SpeedAlarm to mobilna aplikacja, która według autorów może skutecznie zastąpić dość popularne w tych czasach CB radio. Dlaczego kierowcy korzystają z CB podczas podróży po Polsce nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć. Koncepcja SpeedAlarm jest dość zbliżona w działaniu do radia CB, lecz moim zdaniem daje o wiele więcej możliwości.
Główne funkcje SpeedAlarm to możliwość informowanie o miejscach potencjalnych kontroli prędkości, zgłoszenia przez telefon miejsca w którym jest kontrola prędkości (pozostali użytkownicy programu zbliżając się do tego miejsca zostaną ostrzeżeni o kontroli), ostrzeganie o wypadkach oraz możliwość skasowania zgłoszonego wypadku (musi być to potwierdzone przez kilku użytkowników).


Do tej pory z aplikacji speedAlarm mogą korzystać użytkownicy telefonów z systemem windows mobile oraz symbian, natomiast wczoraj dostałem zaproszenie do testów wersji aplikacji na telefon z systemem Android. Ponieważ bardzo rzadko podróżuję poza granice miasta i w związku z tym marny był by ze mnie tester dlatego gorąco zachęcam was do sprawdzenia jak działa beta SpeedAlarm na Androida.
Każdy to chciałbym przetestować jak działa aplikacja na telefonach z system mobilnym od Google musi udać się na stronę http://android.speedalarm.pl. i po wprowadzeniu hasła :ANTYWB09 może pobrać program. Oczywiście stronę tę trzeba odwiedzić korzystając z telefonu komórkowego działającego pod Androidem.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

u mnie nie pobiera
Wow pomysł rewela, mam nadzieję że pomoże i to nie raz:)
@tobiasz
Ja zainstalowałem na HTC bez problemów
Pomysł super, tylko, że jest mały problem… Rejestracja(weryfikacja) konta polega na wysłaniu sms’a z urządzenia na którym korzystamy z aplikacji. I z owym numerem będziemy w przyszłości identyfikowani. Tylko co w wypadku gdy ktoś korzysta z Androida tylko i wyłącznie jak z maszynki do internetu, posiadając jedynie pakiet internetowy bez numeru komórkowego…. ?
W lipcu/sierpniu jeździłem intensywnie (kilka tys. km) i testowałem akurat SpeedAlarm. Kiepsko wypadł, nie ostrzegł o niczym w przeciwieństwie do CB. Fotoradarów nie liczę, bo to jest rola programu do nawigacji, a nie specjalnej, osobnej aplikacji. Poza tym obecnie praktycznie każdy fotoradar jest oznakowany tymi niebieskimi tablicami, więc wiadomo, gdzie zwolnić. Bezużyteczne jak dla mnie.
Aha, no i użytkowników od tamtej pory wcale nie przybyło, więc wątpię, żeby się poprawiło.
Widzę same minusy:
1. Poco to za nazwa z angloszczyną? Czysty polski śmierdzi twórcom? :)
2. Ludzie sami siebie pozwalają w ten sposób śledzić
3. Opłaty za te połączenia ? :)
4. Ile bateria wytrzyma?
5. Czytać SMSy w czasie jazdy ??
pozdrawiam
Arek
“niespodziewane kontrole radarowe, i inne niebezpieczeństwa na drodze”. Wiadomo, policja twój wróg…. i roboty drogowe też ;)
[...] 15:25 AntyWeb | » SpeedAlarm na Androida – kod do testów dla czytelników Antyweb! antyweb.pl/…roida-kod-do-testow-dla-c… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
CB wyratowało mnie z naprawdę niezłej opresji.
W środku zimy, na głębokiej wsi, w niedzielę o 7 rano wylądowałem w rowie tracąc felgę i oponę. Był solidny mróz, komórka mi wpadła w błoto, a ja jechałem z małym dzieckiem i bałem się, że gdy unieruchomiony samochód się wychłodzi… zaczną się moje kłopoty. Całe szczęście miałem CB. Do tej pory byłem sceptykiem “radyjka”, uważałem słownictwo typu “mobilki” albo “misiaki” za – co najmniej – dziwne. Poza tym, ze względu na małe dzieci nie jeżdżę szybko i nie hamuję gwałtownie przed radarami – po prostu staram się trzymać przepisów. Radio dostałem w prezencie i traktowałem jak sprzęt dla pirata drogowego. Ale gdy tej niedzieli zawołałem przez radio o pomoc i po godzinie pojawił się człowiek, którego uczynność do dziś bardzo mile wspominam – zmieniłem zdanie o CB już na zawsze.
Nie chcę krytykować tego programu (SpeedAlarm), bo go nie używałem i nie będę, ale gorąco namawiam do CB. W pewnych przypadkach NIC NIE ZASTĄPI bezpośredniego kontaktu, bez pośrednictwa interfejsu użytkownika. Poza tym prostota używania CB w pewnym momencie zamienia się dodatkowo w przyjemność.
Pozdrawiam,
Fan Antyweb.
“taka sytuacja czesto knczy sie mandatem albo rozbitym samochodem”
a czy naprawde tak ciezko jezdzic zgodnie z przepisami? O_o nigdy tego nie kumalem. sorry ale nazywanie radaru “zagrozeniem” to srogie przegiecie. no. i nie ma to jak w trakcie jazdy, przekraczajac dozwolona predkosc, z jedna reka na kierownicy nie patrzec sie na droge. a pzeciez wpisujac informacje o radarze musisz zdjac reke z kierownicy i odwrocic wzrok.
@Vogel
Po pierwsze to z tego co widzę rada zgłasza się jedynym kliknięcie (przecież jest GPS) po drugie nie ma takiego kierowcy który by po mieście i poza nim jeździł zgodnie z przepisami. I nie mówię o debilach ale o tych co na 50 jadą 70 a nad 110 jadą 130-140.
“Zanim poznał SpeedAlarm, często trafiał na kontrole radarowe i inne niebezpieczeństwa.” :D
Jakiś czas temu spotkałem się z systemem Yanosik.org – był (przynajmniej w Poznaniu) dość mocno promowany. Polega to na mniej więcej na tym samym co SpeedAlarm, z tym, że sprzedają osobne urządzenie i płaci się miesięczny abonament.
Kilka tysięcy trupów rocznie na drogach to od promieniowania kosmicznego?
Grzesiek, przykładasz swoje łapsko do kolejnych.
Pozdrawiam żonę i synka.
Aplikacja na Android’a z pewnością znajdzie swoich użytkowników. Natomiast oddzielną sprawą jest łączenie policji z zagrożeniem na drodze bo to jest zagrywka na strach przed Milicjantem z czasu PRL. Biznes is biznes, a reklama jak wiadomo kłamie ;)
[...] testowanie rozprowadzając kody zaproszenia do strony aplikacji. Zainteresowani mogą skorzystać z kodów AntyWeb: ANTYWB09 oraz Android Lab: [...]
Te stwierdzenie nie do końca jest prawdą, gdyż aplikacja od samego momentu powstania działa praktycznie na każdym telefonie z Javą – J2ME (wystarczy, że można na nim grać w popularne niegdyś gry Java) i wcale nie muszą być to modele z własnym OS.
@iks:
Ależ skąd, to zapewne pijani rowerzyści i ich ofiary :D
Nawiasem pisząc, w dużym mieście nie ma sensu jeżdżenie szybciej niż 40-50km/h, bo i tak się szybciej nie dojedzie na miejsce. A poza miastami powinny być autostrady i pewnie kiedyś będą.
@Grzegorz Marczak:
Nie koniecznie bo jeszcze musisz wyłaczyć (zminimalizować) automapę lub innego pilota.
@Grzegorz Marczak
Czy to że inni łamią prawo upoważnia mnie do takiego samego zachowania? Inna jest sytuacja gdy dotyczy tylko mnie, ale na drodze nie jest się samemu. Druga sprawa – osoba używająca takiego programu będzie miała mniej oporów aby dodać te 20-30km/h do aktualnej prędkości.
@RomeoAD:
A jednak. Grzesiek lubi docisnąć te 20km/h więcej, bo w jego rodzinie umiera się wyłącznie od 25.
A ci którzy lubią jeszcze troszkę szybciej, to przecież ani nie czytają Antyweba, ani nie jeźdżą po dziwnej Warszawie z przystankami autobusowymi.
Niektórzy fascynaci wynalazków potrzebują poczuć młotek koniecznie na własnym palcu, żeby zacząć myśleć centymetr dalej.
Proponuję nowy startup: rysujemykaroserie.pl
Na stronie pojawia się ticket z numerem rejestracyjnym pirata sfilmowanego kamerką w akcji(albo może wystarczy zapamiętanego przez kilka osób).
Zadanie zostaje odhaczone, jak ukaże się na stronie zdjęcie tego samochodu z podpisem.
dzis testowalismy na drodze wawa-lodz-wawa, ladnie ostrzega o fotoradarach (praktycznie o wszystkich jakie byly a jest ich sporo)
Wcześniej testowałem SA na Nokii e50. Inerfejs pod symbianem niestety nie ułatwia pracy z aplikacją. Teraz zainstalowałem na HTC, zobaczymy… Uruchomianie aplikacji jako widzet wydaje sie dobrym pomysłem.
Wojtek (CB user)napisał
“Był solidny mróz, komórka mi wpadła w błoto…”
Fajnie… :D