2

Podobno SNES mini trafi na rynek jeszcze w tym roku i… bardzo mnie to cieszy!

Sukces i zainteresowanie Nintendo Classic Mini chyba odrobinę przerosło firmę. Ciągłe problemy z dostawami, rosnące w mgnieniu oka ceny na internetowych aukcjach i — ni z tego, ni z owego — wieści o zaprzestaniu / wstrzymaniu ich produkcji. I nagle pojawiły się wieści, że na rynek trafi 16-bitowa konsolka firmy w podobnym wydaniu.

Jak już pisałem kilka tygodni temu — Nintendo Classic Mini  to małe, poręczne, urządzenie, które dzięki idealnej emulacji sprawdzi się nie tylko w przypadku nostalgicznych podróży do przeszłości. Doskonale nada się również dla purystów, którzy lubią grać w klasyki w formie 1:1. Do tego dochodzi fenomenalna replika kontrolera z oryginalnej konsoli. Największym problemem NESa mini pozostaje krótki kabel do pada oraz… dostępność. Co prawda po wielu tygodniach oczekiwań trafiło na rynek kilka dodatkowych sztuk, jednak wciąż trudno mówić o tym, aby sytuacja wyglądała różowo. Tym bardziej teraz, kiedy firma mówi, że konsola — zgodnie z planem — miała być na rynku tylko przez krótką chwile, by nasycić go w sam raz przed Bożym Narodzeniem, a później zniknąć. Chyba nie spodziewali się szaleństwa które się wokół niej wywiązało, ale na ten moment chyba nie planują wycisnąć z niej dużo więcej.

SNES mini jeszcze w tym roku trafi na rynek?

Ostatni tydzień przyniósł wieści o wstrzymaniu / zaprzestaniu produkcji. A teraz Eurogamer, opierając się na swoich zaufanych źródłach, donosi, że SNES mini (Nintendo Classic Mini: Super Nintendo Entertainment System?) pojawi się na półkach sklepowych jeszcze w tym roku. Analogicznie: także na Święta.

Prawdopodobnie urządzenie będzie działało na podobnej zasadzie. Zestaw gier wbudowanych w niewielką replikę SNESa. I cóż mogę rzec — już nie mogę się doczekać. Jeżeli możemy liczyć na podobną jakość wykonania i równie dobry zestaw gier, jestem kupiony. Mimo że sam mam 16-bitową konsolę Ninny w kilku odsłonach, chętnie przygarnę takie kompaktowe urządzenie które można ze sobą zabrać wszędzie, a do tego świetnie wygląda także na współczesnych dużych ekranach. Problem polega na tym, że już teraz — z pamięci — mogę wymienić kilkadziesiąt gier których nie powinno tam zabraknąć. A dobrze wiem, że ten wybór będzie mocno ograniczony…

Źródło grafiki

  • szrot

    „Mimo że sam mam 16-bitową konsolę Ninny w kilku odsłonach, takie kompaktowe urządzenie które można ze sobą zabrać wszędzie, a do tego świetnie wygląda także na współczesnych dużych ekranach.” czegos jakby brakowało

    • Kamil

      Coś w tym jest. Już dopisałem :)