smartfon robienie zdjęcia
103

Nadchodzi rok szkolny i myślisz o smartfonie dla dziecka? Po pierwsze – nie przesadź

Jeszcze kilka lat temu wielu ekspertów wskazywało na to, że kupno nowoczesnego telefonu komórkowego mija się z celem. Dzisiaj nie jest to takie oczywiste i nawet pedagodzy twierdzą, że nie ma co odciągać dzieci na siłę od zdobyczy nowych technologii, ale warto mieć kontrolę nad tym, jak nasze pociechy z nich korzystają. Nadchodzi szkoła i do wyprawki często decydujemy się dorzucić telefon. I... nie jest to zachowanie głupie.

Dzieci i telefony komórkowe to temat rzeka. Uwierzcie mi, z wielkim zaciekawieniem obserwuję sobie czasami, jak dzieciaki na ulicach idą sobie w grupkach i z niesamowitą pasją wpatrują się w ekrany telefonów. Co one tam widzą – nie wiem, nie podchodzę. Wierzę, że oglądają coś, co jest ciekawe lub po prostu grają w jakąś grę. Zasadniczo, wszystko sprowadza się do tego, że dzieciaki stają się tak samo ważnymi konsumentami treści wszelakich jak my i co więcej – mogą z telefonów komórkowych korzystać w podobnych celach. Zadaniem rodzica jest jednak tę sprawę rozegrać mądrze, a wszystko to powinno się zacząć od wyboru telefonu.

Ok. To w końcu jaki należy kupić telefon dla dziecka?

Wielu z Was może się ze mną kompletnie nie zgodzić, ale nie widzę sensu w tym, aby uczniowi podstawówki kupować drogi sprzęt. Dzieci mają to do siebie, że pewne rzeczy lubią gubić, niszczyć lub robić z nimi inne, niestandardowe rzeczy. Znam przypadek czwartoklasisty, któremu udało się… zgubić spodnie. Tak, spodnie. Zwyczajnie zagapił się w trakcie przebierania się w strój na lekcję wychowania fizycznego i wrzucił ów element garderoby tam, gdzie potem nie myślał go nawet szukać.

smartfon dla dziecka gra

Na szczęście żyjemy w czasach, w których kupno telefonu komórkowego może się sprowadzić nawet do wyjścia do Biedronki i co więcej – prawdopodobnie kupimy nie najgorszą słuchawkę. Dodatkowo, konsument ma tak niesamowity wybór, że z pewnością znajdzie coś dla siebie. Niska półka, średnia półka, najwyższa… ale tą ostatnią z powodu swojej opinii pominę. Jeżeli uważacie, że kupno drogiego telefonu to dobry pomysł – świetnie. Ale pomyślcie przy okazji o ubezpieczeniu takiego sprzętu – przynajmniej ja bym tak zrobił.

Jednym z telefonów, z których korzystam na co dzień jest opisywany przeze mnie wcześniej na łamach Antyweba telefon Lenovo K6 Note. Smartfon charakteryzuje się dużym ekranem, systemem Android, niezłą baterią i rozsądną wydajnością. Wierzcie mi lub nie, ale znalazłem oferty zaczynające się od około 1000 złotych za tę słuchawkę i uważam, że jest to cena jak najbardziej rozsądna, jak za tego typu urządzenie. Czuję się w obowiązku polecić Wam sprzęt, który dobrze znam i jest ze mną właściwie codziennie, ale oczywiście – nie jest to jedyny telefon, jaki powinniście sprawdzić przed zakupem. Na polskim rynku jest ich całe mnóstwo.

Ale według mnie, Lenovo K6 Note jest przykładem tego, jak powinien wyglądać smartfon dla dziecka. Musicie pamiętać o tym, że kupno gorszego urządzenia może się wiązać z kilkoma przeszkodami w przyszłości. Warto zwracać uwagę na jakość wykonania telefonu, specyfikację sprzętową i aparat fotograficzny. Po pierwsze – kupno wydajniejszego sprzętu pozwoli dziecku cieszyć się nim przez długi czas. Po drugie – po prostu słaby telefon może spowodować, że nie tylko nasza latorośl będzie z niego niezadowolona, ale i rówieśnicy to brutalnie wypunktują. Wybaczcie, ale ostracyzm wśród najmłodszych z przeróżnych powodów to akurat rzecz „normalna”.

Podsumujmy zatem – telefon dla dziecka powinien być dobrze wypośrodkowany. Nie za drogi i nie za tani. Odpowiednio wydajny, z rozsądnym aparatem i dobrze wykonany. Widełki cenowe? Od ok. 900 złotych do 1600. Więcej nie ma sensu na ten cel przeznaczać.

Kupiłem odpowiedni smartfon dla dziecka. Co dalej?

Gratuluję! Zadbaj o to, by dziecko wiedziało, do czego takie urządzenie służy. Przede wszystkim, należy zaznaczyć latorośli, że ofiarując mu takie urządzenie, chcemy mieć z nim kontakt. Zainstalujcie również kilka ciekawych aplikacji, które przydadzą się dziecku w szkole. Warto wybrać programy: Plan Lekcji, Słownik PONS, Office Lens (do skanowania dokumentów), Duolingo. Zbadajcie zainteresowania swojego dziecka i wybierzcie coś dla niego. To Wy jesteście odpowiedzialni za to, by Wasze dziecko w telefonu korzystało tak, jakbyście sobie tego życzyli. Poinstruujcie je ponadto, że korzystanie z urządzenia na lekcjach może być zabronione i dlatego nie powinno tego robić. To nie tylko „głupi zakaz” wynikający np. ze statutu szkoły, ale i wyraz szacunku do nauczyciela. Są jednak tacy pedagodzy, którzy dopuszczają wykorzystanie urządzeń mobilnych w trakcie lekcji, ale tylko do celów dydaktycznych.

smartfon ostrzeżenie po niemiecku

Najlepszym wyborem, jeżeli chodzi o taryfę komórkową dla dziecka jest opcja prepaid. Głównie dlatego, że to my mamy pełną kontrolę nad tym, ile pieniędzy zostanie przeznaczone na realizowanie połączeń telefonicznych, SMS-y/MMS-y oraz internet. Sprawdźcie nasze zestawienie stworzone przez Grzegorza, który zebrał wszystkie dostępne na rynku oferty!

Pod żadnym pozorem nie podpinajcie do konta Google dziecka swojej karty kredytowej! Jeżeli chcecie zakupić płatną aplikację w sklepie Google Play, posłużcie się kartą upominkową. Wtedy macie pewność, że dziecko nie wyda na aplikacje lub mikropłatności nieoczekiwanej ilości pieniędzy.

Dobrym pomysłem jest dokupienie do nowego telefonu dziecka etui oraz szkła ochronnego, które ochronią urządzenie przed rysami, otarciami, a nawet ewentualnymi stłuczeniami. Etui musi dobrze pasować do obudowy urządzenia (bumper), natomiast szkło ochronne da Wam gwarancję, że na wyświetlaczu nie pojawią się rysy. W pewnych okolicznościach, dobre szkło może ochronić telefon przed stłuczeniem. Warto wybierać takie powłoki ochronne, które charakteryzują się twardością przynajmniej powyżej H8 (skala twardości wg. Mohsa).

Co z reglamentowaniem dostępu do telefonu? Oczywiście, jako rodzice powinniśmy zadbać, by dziecko nie przesiadywało cały czas z telefonem w przed oczami i jeżeli latorośl przesadza, powinniśmy wkroczyć. Ale również nie nazbyt gwałtownie – uczestnictwo w społeczności internetowej to właściwie standard nawet wśród najmłodszych. Powinniśmy sprawdzać, jakie treści ogląda nasze dziecko i tłumaczyć, że w internecie znajdziemy mnóstwo ciekawych rzeczy, ale nie wszystkie są warte uwagi. Jeżeli nasza latorośl ma mniej niż 13 lat, nie powinna mieć konta w żadnej z platform społecznościowych!

  • Dziecku zwykły telefon z klawiaturą numeryczną

    • Smartphone lepszy z jednego powodu – można dziecko „wyśledzić” jeśli nie odbiera telefonu

    • pgawronski

      „Wyśledzić”?? Naprawdę? Klasyczny przykład jak nie budować poczucia zaufania w rodzinie.

    • Zależy czy jesteś z dzieckiem szczery – jeśli nie to faktycznie jest problem. Ja jestem ze swoimi dziećmi szczery. Funkcji nie nadużywam bo i po co? Jeśli jednak telefon się zgubi lub też córka nie odbierze telefonu i nie przyjdzie na czas do domu to chociaż wiem gdzie szukać – póki co tylko raz skorzystałem by sprawdzić czy dotarła do szkoły bezpiecznie o czym była wcześniej poinformowana, Miała zadzwonić jak dotrze, zapomniała – rozumiem to bo jest dzieckiem, dlatego zabezpieczyłem się dodatkowo.

    • To na prawdę dobry argument

    • Tylko dziecko musi być tego świadome, a opcji tej nie można nadużywać – jeśli ma to zadziałać to musi być zaufanie obu stron ;)

    • Anonim

      Po co męczyć dziecko i wystawiać na pośmiewisko?

    • Na korbkę od razu… ;) To do niczego nie prowadzi.

    • Prowadzi. Dziecko może łatwo telefon zgubić lub zepsuć.
      Zabawki itd powinny być kupowane adekwatnie do dojrzałości dziecka.

    • Samuraj

      Zależy w jakim wieku jest dziecko i zależy od samego dziecka.
      Ja odsprzedaję smatfony po synu (aby kupić kolejny, nowszy) w stanie lepszym niż moja żona utrzymuje swoje smartfony.
      Z relacji znajomych wynika, że oni przekazując swoje 2 letnie smatfony pociechom muszą się godzić z ich niszczeniem po kilku miesiącach.

  • DaemonKazoom

    „Widełki cenowe? Od ok. 900 złotych do 1600. Więcej nie ma sensu na ten cel przeznaczać.”
    „900 złotych do 1600″”

    Chyba przygotuję sobie popcorn, chce ktoś? Bo wydaje mi się że będzie „gorąca dyskusja” na ten konkretny punkt tematu.

    • Nie ma sensu krzywdzić dziecka smartphonem z niższej niż średnia półka – jeśli więc weźmie się pod uwagę nowe modele to za mniej niż 900zł trudno będzie znaleźć. Wyżej niż średnia półka też nie ma co celować bo to wyrzucenie kasy w błoto – telefon może się zgubić (koleżanka córki utopiła swój w kanalizacji) lub rozbić ekran o co u dziecka nie trudno.

      Ja polecałbym kupić jakiś model sprzed 2-3 lat, używany w dobrym stanie ze średniej półki lub topowy model. Warto patrzeć na długość działania na baterii i szybkość ładowania by GPS i transmisja danych mogły być włączone cały czas.

    • kofeina

      Serio potrzebne coś więcej niż taki LG K8? Jaka krzywda niby tutaj?

    • zakius

      dzieciak nie może się pochwalić, że ma coś z reklamy marketu elektronicznego

    • Nie chodzi o reklamę w TV, inaczej bym proponował nówkę sztukę Samsunga lub iPhona by dzieciak się „nie wstydził”. Moja propozycja jest taka by kupić coś używanego (dla zbicia ceny), ale używalnego. Proponowany LG K8 wygląda na graniczny przypadek – na początek się sprawdzi, ale szybko mogą wyjść minusy i ograniczenia. To trochę jak z pierwszym samochodem – nowego czy drogiego nie ma co kupować, ale najtańszego też nie – chyba, że będzie to okazja, a nie odmalowany trup.

    • zakius

      stary flagowiec za to będzie działać krócej na baterii z dwóch powodów: zużycie baterii i wykonany w gorszej technologii wykręcony do granic możliwości SoC
      nie ma co
      jasne, teraz jak jest ciśnienie na „półkę średnią”, która w rzeczywistości jest wysoką, to ciężko trudniej dostać coś fajnego w sensownej cenie
      ale jednak zeszłoroczny model z okolic 1k będzie lepszy od trzyletniego flagowca w codziennym użytkowaniu, a może być też lepiej zaprojektowany i po prostu trwalszy (no i będzie nowy)

      ale tak, ten LG ma takie flaki, że wszystko powinno normalnie działać
      chociaż to android, także to nie jest takie oczywiste (zwłaszcza jak ktoś zainstaluje pełny pakiet dużych wersji apek FB…)
      a w ogóle to zastanowiłbym się nad xcover 4 jakbym miał wydać więcej
      jednak uwzględniając fakt, że nie każdy dzieciak chce mieć tak wielkie monstrum

      za poniżej 650zł jest cała masa ciekawych urządzeń, chyba nawet więcej, niż w przedziale 650-1k

    • Być może masz rację, moje doświadczenie z niską i średnią półką było mało satysfakcjonujące, ale szukałem czegoś dla siebie – córce sprezentowałem własny, wyeksploatowaną i wciąż dobrze działającą Z1 Compact – raz, że rozmiar w sam raz dla dziecka, dwa że działa bardzo dobrze nawet jak latała za pokemonami i trzy bateria – ten telefon naprawdę daje radę nawet teraz i robi nie najgorsze zdjęcia ^^

    • zakius

      z drugiej strony z3c przy pokach się grzeje, przymula i wciąga baterię jak dziki, a tegoroczny A3 (cóż, to akurat droga zabawka, ale tak dla porównania, jednak cena premierowa koło połowy compactów) pozostaje chłodny, działa płynnie i wytrzymuje prawie 2x dłużej
      tylko zdjęć nie robi wcale, bo po lumiach ma się nieco zawyżone wymagania :D

    • Na szczęście nie miałem lumii więc i wypaczonego gustu nie mam :p Co do grzania to w Z3c i Z5c był ten sam problem – procesor. Obecnie mam Z5c i powiem, że przez case tak mocno nie czuć tego ciepła, ale Z1c pod tym względem był bardziej kulturalny ;) Co do długości działania – ciekaw jestem jak tam nowe modele sobie z Poksami radzą :p

    • zakius

      cóż, to pewnie kwestia tego, że A3 ma SoC ze średniej półki, a Z compact mają raczej topowe, wykręcone daleko poza efektywność energetyczną
      stąd i grzanie i znikanie baterii
      ogólnie co do poków to ten A3 wypada bardzo fajnie, podłączony nawet do kompa się powolutku ładuje podczas gry, więc mimo niespecjalnie dużej pojemności daje radę
      no ale chyba nie ma co tylko dla poków zmieniać z5c :D
      może kolejny compact się do czegoś nada, bo xc to porażka

    • Na razie nie zamierzam wymieniać, a jeśli już znajdzie się jakiś powód to będzie nim raczej aparat, nietłukący się ekran lub jakiś inna nowość – ale tylko pod warunkiem, że zamiana będzie przypominać upgrade tego co już mam, bez rezygnacji z czegoś co już mam ^^

    • zakius

      no ciężko teraz na cokolwiek zmienić, szkło z tyłu z z przodu wystające „2.5D” i inne cuda, byle szybciej kupić następny
      chciałem coś w normalnym rozmiarze ale przez materiały bez etui się nie da używać i na jedno wychodzi… eh

    • Anonim

      Twoje doświadczenia ze średnią i niską półką sięgają chyba czasów Galaxy Ace i Gio.

    • Na swoją Z1c nie narzekam, za to na samsunga z tego samego okresu bardzo :p
      Jak to obecnie wygląda nie mam zielonego pojęcia :

    • zakius

      możliwe, że z1c miała dobrze zbalansowany SoC i sensownej jakości baterię
      nówka sztuka z3c działa krócej od katowanej 1.5 roku… również z3c

    • Anonim

      O czym ty opowiadasz? Ograniczenia w K8? Weź.

    • LG K8 wygląda prawie w porządku – prawie bo w krótkim czasie może się okazać niewystarczający – na sam początek by sprawdzić jak dziecko będzie dbało o swoją własność, ok. Ja jednak bym sugerował coś używanego, ale lepszego od wspomnianego modelu.

    • kofeina

      Ale co w nim okaże się niewystarczające? Uruchamianie gier?

    • Pamięć wewnętrzna szybko może się skończyć, mała pojemność baterii (ja daję telefon przede wszystkim dla kontaktu z dzieckiem więc oczekuję, że trochę podziała nim zdechnie) i w niedługim czasie gry. Nie miałem tego telefonu w ręce i być może zbyt surowo go oceniam.
      Ps. ocenę opieram na jednym review na YT i opisie urządzenia.

    • kofeina

      Bateria daje radę, serio. W używce i tak baterię musiałbyś zmienić. Ja naprawdę się zdziwiłem tym telefonem, szczególnie mając bezpośrednie porównanie do P9 lite. Możliwe, że to wyjątek, ale generalnie, to na tej półce sporo się zmieniło względem dawnych czasów, gdy nie szło ich używać.

    • Będę musiał zrewidować moje poglądy względem tanich smartphonów w takim razie.

    • kofeina

      Nie musisz 😉

    • No skoro się zmieniło aż tak ;)

    • Anonim

      W takim razie zacznij od X Power i X Power 2. Trochę ceglaste, ale baterię chętnie bym przeszczepił do swojego.

    • Ja

      To zależy dla jakiego dziecka. Nastolatki mogą kręcić nosem, a młodsze… Ja swoim daję swoje stare telefony. Nie zniszczone, a parametry lepsze niż tanich cudów z Biedrobki.
      LG K8… Używam go jako nawigacji, bo mój trochę za ciężki do uchwytu.

    • kofeina

      Jeśli nie zniszczę telefonu przez 2 lata, to również podaję dalej ;)

    • DaemonKazoom

      Niedawno Kuzynce kupiono Samsunga J1 (demon prędkości z 512gb ramu i 4gb pamięci). Nie wiem czy wierzyć że naprawdę przypadkowo wpadł do kibla. Przez co dostała przez to telefon po mamie – Lumię z WP8.1. Z deszczu pod rynnę.

      Telefon z 2GB (Moto G4 czy nawet G5) spokojnie wystarczy do YT, i FB lub innych dupereli. Albo jak wspomniałeś, jakiś używany były flagowiec. Z kilkoma warstwami szkła ochronnego.

    • Dziecku FB za szybko dawać nie będę, a YT tylko na koncie wskazującym na wiek poniżej 18. Dzieci lubią grać, dlatego tanie modele szybko mogę zacząć wykazywać coraz ciaśniejsze ograniczenia – choćby taki Cut The Rope, który nie chce dobrze działać na Galaxy Tab 2 7″ – nie wspominając już o jakichś grach 3D.

    • kofeina

      Galaxy Tab 2 ma jakieś 4-5 lat?

    • Oczywiście – to jedynie przykład. Na początku roku miałem okazję nieco pożonglować tanimi i średnimi modelami (szukałem czegoś dla siebie) – było to mocno frustrujące przeżycie.

    • Anonim

      Gdyby jeszcze ochrona rosła wraz z ilości warstw i nie utrudniała używania… to bym sobie z 5 nakleił ;)

    • zakius

      a wcześniej pisał, że najwyższa półka be
      no cóż…
      większość sprzętu za 500-600zł ma zupełnie wystarczające flaki i często znacznie trwalszą konstrukcję

    • Ale dlaczego?

    • PN27

      Bo nie dla każdego 1000zł to suma „na waciki”?

    • Istnieją jeszcze mixy, raty…

    • Zgubi i co, kolejny mix, raty?

    • Ubezpieczenie. ;)

    • Optymistycznie, podziwiam. PS. Próbowałeś kiedyś dostać odszkodowanie z pękniętego ekranu?

    • Zjadacz Watrobka

      Tak czytam odpowiedzi i się śmieję.
      Przeraźliwie odchudzone flagowce z 2,5k bateriami? Telefon ze średniej półki to krzywdzenie dziecka?
      Dwuletni flagowiec jako minimum?
      Według mnie wystarczy bateria 4k, 2GB ramu i ekran 5 cali. Można coś wygooglać, nie padnie po paru godzinach w jakiejś gierce, da radę odpalić parę apek na raz.

  • Ja córce sprezentowałem używaną Xperię Z1 Compact wraz z zamykanym casem. Kilka miesięcy było dobrze, niestety niefortunnie upadł i ekran się posypał. Na szczęście wymiana w Xperiach nie jest droga. Tak czy inaczej ew. koszty wymiany ekranu należy brać pod uwagę.

  • Tomasz Dominik

    Nie rozumiem tego co jest tu napisane w tym materiale. Moim zdaniem koleś powinien porządnie walnąć się w głowe. Raczej można powiedzieć że max ile bym wydał dla swojego dziecka na telefon to 300 złotych i idzie kupić coś sensownego z używanego telefonu. Technologia idzie do przodu cały czas coś nowego wychodzi więc po jakiego grzyba mam kupować dziecku telefon za taką kasę. Dziecko moim zdaniem powinno szanować rzeczy a nie że kupię i później będę żałował wydanych pieniędzy na telefon. A tak ogólnie gdybym miał nawet dać za telefon 1300 złotych to moim zdaniem ten tysiąc lepiej zainwestować przyszłość dziecka a naprawdę idzie kupić spoko telefon za te 300 złotych. Materiał jest napisany dla jakiś ludzi co naprawdę nie wiedzą co robić z kasą i pchają dziecku zabawki a później widać jakie te dzieci są aroganckie i mają zero szacunku do innych oraz pieniędzy.

    • Tak. I dlatego nie zaproponowałem kupna iPhone’a, albo SGS8. ;)

    • łukasz Jedryszczyk

      Słabe 😴

  • MikeU

    Jak jedno z rodziców ma już starszego smartfona, to jest świetna okazja aby zainwestować w nowego a stary właśnie dziecku dać.

    • Pod warunkiem, że ten stary smartphone nie działa na windowsie :D

    • MikeU

      :)

      U mnie we wrześniu będzie taka akcja: kupuję iphona 7 lub 7S, żona dziedziczy iphona 5s w idealnym stanie a swojego sgs 4 mini daje córce. Jak na pierwszy smartfon spokojnie wystarczy. Chce lepszy, niech zbiera, tylko tak pozna wartość pieniadza.

      Rozwiazanie WIN-WIN

    • Moja poznaje to zbierając teraz na wymianę ekranu ^^

    • Borsuk

      Windows to dla dziecka kara. Jak dałem córce lumię 925 to się popłakała.

    • Zależy do czego to dziecko tej lumii będzie używać i kiedy ją otrzymało. Kilka lat temu gdy można było wierzyć, że WM będzie trzecią siłą na równi z Androidem i iOS to Lumia wydawała się bardzo dobrym wyborem i dziecko byłoby wniebowzięte, a teraz to tylko dla aparatu choć zamiast smartphona lepiej byłoby już takiemu dziecku sprezentować jakiegoś bezlusterkowca.

    • Borsuk

      Przecież smartfon nie jest do dzwonienia ;) Wake up.

    • To jedna z jego funkcji – tak jak kalkulator czy stoper ;)

    • To też jest dobry pomysł.

    • Marx

      widać że uwielbiałeś donaszać rzeczy po starszym bracie… ;)

  • maja

    moim zdaniek Lenovo K6 się sprawdzi. Ma dobrą cenę, przy tym nie wiesza się, działa szybko, ma dobrą baterię. fajny fon:)

    • Marx

      Xiaomi Mi4x 4 GB RAM 64 GB Flash. Nie ma Full HD ale pozostałe bebechy podobne. Bateria 4000 mAh. Cena – 525zł na Aliexpress.

  • Anonim

    Macie już całkiem krzywo pod dachem. Telefon dla dziecka za 1000zl? Cokolwiek co ma 2GB RAM spokojnie starczy.
    myPhone Prime Plus, Neffos C5, Redmi 4A, Neffos Y5, Neffos X1 Lite, Moto C i dalej bym nie szedł. Dla rozgarniętych ludzi 500 zł to wartość graniczna za coś, co może w ciągu tygodnia zaliczyć śmiertelny upadek.

    • teges

      A sobie iPhone 7 za 3-4k do wysyłania SMS i dzwonienia.

    • Anonim

      Na szczęście mam głowę na swoim miejscu. Mam starego flagowca, który daje radę – kupiony jako używka poniżej 1000zł.

    • Ale dlaczego nie? Ludzie potrafią w raty brać na 5 lat telewizor z 4K za naprawdę potężne pieniądze. Telefony w takich widełkach cenowych to gwarancja, że wystarczy przynajmniej na dwa lata.

    • MikeU

      O ile komuś na chleb nie brakuje to nie widzę w tym nic złego, duży TV 4K to akurat fajna sprawa i de facto gadget dla calej rodziny, bierzesz raty 0% i traktujesz to jako subskrypcje za korzystanie i już. Takie 5000 PLN za gotowke raczej boli ale już 125zł mc (x40) jest do przelkniecia. No chyba ktoś nabierze za dużo rat. Ja stosuje żelazna zasade, ze na wszystkie raty zero mam miec pokrycie w oszczednosciach…

    • Anonim

      Nie róbmy z patologii społecznych normy, ok?
      Telefon w takiej cenie dla dziecka może oznaczać 2 rzeczy: rodzice mają dużo hajsu lub są głupi. W pierwszym wypadku nie mam nic przeciw temu. W drugim szkoda mi dziecka.

  • Dariusz Domagała

    Iphone 5c za 399 zł. Dzięki za uwagę ;-)

    • teges

      Na co tak stary sprzęt kupować? Zaraz zacznie brakować aplikacji. Już lepiej redmi 4a.

    • Anonim

      Nie lubię Appla, nigdy nie lubiłem, nie miałem, nie chciałem mieć, ale…. o czym ty gadasz? Jakich aplikacji braknie?
      Nie mówię, że 4A jest zły, ale nadal… o czym ty gadasz?

    • teges

      5c nie dostaje już aktualizacji iOS i nie będzie w stanie pobrać nowszych gier i aplikacji.

    • Anonim

      Nie wiem jak jest w świecie Apple, ale na Androidzie nie gonią z API i większość aplikacji działa od 4.1 lub od 4.4, czyli na relatywnie starych urządzeniach. Wątpię, by ktoś piszący pod Apple chciał ograniczać sobie zasięg aplikacji z powodu kaprysu. Zwykle opłaci się pudrować trupa, by działał na większej liczbie urządzeń. Jest coś z popularnych aplikacji, co w kolejnej odsłonie przestało działać na tej wersji systemu?

    • teges

      Mam iPod’a Touch 4g i dotknął mnie ten problem. Mając kiedyś przestarzałego Android’a też.

    • Samuraj

      Kur….jakie herezje. Nie wiem czy się pomodlić czy się kłócić.

    • teges

      A ja nie wiem co ci przeszkadza.

  • Malutki

    Samsung S5 za 500-550 zł. Do tego zainstalowany Dinner Time.

    • Anonim

      I nowa oryginalna bateria – tak na wszelki wypadek. 50-60zł.

  • Borsuk

    Kolejny artykuł o „dupie maryni”. Moja córka najpierw miała Lumię 800, potem dostała Samsunga J3(2016). W samsungu padła szybka i to w ciągu kilku miesięcy. Następny był Xiaomi redmi 4A i jak na razie to jedyny telefon, który się jeszcze jakoś trzyma. W życiu nie kupię nastolatce telefonu za więcej niż 600 zł. Główne zastosowania mojego dziecka: plan zajęć i dziennik (librus), snapchat, messenger i zdjęcia plus dodatkowo lokalizacja przez google devices. I tak uważam, że przesadziłem. Lenovo K6 note? Dzieci by się śmiały, że córka z cegłą chodzi.

  • doogopis

    Niektóre dzieci to pewnie lepiej sie znają na modelach smartfonów jak wielu dorosłych.
    Szkoła to wylengarnia kompleksów,kupisz dziecku padaczke to sie bedą z niego śmiać! W tym wieku to normalne.
    – ty a widziałaś jak ona sie ubiera?
    – widziałeś jaki on ma smartfon?
    Nazira trza zapytać! On ciągle że ten model to dobry dla dzieci czy tych pokjemnów z gimbazy! By se fotke na instagrama itp.

    • .
    • doogopis

      Norbe ped.ł dupe sprzedał!
      Kupił nową kartonową!
      Ją też sprzedał,bo to pe.ał!

    • Anonim

      Vote ban na cały AW. Serio.
      Ja wiem, ze cyferki w Analytics muszą się zgadzać, ale litości.

    • Anonim

      @jakubszczsny:disqus
      Wzywam Cię, bo Grześka M nie mogę z tego wpisu. Prośba jak wyżej.

    • doogopis

      Poważna sprawa!

    • Prkr

      Wiedziałem że mi czegoś brakuje na forum. Typa pod nickiem na literę n…. Wiadomo co z nim? Wakacje od szkoły i neta?

    • doogopis

      A nie wiem! Ciężko stwierdzić!

    • Anonim

      W zamian masz płaskoziemca. On też ciekawe bajki opowiada. I to z obrazkami.

    • Prkr

      nie zwróciłem uwagi na typa, ale to nadrobię….

    • Samuraj

      To jest dziadek więc z tą szkołą to nie szalej.

    • Prkr

      na naukę (jak widać) nigdy nie jest za późno :)

  • Adrian Nyszko

    Dzisiaj i tak już nie nabiją dużo pieniędzy, nie to co kiedyś paredziesiąt zł za pare mb. A te ochronne szkiełka to pic, dorośli nieraz kompletnie niechlujni są i rozbijają te ekrany jakby telefony pierwszy raz do ręki brali, a co dopiero dzieci

    • Tomasz Dominik

      Ja swoje córce przez rok dałem już trzy telefony każdy niby jej wypadł przez przypadek Samsung Galaxy S4 potem Sony Z1 teraz ma LG K4 miała nowego to już szybka do wymiany i powiedziałem jej że kolejny dostanie dopiero za rok i koniec już litości. Co ona mi powiedziała na to że trudno i tyle. Następny jaki bym jej kupił to będzie NOKIA 3310.

  • Usher

    Autor zwrócił uwagę, że ktoś potrafił zgubić spodnie, więc może lepiej byłoby podać nie cenę telefonu w złotówkach, tylko jej przelicznik w spodniach, np. „wystarczająco dobry telefon kosztuje 5 razy więcej niż spodnie”.

  • MDW

    Mój „ludzik” dostał mojego starego iPhona4S, który wart jest dzisiaj poniżej 100 zł. Chyba nie przesadziłem? :)

    Aaa i nie dostał go z okazji początku szkoły tylko na wakacje. Przydał się podczas wakacji wieeele razy i kilka wręcz uratował „tyłek”. Zwykły telefon to nie jest nawet 5% możliwości nawet takiego staruszka jak iPhone4S. Szkoda sobie czymś takim tylko do dzwonienia obciążać kieszeni. :)

  • Samuraj

    Już tłumaczę dlaczego są tutaj błędy myślowe.
    Sądzę, że błędem jest pomijanie 2-3 letnich flagowców. Są one przeważnie lepszym wyborem jeżeli chodzi np. o aparat fotograficzny.
    Kolejnym jest sugerowanie, że oferty prepaid są takie super.
    Naużerałem się z dwoma opami w tej kwestii i jeszcze nigdy takiego bajzlu w zarządzaniu stanem konta od dziecka nie zaznałem.
    Od czasu gdy po prostu wziąłem mu abonament za 25zł bez limitu rozmów i SMS i MMS + 5GB pakietu w PL + 2,6GB pakietu w UE.
    Płacę miesięcznie 25zł i koniec, kropka. Spokój i cisza.

    Młody ma flagowca sprzed 3 lat (HTC M8) i wszyscy są zadowoleni. Lenovo K6 i inne „nowoczesne” średniaki nie ma do niego startu.

    PS. Warto dzieciakowi sprezentować potężny powerbank. Tak często jak dzieci to nikt nie ładuje smartfona.

  • Najpierw zwykły guzikowiec tj. stara-nowa Nokia 3310, niech pokaże, że potrafi dbać o sprzęt. Potem używana Motka z usunietym systemem – jak chce mieć telefon niech sam sobie go naprawi. Dopiero po takim początku można pomyśleć o kupieniu smarkowi czegoś z wyższej półki. Jeśli od samego początku będziemy dziecko obsypywać drogimi prezentami to się na tym przejdziedziemy na stare lata.

    A od kiedy dać dziecku telefon? Im wcześniej tym lepiej – to w końcu fajny gadżet, a wiadomo, że nic tak nie buduje przewagi rodzica nad potomstwem jak moc zabrania ulubionej zabawki ;-)

  • lasith

    przydałyby sie jeszcze jakies propozycje takich telefonów, nie za drogich ale też funkcjonalnych, w koncu po co dziecko ma się męczyć z jakimś paściem

  • kasia

    moim zdaniem lenovo K6 idealnie nada się dla dzieciaków, prosty w obsłudze i w bardzo dobrej cenie

  • anonimowy

    lenovo k6 sprawdzi się idealnie – tani, prosty w obsłudze i funkcjonalny