17

Sony poważnie obniża ceny nowych smartfonów w Wielkiej Brytanii. Efekt pomyłki czy przeszarżowania?

Dziwne rzeczy dzieją się w brytyjskim sklepie Sony: nowe smartfony, świeżynki z Z5 w nazwie zaliczyły tam już zjazd cen. I nie chodzi o 5 czy 10 funtów – w przypadku modelu Compact obniżka wynosi aż 120 funtów. Sytuacja może zaskakiwać, pojawiają się oczywiście pytania o przyczyny zmian i o cenniki w pozostałych krajach, zwłaszcza na Starym Kontynencie. W Sony zaliczono wpadkę z przeliczaniem cen czy ktoś odleciał z wyceną sprzętu na wspomnianym […]

Dziwne rzeczy dzieją się w brytyjskim sklepie Sony: nowe smartfony, świeżynki z Z5 w nazwie zaliczyły tam już zjazd cen. I nie chodzi o 5 czy 10 funtów – w przypadku modelu Compact obniżka wynosi aż 120 funtów. Sytuacja może zaskakiwać, pojawiają się oczywiście pytania o przyczyny zmian i o cenniki w pozostałych krajach, zwłaszcza na Starym Kontynencie. W Sony zaliczono wpadkę z przeliczaniem cen czy ktoś odleciał z wyceną sprzętu na wspomnianym rynku?

Sporo miejsca poświęciliśmy już modelom z linii Z5, uwagę przyciągają zarówno funkcje foto, jak i ekran 4K w modelu Z5 Premium. Ważnym elementem dyskusji są oczywiście ceny – przypomnę, że przedpremierowo urządzenie Z5 Premium można u nas kupić za blisko 4 tysiące złotych, a to dla wielu osób duże pieniądze, zdecydowanie zbyt duże, gdy mowa o smartfonie, nawet o flagowcu. Ale czy dyskusja dotycząca cen właściwa jest tylko dla Polski? W bogatych krajach Zachodu jest to kwestia drugorzędna? Niekoniecznie.

Xperia Z5 Compact_4

Media donoszą, że w brytyjskim sklepie Sony poważnie spadły ceny nowych telefonów: Z5 kosztuje obecnie 549 funtów (wcześniej 599 funtów), Z5 Compact 429 funtów (wcześniej 549 funtów), a Z5 Premium 629 funtów (wcześniej 699 funtów). Spora przecena, jeśli weźmie się pod uwagę, że smartfony zostały zaprezentowane zaledwie kilka dni temu. Obniżka po kilku miesiącach, nawet po kilku tygodniach nie wzbudziłaby większego zdziwienia, ale w tym układzie, nie brakuje pytań o przyczyny decyzji Sony. I o jej następstwa.

Ceny w pozostałych krajach europejskich, w tym w Polsce, nie uległy zmianie, ale teraz mogą być wyczekiwane – skoro na jednym rynku ścięto je o kilka czy nawet dwadzieścia kilka procent (Z5 Compact przeceniono o ponad 20%), to klienci we Francji, w Hiszpanii czy w Polsce też chętnie zobaczyliby takie zmiany. Można się ich spodziewać? Nie zamierzam pisać, że to niemożliwe, ale bardziej prawdopodobna wydaje się wersja, iż ruch Sony będzie dotyczył jedynie Wielkiej Brytanii. Tam po prostu przesadzono z cenami.

Po przeliczeniu wcześniejszych cen z funtów na euro, można było zauważyć, że na Wyspach są one zauważalnie wyższe. Albo postanowiono zaszaleć w Wielkiej Brytanii i ktoś wyszedł z założenia, że na tym rynku sprzeda się sprzęt nawet za blisko 700 funtów albo… zaliczono wpadkę z przeliczaniem cen. Niemożliwe? Równie dobrze można stwierdzić, że niemożliwe jest to, by ktoś tak przeszarżował z cenami świadomie – Sony to nie Apple, po ich smartfony ludzie nie będą się ustawiać w Londynie w kolejkach. Dobrze się stało, że firma wróciła na ziemię z cennikiem, ale zaistniała sytuacja dobrą reklama raczej nie będzie.

Z jednej strony klienci w innych krajach mogą teraz czekać na spadek cen, z drugiej strony klienci w Wielkiej Brytanii zapytają, dlaczego ceny były u nich wyższe. Problematyczny start linii, z którą wiązane są chyba spore nadzieje. Niby niewielki problem, ale dziwi, że do takich sytuacji w ogóle dochodzi.