12

Nowe telewizory Bravia – Sony stawia na OLED i Dolby Vision

Sony, jak zawsze, z impetem wkracza w nowy rok. Konferencja podczas targów CES nie pozostawia złudzeń - Japończycy stają się elastyczni, czego najlepszym dowodem jest flagowy model telewizora na 2017 - XBR-A1E Bravia - z panelem OLED i wspierający Dolby Vision.

Wydarzenie było więc niejako potwierdzeniem nadchodzących zmian – do tej pory Sony opierało się o ekrany LCD i to naprawdę ważna decyzja. Równie ważna co pojawienie się wsparcia dla drugiego ze standardów technologii HDR (High Dynamic Range), czyli Dolby Vision. Model XBR-A1E Bravia 4K OLED TV to przede wszystkim nowa jakość obrazu, obecność procesora X1 EXtreme (także w serii Z1), nowy system dźwięku oraz odświeżony wygląd.

Matryca OLED wykorzystana w serii A1 zawiera ponad 8 milionów samorzutnie świecących pikseli. Niezrównana czerń, wierna kolorystyka, krystalicznie czysty obraz i praktycznie nieograniczony kąt widzenia owocują znacznie bogatszymi doznaniami wizualnymi. Kontrolę nad tą ogromną liczbą pikseli sprawuje procesor X1 Extreme, rozszerzający możliwości matrycy OLED, by zapewnić obraz 4K HDR o znakomitej jakości.

Wspominany system dźwięku określany jest nazwą Sony Acoustic Surface, który umożliwia emitowanie dźwięku wprost z ekranu. W efekcie konstrukcja telewizora jest nietuzinkowa – pozbyto się podstawy urządzenia, gdzie najczęściej umieszczane są głośniki.

Sony nie rezygnuje z dokonanego wcześniej wyboru – Android TV pozostaje podstawową platformą dla telewizorów tego producenta, co oznacza oczywiście wygodny dostęp do zawartości sklepu Google Play z grami i aplikacjami, a także bezpośrednie wsparcie dla Chromecasta. Odświeżenia doczekały się także modele XE94 i XE93, które również obsługują HDR Dolby Vision oraz wyposażone zostały w procesor 4K HDR X1 Extreme.

Do pary z nowymi TV Sony zaprezentowało także odtwarzacz Blu-ray 4K Ultra HD UBP-X800 oraz głośnik w formie listwy z systemem Dolby Atmos HT-ST5000 oferujący efekt dźwięku 3D. Warto także wspomnieć o amplitunerze wielokanałowym STR-DN1080 obsługującym format DTS:X. Wszystkie trzy wymienione urządzenia trafią do spzedaży wiosną tego roku.

Na sam koniec pozostawiłem kąsek w postaci projektora VPL-VZ1000ES. Sprzęt oferuje rozdzielczość 4K i wspiera HDR. Wyświetla obraz o przekątnej 100 cali z odległości zaledwie 15 cm od ściany. Oznacza to, że przekątna obrazu wynosi 254 cm przy proporcjach 16:9. Nowy model w stosunku do poprzednika jest mniejszy o 40%, a Sony zapowiada, że i cena będzie znacząco niższa. Projektor do kina domowego pojawi się na rynku w kwietniu 2017.

  • gosc

    Świetny ten projektor. Nie wiem jaka była cena poprzedniego modelu, ale „znacząco niższa” ma wynieść $24,999. To mniej-więcej roczne dochody przeciętnego Amerykanina. Polak musiałby pracować na niego jakieś 84345424 lat.

  • Łukasz Adamczuk

    Ja pamiętam jak w 2003 roku kupiłem pierwszy aparat cyfrowy. Wówczas firma Sony za model DSC-P92 z matrycą 5.0 megapikseli żądała 2000 złotych i oferowała w standardzie kartę pamięci Memory Stick 16MB. Dodatkowa karta 128 MB kosztowała raptem 299 złotych. Wprawdzie był to platynowy sklep Sony, jednak firma zawsze życzyła sobie „dużo” za swoje produkty.

    • aaa

      ja pamiętam jak w 1998 roku zakupilem pierwsze auto… czlowieku zejdz na ziemię….

  • Dancap

    Czy jest jeszcze jakaś szansa na TV SONY bez androida? 4K mam w nosie ale Full HD z HDR i bez androida chętnie bym kupił.

    • redruM

      Mam Androida w Sony i nie narzekam. Jeżeli do zastosowań onlinowych- super! Wszystkie bugi i problemy systemu pojawiają się w zastosowaniach w kontekście klasycznej telewizji. A możliwości systemu już są ogromne i czuć, ze platforma się rozwija. Oczywiście opóżnienia zapowiadanych aktualizacji zawsze są;)

    • tho

      Mam W75C od kilku miesięcy (specjalnie brałem model z 2015, bo modele FHD z 2016 miały kiepskie matryce). Najniższy model FHD z Androidem na pokładzie. Jakość obrazu jest ok. Przede wszystkim odwzorowanie barw jest bardzo dobre (brak cukierkowego nasycenia). Mieli przy aktualizacji dodać obsługę HDR ale pewnie zrezygnują z tego, by napędzić sprzedaż nowszych modeli. Aktualizacja Android TV do wersji 6.0 dla modeli z 2015 i wczesnych 2016 już się zaczęła. Europa musi jeszcze chwilę poczekać.

      Największa zaleta – instalujesz WSZYSTKO co jest dostępne na Androida (oferta aplikacji dla Android TV jest ograniczona). Dzięki temu nie czekasz, aż ktoś pomyśli o jakiejś aplikacji. Fakt – nie można przesadzić z ich ilością, bo można skutecznie spowolnić telewizor ale mam ok. 5-6 aplikacji zewnętrznych (Kodi, Ipla i kilka vod) i jest bardzo dobrze. Jedyne o czym trzeba pamiętać to, że instalując coś, co nie jest przeznaczone na Android TV, pozbawiamy się w większości przypadków obsługi pilotem. Wszystko da się zniwelować klawiaturą bezprzewodową z touchpadem.

      Obawiałem się tej platformy. Byłem nastawiony sceptycznie ale dzisiaj jakbym miał wybrać telewizor, to na 100% byłby to kolejny model z Androidem na pokładzie.

      Jeżeli nie chcesz Androida to odpuść Sony. Philipsa też.

    • Dancap

      Co do Chromecast to jak tak patrze to używam tego od dawna tylko u mnie to się nazywa Miracast tylko nie musiałem kupować żadnego urządzenia. Łącze Lumie z TV i gotowe oglądam

      No nic szkoda bo mam TV od Sony i bardzo go sobie chwale myślałem, że będzie jakaś możliwość wyboru. No nic pozostaje Samsung albo LG

    • tho

      Miracast/WiDi to przypadkiem nie kopia 1:1 tego co masz na ekranie telefonu?

      Chomecast po prostu przejmuje streaming mediów z telefonu na telewizor, a na telefonie możesz dalej robić co Ci się podoba nie zakłócając odtwarzania na telewizorze.

    • Dancap

      A ok czyli tutaj leży różnica.

    • Urfff

      wypisz wymaluj tv z nowej linii sonego: WE, bez androida, FHD + HDR. tylko musisz poczekać aż będą w sklepach. Wiosną tego roku też myslałem że mi 4k i android nie potrzebny, ale marco polo na netflixie 4k hdr mnie przekonał :)

    • Dziki Dzik

      Marco Polo? Daj mi numer do niego może mnie też przekona

  • Borsuk

    OLEDY mają problem z czasem reakcji dla małych luminacji piksela. Jeśli ktoś ma oleda w telefonie może to zauważyć w nocy. Taki odwrotny efekt ghostingu, strasznie wkurzające. W sklepach tego nie widać.