Kiedy setki tysięcy ludzi patrzy ci na ręce, nie możesz się pomylić, zwłaszcza jeżeli od twojego działania zależy reputacja całej marki. No, jeszcze mała pomyłka, drobna nieścisłość, da się odratować, załagodzić, jednak bardzo poważna wpadka spowoduje burzę negatywnych komentarzy. Specjalista od Social Media powinien nie tylko znać się właśnie na tego rodzaju mediach, ale również na produkcie i marce którą reprezentuje, tak przynajmniej podpowiada zdrowy rozsądek. Do czego prowadzi brak takiej znajomości i jak wygląda ogromna wpadka zaprezentowała właśnie osoba opiekująca się fan-page Nikona.

Zacytuję wpis, który pojawił się na profilu Nikona na Facebooku:

A photographer is only as good as the equipment he uses, and a good lens is essential to taking good pictures! Do any of our facebook fans use any of the NIKKOR lenses? Which is your favorite and what types of situations do you use it for?

W wolnym tłumaczeniu powyższy wpis oznacza, że fotograf może być tylko na tyle dobry, na ile pozwala mu sprzęt, którego używa, a dobry obiektyw jest kluczowy przy robieniu dobrych zdjęć. Dalej pada pytanie jakich obiektywów używają fani Nikona, które są ulubione i w jakich sytuacjach są używane.

Powyższy wpis jest dokładnie przeciwieństwem tego, co zwykło się mówić o fotografii i fotografach. Wystarczy przejrzeć kilka for internetowych żeby zobaczyć, że nacisk kładziony jest zupełnie odwrotnie, na fotografa, nie jego sprzęt. Wiem o tym, bo sam interesuje się fotografią, ale nie trzeba być specjalistą, żeby dojść do takiego wniosku. Wystarczy zastanowić się, kto robi lepsze zdjęcia, dziecko, które dostało na komunię sprzęt fotograficzny wart kilkadziesiąt tysięcy złotych, czy doświadczony fotograf, z dowolnego rodzaju sprzętem w ręku?

Taki komentarz skierowany do fanów fotografii nie mógł przejść bez echa. Pod nieszczęsnym stwierdzeniem zacytowanym na początku jest już przeszło dwa i pół tysiąca komentarzy. Nie muszę chyba podkreślać, że nie są to pozytywne reakcje?

Co prawda marketing producentów aparatów fotograficznych stara się wmówić klientom, że ich zdjęcia będą lepsze, czy wręcz takie jak zawodowych fotografów, jeśli tylko zdecydują się na zakup najnowszego aparatu fotograficznego, jednak mało który fan fotografii da się na to nabrać. Osoby obserwujące fanpage Nikona, to raczej nie są statystyczni konsumenci, kupujący aparat w markecie z elektroniką. Duża ich część poczuła się osobiście urażona takim stwierdzeniem. Takiej zniewagi łatwo się nie zapomina.

Wygląda na to, że Nikonowi przyjdzie drogo zapłacić za ten błąd. Ludzie szybko nie zapomną takiej wpadki. Stwierdzenie, że fotografujący Nikonem jest najwyżej tak dobry jak jego sprzęt, stanie się pogardliwie powtarzanym memem wśród osób zajmujących się fotografią na co dzień. Już teraz powstają wpisy na rozmaitych blogach i portalach  fotograficznych. Jednym z przykładów jest Pixiq. Sprawę poruszył również Polski blog Futomaki. To oczywiście dopiero początek akcji.

Naprawdę ciekaw jestem jak Nikon będzie próbował załagodzić sprawę oraz czy to przyniesie jakikolwiek skutek. Osobiście uważam, że negatywny PR będzie się ciągnął za Nikonem przez bardzo długi czas, przynajmniej w określonych kręgach ludzi powiązanych z fotografią.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Mariusz Droździel

    Any press is good press.

    • Jan Rybczyński

      IMO nie w tym przypadku. Jak cała grupa najbardziej de facto liczących się klientów (heavy userów aparatów foto kupujących najdroższy sprzęt)poczuła się osobiście urażona, że to nie oni robią dobre zdjęcia tylko ich aparaty, to nie jest good press.

  • http://twitter.com/JoannaCosel Yadis

    …czyli za najlepszymi klientami tej marki.

    • Jan Rybczyński

      Dokładnie tak. Dlatego to jest prawdziwy Fail z przytupem.

  • Damian

    Już nie hiperbolizuj, chwile popienią się i zaraz im przejdzie. Piszesz o Futumaki jakby to prawie newsweek o tym na pisał, a to zwykły niszowy blogasek utopiony gdzieś w blogosferze.

    • Jan Rybczyński

      O Futumaki pisze jako jednym z wielu. Bez wątpienia cała branża foto, czy to blogi, czy portale, poruszy ten temat.

      Wyżej tłumaczę, czemu to jest poważna sprawa. Chodzi o personalne obrażanie swoich najważniejszych klientów.

    • http://piotrbla.blogspot.com PiotrB

      „A photographer is only as good as the equipment he uses” – Ale to jest prawda, nie zrobię zdjęcia patykiem. Tak samo teleobiektywem raczej zdjęcia grupowego. Po to kupiłem sobie pilota, żeby nie dotykać aparatu przy robieniu zdjęcia z długim czasem naświetlania.
      Zwykłe komciowe bicie piany.

  • drdln

    Fail, nie da się ukryć. Czy jednak aż taki ‘epic’, żeby pisać o tym osobny wpis? (No chyba, że na polecenie Pana Marczaka, admina Canon Board ;). Nie oszukujmy się, czy człowiek wybierający lustrzankę sugeruje się tego typu komentarzami? Zawsze myślałem, że bierze pod uwagę jakość zdjęć, ewentualnie współczynnik cena/jakość :)

    • Jan Rybczyński

      Gdyby było jak mówisz, to po co Nikon miałby opłacać specjalistę od Social Media? :-) Albo w ogóle po co są reklamy, skoro wszyscy tak rozsądnie podejmują decyzje i każdy wie co kupić?

  • http://daegurth.pl/http://motionfreaks.pl/http://25fps.pl/http://construktor.com/http://tniemyceny.pl/http://wynajemdomen.com/ Michał Jangas

    tak trochę nie w temacie… z tego co wiem słowo „fail” ma swój odpowiednik w języku polskim… a w połączeniu z przymiotnikiem „epic” kojarz mi się z filmikami typu „ale urwał”.

    Co do Nikona… przyznam, że jak najmniej ich nie-lubiłem ze wszystkich producentów cyfrowych lustrzanek ;]

    Zgadzam się z tezą autora, że taki incydent może poważnie zaszkodzić ich wizerunkowi.

    • Jan Rybczyński

      Sugerujesz, że tytuł powinien brzmieć „Nikon – ale urwał!” ? ;-)

  • Adam Dorobis

    I tutaj właśnie wychodzi buta ludzi mediów. Nie ma to jak kreować niusa. Gdyby nie tacy redaktorzy jak autor nikt oprócz paru „podążających” na facebooku nawet by o tym „Epic Fail”-u nie wiedzieli… A tak to teraz każdy „specjalistyczny” portal, blog itp. będzie powtarzał…

    • Jan Rybczyński

      Na tym własnie polega wielka wpadka, że wszyscy w koło o tym mówią, nie? Sugerujesz, że nie powinienem o tym napisać, żeby chronić interesy Nikona? Bo nie bardzo rozumiem w czym rzecz.

      Z resztą – portale portalami, powtarzać będą przede wszystkim fotografowie między sobą i to własnie chciałem tym artykułem przekazać. Wpadka będzie żyła znacznie dłużej, niż przeczytasz o niej w mediach.

    • Adam Dorobis

      I co? Myślisz, że sprzedadzą całą swoją szklarnię za kilkadziesiąt tysięcy i przerzucą się na Canona? No chyba, że innych „najważniejszych” klientów masz na myśli…

    • Jan Rybczyński

      @Adam Dorobis – jak śledzę fora fotograficzne, to widzę sporo osób które zmieniają cały system, kilka body z górnej półki plus kilka-kilkanaście obiektywów, tylko dlatego, że ich zdaniem, w danym momencie, to konkurencja ma body bardziej odpowiadające ich potrzebom. Czasami jestem świadkiem jak ta sama osoba kilkukrotnie zmienia system w tą i z powrotem na przestrzeni kilku lat.

      Nie twierdzę, że wpadka Nikona takie reakcje spowoduje, jednak nie zgadzam się z sugestią, że zmiana całego systemu, w który wchodzi sprzęt za kilkadziesiąt tysięcy to rzadka sprawa.

  • drdln

    Reklamy i marketing są dla wybierających kompakty albo lustrzanki entry level. Czy jednak wpis o ulubionych szkłach dotyczy takich osób? Urażeni mogli się poczuć zawodowcy, ci jednak podejmują racjonalne decyzje. Rozdmuchana sprawa.

    Jan Rybczyński: Gdyby było jak mówisz, to po co Nikon miałby opłacać specjalistę od Social Media? :-) Albo w ogóle po co są reklamy, skoro wszyscy tak rozsądnie podejmują decyzje i każdy wie co kupić?

    • Mariusz

      rozdmuchana, ale fajnie dokopać komuś kogo się nie lubi :)

  • Mariusz

    nikon od jakiegoś czasu robi sobie czarny marketing, przypominam aferę z polskim forum które musiało zmienić nazwę na nikoniarze … nie lubię takich zagrywek, dlatego uzywam sprzetu canona.

  • drdln

    Komentarz z profilu najlepiej podsumowujący tę ‘aferę’:

    Lenses are tools. Nothing more, nothing less. Good, reliable tools are essential for quality work.
    /sarcasm/ I’m sure most of the „artists” that posted negative comments above could paint the Sistine Chapel with their bare fingers…//sarcasm/

    ode mnie tyle, szkoda czasu i klawiatury na takie pudelkowe newsy :)

  • Maciej

    Jak dla mnie to zaden fail – marudzenie w komentach na fb to jedno, a zakup to drugie. Sam siedze w Canonie (pozdro dla Canon-board:-) i kazdy kto poczyta fora wyciagnie wnioski: obiektyw za 500 zl to plastik, obiektyw za 2 tys cos tam umie, a dopiero od 4 tys zaczyna sie dyskusja o jakosci. Oczywiscie, malo kto mial dostep do szkla za 4 tys, ale co tam – cena=jakosc=mam wiedze co jest dobre.

    Sam ostatnio troche czytalem o szkle ktore planuje zakupic, to dowiedzialem sie, ze za 3.5 tys zakupie spacer-zoom na wycieczki:-)

    Dlatego taki post to nic innego jak uklon dla takich userow forumowo-teoretycznych.

    • Królik

      kazdy kto poczyta fora wyciagnie wnioski: obiektyw za 500 zl to plastik

      Wnioski się wyciąga robiąc i oglądając zdjęcia a nie czytając fora.

      W systemie Canona i Nikona faktycznie masz rację — plastik — ale w systemie Pentaxa za tę cenę masz już porządnie wykonany obiektyw z metalowym mocowaniem, ręczną regulacją ostrości bez luzów i w zupełności wystarczającą jak na amatorskie warunki jakością optyki, no chyba że drukujesz zdjęcia na A3 i oglądasz przez lupę. Oczywiście wiadomo, że nie może się równać z obiektywami za 5000 zł, ale nie jest to taki chłam jak niektórzy „niby pro” sądzą.

  • Adam Dorobis

    I to jest dobre pytanie. Mało który reklamodawca robi rzetelne analizy oddziaływania ich kampanii i korelacji z wielkością sprzedaży…

    Jan Rybczyński: Albo w ogóle po co są reklamy, skoro wszyscy tak rozsądnie podejmują decyzje i każdy wie co kupić?

  • http://mydiy.pl Łukasz Więcek

    Mogę zaspamować (oczywiście w temacie!)? Kiedyś opisałem u siebie taką znaną (przynajmniej niektórym) anegdotkę poruszającą właśnie ten temat: http://wiecek.biz/opowiem_wam_anegdotke.html

    Pozdrawiam!

  • Filip Nowak

    Adam Dorobis: I co? Myślisz, że sprzedadzą całą swoją szklarnię za kilkadziesiąt tysięcy i przerzucą się na Canona? No chyba, że innych “najważniejszych” klientów masz na myśli…

    Dokładnie, pogadać sobie mogą, a i tak nie zmienią sprzętu.

  • Damian

    Jan Rybczyński: Sugerujesz, że tytuł powinien brzmieć “Nikon – ale urwał!” ? ;-)

    Może marketingowa porażka nikona? Wszystko da się ubrać ładnie i po polsku.

  • http://piotrbla.blogspot.com PiotrB

    Jan Rybczyński: tylko dlatego, że ich zdaniem, w danym momencie, to konkurencja ma body bardziej odpowiadające ich potrzebom.

    A nie dlatego, że ktoś palnął baboka w social media. Bądźmy poważni, dla niektórych liczy się produkt.

  • Radek Dudka

    Według mnie takim wpisem cudownie podłożyli się konkurencji, pewnikiem spece od marketingu już zlecają grafikom oraz copywriterom zrobienie odpowiednich demotywatorów…

  • Szymon Pieprzyk

    Parafrazując – „Nikon jest tak dobry jak jego obiektywy/aparaty” I żaden wpis na FB tego nie zmieni, a jeśli ktoś zmienia sprzęt pod wpływem takiego wpisu, to jest niezłym tłukiem.

  • lukasz123

    I tak nikon z tego zrobi reklame dla tych co kupuja lustrzanke po to ,aby wygladac jak „fotograf” a tych jest najwiecej wsrod kupujacych.

  • Rafał Soszka

    Strzał w stopę i w tego PR-owca :>

  • mac

    „Faile” w sprawach PRowych to jakiś ogólnoświatowy trend Nikona ;) Kto siedzi w temacie wie jak było z modelem D7000 i jego wadami – olej chlapiący na matrycę i koszmarne problemy z ostrzeniem. Firma od początku do końca twierdzi że NIE MA ŻADNEGO PROBLEMU. I zwala winę na userów, że nie potrafią ze sprzętu korzystać. Oczywiście, sprawa rozeszła się po kościach

  • Kamil Mirowski

    PiotrB: “A photographer is only as good as the equipment he uses” – Ale to jest prawda, nie zrobię zdjęcia patykiem. Tak samo teleobiektywem raczej zdjęcia grupowego. Po to kupiłem sobie pilota, żeby nie dotykać aparatu przy robieniu zdjęcia z długim czasem naświetlania.
    Zwykłe komciowe bicie piany.

    Zapominasz, że fotografowie czują się artystami. A Nikon powiedział im, że oni tylko trzymają pędzel, który sam maluje…

  • Inka

    Trzeba się jeszcze zastanowić nad wymiernymi korzyściami, które fanpage Nikona osiągnął – po takich artykułach jak ten (a wspomniano, że jeszcze kilka ich jest), nawet osoba nie zainteresowana fotografią (być może taki domorosły analityk social media, tudzież inny wolny specjalista od e-marketingu) wejdzie na stronę, skomentuje – na pewno zapamięta. Fakt, iż sytuacja stanie się memem niczego nie zmienia – marka będzie się solidnie broniła innymi postami i (jeżeli mądrych ludzi zatrudnili) jakąś akcją charytatywną :-)