8

Z iPhona na Maka – świetny klient poczty Spark nareszcie na desktopie

Przyzwyczajenie do Gmaila przez www jest na tyle silne, że cały czas nie mogę się przenieść na desktopowego klienta poczty. Ale debiutujący właśnie na macOS, bardzo przyjemny Spark może okazać się tym programem, którego zacznę używać codziennie.

Sparka w mobilnej wersji na iOS testował jakiś czas temu Kamil na łamach AntyApps. Znalezienie idealnego klienta poczty na smartfona jest trudne i pewnie nigdy taki się nie pojawi. Ale Spark wydaje się być ciekawym programem, który warto sprawdzić.

Ci, którzy byli z niego zadowoleni, na pewno ucieszą się na wieść o tym, że kilka dni temu wypuszczono wersję desktopową, którą można już za darmo pobrać z AppStore na Maka. Patrząc na komentarze wygląda na to, że została ciepło przyjęta. Na samym początku zaznaczę jednak, że nie występuje w języku polskim – przygotujcie się więc na konieczność znajomości (przynajmniej podstawowej) angielskiego, francuskiego, niemieckiego, włoskiego, japońskiego, portugalskiego, rosyjskiego, hiszpańskiego lub uproszczonego chińskiego.

Jestem już przyzwyczajony do tego, że duża część aplikacji na OSX (a teraz macOS) wygląda świetnie i to samo mogę powiedzieć o Spark. Kolorowe, ale zarazem proste i ładne ikony, dwa kontrastujące ze sobą kolory i duża czytelność.

Jakie ciekawe, przydatne funkcje?

Spark kataloguje, a w zasadzie organizuje otrzymane emaile do kilku kategorii – osobiste, powiadomienia, newslettery, pinezki i „zobaczone”. Nie działa to może idealnie i czasem zdarza się, że coś wpadnie nie tam gdzie trzeba, ale zasadniczo korespondencja od prawdziwych użytkowników wyląduje w osobistych, informacja o nowych wpisach z Twittera w powiadomieniach, newslettery w newsletterach i tak dalej. Pinezki to oczywiście coś podobnego do gwiazdek w Gmailu. Jeśli więc jesteście przyzwyczajeni do organizowania Waszej korespondencji przez klienta poczty, na pewno docenicie tę funkcję Spark – choć ja musiałem się przyzwyczaić do innego układu kart. Super opcją jest natomiast możliwość odhaczenia jako przeczytane (zarchiwizowania lub skasowania) całej korespondencji z konkretnej grupy.

Spark to program na Maka, w związku z tym wykorzystane są również gesty gładzika. I tak przesuwając maila w prawo będziemy mogli odhaczyć mu drzemkę lub zarchiwizować, w lewo natomiast skasować lub przypiąć pinezkę. Można również wykorzystać gesty do innych funkcji, takich jak zaznaczenie maila jako przeczytanego, przenieść go lub oznaczyć jako spam.

Fajną funkcją jest drzemka, która przenosi maila do specjalnego folderu i sprawia, że ten znika na jakiś czas z głównej skrzynki odbiorczej. Powraca on do niej po ustawionym czasie, opcja ta jest nieźle konfigurowalna.

Przyjemnym udogodnieniem są szybkie odpowiedzi – choć używałem aplikacji w języku angielskim, poszczególne teksty dostępne pod ikonami można samodzielnie edytować i zmienić odpowiedzi na podobne w języku polskim. W sumie jedynym mankamentem jest wtedy dodawanie przez aplikację podpisu „Spark by Readdle” – próbowałem, nie da się tego nigdzie wyłączyć.

Bardzo dobrze działa wyszukiwarka, słowa kluczowe jak i ich kombinacje były dobrze wyszukiwane, dziwi natomiast brak ikony „szukaj” w oknie samego maila – tu należy posiłkować się skrótem Commad+F. W prawym rogu pojawi się wtedy odpowiednie pole.

Spark nie jest idealny, choć nie natknąłem się na jakieś problemy techniczne. Miałem wrażenie, że poczta była sprawdzana rzadziej niż webowy Gmail, a przynajmniej maile w Sparku przychodziły z minimalnie większym opóźnieniem. Podoba mi się masa skrótów klawiszowych, które w dodatku można w pełni personalizować. Sparka można również bez problemu dodać do listy programów w menu udostępniania – chodzi o prawy klawisz myszy po wybraniu pliku gdzieś w systemie – działa to bardzo sprawnie i jest wygodne, szczególnie dla osoby przyzwyczajonej do ręcznego dodawani plików na stronie Gmaila. Wygodna jest również zmiana wielkości dołączonych do maila obrazków od razu z poziomu okna nowego maila. Spark obsługiwany jest ponadto przez Touch Bar w nowych MacBookach, choć nie miałem okazji tego sprawdzić. Dodatkowo – jeśli używacie Sparka na iOS, desktopowa wersja powinna Wam się synchronizować z mobilną za pomocą iClouda.

ofert pracy oraz profili pracodawców.

  • @gracjangk

    Próbowałem z wieloma klientami poczty, zawsze powracałem do domyślnego. Wszelka nowa aplikacja do maila sprawia tylko że nie skupiam się na samych mailach lecz na bajerach (zbędnych) klienta. Już nie wspomnę zasranego Airmail 3 który zduplikowal całe moje archiwum x6 i do posprzątania tego burdelu nadal się tylko darmowy Thunderbird z wtyczką.

    • Jego Mać

      Spark to inne podejście do zarządzania pocztą – naprawdę warto spróbować

    • @gracjangk

      Próbowałem na iOS i Mac, wciąż wolę domyślną.

    • areoqs

      Dla mnie do dzisiaj Sparrow niezastapiony.

  • user mac

    Może poczta ios i osx nie jest trendy super hot ale ma wszystko co powinna i działa jak powinna.
    Dodatków do obsługi zdarzeń nie potrzebuje bo to wszystko jest systemowo oraz całościowo rozwiązane w ios i między platformowo ios osx.

  • Jego Mać

    super wiadomość, na iPhone używam Spark’a już od dawna..

  • Qqrico

    Po dodaniu trzeciej skrzynki email zrobił się taki … na kółkach, że wywaliłem z Maca! :-(
    Jak ktoś ma jednego emaila prywatnego na Gmailu, to może się bawić. Do służbowej poczty pełnej załączników to koszmar. Filtrowanie, foldery inteligentne, listy adresowe to już za trudne dla Spark. Brak możliwości importu skrzynek z jakiegokolwiek innego programu.

  • jk