 roku. Od wysłania biznes planu minęło kilka miesięcy więc postanowiłem sprawdzić co słychać – w odpowiedzi dostałem lakoniczną informację, iż niestety w tym roku budżetowym nie mają środków na sponsoring.

    Abstrahując kompletnie od tego czy Canon Polska ma czy nie ma pieniędzy, czy też może ich polityka zabrania sponsorowania takich przedsięwzięć. Przykład mojej komunikacji z Canon Polska (i tego jak minie traktowano) pokazuje jak bardzo społeczność liczy się dla niektórych firm (a społeczność ta nie jest wcale mała, jest raczej wierna marce i bardzo aktywna zawodowo i prywatnie)

    I nie chodzi tutaj o pieniądze (sami je zebraliśmy) bo przecież oprócz sponsorowania hostingu czy tym podobnych rzeczy można by było po prostu zadbać o swoich użytkowników i zrobić to na różne sposoby. (proponowałem np. wspólne forum serwisowe, gdzie można by wymieniać się doświadczeniami z serwisem canona) ale to tego trzeba mieć trochę dobrych chęci.

    Chciałbym zaznaczyć, iż nie mam pretensji do polskiego oddziału canona – bo odmowa jest rzeczą naturalną. Pokazuje jedynie, iż świadomość znaczenia i siły społeczności jest niektórym jeszcze bardzo obca w naszym kraju (myślę, że agencje marketingowe mają jeszcze dużo pracy związanej z uświadamianiem firm w tym obszarze)

    KOMENTARZE

    1. Marcin Jagodzinski

      Tak, to niesamowita jest historia. Firma, która ma w dupie kilkuset fanatycznych power userów, gości, którzy na każdym kroku zachęcają innych do zakupu sprzętu tej marki…

      Kiedyś już zresztą o tym opowiadałem na jakiejś prezentacji.

    2. hazan

      @Marcin – nie kilkuset – kilka tysięcy – bo tyle osób jest aktywnymi użytkownikami.

    3. Marcin Jagodzinski

      no, myślę o tych najbardziej poweruserach.

    4. hazan

      myślę jednak że jest ich dobrze ponad tysiące – niektórzy przyznają się że nie piszą na forum tylko od miesięcy je czytają:)

      Ale to nie ważne ilu ich jest – jak widać Canon nie jest zainteresowany społecznością.

    5. Janusz

      Ten Canon Polska jest we wszystkim tak samo adekwatny. Nie bede przytaczal juz histori z oslawionym juz serwisem Canona dzieki ktoremu odechciewa mi sie kupowania produktow Canona w Polsce i wole przeplacic, wysylac do serwisu chociazby w Niemczech i miec przynajmniej naprawione problemy niz powierzac moj sprzet “profesjonalistom” z Zytniej. Bylem tam raz, na moje pytania odnosnie aparatu Canona ktory serwisowalem facet w “recepcji” stwierdzil ze nie wie o problemach zwiazanych z aparatami Canona (chodzilo o FF i BF puszki 30D i o celnosc AF) i nie bardzo mi moze pomoc. Moze tylko przyjac i na poleczke odstawic .Zgrozo! Wyobrazam sobie zatem jacy spece siedza za drzwiami. A najsmutniejsze jest to ze to jedyny autoryzowany serwis. Moze jesli powstaly by 2 inne oddzialy (pomorze i malopolska) to nauczyliby sie innego traktowania klientow ktorzy w koncu ciezkie pieniadze placa za sprzet

    6. juzek

      Z moich (i nie tylko) kontaktów z przedstawicielami różnych firm w Polsce, działających w różnych branżach, wynika jednoznacznie, że jeżeli chcesz coś załatwić, musisz pisać bezpośrednio do “kwatery głównej” w Europie lub USA.
      Podczas gdy w Polsce powiedzą, że nie ma szans na załatwienie sprawy, tam rozmowa jest zupełnie inna. Wymienią kurtkę na nową, choć już po gwarancji, przyślą za darmo części do aparatu itp. Wśród przedstawicielstw w Polsce zdarzają się wyjątki, ale nigdy nie warto poprzestawać na kontaktach tylko z nimi.

    7. Jacek

      Proponuję kontakt z większą centralą firmy – kiedyś czytałem opis starań użytkownika o udostępnienie do jego aparatu (nie pomnę marki) polskiej instrukcji obsługi (aparat dostał jako prezent od kogoś zza granicy – chciał dokupić polską wersję manuala). Polski oddział odbijał go w nieskończoność – interwencja u przedstawiciela na Europę poskutkowała natychmiastową reakcją… polskiego supportu i przeprosinami od centrali.

    8. Paweł Janecki

      hm… ja jestem aktywnym uczestnikiem forum KKM… no i tu firma Sony (a raczej jej polski oddział odpowiedzialny z dlsr) stanęła na wysokości zadania… współpraca układa się dobrze… no cóż Canon czuje się nie zagrożony i ma gdzieś fanatyków

    Odpowiedz

    Connect with Facebook