smart fortwo electric drive - zdjęcie 4
53

Smart fortwo electric drive: czy 160 km zasięgu w elektrycznym samochodzie wystarczy do miasta?

Już kilka miesięcy temu mogliście przeczytać test elektrycznego samochodu smart fortwo electric drive. Większość kwestii sprawdziłem na francuskich drogach, gdzie go po raz pierwszy testowałem, ale nie było wtedy sposobności by zweryfikować zapewnienia producenta w kwestii maksymalnego zasięgu tego samochodu. Niedawno przetestowałem elektrycznego smarta w Polsce i przy okazji sprawdziłem jego użyteczny zasięg: producent deklaruje 160 km, ja przejechałem 161 i zostało jeszcze trochę energii w akumulatorach. Czy jest to wystarczające do jazdy po mieście?

W moim pierwszym tekście zadeklarowałem, że smart fortwo electric drive moim zdaniem ma więcej sensu niż inne auta elektryczne. Wynika to oczywiście z wyjątkowego charakteru tego samochodu. Jest on bardzo mały, niezwykle zwinny, a w wersji elektrycznej bardzo cichy i żwawy. Testy na polskich drogach były o tyle ważne, że można sprawdzić samochód na dobrze znanych odcinkach i mieć punkt odniesienia do wcześniej testowanych pojazdów. W przypadku elektrycznego smarta chodziło też o sprawdzenie deklaracji producenta w odniesieniu do zasięgu tego samochodu.

smart fortwo electric drive - wygląd z tyłu

160 km deklarowanego zasięgu

smart fortwo eletric drive ma akumulatory o pojemności 17,6 kWh, co jak na dzisiejsze standardy zdecydowanie nie jest wartością imponującą. Dla porównania BMW i3 w wersji 94 Ah ma 27,2 kWh. Symbolicznie więcej ma Hyundai IONIQ electric. Czy jednak wspomniane 17,6 kWh to mało dla samochodu, który ma zapewniać mobilność w mieście?

Podczas testu smarta fortwo electric drive przez kilka dni użytkowałem go jak przeciętny mieszkaniec Warszawy. Kilkanaście kilometrów do pracy, popołudniowy powrót do domu, dwa razy wybrałem się na dodatkową jazdę wieczorem – sklep/odwiedziny znajomych. Efekt? W ciągu 3 dni przejechałem 90 km i zużyłem mniej więcej 75% energii zgromadzonej w akumulatorach. Nie była to jazda oszczędna – zwykle mi się śpieszyło, a charakterystyka tego samochodu zachęca do dynamicznego przemieszczania się po mieście. Jak więc widać: do ładowarki musiałem podłączyć auto dopiero trzeciego dnia.

smart fortwo electric drive - niewielkie wymiary samochodu

smart fortwo electric drive - zdjęcie 1

Oprócz powyższego testu wykonałem oczywiście pomiar maksymalnego zasięgu. Rano odłączyłem samochód od ładowania i wyruszyłem w trasę – tym razem oszczędnie, przewidując sytuację na drodze. W trakcie pomiaru miałem skrajnie różne warunki pogodowe: najpierw upał, a później ulewa. Ale po jazdach trwających blisko 5 godzin dotarłem do końca pomiarów: 161 km i wciąż 5% energii zgromadzonej w akumulatorach. Część trasy jechałem z włączoną klimatyzacją, która wcale nie odbiera dużo zasięgu – pomaga bowiem akumulatorom utrzymać optymalną temperaturę. Wygląda więc na to, że deklaracje producenta pokryły się z rzeczywistością.

smart fortwo electric drive na co dzień

Temat ten w znacznej mierze omówiłem już w poprzednim materiale. Test smarta fortwo electric drive na polskich drogach jeszcze bardziej przekonał mnie, że ten niepozorny, mały samochód ma zaskakująco dużo sensu właśnie w wersji elektrycznej. Już tradycyjnie napędzany smart jest niezwykle zwinny i w mieście pozwala na bardzo sprawne poruszanie się między samochodami – gdy tylko nie ma stojącego korka, jazda może przypominać tą znaną z motocykli. W wersji elektrycznej dochodzi do tego niezwykle duża zrywność i dobre przyspieszenie do około 80 km/h.

smart fortwo eletric drive ma również inną przewagę nad tradycyjną odmianą: nie ma głośnego i warczącego silnika, który w dodatku przenosi całkiem spore wibracje na karoserię. Pozbyto się też wolno działającej automatycznej skrzyni biegów, która odbierała sporo frajdy z jazdy tym samochodem. smart od samego początku powinien mieć napęd elektryczny.

Zawieszenie jest raczej sztywno zestrojone. Przy takim rozstawie osi to konieczne. Dzięki temu smart prowadzi się pewnie, aczkolwiek nie próbuje ukrywać faktury nawierzchni po której właśnie jedziemy. Na uwagę zasługuje niesamowicie duża zwrotność tego samochodu. Wyobrażacie sobie zawracanie na trzy na tej wąskiej drodze? W smarcie nie ma z tym żadnego problemu:

smart fortwo electric drive - zdjęcie 2

Są też i wady smarta fortwo jako takiego: brak możliwości regulacji kolumny kierownicy, przeciętna jakość materiałów w środku i raczej mało funkcjonalny i powolny system multimedialny. Do tego samochodu albo się pasuje, albo akceptuje się taką pozycję za kierownicą. Dla osób o wzroście między 1,55 a 1,8 m powinno być jak najbardziej w porządku. Dla mnie kierownica była już trochę zbyt daleko, ale też na krótkich, miejskich odcinkach nie było to przesadnie dużym problemem.

smart fortwo electric drive w środku - kierownica

Sterowanie klimatyzacją w smart fortwo electric drive

Widok okiem kierowcy na wnętrze smarta fortwo electric drive

Przednie fotel w smart fortwo electric drive

smart fortwo electric drive - bardzo krótki rozstaw osi

Czy 160 km to wystarczający zasięg?

Na powyższe pytanie normalnie odpowiedziałbym: nie. Ale w przypadku elektrycznego smarta mamy do czynienia z autem w 100% stworzonym do miasta. To jest auto, którym dojeżdżamy codziennie do pracy, może odwieziemy jeszcze dziecko do szkoły, ale to wszystko. Nawet w Warszawie – w zasadzie najbardziej rozległym Polskim mieście – trzeba się mocno postarać by w takim scenariuszu użytkowania przejechać więcej niż 50-60 km dziennie. Ja na pokonanie tego typu dystansu potrzebuję zwykle minimum dwóch dni. Oznacza to, że smarta można podłączać do ładowania nie częściej niż co drugi dzień, a w wielu przypadkach wystarczy nawet co 3-4 dni. To oznacza, że nawet tak skromny, wydawać by się mogło, zasięg jest w zupełności wystarczający do użytkowania w mieście.

Nikt bowiem nie próbuje zrobić z tego smarta auta do podróżowania poza miasto. Wówczas nawet potrojenie zasięgu okaże się niewystarczające. To samochód, który niemalże zawsze jest drugim lub trzecim autem w rodzinie (potwierdzają to zresztą statystyki), więc elektryczny smart jako sposób na oszczędny i bardzo sprawny środek komunikacji na dystansie dom-praca-dom jest naprawdę świetnym rozwiązaniem.

smart fortwo electric drive - auto miejskie

Do tego cena, która umożliwia kupno tego auta poniżej 100 tys. zł – dokładnie od 94 500 zł. Przypomnijmy ceny innych „elektryków”: BMW i3 od 160 tys. zł, Renault Zoe od 122 tys. zł, Nissan Leaf od 128 tys. zł, zaś elektryczny Hyundai IONIQ kosztuje już prawie 150 tys. zł. Wymienione przeze mnie samochody są w znakomitej większości bardziej przestronne, szybsze i mają bardziej okazały zasięg, ale czy naprawdę są to niezbędne elementy w aucie, który ma Wam służyć do codziennego dojazdu do pracy?

Właśnie dlatego uważam, że smart fortwo electric drive dla wielu potencjalnych użytkowników ma wbrew pozorom więcej sensu niż pozostałe auta elektryczne. Nie próbuje on bowiem zastąpić pierwszego auta w rodzinie i nie udaje, że można się nim wybrać na wycieczkę w Bieszczady. To auto do miasta i w mieście sprawdza się idealnie, gdzie 160 km zasięgu w zupełności wystarcza.

smart fortwo electric drive - zdjęcie 3

  • Molimo

    Do miasta idealny ale cena… Prawie 100 tyś. to wciąż cena zaporowa moim zdaniem jak na tego typu samochód.

  • puchatek2

    a ile ma gwiazdek w teście ncap

    • Extreeme

      Cztery i nie otrzymał pięciu tylko ze względu na braki w wyposażeniu aktywnych systemów bezpieczeństwa https://www.euroncap.com/en/results/smart/fortwo/7894

    • Miensozaurus Rex

      Googla ci wyłączyli? :P

    • Extreeme

      To pytanie do mnie?

    • Miensozaurus Rex

      Nie. Miskliknąłem ;)

    • Qba

      To kiepsko, bo byle Polo ma takie systemy.

    • Zwito

      Set razy bezpieczniejszy niż nie jeden ulep jeżdżący po polskich drogach z dumnym znaczkiem BMW … Smarty od początku były bardzo dobre pod tym względem, polecam oglądnąć ten filmik – https://www.youtube.com/watch?v=9iKGfo1wmOM

  • Tomek Niewinnian

    to ja już bym wybrał WKD, które jest w tle jednego zdjęcia :)

    • Andrzej Śliwa

      Jesteś pewien że przełkniesz również pasażerów tego WKD? :)

    • Robert M

      Taki elektryk wyjdzie taniej w eksploatacji miejskiej niż karta na wkd;) Tylko w zakupie lipa :/

  • Arrczi

    Fajny :)
    Cena jeszcze o jakieś 30 tys. PLN za wysoka jak na samochód miejski. Poczekamy jeszcze kilka lat na akceptowane ceny przez Kowalskiego.

  • Igo

    Jakby kosztował z 50 tyś, czyli tyle ile przeciętne auto klasy B, to jako drugie auto do miasta miałby sens

    • Extreeme

      Też chciałbym mieć taką cenę ale bądźmy realistami, auta elektryczne swoje kosztują

    • Dr. Zło

      Dokładnie, przy takiej cenie chętnie bym go kupił jako drugi samochód a tak, cena zaporowa.

  • Miensozaurus Rex

    Ciężka sprawa. Sto tysięcy, nawet za elektrycznego Smarta to przesada i chyba lepiej byłoby przeznaczyć te pieniądze np. na hybrydową Toyotę Yaris.

  • Ari

    Jak go ładować w mieście?

    • Extreeme

      W większych miastach masz najczęściej darmowe punkty ładowania

    • Ari

      I to ładowanie trwa 6h na ‚quick-charging stations’. Jak ma się jakiś opcjonalny sprzęt i ładowarkę z nim zgodną to 1h (nie wiem, czy takie coś zwykle jest w miastach).
      Ale nawet jak 1h – co 3 dni musisz gdzieś zostawić samochód na 1h. O ile nie masz tego w domu lub pracy, to jak dla mnie dyskwalifikuje to ten samochód.
      O wersji 6h to nawet nie ma co mówić…

    • Extreeme

      Chyba nie do końca. 6 h jest z 230v, a ze słupka powinno być według producenta 3,5h

    • Ari

      https://www.smart.com/id/en/index/smart-fortwo-electric-drive/charge-management.html

      230V – 7h
      słupek – 6h
      opcjonalny sprzęt i ładowarka – 1h.

      3.5h to nadal bardzo dużo czasu. Zostaje tylko, jak jesteś w pracy, albo w domu, bo nikt chyba nie spędza tyle czasu w centrach handlowych, czy gdzieś, szczególnie co 3 dni.

    • Daniel Markiewicz

      ale w czym problem? samochód i tak stoi, pozatym w centrach handlowych ładowarki z reguły są ciut szybsze niż te 3KW

    • Ari

      Wg Smarta publiczne ładowarki będą go ładowały 6h.
      Czyli to nie problem przyjeżdżać co 3 dni na 6h (czy niech będzie 3,5h) do centrum handlowego?
      Rozumiem takie auto, jak się ma garaż z prądem – wracasz, podłączasz i zawsze jest naładowany.

    • Daniel Markiewicz

      a widziałeś kiedyś sensowne informacje od producenta? przeważnie to jest zwykła propagadna i PR.
      Bateria w Smarcie ma kolo 18KWh i ładowarke 3,3KW, oraz opcjonalnego wallboxa 6,6KW oraz opcjonalną możliwość ładowania prądem trójfazowym 22Kw. Dane autor pewnie wziął z brytyjskiej wersji strony więc prezentowane są dla przecietnego brytyjskiego użytkownika który nie ma pojęcia o mocy ładowania, oporach, wydzielaniu ciepła itp. jak sie dorwiesz do obwodu 16A w którym nic nie chodzi innego to naładujesz sie w 6h, jak pojedziesz na stacje benzynową która ma 22kW to naładujesz sie w 45minut. zakładając oczywiście że przyjedziesz z pustą baterią której nikt raczej nie robi. Tyle że na zachodzie większość ładowarek to właśnie 22kW, więc jedziesz na zakupy do losowego centrum i wyjeżdzasz z pełną baterią. a w domu w garazu samochód stoi wiele godzin więc zawsze wyjeżdzasz z pełną baterią. i Dla takich ludzi jest ten miejski samochód.

    • Robert M

      No to akurat przy miejskim samochodziku nie jest problem, zostawiasz na noc i rano jest naładowany. Większym problemem jest dostępność gniazdka. Nie każdy ma garaż.

    • Andrzej Śliwa

      Racja. Sądzę jednak że jeśli kogoś stać na drugie auto za 100K to garaż z przyłączem do sieci elektrycznej też ma :)

    • Robert M

      No niekoniecznie. Wbrew pozorom te 100 000 pln to wcale nie jest tak dużo. Niewielkie mieszkanie w Warszawie czy Krakowie kosztuje wielokrotność tego, niekoniecznie jest tam miejsce postojowe z dostępem do prądu.

    • Daniel Markiewicz

      ale nadal mówimy o miejskim samochodzie jako drugie auto tylko do jazdy po mieście za 100tys zł którego tę samą wersje spalinową kupisz za 50tys (smart for two od 46tys, smart for two ev 99tys)

    • Robert M

      Ech. Smart, jak i wiele małych samochodów jest przeszacowany mocno. Ale chodzi mi o to, że nie każdy kogo stać na Smarta, mieszka w domu z garażem. I dostęp do tego gniazda z prądem bywa mocno utrudniony.

    • Andrzej Śliwa

      Wallbox to nie słupek w mieście. Słupek ma zwyikle około 4 kW mocy to blisko drugie tyle co masz z sieci domowej

    • airhead

      raczej tylko dla właścicieli garażu

  • Pilaninek90

    Do miasta super sam sie aktualnie zastanawiam nad smartem (1gn) do dojazdów do pracy. Tylko jak tak czytam to benzyna ma niską żywotność a diesel…? No właśnie lada moment dieslem nie wjadę do centrów miast wiec odpada

    • Gryzlii

      Ponoć wystarczy zrobić remont i masz spokój na 100-150K km

  • hinja99

    To już lepiej samemu sobie zrobić rower elektryczny który poleci to 90, na miasto ideał a za resztę można sobie sprawić jakiegoś mustanga

    • Gryzlii

      Zaciekawiłeś mnie tym „bezpiecznym” środkiem transportu. 90 km/h na rowerze :E

    • hinja99

      Jak się ma dobre opony, zawieszenie np marzocchi oraz przede wszystkim hamulce hydrauliczne to jest to bezpieczne (najlepiej zrobić na bazie jakiegoś dh) a nie jakiś supermarketowiec nowy za 2000 😂

    • Robert M

      A ile taki rower będzie kosztował?

    • hinja99

      5k około na średniego używanego dh i ze 2k na zestaw z amazona

    • Daniel Markiewicz

      nie karm trola, moj kolega w opowieściach zrobił 1500km rowerem jednego dnia i rozmawiając z żoną przez komórke wyprzedzał kolarzy szosowych (góralem)

    • Robert M

      :)) A gwiazdy się rozmazywały;)

    • Daniel Markiewicz

      no dokładnie, unia i Polskie prawo nie pozwala na jazde rowerem wspomaganym silnikiem powyżej 250W i prędkością powyżej 25km/h. sam mam eco bike który przekracza te wymagania i jazda ścieżką rowerową powyżej tej prędkości to walka o życie moje i ludzi dookoła mnie. Ulicą rzeczywiście jedzie się lepiej z prędkością zbliżoną do samochodów, ale na pewno wyprzedzanie rowerem samochodu to proszenie się o wypadek

    • Robert M

      25/h to się da na płaskim siłą mięśni osiągnąć, jadąc do pracy rowerem po drodze mam górkę, z której bez problemu można przekroczyć 60. Z tym, że nie wyobrażam sobie hamowania z takiej prędkości, kilka razy miałem spotkanie z kierowcą z bocznej uliczki, teraz zwykle nie przekraczam tam 40 :D

    • Daniel Markiewicz

      no ja jadąc 35km/h ulicą, to zamiast rozglądać się dookoła co mnie chce rozjechać patrze pod koła żeby omijać studzienki, średnio bezpieczne, no ale koleś mówi o 90km/h spoko :D

    • hinja99

      Gościu jak masz zawieszenie to tej studzienki nawet nie poczujesz, wejdź na YT wpisz sobie downhill a potem pomysł co by było jakbyś dodał napęd elektryczny

    • hinja99

      Jak się nie potrafi opanować rowera to lepiej na niego nie wsiadać, kto powiedział że musi być zgodny z prawem ? Plus jest taki że zawsze można sobie skrócić drogę schodami czy innymi wielkimi przeszkodami 😂

    • Daniel Markiewicz

      noo i jeszcze zakładasz że kierowcy będą sie spodziewać wyprzedzającego ich rowerzysty którego nawet dobrze w lusterkach nie widać, gratuluje głupoty. na szczęście zderzając się z samochodem jedynie zarysujesz mu lakier, sam zginiesz na miejscu

    • hinja99

      Nic o wyprzedzaniu nie powiedziałem, a jak będę musiał to sobie wskoczę bunny hoppem gdzie na trawnik obok i objade twoje golfa dwa razy. Tu macie przykład takiego rowera: https://youtu.be/zEdETIjfngo

  • Michael

    Sam jeżdżę 10 km do pracy, głównie stoję w korku. Takie auto byłoby idealne dla mnie. Tylko cena trochę wysoka :(

  • radeon hade

    Jestem za elektrykami ale w polaczkowie to jeszcze długa droga do tego żeby takie auto kupić i mieć gdzie naładować akumulatory po drodze

    • Daniel Markiewicz

      w polaczkowie nie ma to znaczenia bo nas nie stać na dowolny samochód z salonu, obojętnie czy spalinowy czy elektryczny

    • Andrzej Śliwa

      Akurat sprzedaż w Polsce rośnie w tempie chyba najwyższym w Europie

    • Daniel Markiewicz

      bo odkryliśmy leasing? pozatym przyrost od zerowego poziomu to rzeczywiście procentowo wygląda nieżle, ale w cyfrach to już jest masakra. zwłaszcza jeżeli chodzi o auta prywatne a nie firmowe

    • Robert M

      Niektórych stać, niektórych nie. Życie.