11

Gołym tyłkiem słabej gry się nie sprzeda [komentarz]

Sniper Ghost Warrior 3 nie był dobrą grą. Co robi CI Games zamiast ją połatać i naprawić? Woli promować tytuł w magazynie Playboy i podobnie jak kiedyś twórcy Wiedźmina, pokazać je tam nago na okładce.

Nie mam nic do magazynu Playboy, nie mam też nic do pomysłu umieszczenia w nim wirtualnych bohaterek. Przy okazji Wiedźmina 2 zrobiło tak CDPR, a w magazynie pojawiła się naga Triss Merigold. Jak na polskie warunki był to pomysł oryginalny i z tego co pamiętam, został ciepło przyjęty. Ale warto pamiętać, że a) Wiedźmin 2 był dobrą grą b) Triss była znaną i lubianą postacią.

Tymczasem CI Games…

…zrobiło dokładnie to samo z dziewczynami z gry Sniper Ghost Warrior 3. Tym razem jednak a) SGW3 nie jest dobrą grą b) Raquel i Lydia nie sną znanymi postaciami. Dodam jeszcze – c) obie bohaterki w samej grze są nudne i nie wyglądają na specjalnie dopracowane pod względem technicznym (na szczęście to będą nowe rendery, a nie modele z gry). Gdzie tu sens?

Lepiej naprawcie grę

Rozczarował mnie Sniper Ghost Warrior 3 i nie ukrywałem tego w recenzji. Znam serię początku, grałem w dwie poprzednie części i kibicowałem zarówno CI Games jak i trzeciej odsłonie. Naprawdę wierzyłem w to, że po bardzo dobrym Lords of the Fallen, firma może dołączyć do pierwszej ligi i razem z CDPR oraz Techlandem reprezentować nasz kraj na arenie międzynarodowej. SGW3 pokazał jednak, że jeszcze na to za wcześnie. Ok, zdarza się. Niestety wszystko, co wydarzyło się po premierze pokazuje, że firma nie potrafi sobie z zaistniałą sytuacją poradzić. Najpierw blog, na którym pojawiają się mdłe tłumaczenia dotyczące recenzji na różnego rodzaju serwisach (słabe oceny to na pewno fejkowe konta, wysokie oceny na pewno nie – tak w skrócie), teraz akcja z magazynem Playboy. Ktoś naprawdę kupi SGW3 ze względu na dwie nagie, ale za to miałkie bohaterki w popularnej gazecie dla facetów?

Pieniądze, które poszły na całą akcję powinny być przeznaczone na ulepszenie gry i dopracowanie produkcji – tak, by zażegnać błędy i niedociągnięcia. Ludzie wydali na ten tytuł niemałe pieniądze i należy im się dopracowany produkt. Gołe wirtualne tyłki niestety gry nie naprawią.

źródło

 

  • Ed

    „bardzo dobrym Lords of the Fallen” Bardzo dobrym? Ta gra jest bardzo średnia, ze ślamazarną walką, słabą fabułą i nieciekawym światem. Nawet w ćwiartce nie jest tak dobry jak Dark Souls, niestety.

    • Kwestia indywidualna. Mi najbardziej podszedł jeśli chodzi o soulslike. Poza tym w porównaniu z resztą gier CI Games jest bardzo dobra

    • Mariusz

      Dla mnie podobnie lotf wypada blado. Kiepska mechanika, fabuła do kitu i masa błędów i slaba optymalizacja. Gra znudzila mnie po godzinie. A w Bloodborne dawno wbilem platyne, i gram dalej😉. Lochy kielicha to najlepsze co moze być. Gemy 27% do ataku same sie nie znalazły 😉

  • człowiek

    A Z wiedżminem wygrać się nie da jest grą idealną przebić ją szans nie ma :)

  • ffg

    Czekam ze śmiechem jak CI Games pada przez tą grę SYF

  • Mizman

    A ja tam tym recenzjom branżowym nie wierzę. Odkąd CDAction dał grom, w czasie których się nieźle bawiłem oceny 2 (Husk) i 4 (Syberia) to się wkurzyłem i już mnie oceny nie obchodzą. Wolę opis bez oceny jak np. w Pixelu.

  • Morski Morświn

    Ale sraczę jak u kobyły wiedźmina! Taką klacz to rozumiem.

  • I na odwrót: gołego tyłka słabą grą się nie sprzeda. Przykre.

  • Ogotay

    Hmmm ale czy one sa pelnoletnie?

  • Nie żeby coś ale LotF nie stworzyło CI (byli tylko wydawcą), lecz niemieckie Deck 13

  • Tomasz Budzyński

    Pawle, czy Ty na prawde uwazasz, że pieniądze wydane na reklame w Playboy, powinny być przeznaczone na naprawe gry?? Na prawde tak to działa? Sypniesz groszem na programistów i nagle potrafia naprawić błąd? Sądzisz że po całej sytuacji na giełdzie, całe CI griluje? Troche to naiwne stwierdzenie